Detoks

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Detoks

przez coma 29 kwi 2012, 17:56
KillBill napisał(a):podobno w monarach zmieniło się na lepsze.w latach 90tych im dłużej było się w takim ośrodku tym większym świrem się z niego wychodziło-była to ostatnia decha ratunku dla chorych dworcowych kloszardów i ludzi którzy uciekali tam przed więzieniem-tacy ludzie są bardzo trudni we współżyciu gdy im trochę "od dupy odejdzie".
na ośrodku,w więzieniu i w wojsku jest podobna sytuacja zależy na jakich ludzi tam trafisz ;)



KillBill, ale ja na szczęście nie idę do monarowskiego ośrodka zamkniętego, więc to trochę inna sytuacja, niedawno wróciłam z detoksu w psychiatryku, teraz siedzę zamknięta w czterech ścianach w domu i chyba oszaleje !!!!
wiem jak jest w Monarzre, mam tam przyjaciela uzależnionego od kompotu, opowiadał mi co tam się dzieje, wiem, że w takim ośrodku nie wytrzymałabym nawet jednego dnia




tahelka, dziękuję Kochanie
coma
Offline

Detoks

Avatar użytkownika
przez pisanka 29 kwi 2012, 21:36
zmieniło się w Monarach na lepsze, bo odkąd jesteśmy w Unii powstały nowe przepisy co do prowadzenia takich ośrodków, więc trzeba było do nowych przepisów się zastosować. Poza tym teraz jest inne pokolenie narkomanów, inny rodzaj ludzi korzysta z takiej pomocy. Kiedyś w Monarach byli głównie "ćpuny z centralnego", bezdomni i ogólnie cały margines społeczny, teraz z takich form pomocy korzystają też "normalni ludzie", którzy mieszkają w domach, mają rodziców, pracują, chodzą lub pokończyli szkoły, mają rodziny itd. Można powiedzieć, ze zmienił się "target" na narkotyki. Teraz eksperymentują dzieciaki, nastolatki, zaczyna się faza gimnazjalnych lub licealnych imprez, oraz skłonności do depresji w bardzo młodym wieku, które potęgują branie narkotyków. No i przede wszystkim INTERNET, który jest kopalnią destrukcji. Każdy ma łatwy dostęp do wielu źródeł, dzieciaki czytają artykuły, wpisy na forach, nakręcają się, chcą próbować, z łatwością poznają nowych internetowych przyjaciół, którzy zdradzają tajniki jakich aptekowych zamienników należy szukać, albo jakie dragi dają lepszego kopa itd. Poza tym czasy się zmieniły, żyjemy w wiecznym pędzie i łatwiej popadamy w depresje. A razem z depresją idą skłonności do uzależnień. Mamy coraz więcej problemów z wieloma rzeczami wskutek szybkiego rozwoju technologii itd. Teraz nawet popsuta pralka potrafi wkurzyć lub zdołować, wyrzucamy ją na złom i idziemy kupić nową, a kiedyś jak już ludzie mieli pralkę to był sukces i przez lata ją hodowali, pielęgnowali, nosili do serwisu jak coś było nie tak, regularnie wymieniali części na nowe, żeby tylko wytrzymała jeszcze dłużej i cieszyli się, że w ogóle ją mają, a nie, że z łaski swojej "ten jebany złom znowu się popsuł, wyjebie go na śmietnik, bo szlag mnie zaraz trafi". Stąd idąc teraz na odwyk i terapie uzależnień możemy spotkać znanego pana dziennikarza, szanowanego sprzedawce samochodów z dobrego salonu np Toyoty, właściciela małej firmy produkującej akcesoria AGD, studentkę II roku prawa, czy młodego świeżo upieczonego absolwenta UW, obecnie początkującego kucharza w małej restauracyjce na Nowym Świecie. Wszyscy dobrze wyglądają, jak przeciętni, normalni ludzie, mijając ich na ulicy nikt by nie pomyślał, że właśnie idą na grupę terapeutyczną, żeby poradzić sobie z uzależnieniem np od Kokainy.
Świat się zmienia ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1585
Dołączył(a)
19 sty 2012, 13:20
Lokalizacja
warsaw

Detoks

przez coma 02 maja 2012, 08:34
ciężki dzień dzisiaj dla ćpuna, mam dzisiaj pewnego rodzaju kryzys... ale myślę, że skoro tyle czasu dałam radę (ponad 3 tygodnie) to nie spieprzę tego
i tak kontrola w domu jest, więc nawet gdybym bardzo chciała to ciężko byłoby skombinować cokolwiek :roll:
coma
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Detoks

Avatar użytkownika
przez pisanka 02 maja 2012, 11:27
kryzysy będą się pojawiać, ale jak przetrwasz kilka pierwszych to potem będzie już tylko z górki. wytrwaj, bo jak złamiesz abstynencję to ciężko będzie Ci znowu stanąć na nogi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1585
Dołączył(a)
19 sty 2012, 13:20
Lokalizacja
warsaw

Detoks

przez coma 02 maja 2012, 19:53
pisanka, boję się, że detoks to tylko czekanie na odpowiednią okazję :evil: jakby czekanie na uśpienie czujności ludzi z mojego otoczenia, które mnie w pewnym sensie nadzorują... :evil:
coma
Offline

