KODEINA 4 lata nalogu

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

KODEINA 4 lata nalogu

przez Nikt1 15 sie 2012, 20:49
No ładnie , nie zdawałem sobie sprawy jak dużo osób ma z tym problem. Ehhh uzależniłem się , jak nie wezmę 1 dzień to jest masakra , nie do przeżycia - w nocy nie mogę spać , wszystko mnie boli no i psychicznie jestem ... nikim i naprawdę w takie dni jak w żadne chcę po prostu umrzeć. Nic nie ma sensu i wydaję się tylko zbędnym elementem otoczenia... kompletnie nie wiem co dalej , przecież wydaję na to kupę kasy ! Z drugiej strony jak nie przestanę brać to nie wyobrażam sobie takiego życia w takim smutku. Też macie tak jak nie jesteście ujebani kodą?
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
12 maja 2012, 20:28

KODEINA 4 lata nalogu

Avatar użytkownika
przez mizofonia 16 sie 2012, 12:13
Nikt1 napisał(a):No ładnie , nie zdawałem sobie sprawy jak dużo osób ma z tym problem. Ehhh uzależniłem się , jak nie wezmę 1 dzień to jest masakra , nie do przeżycia - w nocy nie mogę spać , wszystko mnie boli no i psychicznie jestem ... nikim i naprawdę w takie dni jak w żadne chcę po prostu umrzeć. Nic nie ma sensu i wydaję się tylko zbędnym elementem otoczenia... kompletnie nie wiem co dalej , przecież wydaję na to kupę kasy ! Z drugiej strony jak nie przestanę brać to nie wyobrażam sobie takiego życia w takim smutku. Też macie tak jak nie jesteście ujebani kodą?


Wiesz, że istnieją leki, które pomogą Ci przetrwać zespół abstynencyjny? Żebyś mogła spać, żeby tak nie bolało, i żeby podbudować nastrój? Kiedy minie zespół odstawienny łatwiej będzie pomyśleć, co dalej... Tylko potrzebny dobry lekarz, taki który Cię nie zgnoi, a zrozumie, są tacy.
Mizofonia - czyli mózg, który wpada w furię słysząc sapanie, chrząkanie, pociąganie nosem, mlaskanie itp.
Mój tekst odnośnie mizofonii: https://docs.google.com/open?id=0B9BDj2 ... VRmN090NkE
Avatar użytkownika
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
06 lip 2012, 22:12

KODEINA 4 lata nalogu

przez uzytkownik 16 sie 2012, 12:42
Mówicie o uzależnieniu, ale nie piszecie o dawkach? Od jakich dawek, w jakich częstotliwościach? Uważacie, że można być uzależnionym od np. 30-45mg? Czy mowa tutaj o większych kalibrze, typu 400-500mg?
uzytkownik
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

KODEINA 4 lata nalogu

przez me123 16 sie 2012, 14:04
mizofonia napisał(a):Wiesz, że istnieją leki, które pomogą Ci przetrwać zespół abstynencyjny? Żebyś mogła spać, żeby tak nie bolało, i żeby podbudować nastrój? Kiedy minie zespół odstawienny łatwiej będzie pomyśleć, co dalej... Tylko potrzebny dobry lekarz, taki który Cię nie zgnoi, a zrozumie, są tacy.


IMHO (a właściwie według opinii z którymi się zapoznałem) samodzielne działania (nawet w przypadku wsparcia lekarza) w przypadku opioidów to raczej nie wróżą sukcesów ...

I tak chory ma od 30% do 50% szans na to, że wyjdzie z tego gów**

W przypadku mojego brata zadziałał następujący schemat:
* interwencja (albo idzie się leczyć albo wyjeb** na ulicę)
* detoks w szpitalu (co ma tę zaletę, że łatwiej zachować konsekwencję no i ustawiają przyszłą terapię)
* terapia (niestety krótkoterminowa, co może mieć skutek jak leczenie syfa pudrem, ale IMHO lepsza taka niż żadna, albo niż terapia ambulatoryjna)

Brat jest po pierwszym miesiącu terapii i już widać dramatyczną zmianę w myśleniu i troszczeniu się o swoją przyszłość.

me123
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
11 lip 2012, 20:37

KODEINA 4 lata nalogu

Avatar użytkownika
przez mizofonia 16 sie 2012, 19:31
me123 napisał(a):IMHO (a właściwie według opinii z którymi się zapoznałem) samodzielne działania (nawet w przypadku wsparcia lekarza) w przypadku opioidów to raczej nie wróżą sukcesów ...

