Uzależnienie od drugiej osoby

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Uzależnienie od drugiej osoby

przez PsychoQuest 04 sty 2013, 09:08
Candy14 napisał(a): No ale wynika z tego, ze Ty nic nie zrozumiales skoro wracales i zadna zmiana w Tobie nie zaszla wiec niby co i WAS mialoby sie zmienic? Ty zostales tak samo naiwny...ona tak samo zaburzona...


Dwojako można oceniać, i zrobiłem i nie, wiadomo ja sam dla siebie obiektywny w 100% nie będę, ale myślę, że dość sporo zrobiłem, ja w tym czasie zdążyłem być 3 razy u psychologa, odstawiłem alkohol ...
Próbowałem zawsze rozmawiać na spokojnie, bez awantur, ale co z tego .. jak do tanga trzeba dwojga ...

Ale spokojnie wyleczę się z czasem, po wyżalam się, i mi przejdzie :)
Offline
Posty
151
Dołączył(a)
02 paź 2012, 14:01

Uzależnienie od drugiej osoby

Avatar użytkownika
przez Candy14 04 sty 2013, 13:54
Dwojako można oceniać, i zrobiłem i nie, wiadomo ja sam dla siebie obiektywny w 100% nie będę, ale myślę, że dość sporo zrobiłem, ja w tym czasie zdążyłem być 3 razy u psychologa, odstawiłem alkohol ...

chodzilo mi bardziej o to czy zrozumiales co robiles zle ? :) Bo wybaczanie nieustanne to tez blad
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Uzależnienie od drugiej osoby

przez PsychoQuest 04 sty 2013, 15:05
Candy14 no ja wiem, że z mojej strony na pewno uzależnienie od alkoholu, sporo namieszało :(

Co robiłem źle, też zapewne w jakiś sposób manipulowałem, wchodziłem w te gry, i odbijałem piłkę ...

Robiłem źle, bo w imię miłości i jej zazdrości z wielu rzeczy rezygnowałem, odmawiałem sobie, aby było dobrze, najgorsze to, że i tak nie było, zawsze coś, zawsze ktoś ....

Na dzień dzisiejszy ciężko jest mi to jednoznacznie, ocenić na pewno wiem, że mogłem być lepszy, i powinienem szanować siebie, a skoro nie szanowałem, to jak ktoś mógł mnie szanować itp.

Wiele tego jest niestety, i pewnie dlatego tak boli i siedzi w głowie ...

Bo przecież wiadomo, że najprostszym było by wyjść z założenia, że to głupia zdzira, nie przejmować się i iść dalej ...

Ale tak sobie myślę, że to nie po to się wydarzyło, by po prostu przejść sobie obojętnie z tym do porządku dziennego ...



Najgorsze jest to, że są momenty gdzie strasznie mnie ciągnie do niej, a jednocześnie mówię sobie, że to bezsensu, przecież nawet nie jestem wstanie ocenić co jest prawdą a co nie ... wiec po co, niepewność już na zawsze pozostanie ....

Czasem mi się wydaje, że ja mam w sobie jakieś kobiece instynkty, i to wszystko przeżywam jak kobieta ... :(

Ps. Szkoda, że nie ma jakiegoś takiego chatu czy coś w ten desen, w takich chwilach fajnie by było, trochę bardziej live porozmawiać sobie z Wami ...
Offline
Posty
151
Dołączył(a)
02 paź 2012, 14:01

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Uzależnienie od drugiej osoby

Avatar użytkownika
przez carola 04 sty 2013, 15:38
Jak tak sobie poczytałam ten wątek, to doszłam do wniosku, że też niedawno zakończyłam związek, w którym byłam uzależniona od tej drugiej osoby. Też myślałam non stop przez pryzmat jego postrzegania i wartości. Jak spotykałam kogoś znajomego to nawet, o zgrozo, mówiłam tylko o tym, co u niego w pracy, że jest zły, że ma problemy itp. Nic o sobie...
http://nieproszony-gosc.blog.onet.pl/ - mój blog o NN w moim życiu. Zapraszam

'Kiedy życie daje ci cytryny, nie rób lemoniady! Wścieknij się! "Nie chcę twoich głupich cytryn!"'
Avatar użytkownika
Offline
Samodestruktorka
Posty
394
Dołączył(a)
03 sty 2009, 22:33
Lokalizacja
okolice Szczecina

Uzależnienie od drugiej osoby

Avatar użytkownika
przez Candy14 04 sty 2013, 15:55
Bo przecież wiadomo, że najprostszym było by wyjść z założenia, że to głupia zdzira, nie przejmować się i iść dalej ...


Fakt ..najprostszym ale nie najmadrzejszym. Z takiego zwiazku mozna wyciagnac wiele rzeczy dla siebie. Zobaczyc co robilismy nie tak, gdzie nie postawilismy granic i pozwolilismy zeby druga osoba swoimi jazdami niszczyla to co staramy sie zbudowac.
Kiedy sie rozwiodlam bylam strasznie rozzalona i cala wine zwalalam na bylego meza. Bo przeciez ja bylam taka dla niego dobra, tak sie staralam, tak go kochalam. Musialo minac sporo czasu zanim zrozumialam SWOJE bledy. Bycie za dobrym to blad, bycie za uleglym dla swietego spokoju to blad, kochanie za dwoje to blad, pozwalanie zamykac sobie usta krzykiem to blad, duszenie w sobie emocji zeby byl spokoj to blad.
W nastepnym zwiazku nie popelniam juz tych bledow.
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Uzależnienie od drugiej osoby

przez PsychoQuest 04 sty 2013, 16:05
Candy14, masz 100% racji.

