Chcę wrócić do dragów...

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Chcę wrócić do dragów...

przez CichoCiemny 28 cze 2012, 23:38
beztwarzy, każde doznanie jest autentyczne, nie ważne czy pod wpływem jakiś substancji, emocji czy całkowicie "na trzeźwo" (czyli pod jakimś stałym poziomem neuroprzekaźników), więc może sprecyzuj o co Ci dokładnie chodziło? Bo w tym momencie jako "dragi" rozróżniasz wszystkie substancje psychoaktywne inne niż psychodeliki, czy tylko stymulanty, czy co?
Jeżeli chodzi o "zawieszenie" po psychodelikach to jest taka miejska legenda, dlatego znowu odsyłam do literatury, żeby lepiej poznać specyfikę tych substancji. Często się zdarza lęk przed kolejnym doświadczeniem psychodelicznym i to jest akurat uzasadnione (podobnie jak lęk przed samochodem po jakimś ciężkim wypadku), ale nie należy nazywać tego "zawieszeniem", bo to słowo kojarzy się zupełnie inaczej. Psychodeliki mogą "wywlec na wierzch" to co siedzi w podświadomości, często lepiej niż hipnoza, ale to już od pacjenta zależy czy coś z tym zrobi czy nie. Właściwie każde negatywne doświadczenie życiowe może powodować lęk przed podobnym doświadczeniem, ale odpowiednio przeprowadzona terapia po takim doświadczeniu prowadzi do zmiany myślenia o swoich lękach i oswojeniu się z nimi.
Offline
Posty
866
Dołączył(a)
19 lip 2011, 01:24

Chcę wrócić do dragów...

przez gdzie idziesz? 28 cze 2012, 23:43
beztwarzy napisał(a):Na psychodelikach z kolei o wiele łatwiej się "zawiesić", np przestraszyć czegoś we wnętrzu własnej podświadomości i potem bać się do końca życia.


"Zawiesić" :lol:

Bezedura. Urban legend.
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
18 cze 2012, 02:22

Chcę wrócić do dragów...

Avatar użytkownika
przez beztwarzy 29 cze 2012, 01:05
Pisząc, że wszystkie doznania są autentyczne potwierdzasz moje przekonanie, ale zaprzeczasz przekonaniom, które "wyczytałem". Myśląc o dragach chodzi mi o nielegalne (w Polsce) silne substancje psychoaktywne produkowane po to, aby każdy, kto je zażyje miał odlot, tym samym wzbogacając samego producenta typu. marihuana, haszysz, amfetamina, metamfetamina, ekstaza, LSD, grzyby halucynogenne, kokainę, bieluń itd... każdy z nich działa na umysł w jakimś stopniu stymulując go, więc nie kategoryzuję tego. A z zawieszeniem, to chodzi mi konkretnie o takie coś, że ktoś sobie na fazie coś uroi, co często jest wyolbrzymieniem nieistotnego faktu w jego głowie i na kilka lat traci kontakt z rzeczywistością, bo przeżył coś, po czym nie może w minimalnie znośnym stopniu funkcjonować. Nie rozumiem - legenda, bo nie ma tego w książkach, czy jak? Jeśli czegoś się nie przeżyło i o tym nie słyszało, nie znaczy, że tego nie ma. A współczesna literatura o tym nie mówi - wiem, bo przejrzałem kiedyś cały internet po tym, jak ktoś mi powiedział, że istnieje coś takiego, jak "zawias" jedyne wyjaśnienie tego, co się ze mną kiedyś stało. I wielu jest takich ludzi, którzy szukają pomocy, bo nie wiedzą co im jest. Zawias to jest niemożność skupienia się na więcej niż jednej konkretnej rzeczy, z tym faktem, że ta jedna rzecz, to zawsze ta sama rzecz wskutek czego człowieka nie postrzega istnienia niczego, poza tą jedną rzeczą na której się zaciął, jak zawieszony komputer. Podobno jest to możliwe tylko po halucynogenach, ale w praktyce ludzie się wieszają nawet po amfie, choć według psychologii to niemożliwe.