I tak chory ma od 30% do 50% szans na to, że wyjdzie z tego gów**


me123


Każde uzależnienie jest bardzo ciężkie do leczenia, wymaga zmiany myślenia, ale i tak jest nadzieja - a Nikt1 pisał, że nie wie, co dalej, że wydaje kupę kasy. Więc chyba to, co dalej, to pójść do specjalisty - specjalisty od uzależnień najlepiej, od biedy do zwykłego, ale dobrego psychiatry. On już będzie wiedział, co robić. Bo samemu to się na pewno nie da rady - co do tego się zgadzamy. Samemu, to można co najwyżej brać dalej. Ja nie jestem uzależniona fizycznie, nie ćpam tego dzień w dzień (jestem uzależniona za to od czegoś innego), więc z własnego doświadczenia nie wiem, ale domyślam się, jak ciężki musi być zespół odstawienny po opioidach. Bez leków się nie przetrwa, na własną rękę nie ma opcji, więc trzeba mieć świadomość, że istnieją medykamenty, które ulżą w cierpieniach, że człowiek nie będzie podczas odstawiania cierpiał jak teraz, gdy przez 1 dzień nie weźmie.
Ja bym nie straszyła statystykami - że 30 - 50 % szans. Nadzieja jest, i tylko to powinno być w tym momencie istotne. Istnieje nawet coś takiego jak terapia zastępcza - zawsze lepsze to niż tak cierpieć. Nikt1, sam nie odstawisz, dragi są silniejsze od człowieka, no niestety. Marsz do lekarza. Bo ile pieniędzy, nie mówiąc o zdrowiu, chcesz jeszcze stracić? Sama wiem, ile kosztują mnie jednorazowe zakupy zapasów Thiocodinu na jeden raz.
Mizofonia - czyli mózg, który wpada w furię słysząc sapanie, chrząkanie, pociąganie nosem, mlaskanie itp.
Mój tekst odnośnie mizofonii: https://docs.google.com/open?id=0B9BDj2 ... VRmN090NkE
Avatar użytkownika
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
06 lip 2012, 22:12

KODEINA 4 lata nalogu

przez Relatywista 16 sie 2012, 20:14
mizofonia napisał(a):Sama wiem, ile kosztują mnie jednorazowe zakupy zapasów Thiocodinu na jeden raz.

Nie lepiej jechać xxxxxxxxxxxxxxxx? Prosta ekstrakcja i mamy czysty roztwór kodeiny ze śladowymi ilościami paracetamolu. Szkoda żołądka na to, żeby walić regularnie tyle sulfogwajakolu, jadąc na Thiocodinie. Obrzydliwy smak tabletek, zgaga, no i te działanie wykrztuśne na oskrzela xxxxxxxxxxx bez wątpienia deklasuje Thiocodin ;)

-- 16 sie 2012, 20:43 --

me123 napisał(a):Brat jest po pierwszym miesiącu terapii i już widać dramatyczną zmianę w myśleniu i troszczeniu się o swoją przyszłość.

A więc bądźmy dobrej myśli ;)

Nikt1 napisał(a):No ładnie , nie zdawałem sobie sprawy jak dużo osób ma z tym problem. Ehhh uzależniłem się , jak nie wezmę 1 dzień to jest masakra , nie do przeżycia - w nocy nie mogę spać , wszystko mnie boli no i psychicznie jestem ... nikim i naprawdę w takie dni jak w żadne chcę po prostu umrzeć. Nic nie ma sensu i wydaję się tylko zbędnym elementem otoczenia... kompletnie nie wiem co dalej , przecież wydaję na to kupę kasy ! Z drugiej strony jak nie przestanę brać to nie wyobrażam sobie takiego życia w takim smutku. Też macie tak jak nie jesteście ujebani kodą?

Nie będę oceniał Twojego nałogu, piętnował Cię, czy usilnie namawiał do tego, żebyś rzucił opiaty. To Twoja sprawa. Być może się ogarniesz, być może nie ogarniesz. Osobiście trzymam kciuki, żebyś wygrał jednak ze swoim uzaleznieniem. Mam nadzieję, że skręty fizyczne i psychiczne nie będą tak bardzo dokuczliwe. No ale z tym różnie bywa :P

Swoją drogą nie zdawałeś sobie sprawy w co się pakujesz, zapodając regularnie kodeine, że teraz wyskakujesz z takim zdziwieniem, że ała, że boli i w ogóle przejebane ? Nie brałeś pod uwagę uzaleznienia typu morfinowego ? Nie zaakceptowałeś takiej hipotetycznej możliwości ?

