Choroby psychiczne a uzależnienia

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Choroby psychiczne a uzależnienia

przez ziomek118118 27 lut 2012, 16:15
Witam wszystkich!!
Zacznę od tego,że leczę się na depresję i zaburzenia osobowości,przyznaję.. jestem uzależniony od alkoholu,
od leków(benzodiazepiny)i od marihuany...twardszych narkotyków nie próbowałem.
Nie wiem czy to początki choroby wpędziły mnie w nałogi...czy było na odwrót...czy to moje nałogi doprowadziły,
że rozpieprzyłem swój układ nerwowy.
Czy w chorobach takich jak;depresja,nerwice,ADHD,Borderline,CHAD...(poza tym że się leczymy) .. szukamy czasem ukojenia,
odprężenia,ucieczki od psychicznego bólu,poprawienia sobie nastroju i wpadamy w kolejną pułapkę która tylko pogarsza naszą sytuację.
Czy jest dobry lek który nie uzależni i pozwoli normalnie żyć.
Proszę opisujcie swoje(inie tylko swoje)doświadczenia w tym temacie.
Pozdrawiam!!!
Ostatnio edytowano 28 lut 2012, 01:15 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: poprawiono interpunkcję w tytule wątku
Offline
Posty
94
Dołączył(a)
16 kwi 2011, 18:50

Choroby psychiczne a uzależnienia

Avatar użytkownika
przez Pasman 27 lut 2012, 16:59
Jeśli chodzi o uzależnienia i depresję to często się one wymieniają.
Jakby były przymocowane do dwóch stron balonika:
zmniejszysz uzależnienia to większa deprecha i odwrotnie.
Wszystkie wymienione tutaj porady moga byc nieprawidłowe. Stosujesz na własne ryzyko !
Avatar użytkownika
Offline
Posty
762
Dołączył(a)
18 sty 2010, 05:32
Lokalizacja
Łódź

Choroby psychiczne a uzależnienia

Avatar użytkownika
przez Midas 27 lut 2012, 22:02
Ja zawsze boję się tzw. moralniaka. Schlam się wszystko fajnie, wesoło itd. ale na drugi dzień morale mi spadają o 50%, wyrzuty sumienia, dziwne lęki itd.
To samo miałem z amfetaminą, gdy przestałem ją brać chodziłem poddenerwowany, weekendy nie były już takie wesołe. Tak samo jak dla wielu alkohol...wyobrażacie sobie iść do klubu i nie pić?? Ja nie mogłem iść bez wciągania mimo, że piłem. Straszna sprawa.
Teraz unikam nawet alkoholu, bo wiem co mnie czeka jutro...alkohol nie ukoi bólu na dłuższą metę, nie rozwiąże problemów, a obudzę się i nastrój będzie tak samo zjebany jak był przed pierwszym kieliszkiem. Oczywiście niekiedy mi się zdarza, ale jakbym miał wpaść w nałóg....kaplica :-|
W sumie do tej pory nie wyobrażam sobie iść na jakąś imprezę i nie pić, może dlatego przestałem to robić 8)
Tak czy inaczej zazdroszczę ludziom silnej woli....
Padłeś?! Powstań!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1284
Dołączył(a)
22 lis 2011, 23:15
Lokalizacja
51°07′39″N 20°24′44″E

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Choroby psychiczne a uzależnienia

przez ladywind 28 lut 2012, 01:09
Midas dobrze że teraz unikasz picia. To do niczego dobrego nie prowadzi.
A skoro ukojenie ma byc tylko na kilka godzin to nie warto pić.
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Choroby psychiczne a uzależnienia

przez ziomek118118 28 lut 2012, 10:04
zmniejszysz uzależnienia to większa deprecha i odwrotnie


...ciekawe stwierdzenie,ale w moim przypadku mało pomocne.
Czy nie jest tak,że unikając picia,;walnięcia w nocha;(które to zachowania kolidują z farmakoterapią)...czujemy się dziwakami..odsunięci na boczny tor..,
..osamotnieni..pozbawieni możliwości dobrego nastroju,a unikanie imprez z tego powodu wydaje się całkiem nie normalne ..
..wpadamy w jeszcze gorszy dół jakim jest depresja.....
Jak sądzicie czy Metylofenidat jest dobrym lekiem w moim przypadku ??????
Pewnie jadł bym go garściami aż skończyłoby się jak zwykle odwykiem albo samobójstwem.
Ps.
Midas,na co się leczysz... jakie leki przyjmujesz?
Ostatnio edytowano 28 lut 2012, 10:09 przez shinobi, łącznie edytowano 1 raz
Powód: Edytowano cytat
Offline
Posty
94
Dołączył(a)
16 kwi 2011, 18:50