Wiem, napewno jaki już nie bede w kolejnym związku, na co nie pozwolę, i wiem jedno, że nie zrezygnuje z siebie, swoich pasji, hobby, tego co sprawia mi przyjemność.

Ex takowych pasji nie miała, żadnego hobby i pewnie stąd tak bardzo walczyła, abym ja też nie miał, no i w końcu ich nie miałem.

Ja akurat nie zwalam winy na nią, chyba nawet częściej ją usprawiedliwiam jak obwiniam, na tą chwilę nawet jakby załącza mi się współczucie dla jej cierpienia sama ze sobą, chyba dlatego, że sam wiem co czuje, i co czułem.
Offline
Posty
151
Dołączył(a)
02 paź 2012, 14:01

Uzależnienie od drugiej osoby

Avatar użytkownika
przez bittersweet 04 sty 2013, 17:41
Ja akurat nie zwalam winy na nią, chyba nawet częściej ją usprawiedliwiam jak obwiniam, na tą chwilę nawet jakby załącza mi się współczucie dla jej cierpienia sama ze sobą, chyba dlatego, że sam wiem co czuje, i co czułem.
Takich rzeczy nie ma co rozkminiać w kategoriach winy. Jeśli dojdziesz do wniosku, że Ty zawiniłeś, to będziesz chciał do niej wrócić. Bo będziesz uważał, że jak sie poprawisz to Wam wyjdzie. Jak ją obwinisz to nie będziesz miał motywacji do pracy nad sobą, bo to ona jest ta zła a nie Ty.... Współczucie to tez pułapka, za chwile będziesz chciał ją pocieszyć i uratować przed sama sobą.
Przecież oboje jesteście dorośli i każde samo odpowiada za swoje życie i uczucia. Nikt nikogo nie naprawi i nie uszczęśliwi, każdy sam to musi zrobić.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Uzależnienie od drugiej osoby

Avatar użytkownika
przez Candy14 04 sty 2013, 17:54
Wiem, napewno jaki już nie bede w kolejnym związku, na co nie pozwolę, i wiem jedno, że nie zrezygnuje z siebie, swoich pasji, hobby, tego co sprawia mi przyjemność.

:great: o to chodzi
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Uzależnienie od drugiej osoby

przez PsychoQuest 04 sty 2013, 18:33
bittersweet, tyle to ja wiem, wytłumacz to mojej podświadomości :)

Candy14, o ile będzie :) bo coś czuje, że na jakiś czas jestem dość porządnie wyleczony :) Najpierw musi zniknąć jedno, by pojawić mogło się drugie :)
Offline
Posty
151
Dołączył(a)
02 paź 2012, 14:01

Uzależnienie od drugiej osoby

Avatar użytkownika
przez bittersweet 04 sty 2013, 19:07
PsychoQuest, niestety nie potrafię dotrzeć do Twojej podświadomości :mrgreen: . Ale Ty możesz to zrobić, w czasie regresji, hipnozy albo pisania afirmacji. Nieraz juz o ty mówiłam na forum.
Natomiast logika się przydaje, choćby po to, żeby zdawać sobie sprawę, czego nie powinno się robić. Emocje, które wtedy powstają, to zupełnie coś innego, ale wiedza świadoma i racjonalna jest niezbędna. Tak samo jak alkoholik /wybacz porównanie/ powinien wiedzieć, czym grozi uzależnienie i co to jest.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Uzależnienie od drugiej osoby

przez PsychoQuest 05 sty 2013, 10:16
bittersweet, Wybaczam :)

Wczoraj byłem ze znajomymi w jednym lokalu, niestety ów pani ex, też się pojawiła, odwalając różne szopki, celem wbudzenia zazdrości.

I zauważyłem jedną małą różnice, zapewne gdybym był pod wpływem, to ch*j by mnie zapewne strzelił, i coś mógłbym odwalić, ale że byłem całkowicie trzeźwy, to zrobiłem wszystko by nie okazać żadnego zainteresowania jej obecnością czy jej osobą.
Ona za to wstawiona, jak zwykle ... :)
Offline
Posty
151
Dołączył(a)
02 paź 2012, 14:01

Uzależnienie od drugiej osoby

przez mariakow12 10 sty 2013, 15:06
ja mam to samo :(
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
10 sty 2013, 14:35

Uzależnienie od drugiej osoby

przez lunna 14 sty 2013, 23:05
To dziwne, byłam w watku związek z alkoholikiem....a uznałam, ze jestem uzalezniona od niego. Wspaniałomyslnie mnie zostawił a ja...pisze maile, smsy i martwie sie czy sobie radzi;/
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
29 wrz 2009, 19:29

Uzależnienie od drugiej osoby

Avatar użytkownika
przez mark123 27 maja 2013, 03:04
Ja chyba jestem częściowo uzależniony od swojej matki. Może nie typowo emocjonalnie, bo nie kocham jej, ale pod takim kątem, że ona podejmuje za mnie decyzje, rozwiązuje niektóre problemy, bo ja nie umiem. I na chwilę obecną mam wrażenie, że jak jej braknie, to mogę skończyć pod mostem, bo ja w sumie nic nie umiem z życiowych spraw.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10120
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do