Odnośnie aspektu finansowego xxxxxxxxxxxxx Dilerów Ci nie będe polecał, ale pewnie też wyszłoby to Cię taniej, niż walenie aptecznej kodeiny, kupowanej w polskich aptekach :P
Ostatnio edytowano 17 sie 2012, 02:33 przez *Wiola*, łącznie edytowano 2 razy
Powód: Drogi Marcinie, nie przeginaj:/
Relatywista
Offline

KODEINA 4 lata nalogu

przez Nikt1 16 sie 2012, 22:47
Wiesz, że istnieją leki, które pomogą Ci przetrwać zespół abstynencyjny? Żebyś mogła spać, żeby tak nie bolało, i żeby podbudować nastrój? Kiedy minie zespół odstawienny łatwiej będzie pomyśleć, co dalej... Tylko potrzebny dobry lekarz, taki który Cię nie zgnoi, a zrozumie, są tacy.


Chyba muszę nad tym pomyśleć ;]

uzytkownik napisał(a):Mówicie o uzależnieniu, ale nie piszecie o dawkach? Od jakich dawek, w jakich częstotliwościach? Uważacie, że można być uzależnionym od np. 30-45mg? Czy mowa tutaj o większych kalibrze, typu 400-500mg?


To zależy , żeby się ujebać 600 i powyżej. Zeby przetrwać dzień 150-300 - tak aby nie mieć objawów odstawienia.



Relatywista napisał(a):Nie będę oceniał Twojego nałogu, piętnował Cię, czy usilnie namawiał do tego, żebyś rzucił opiaty. To Twoja sprawa. Być może się ogarniesz, być może nie ogarniesz. Osobiście trzymam kciuki, żebyś wygrał jednak ze swoim uzaleznieniem. Mam nadzieję, że skręty fizyczne i psychiczne nie będą tak bardzo dokuczliwe. No ale z tym różnie bywa :P

Swoją drogą nie zdawałeś sobie sprawy w co się pakujesz, zapodając regularnie kodeine, że teraz wyskakujesz z takim zdziwieniem, że ała, że boli i w ogóle przejebane ? Nie brałeś pod uwagę uzaleznienia typu morfinowego ? Nie zaakceptowałeś takiej hipotetycznej możliwości ?
xxxxxxxxxxxxx :P


Wiesz , czasami mam dzień , że tak chciałbym rzucić a czasami mam na to po prostu wyjebane...

Jak zaczynałem to nie myślałem o konsekwencjach => uzależnieniu , było mi to obojętne. Trochę w życiu przeszedłem a biorąc kodę zapominasz o wszystkim , tak mi się to spodobało , że było coraz częściej i częściej aż doszedłem do ciągu :/

No dzięki , xxxxxxxxxx , słyszałem xxxxxxxxxxx, ale , xxxxxxxxxx można zrobić to nigdy bym o tym nie pomyślał. Będę starał się zmniejszać dawki .
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx :P
Co do pieniędzy to zależy od "nastroju" do brania to na samą kodę idzie 400-600 zł miesięcznie. Wiem wiem , trochę jest i niejeden popuka się w czoło czytając to , ale cóż ... nałóg.
Ostatnio edytowano 17 sie 2012, 02:39 przez *Wiola*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: usunięto "przepisy"
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
12 maja 2012, 20:28

KODEINA 4 lata nalogu

Avatar użytkownika
przez Mental Cat 17 sie 2012, 00:39
15:49: kodeina
16:02: cieplutko
16:05: zaczyna być inaczej, och dlaczego nie może być tak zawsze..
Zostań nieśmiertelnym wierszem
Bądź nieśmiertelnym wierszem

Avatar użytkownika
Offline
Posty
281
Dołączył(a)
07 lis 2011, 13:20
Lokalizacja
Kielce/Kraków

KODEINA 4 lata nalogu

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 17 sie 2012, 02:42
Moi drodzy: wątek powstał po to by wymieniać się spostrzeżeniami na temat uzależnianie i dzielić sposobami radzenia z tym gównem, a nie po to by wymieniać się "przepisami" na używki,. Następne takie posty będą surowo karane :evil:
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