Choroby psychiczne a uzależnienia

przez shinobi 28 lut 2012, 10:07
ziomek118118, chyba nie czujemy się dziwakami, chyba nie każdy lubi i chce walić w nocha. ;) Niektórzy lubią domowe zacisze, herbatkę itd.
Offline
Posty
2481
Dołączył(a)
31 lip 2011, 22:09

Choroby psychiczne a uzależnienia

Avatar użytkownika
przez bittersweet 28 lut 2012, 13:18
hejka,
ja tez poprawiałam sobie nastrój przez alko ... a doły mam bardzo często ... do tego koleś , który postawi drinka ... dwa ulubione czasoumilacze........możecie sie domyśleć, jak to sie kończyło.. jak się czułam na następny dzień rano :hide: ... przestałam, ale jest trudno.. dalej mam na to ochotę
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Choroby psychiczne a uzależnienia

przez ziomek118118 28 lut 2012, 13:18
shinobi...skoro Ty uważasz ,że choroby takie jak;depresja, nerwice,ADHD,Borderline,CHAD...można wspomagać(leczyć )
herbatką w domowym zaciszu to chyba nie za bardzo rozumiesz o czym ja tu piszę.
Chodzi mi o związek miedzy tymi chorobami a usilnym szukaniem lekarstwa...które powoduje wpadanie w nałogi(alkohol,lekomania,narkotyki)
W moim przypadku tak właśnie było,a w domowym zaciszu dostawałem takiego szału, że pomagało jedynie łyknięcie kilkunastu Relanium 5mg
Jakimś cudem żyje do dziś.
Pozdrawiam!!!
Offline
Posty
94
Dołączył(a)
16 kwi 2011, 18:50

Choroby psychiczne a uzależnienia

Avatar użytkownika
przez Midas 28 lut 2012, 19:43
ziomek118118, Nie chodzę do lekarzy, farmakoterapii też unikam jak ognia, pójdę w ostateczności. Ostatnio chciałem iść, ale i tak nie jestem ubezpieczony więc tego nie zrobiłem. Może to błąd i męczę się z tym, ale nie cierpię lekarzy w ogóle, a co dopiero wizyta u kogoś, kto miałby grzebać mi w głowie. Tak więc nie wymienię się z Tobą doświadczeniami, w tym temacie
Moim najskuteczniejszym lekiem póki co jest duża doza snu :?
Padłeś?! Powstań!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1284
Dołączył(a)
22 lis 2011, 23:15
Lokalizacja
51°07′39″N 20°24′44″E

Choroby psychiczne a uzależnienia

Avatar użytkownika
przez Michał 1972 28 lut 2012, 23:50
Nie chcę cwaniakować i pisać banałów ale wg. mnie dobry lekarz czy psycholog to podstawa. Przez 10 lat chodziłem do jednej Pani doktor z miernym skutkiem, dopiero niedawno zupełnie przypadkowo trafiłem lekarkę z powołania, która nie tylko trafnie mnie zdiagnozowała ale o trafiła w " dziesiatkę " z lekami.Od tej pory moje życie obróciło się o 180 stopni.Ja podobnie nie wiem co było pierwsze depresja/nerwica czy alkoholizm ale to chyba norma :mrgreen:
Życie jest jak transwestyta, wszystko ładnie pięknie , a tu nagle ch...!

Velaxin 150sr 1-0-0
Chloroprothixen 15 0-0-2
Velaxin 75er 0-0-1
Avatar użytkownika
Offline
Posty
367
Dołączył(a)
14 mar 2011, 00:36

Choroby psychiczne a uzależnienia

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 29 lut 2012, 00:03
Jak sądzicie czy Metylofenidat jest dobrym lekiem w moim przypadku ??????
Pewnie jadł bym go garściami aż skończyłoby się jak zwykle odwykiem albo samobójstwem.