Tutaj kończy się wątek. Szanuję wasze stanowisko, ale każdy z nas posiada inne źródło wiedzy i jak widać odmienne zdanie (do czego każdy z nas ma prawo), a dalsza spekulacja do niczego nie prowadzi - nikt nikogo nie przekona, zwłaszcza, że temat wątku obejmował dylemat powrotu do uzależnienia lub "męczenia się" pozostając trzeźwym. W sumie sam ten temat skierowałem na inny tor. Dziękuję wam za włączenie do dyskusji i pozdrawiam :)
Dziś jest najpiękniejszym dniem...
www.pokochaczycie.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
04 mar 2010, 22:06
Lokalizacja
Opole

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Chcę wrócić do dragów...

przez CichoCiemny 29 cze 2012, 01:20
Źródła wiedzy typu "słyszałem, że znajomy znajomego ciotki kuzyna zrobił to i tamto będąc naćpanym" trzeba omijać szerokim łukiem. Warto najpierw poczytać specjalistyczną literaturę, badania, a dopiero potem doszukiwać się przyczyn zaburzeń psychicznych, które najczęściej sięgają głębiej w przeszłość danej osoby. Nawet trip-raporty trzeba czytać z przymrużeniem oka.
Straszenie "zawieszeniem się" zapoczątkowały kampanie anty-narkotykowe i ludzie, którzy jednocześnie nie mieli nic przeciwko, żeby alkohol i papierosy były legalne i zasilały państwo podatkami i akcyzą i jednocześnie powodowały największe szkody (indywidualne i społeczne) spośród większości substancji psychoaktywnych. Psychodeliki są jednymi z bezpieczniejszych substancji pod warunkiem, że używają je osoby rozsądne (i wyedukowane na ich temat) i w odpowiednich warunkach.
Grof badał LSD na własną rękę, podchodząc bardzo indywidualnie do każdego pacjenta (badając jego przeszłość i same sesje poprzedzając wielogodzinną psychoterapią, tak samo już po sesji psychodelicznej), a np. takie rządowe badania wyglądały w ten sposób, że zamykało się kogoś w ciemnym pomieszczeniu, przywiązywało pasami do łóżka i wtedy podawało mu się psychodelik. Mało kto w takich warunkach zachowywałby się radośnie. Niestety tamci "naukowcy" dobrze wiedzieli co robili i że dzięki swoim działaniom skutecznie odstraszą większość społeczeństwa od psychodelików, dlatego dużo ludzi bez podstawowej wiedzy ma o nich błędne wyobrażenie. A nie oszukujmy się, przeczytać kilka książek na ten temat to nie jest jakieś wielkie wyzwanie, niestety dużo ludzi woli wierzyć w to co gdzieś tam kiedyś usłyszeli bez sprawdzenia faktów. Już nie wspominając o tym, że nauka w szkole o "narkotykach" wygląda żałośnie, ale to już trochę inny temat.
Offline
Posty
866
Dołączył(a)
19 lip 2011, 01:24

Chcę wrócić do dragów...

Avatar użytkownika
przez sadi31 29 cze 2012, 16:46
narkotyki twarde i miekkie maja substancje chemiczne ktore moga uszkodzic nasz mozg - to tak najprosciej
Avatar użytkownika
Offline
Posty
363
Dołączył(a)
25 maja 2009, 19:29
Lokalizacja
Warszawa

Chcę wrócić do dragów...

Avatar użytkownika
przez Candy14 29 cze 2012, 17:09
Temat: Chcę wrócić do dragów...

a co Cie powstrzymuje?
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Chcę wrócić do dragów...

Avatar użytkownika
przez sadi31 29 cze 2012, 17:10

Avatar użytkownika
Offline
Posty
363
Dołączył(a)
25 maja 2009, 19:29
Lokalizacja
Warszawa

Chcę wrócić do dragów...

przez gdzie idziesz? 29 cze 2012, 18:06
beztwarzy napisał(a): z zawieszeniem, to chodzi mi konkretnie o takie coś, że ktoś sobie na fazie coś uroi, co często jest wyolbrzymieniem nieistotnego faktu w jego głowie i na kilka lat traci kontakt z rzeczywistością, bo przeżył coś, po czym nie może w minimalnie znośnym stopniu funkcjonować. Nie rozumiem - legenda, bo nie ma tego w książkach, czy jak? Jeśli czegoś się nie przeżyło i o tym nie słyszało, nie znaczy, że tego nie ma.


