Przyjaciel Uzależniony od Narkotyków

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Przyjaciel Uzależniony od Narkotyków

przez Hayper 18 lis 2012, 02:27
On zawsze był inny niż wszyscy. Wyobcowany, specyficzny, bezczelny, zamknięty w sobie... mimo wszystko gonił do tego aby stać się jak najbardziej normalnym i zaimponować całej reszcie. Jest piekielnie inteligentny.

Przenieśli go do innej szkoły, bo sprawiał za dużo kłopotów. "Katolicka szkoła z zasadami". Na nieszczęście było tylko jeszcze gorzej. Ćpanie. Zaczynał tak jak my wszyscy. Czemu mówię "my wszyscy"? Naprawdę nie ma młodzieży, która nie pali marihuany, albo nigdy nie próbowała. Nie ma. Dla większości nas jest to tylko dodatek, nieodłączny atrybut dorastania, jednak dla nielicznych osób jest to bilet w jedną stronę. Piekło. Opowiadał mi o tym wszystkim, jego wiedza na temat narkotyków jest imponująca. On zawsze mówi w ten dziwaczny sposób, jak psychol, a kiedy opowiada mi o tych wszystkich narkotykach które próbował i które jeszcze ma zamiar spróbować przebiega mnie dreszcz. Wiem o nim niewiele, przynajmniej nie tyle ile chcę. Miał znacznie gorsze dzieciństwo niż ja. Matka była modelka, ćpunka. Ojciec nie lepszy. Gdy kiedyś dostała zapaści nakrył ją kocem i nie chciał wpuścić ratowników do domu tłumacząc że "żonie nic nie jest". "Ma" (bo tak go nazywam) to wszystko widział. Jego psychika jest bardzo mocno naruszona. Opowiadał o tym wszystkim co przeszedł tak beznamiętnie. O wszystkim tak się wypowiada. Zawsze ten nieśmiertelny ton obojętności. Czasem tylko zwracał się do mnie trochę czulej. Mam wrażenie że tylko ja dostrzegam że jest chory. Ostatnio kiedy pojechał do szpitala psychiatrycznego w celu odwiedzenia innego przyjaciela ćpuna, zamknęli go tam. Niestety na krótko. Pamiętam naszą pierwszą randkę. Naćpaliśmy się kodeiną. Mi nic nie było, on zapił to jeszcze alkoholem. Zaczął wymiotować w kinie, musiałam go wynosić. Pomógł mi jego przyjaciel, który choć też był zaćpany to nie aż tak bardzo. Nie wytrzymałam psychicznie, uciekłam. Do teraz nie mogę sobie wybaczyć, bo gdyby coś się stało? Wciąż ciąży na mnie wspomnienie kiedy przyszedł do mnie z kwiatami w ramach przeprosin i znów wymiotował. Mówił mi że tym razem zda do następnej klasy, że zacznie się uczyć, że skończy z ćpaniem. A ja głupia wierzyłam. Wciąż wysyłam do niego smsy, na które nie dostaję odpowiedzi. "Gdzie jesteś? Wszystko okey? Daj znak życia, martwię się." Nie pamiętam już pod którym numerem mieszka, poza tym braknie mi odwagi aby pójść do tego domu. Nasza wspólna przyjaciółka kiedyś powiedziała mi "zwróć uwagę na coś, jest pełno zdjęć jego rodziny, wszędzie, tylko jego zdjęcia nie ma nigdzie". Nie mam bladego pojęcia co robić, a przeczucie mi mówi że potrzebuje on pomocy i tak właściwie tylko ja mogę mu ją dać. Codziennie zasypiam otoczona lękiem że następnego dnia usłyszę od kogoś "Ma nie żyje".
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
18 lis 2012, 02:01

Przyjaciel Uzależniony od Narkotyków

Avatar użytkownika
przez silence_sadness 18 lis 2012, 02:36
Jawnie widac , ze ten chlopak potrzebuje pomocy..

Dziewczyno opanuj swoj lek i zacznij jak najszybciej dzialac..

Moze Ty jako jedyna masz na niego jakikolwiek pozytywny wplyw..
Porozmawiaj z nim , moze dzieki Tobie zgodzi sie na jakiekolwiek leczenie..
"Musimy czerpać radość z każdej chwili i głęboko w sercu mieć nadzieję, że dobrych momentów w życiu nigdy nam nie zabraknie."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2713
Dołączył(a)
03 lis 2012, 23:56

Przyjaciel Uzależniony od Narkotyków

przez eroica 18 lis 2012, 10:32
silence_sadness napisał(a):Dziewczyno opanuj swoj lek i zacznij jak najszybciej dzialac...


owszem, niech działa, ale w swoim własnym interesie - z opisu wygląda to na współuzależnienie
F31.8
mirtazapina 30 mg, kwetiapina 100mg, lamotrygina 100mg
Offline
Posty
224
Dołączył(a)
14 lut 2012, 17:03

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Przyjaciel Uzależniony od Narkotyków

przez Hayper 18 lis 2012, 12:47
Odpisał mi dziś.

Jest u Karoliny. To jak sam powiedział jedyna osoba którą kochał, kocha i będzie kochać. Powiedział mi że wykorzystał mnie, żeby zapomnieć o swojej prawdziwej miłości, przez którą ćpał i próbował się 3 razy zabić. Teraz jak stwierdza, jest szczęśliwy.

/cenzura/, nie mam już siły. Nożem w plecy.

Odpisałam mu. "Napisz jak już wrócisz żebym mogła Cię zabić. Wiesz że Cię kochałam?"

Nie wiem co jest ze mną nie tak. Kocham go, bo gdybym nie kochała, to nie wynosiłabym martwego z kina.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
18 lis 2012, 02:01

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do