Ziomek, za dużo naczytałeś się bzdur ,zapewne na Wikipedi ,gdzie metylofenidat stawiają złowieszczo obok ścierwa coco i amfy. BZDURA! Gdyby tak naprawdę było -uwierz mi -siedział bym w tym już dawno po uszy ,płynął bym ku zatraceniu i zdebilicowaceniu. Ten lek nie uzależnia, a w niektórych przypadkach może okazać się bardzo pomocny.Mi w każdym razie pomógł bardzo.Nie jest to lek na depresje ,a sam nadużywany może je wywoływać.Najwięcej zależy od trafionej dawki. On mi pomaga się skupić ,rozjaśnia moje myślenie ,zmniejsza moją impulsywność i wszystko staje się wolniejsze we mnie. Z Ekspresu przesiadłem się do pośpiesznego ,a czasami ( O Cudzie!) nawet do osobowego.
Czy w Twoim przypadku byłby on dobrym lekiem ? Na pewno byś się od niego nie uzależnił.No chyba ,że jesteś wyjątkowo zdegenerowanym osobnikiem i szukasz tylko odlotu i nie ważne czym i jak,wtedy to i może . To nie koks ,nie amfa ,to nawet nie stało obok tych trucizn.TO JEST LEKARSTWO ,które brane z głową poprawia komfort życia. Śmiało robię z nim przerwy w przyjmowaniu,nawet nie ciągnie .Na początku jest może trochę nerwowo (nie u wszystkich)ale jak metylo sie już zaadoptuje zaczyna być lepiej niż dobrze.Biorę do niego parogen w dawce 5mg,nawet co drugi dzień. Nie odpłyniesz na nim Ziomek ,choćbyś nawet chciał,nawet donosowo też lipa .Bardziej ołów w dupie niż euforyczne kosmiczne loty. I na koniec -Musisz sam na sobie sprawdzić ,zapewniam warto.
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9012
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Choroby psychiczne a uzależnienia

przez ziomek118118 29 lut 2012, 13:55
Może jestem zdegenerowanym osobnikiem ale chyba wtedy nie radziłbym sobie tak dobrze z alkoholem....
;Kilka ładnych lat temu lekarz przepisał mi; Xanax;na uspokojenie....nic nie wiedziałem wtedy o lekach ...(oprócz Relanium)
...miałem brać 1 lub 2 tabletki w momentach podenerwowania ...i kilka razy się udało...nie mogę skojarzyć jak to się stało że kolejnym razem
nie brałem już dwie a dwanaście tabletek ...wszyscy wmawiali mi że jestem nawalony a mnie wydawało się że wszystko jest w porządku...
...jeżdziłem samochodem....k...rwa mało nie zabiłem siebie i rodziny.
Czy to moja podświadomość załapuje tak szybko że dostaje kolejny kieliszek chleba...czy szukam ucieczki od nerwicy i póżniej nie jestem w
stanie kontrolować sam siebie....nie wiem...
Michał..nie cwaniakujesz ...chyba logiczna podpowiedż ...szybko zmienić lekarza i leki.
paweł..tak sobie myślę (moje stwierdzenie poparte doświadczeniem życiowym)...czy Ty czasem (próbując nawet grzybów )
...nie szukasz nieświadomie ucieczki od nawrotów choroby alkoholowej.
Ostatnio edytowano 29 lut 2012, 14:37 przez shinobi, łącznie edytowano 1 raz
Powód: usunięto zdublowany wpis
Offline
Posty
94
Dołączył(a)
16 kwi 2011, 18:50

Choroby psychiczne a uzależnienia

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 29 lut 2012, 15:17
paweł..tak sobie myślę (moje stwierdzenie poparte doświadczeniem życiowym)...czy Ty czasem (próbując nawet grzybów )
...nie szukasz nieświadomie ucieczki od nawrotów choroby alkoholowej.