Detoks

Avatar użytkownika
przez pisanka 03 maja 2012, 00:05
wiem o co chodzi. też tak miałam. stwierdziłam, że zgodzę się na leczenie, udam, że wszystko jest ok, oni dadzą mi spokój, przestaną mnie pilnować i wszystko będzie po staremu. Miałam tak na pierwszym leczeniu, i wpadłam. Mama znalazła mnie zaćpaną u siebie w pokoju i wywiozła mnie do szpitala, potem trafiłam do ośrodka i się udało. Za drugim razem po prostu zrozumiałam, że to nie chodzi tylko o mnie, ale i o bliskich, a może i przede wszystkim. bo to oni najbardziej cierpią i to co ja robię sobie oddziałowuje na nich. są przeze mnie współuzależnieni. teraz jestem 5,5 roku trzeźwa i mam czasami nawroty i chce mi się brać, ale jak przypomnę sobie co przeżyli przeze mnie bliskie osoby, i do tej pory się to na nich odbija, to od razu biorę się w garść.
Jakie masz relacje z rodziną? Wspierają Cię?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1585
Dołączył(a)
19 sty 2012, 13:20
Lokalizacja
warsaw

Detoks

przez coma 03 maja 2012, 21:13
pisanka, ojciec wspiera jak może, za dwoje, mama zmarła pół roku temu...
nie do końca to wszystko rozumie, ale chce zrozumieć, nawet zamierza chodzić na specjalną grupę wsparcia dla członków rodziny w moim ośrodku
nie wiem na ile to jest wsparcie,a na ile zwyczajna kontrola... nie potrafię tego ocenić...
coma
Offline

Detoks

Avatar użytkownika
przez pisanka 03 maja 2012, 23:57
przykro mi.wiesz w takiej sytuacji Twój tata pewnie chce zrobić wszystko by nie stracić córki! Nie wiem czy masz rodzeństwo, ale na pewno strata bliskiej osoby jest strasznym przeżyciem, coś o tym wiem, jednak świadomość, że można stracić kolejną bliską osobę może go przytłaczać. Daj mu szansę, pewnie też to strasznie przeżywa mimo, że nie rozumie. Z moim ojcem było to samo, do tej pory nie może zrozumieć wielu rzeczy, ale pamiętam, że zrobił wszystko by mi pomóc, nawet wbrew swoim przekonaniom (a jest dosyć konserwatywny w wielu kwestiach). Pamiętaj, że uzależnienie jest chorobą śmiertelną. W takich sytuacjach jakie Was spotkały powinniście zadbać o pielęgnacje wspólnej więzi, to pomaga w walce z uzależnieniem wiedząc, że ma się kogoś bliskiego, kto bez względu na wszystko jest obok.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1585
Dołączył(a)
19 sty 2012, 13:20
Lokalizacja
warsaw

Detoks

przez coma 04 maja 2012, 09:28
cały detoks poszedł się jebać, cała abstynencja poszła się jebać
coma
Offline

Detoks

Avatar użytkownika
przez pisanka 04 maja 2012, 10:08
coma jeszcze nie wszystko stracone!! czasem trafiamy na schody, są momenty słabości i każdy je przechodzi! Ja też złamałam abstynencję podczas pierwszego odwyku, ale spróbowałam jeszcze raz i się udało! Nie poddawaj się, próbuj od początku!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1585
Dołączył(a)
19 sty 2012, 13:20
Lokalizacja
warsaw

Detoks

przez coma 04 maja 2012, 10:18
pisanka, dzięki....


co do ojca, ojciec mnie nie uratuje, jeżeli ja nie będę tego chciała, nie wiem co to jest, że ja na dzień dzisiejszy nie chce sama siebie uratować, sama o siebie walczyć....
coma
Offline

Detoks

Avatar użytkownika
przez pisanka 04 maja 2012, 11:05
pamiętam to uczucie, zrezygnowanie i niechęć. walka z uzależnieniem jest bardzo trudna. ale fakt faktem, przede wszystkim musisz sama chcieć siebie uratować. trzymam za Ciebie kciuki i wierzę, że nadejdzie dzień gdzie uznasz, że masz na tyle siły by rozpocząć walkę od nowa! pamiętaj, że są ludzie, którzy podają Ci pomocną dłoń i nikt nie zmusi Cię do leczenia dopóki Ty sama nie uznasz, że jesteś na to gotowa. jednak mam nadzieję, że szybko się z tym uporasz i wrócisz na leczenie! :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1585
Dołączył(a)
19 sty 2012, 13:20
Lokalizacja
warsaw

Detoks

Avatar użytkownika
przez Myrcella 04 maja 2012, 12:21
coma, Masz gorszy dzień po prostu. walka z nałogiem jest trudna, ale my wierzymy w Ciebie. Być może tak myslisz, ze nie chcesz walczyć, ale w glębi duszy tego pragniesz.
Niektóre stare rany nigdy się nie zabliźniają i krwawią przy najmniejszym nawet zadrapaniu.

Strach tnie głębiej niż miecze.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
391
Dołączył(a)
02 lut 2012, 19:24

Detoks

Avatar użytkownika
przez KillBill 04 maja 2012, 12:29
coma wiosna to ciulata pora na detoks i terapię-człowiek dostaje takiego ognia pod ogon że nie wytrzyma.słońce świeci kwiatki kwitną nic tylko przywalić spidziora i pobujać po mieście,albo za miastem przyskwarzyć folijkę i pomedytować :D
zostaw se terapię i detoks na jesienna słotę i mroźne,krótkie zimowe dni.aaaa i w takim stanie to na grupowa terapię się nie nadajesz za miękka jesteś i albo Ciebie ktoś tam będzie nakręcać albo sama zaczniesz nakręcać takie świeże trzcinki jak Ty.
bez urazy przerabiałem to wiele razy ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
04 lis 2011, 07:51

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do