Neofici, uzależnieni po leczeniu - "zdrowi"

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Neofici, uzależnieni po leczeniu - "zdrowi"

Avatar użytkownika
przez pisanka 19 sty 2012, 15:28
Cześć,

jestem uzależniona od narkotyków (głównie amfetamina, ale i inne kwasy.. ;> praktycznie wszystko co zmieniało stan świadomości). Obecnie jestem czysta i trzeźwa od ponad 5 lat. Przeszłam leczenie w ośrodku Polana (polecam).
Czy są tutaj też inni neofici, uzależnieni po leczeniu, czyści, "zdrowi" ? ile już nie bierzecie i jak się czujecie żyjąc na trzeźwo? :)

pozdrawiam :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1585
Dołączył(a)
19 sty 2012, 13:20
Lokalizacja
warsaw

Neofici, uzależnieni po leczeniu - "zdrowi"

przez paradoksy 19 sty 2012, 16:11
co to znaczy "być uzaleznionym po leczeniu"?
dla mnie to jakiś paradoks.
paradoksy
Offline

Neofici, uzależnieni po leczeniu - "zdrowi"

Avatar użytkownika
przez Spooky 19 sty 2012, 16:30
co to znaczy "być uzaleznionym po leczeniu"?

To znaczy, że nałogowcem jest się całe życie. Można tylko nie być czynnym.
Jaki w tym paradoks?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
686
Dołączył(a)
10 sty 2012, 23:43

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Neofici, uzależnieni po leczeniu - "zdrowi"

Avatar użytkownika
przez pisanka 19 sty 2012, 17:32
dokładnie. uzależnionym jest się całe życie, terapia zalecza chorobę, ale jej nie wyleczy. więc możesz być trzeźwy do końca życia, ale będzie temu towarzyszyć uzależnienie, tyle, że nie czynne.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1585
Dołączył(a)
19 sty 2012, 13:20
Lokalizacja
warsaw

Neofici, uzależnieni po leczeniu - "zdrowi"

przez petra 19 sty 2012, 17:41
pisanka, ja mialam 3 letnia przerwe, czułam sie okropnie, zyłam tylko mysla kiedy bede mogła kolejny raz sie zacpac, kiedy bede gotowa zrobic to tylko raz a potem przestac, wiec kiedy nastapił ten moment byłam w niebie :D
od tamtego drugiego "pierwszego razu" mineło kolejnych kilka lat aczkolwiek wiele sie zmieniło (nowotwor) i mimo tego nadal mam momenty ze musze, ze chce, ze potrzebuje i to robie co kilka miesiecy, potem okres tzw "swiezosci" i ponownie niebo :P
petra
Offline

Neofici, uzależnieni po leczeniu - "zdrowi"

Avatar użytkownika
przez Spooky 19 sty 2012, 17:43
Pozostaje pustka którą ciężko (o ile w ogóle to możliwe) czymś wypełnić.
Mam wrażenie, że człowiek na siłę szuka nowego nałogu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
686
Dołączył(a)
10 sty 2012, 23:43

Neofici, uzależnieni po leczeniu - "zdrowi"

przez petra 19 sty 2012, 17:47
Spooky, cos w tym jest..
swoja droga, fajne cycki :P
petra
Offline

Neofici, uzależnieni po leczeniu - "zdrowi"

Avatar użytkownika
przez Spooky 19 sty 2012, 17:48
Za małe, żeby wypełnić tą pustkę :pirate: ale fajne :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
686
Dołączył(a)
10 sty 2012, 23:43

Neofici, uzależnieni po leczeniu - "zdrowi"

przez petra 19 sty 2012, 17:51
Spooky, pozycz od sasiada :D
dobra koniec bo zrobimy offa :P
petra
Offline

Neofici, uzależnieni po leczeniu - "zdrowi"

Avatar użytkownika
przez Spooky 19 sty 2012, 17:53
W sumie temat dobry i pytanie ''co potem?''.
Nie czuję się wcale lepiej niż będąc w nałogu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
686
Dołączył(a)
10 sty 2012, 23:43

Neofici, uzależnieni po leczeniu - "zdrowi"

przez petra 19 sty 2012, 18:01
Spooky, rozumiem doskonale, dlatego ja musze od czasu do czasu sie zniszczyc zeby sie zrestartowac i nabrac sił i pozytywnych mysli
to jest dopiero paradoks :D
petra
Offline

Neofici, uzależnieni po leczeniu - "zdrowi"

przez CichoCiemny 20 sty 2012, 01:34
A moim zdaniem takie osoby po prostu wkręcają sobie to uzależnienie bierne, czy jak to nazwać inaczej. Albo im na terapii wmawiają coś takiego, że do końca życia będą uzależnieni, co jest bzdurą. Oczywiście ryzyko ponownego uzależnienia jest większe niż u osób, które nigdy wcześniej nie były uzależnione, ale nie można sobie wmawiać tego na siłę, bo to tylko ograniczanie swojego umysłu i tworzenie sobie na siłę problemów, żeby tylko jakieś mieć. Jeszcze jak ktoś do tego jest uzależniony od terapii, czy mitingów to już w ogóle lipa, no ale jak ktoś chce tak żyć to niech sobie żyje, w każdym razie lepiej być bardziej pozytywnie nastawionym do życia i przede wszystkim do siebie.

-- Pt, 20 sty 2012, 00:40 --

petruszka30, to wcale nie jest paradoks, jeżeli umiesz utrzymywać granice i nie wchodzić w ciągi, tylko używać od czasu do czas to właśnie świadczy o tym, że nie jesteś uzależniona, że masz swoje postanowienia i tak naprawdę jesteś wolna.
Każdy potrzebuje od czas do czasu chwili relaksu, zapomnienia, ucieczki w inny świat i to jest naturalne, więc gdyby iść tokiem rozumowania, który zaproponował autor, to każdy jest uzależniony od czegoś co mu sprawia przyjemność. No i po części tak właśnie jest, ale to nie znaczy, że trzeba się z góry szufladkować w jakieś negatywne ramy społeczne.
Offline
Posty
866
Dołączył(a)
19 lip 2011, 01:24

Neofici, uzależnieni po leczeniu - "zdrowi"

przez petra 20 sty 2012, 07:55
-- Pt, 20 sty 2012, 00:40 --

petruszka30, to nie znaczy, że trzeba się z góry szufladkować w jakieś negatywne ramy społeczne.

noo tego potrzebowałąm :D
Ostatnio edytowano 27 sty 2012, 01:17 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: poprawiono cytowanie
petra
Offline

Neofici, uzależnieni po leczeniu - "zdrowi"

Avatar użytkownika
przez Spooky 20 sty 2012, 10:57
A moim zdaniem takie osoby po prostu wkręcają sobie to uzależnienie bierne, czy jak to nazwać inaczej. Albo im na terapii wmawiają coś takiego, że do końca życia będą uzależnieni, co jest bzdurą. Oczywiście ryzyko ponownego uzależnienia jest większe niż u osób, które nigdy wcześniej nie były uzależnione, ale nie można sobie wmawiać tego na siłę, bo to tylko ograniczanie swojego umysłu i tworzenie sobie na siłę problemów, żeby tylko jakieś mieć. Jeszcze jak ktoś do tego jest uzależniony od terapii, czy mitingów to już w ogóle lipa, no ale jak ktoś chce tak żyć to niech sobie żyje, w każdym razie lepiej być bardziej pozytywnie nastawionym do życia i przede wszystkim do siebie.

W takim razie nie masz zielonego pojęcia, co to uzależnienie. :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
686
Dołączył(a)
10 sty 2012, 23:43

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do