Wiesz Ziomek ,ostatni silny nawrót choroby alkoholowej miałem około 3lat temu. W wyobrażni już planowałem i wyobrażałem sobie jak to "fajnie będzie",jak sobie kilka piwek strzelę. O zgrozo choroby alkoholowej! Chodziło to za mną około ponad miesiąca,takie poronione myślenie w chorej łepecynie. Wiedziałem już jednak co trzeba robić, kilkanaście intensywnych mityngów AA ... i jeszcze jedna rzecz ,która mi się wtedy przytrafiła( a która ma na mnie niebagatelny wpływ,do dzisiaj).
Otóż ,któregoś razu na imprezie rodzinnej wziąłem ze trzy kęsy totru nasączonego alkoholem.Wcześniej spytałem się jednak( bo zawsze uważam na tego typu rzeczy-cukierki ,ciasta ,torty ,czekoladki i takie tam słodkie pierdółki)) szwagierki-pani domu i tejże imprezy,czy tort jest bez alkoholu. Odpowiedziała ,że tak ,jest bez alkoholu. No to ja za niego śmiało ,bo lubię słodkości. Jak po trzecim kęsie zorientowałem się ,że coś jest nie tak ,że ktoś tu się bardzo pomylił...ale było już za pożno. To co za chwilę poczułem było gorsze niż OKROPNE. Nagle zacząłem cały drżeć jakby od wewnątrz,pot pojawił sie na czole ,a w umyśle silny lęk, było mi bardzo niedobrze na wszystkich poziomach jestestwa .O ,jeśli tak ma wyglądać moje piwkowanie ,to lepiej sobie takie krzywe jazdy odpuścić! W sumie to złe doświadczenie wyszło mi na dobre.Od tamtej pory już mnie nie ciągnie do zapitki,bo gdy pomyślę sobie ,że jakbym miał się czuć jak po tym oszukanym torcie ,to od razu odpuszczam.
Grzyby też nie. Po ostatnim skonsumowaniu owoców natury było tragicznie,bardzo tragicznie!BAD TRIP! O mało się nie zesrałem ze strachu ,lęków...oj bardzo długo nie powtórzę tego doświadczenia .Poza tym żle znoszę psychodelię.
Bardziej niż podświadomej ucieczki od nawrotów choroby alkoholowej ,byłbym skłonny sądzić ,że jest to chęc doświadczania nowych stanów świadomości ( które suma sumarum mogą skończyć się żle).Lecz taki już jestem ,i dopóki jest to w granicach bezpieczeństwa to szybko tego sobie nie odpuszczę.
Zdaję sobie sprawę ,że gdyby Tu był jakiś terapeuta uzależnień ,to powiedział by,że z moim trzeżwieniem jest słabiutko i ,że co rusz ( a przynajmniej raz na miesiąc) łamię abstynencję. Może i tak jest,ale ja sam też widzę jak wygląda teraz moje życie a jak wyglądało ,gdy piłem ,ćpałem na potęgę i bez umiaru. "Po owocach poznacie ich "
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9012
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Choroby psychiczne a uzależnienia

Avatar użytkownika
przez Michał 1972 29 lut 2012, 17:55
U mnie zielsko w ogóle nie wchodzi w grę , miałem po nim 10 x większe lęki niż po alko. Raz miałem taka jazdę, że zjadłem loda razem z patykiem a później wybiegłem na dwór i wsadziłem łeb to śniegu bo wydawało mi się, że płonà mi włosy, przez to odmroziłem sobie twarz :x o pyle nie wspomnę bo to gówno probowalem raz i było jeszcze gorzej ale tã opowieść wolę zostawić dla siebie. Zauważyłem, że od momentu kiedy odstawiłem alkohol szukam ciãgle jakiegoś alternatywnego nałogu, póki co jest to kawa,papierosy i jeden rodzaj herbaty. Narazie z tym nie walczę bo jakieś przyjemności człowiekowi się należã. Jednym słowem jestem podatny na nałogi i uzależnienia o alcohol się nie martwię bo przez ponad dwa miesiãce nie miałem sekundy słabości, zobaczymy co będzie wiosnã , kiedy zacznie się grillowanie :roll: Każdy alkoholik powinien mieć takã wajchę w głowie, która przywoływałaby jako żywo wspomnienia w połãczeniu z lękami jakie się przechodziło na mega kacu...byłoby łatwiej.
Życie jest jak transwestyta, wszystko ładnie pięknie , a tu nagle ch...!

Velaxin 150sr 1-0-0
Chloroprothixen 15 0-0-2
Velaxin 75er 0-0-1
Avatar użytkownika
Offline
Posty
367
Dołączył(a)
14 mar 2011, 00:36

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do