Legenda, bo tego nie ma. There's noł sucz ting - powiedziałby Amerykanin.
Przypomina mi to opowieść o rasiście z wielkim brzuchem, który nagle schudł. I jak schudł i zobaczył niezwykłą fakturę włosów na jajcach, to tak się wystraszył, że zmarł. :lol:
Jakaś to teoria z pogranicza psychologii i czegoś w stylu mistycyzmu, uj wi. Uwierz mi, z niejedną substancją miałem do czynienia i zaliczyłem kilka naście? dziesiąt? złych tripów podczas, których widziałem to i tamto. Nie ma czegoś takiego jak "zawieszenie" działania substancji. Można sobie popierniczyć obwody dopaminowe zwłaszcza stymulantami i doprowadzić do wybuchu psychozy. Ale jeśli chodzi o psychodeliki, to są one "niebezpieczne" dopóki działają - gdy przestają działać człowiek "wraca do siebie". Można jednak jebnąć wtopę towarzyską (przykładowo przejściowy stan psychotyczny na LSD, który nie jest niczym niezwykłym) i jeśli ma się pojebanych i nietolerancyjnych pseudo-kumpli, którzy później piętnują daną osobę - wtedy dochodzi do "zawieszenia". Właśnie taką historię zawieszenia znam. Gość sie ponoć tak zawiesił, że na zawsze normalnie - mówili. Dzisiaj siedzi na wyspach, ma żonę, dziecko i dorobił się stanowiska kierowniczego (kończył szkołę z angielskim), trzepie kapuchę i już tu nie wróci. Taka historia o tym, jak koleś się "odwiesił". Najlepiej dobrze dobierać znajomych, wtedy ryzyko "zawieszenia kwasa" minimalizuje się. :P

-- 29 cze 2012, 18:37 --

P.S. Tez na pewno nie przeczę, że jeśli ma się wrodzone predyspozycje do chorób psychicznych, to narkotyki mogą zainicjować proces chorobowy albo doprowadzić do zaostrzenia bądź uaktywnienia się zaburzeń psychicznych (zwłaszcza stymulanty - to jest największy shit na świecie!). Ale takie coś: ktoś wziął kwasa i zawiesił mu się i teraz chodzi ciągle jak na tym kwasie - to jest właśnie legenda, w dodatku urbańska.
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
18 cze 2012, 02:22

Chcę wrócić do dragów...

Avatar użytkownika
przez Mental Cat 29 cze 2012, 20:43
Candy14 napisał(a):
Temat: Chcę wrócić do dragów...

a co Cie powstrzymuje?

mnie rozsądek choć i on kruchy jak sopelek
Zostań nieśmiertelnym wierszem
Bądź nieśmiertelnym wierszem

Avatar użytkownika
Offline
Posty
281
Dołączył(a)
07 lis 2011, 13:20
Lokalizacja
Kielce/Kraków

Chcę wrócić do dragów...

Avatar użytkownika
przez Patryk29 08 paź 2012, 13:57
Predzej czy później impreza się kończy, a straty pozostaja, szczególnie w mózgu, problemy z psychika depresja, myśli samobójcze, ja kiedyś brałem,
mialem okresy po wielu miesiecy nic nie brałem. Rok czasu nie piłem alkoholu wziąłem mala kreske fety i /cenzura/ depresja sie u mnie rozwineła i jakies mysli mam natretne, przejebane na maksa, nie opłaca się ćpać, żałuje że kiedykolwiek dałem się na to namówić
"Nawet gdyby u twego boku stal sam bóg, zwyciestwo byloby watpliwe"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2960
Dołączył(a)
01 wrz 2012, 20:05

Chcę wrócić do dragów...

Avatar użytkownika
przez beztwarzy 20 paź 2012, 12:51
Ja od dziecka miałem takie silne psychozy, że przez większość czasu tylko o śmierci myślałem, więc psychozy po dragach są kolosalne, ale nie przebijają tych, które mam od zawsze. Ja znalazłem tylko dwa sposoby, żeby nie myśleć: Pierwszy sprawić, aby wszyscy ludzie znali moje myśli, nad którym pracuję do dzisiaj i nigdy pewnie go nie osiągnę i drugi - palić zioło. Zawsze mi pomagało, chociaż gdybym żył drugi raz nie tknąłbym go, a teraz już choćbym tego nie robił całe życie nie zamknę otwartej już bramy. Zawsze będę czuł na plecach zimny przeciąg. Na chwilę obecną wybieram - wybrałem mniejsze zło. Wybór jest prosty: być obojętnym bezużytecznym głazem, który nie czuje współczucia albo płonąć bólem i szczęściem każdego dnia, po prostu żyć...
Dziś jest najpiękniejszym dniem...
www.pokochaczycie.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
04 mar 2010, 22:06
Lokalizacja
Opole

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do