KODEINA 4 lata nalogu

przez Relatywista 17 sie 2012, 13:53
*Wiola*, Bądźmy konsekwentni. Jakoś w poprzednich postach nie cenzurowałaś nazwy "Antidol15". A jeżeli już cenzurujesz, to dlaczego nie wyedytowałaś nazwy "Thiocodin" ? I chyba lepiej, że poradziłem dziewczynie, żeby zamiast truć się sulfogwajkolem z "Thio", przerzuciła się na "Antka". Szkoda jej układu pokarmowego. Nabawi się wrzodów żołądka i dopiero będzie. Nie mówiąc już nieprzyjemnym działaniu wykrztuśnym, obrzydliwym smaku, zgadze, nieprzyjemnościach ze strony układu trawiennego.

Świata nie zbawisz. Ludzie od zawsze ćpali, ćpają i ćpać będą. Jedni to rzucą, a inni będą ćpać przez kolejne 20-30 lat, zostając starymi "grzejnikami". Lepiej minimalizować szkody. Zamiast przepierdalania grubej kasy (setki, tysiące PLN) w aptece, szukania dilerów z towarem watpliwej jakości, niech mają jakąś alternatywe. Przecież nie wrzucam tutaj patentów farmaceutycznych, traktujących o izolowaniu morfiny z opium, słomy makowej i acetylowaniu jej do heroiny. Takie rzeczy to na Hyperrealu, albo w Farmakopeiach. Odnośnie PST, makiwary, to są to dobre rozwiązania dla ludzi mocno "wjebanych" w opiaty.

Staramy się tutaj merytorycznie dyskutowac, więc postaraj się nie pchać tu zbytnio swoich delikatnych, zgrabnych i nad wyraz zręcznych moderatorskich łapek ;)

-- 17 sie 2012, 14:11 --

Cheshire Cat napisał(a):15:49: kodeina
16:02: cieplutko
16:05: zaczyna być inaczej, och dlaczego nie może być tak zawsze..

Przejebany masz ten swój metabolizm :D A może jesteś na tyle wjebany, że kodeina już Cię tylko lekko "smyra" :P Pora kończyć "zabawę", albo przerzucić się na coś mocniejszego ;)
Relatywista
Offline

KODEINA 4 lata nalogu

Avatar użytkownika
przez Michuj 17 sie 2012, 17:46
Generalnie thio gorzej klepie. Chyba antek lepiej się wchłania ;P
Avatar użytkownika
Offline
Loża szyderców
Posty
7562
Dołączył(a)
13 sty 2012, 16:39

KODEINA 4 lata nalogu

przez Relatywista 17 sie 2012, 18:09
Michuj, Zakładamy się o tych kilka symbolicznych opakowań Antka, kogo pierwszego wypierdolą z forum ? :D
Relatywista
Offline

KODEINA 4 lata nalogu

Avatar użytkownika
przez Mental Cat 17 sie 2012, 20:00
Relatywista napisał(a):Przejebany masz ten swój metabolizm :D A może jesteś na tyle wjebany, że kodeina już Cię tylko lekko "smyra" :P Pora kończyć "zabawę", albo przerzucić się na coś mocniejszego ;)
Właśnie małe ilości dobrze mnie klepią o dziwo. Zwłaszcza, że jestem też miłośnikiem ssri, które jak wiadomo blokują nasz ulubiony enzym wątrobowy CYP26D.
I z palcem w uchu przeszedłem miesięczną abstynencję, którą pozwoliłem sobie wczoraj przerwać - w nagrodę za me dobre sprawowanie /taka premia uznaniowa/. Wszystko jest ok - tak to sobie tłumaczę :tel2: lol
No ale starczy już tych przyjemności póki co.
A na koniec znany cytat: Kto nie robi przerwy ten szybko traci nerwy
Zostań nieśmiertelnym wierszem
Bądź nieśmiertelnym wierszem

Avatar użytkownika
Offline
Posty
281
Dołączył(a)
07 lis 2011, 13:20
Lokalizacja
Kielce/Kraków

KODEINA 4 lata nalogu

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 17 sie 2012, 20:12
Relatywista, Bo nie śledziłam tego wątku , a wyrzuciłam to co mi się rzuciło w oczy, bardzo Was proszę o przestrzeganie regulaminu.
Co do Twoich rad , to nie wiem czy są słuszne, podejrzewam ,że Ty też nie masz takowej pewności , więc się od nich powstrzymaj.
Owszem świata nie zbawię i nie mam takich ambicji, ale regulaminu mam zamiar pilnować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do