chodzę na dziwki...

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

chodze na dziwki...

Avatar użytkownika
przez *Monika* 31 paź 2011, 21:49
To nie jest problem na terapie.

NIe sadzę, żeby Twoja kompetencja była na tyle dostateczna, żebyś to Ty rozstrzygał czy temat nadaje się do przepracowania na sesji czy też nie.
Ale już sie przyzwyczailem że kazdemu co by nie napisal polecasz terapie.

Przyzwyczajenie? A może złość, którą w sobie kumulujesz czytając moje posty, w których polecam terapię cierpiącym ludziom? Możesz omijać moje posty, jeśli Cię rażą po oczach.
Zaloze nowe konto o napisze że przestraszylem sie jak puscilem bąka i pomyslalem że to burza.. i jestem pewny że napiszesz "A czy myslales o terapi" .

Twoja ironia jest poniżej krytyki. No cóż. Nie jestem godna dyskusji z Tobą , nie ten poziom.
Czy ty masz jakąs prowizje?

Tak, płacą mi za to tu na forum. Nie wiedziałeś o tym?
Autor poszedl kilka razy na dziwki i ty go wysylasz na terapie?

Autor prosił o pomoc.
Nie każdy patrzy przez Twój pryzmat na trudności człowieka.Zresztą...płacą mi za to więc o co Ci chodzi.
"Dzien dobry. Mam klopot ktory chce zrzucic na pana. Nic mi nie jest nie jestem uzależniony. Jestem swinią... niech pan zdejmie ze mnie poczucie winy i zrobi tak żebym już nie byl"

Nie pamięta wół jak cielęciem był?
Od razu byłeś taki mądry?
Jesteś świadom wszystkich swoich trudności, wiesz skąd się wzięły?
Jeśli tak...to dobrze.
Trochę zjadłeś na tym zębów,pozwól zastanowić się autorowi wątku nad wszystkim. Być może sam zadecyduje co zrobi ze swoim problemem.
Czy nie slyszalas o tym że na ziemi sa idioci? Są swinie? Sa prymitywni egoisci? Są ludzie bez uczuć wyzszych? itd...itp... To jest ludzkie, a nie "chore" w sensie nie nadaje sie na terapie.

Pozwól, że to ja będę decydowała o tym jak postrzegam człowieka , który się tu zwraca z problemem.
To, że ktoś jest świnią, jak to określasz skądś się bierze. Człowiek świnią się nie rodzi.

Przecież tu nie ma nic. Ja nie widzę żeby autor cos szczególnie przezywał. Ma impuls i idzie na dziwki. Nie tak że zawsze chodzil, nie tak że jest seksoholikiem. Wszyscy mają impulsy i nie chodzą(na pewni nie jesli sa z dziewczyną i znią mieszkają) a on chodzi. To jest choroba? Nie ma nic o wyrzutach wobec dziewczyny... Skasujcie ten watek. On chodzi na dziwki chociaż mieszka z dziewczyną i pomimo tego że chyba te dziwki jakos ekstra mu nie slużąTak ma i już. inni robia inne dziwne rzeczy. Nie żen sie z dziewczyną(albo przynajmniej nie teraz) nie rob dzieciaka o tyle. A jesli nie chcesz chodzić na dziwki to nie chodz i tylko nie pisz że impuls jest jakiś wyjatkowy

W przeciwieństwie do Ciebie nie będę komentowała Twojego punktu widzenia na tą sprawę.
Traktujesz człowieka przedmiotowo. Gratuluję.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

chodzę na dziwki...

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 31 paź 2011, 22:07
zujzuj, Pozwol ,ze my zdecydujemy czy watek usunac czy nie, jesli uwazasz ze masz wieksze predyspozycje do moderowania to wyslij do admina propozycje ze swoja kandydatura :evil:
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

chodzę na dziwki...

przez zujzuj 31 paź 2011, 22:25
Nie irytują mnie twoje posty. Irytuja mnie tylko te w których bezmyslnie(moim zdaniem) wklejasz tekst"polecam terapie". Przeciez ile było wątków, że nie pisałaś nic konkretnego a tylko ten tekst"polecam terapie" czy coś w tym stylu. Na litośc boską. Uważam że robisz to zupelnie bezrefleksyjnie i bez zastanowienia. Uważam że robisz to pod wplywem tesktów "terapia rozwija" "na terapi poznasz samego siebie" itd... Nie ma lęków, nie ma depresji, nie ma slowa o jakich kolwiek uczuciach i emocjach. Jesli kazdy mialby chodzić na terapie z kazdym ze swoich grzeszkow,slabosci itd... to byli by na niej wszyscy i to po 1000 razy. Nikt za ciebie nie bedzie zalatwial twoich klopotów. Tym bardziej takich. Czy autor placze bo nie chce, ale czuje potrzebe? Nie.
Offline
Posty
1807
Dołączył(a)
17 mar 2011, 21:34

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

chodzę na dziwki...

Avatar użytkownika
przez *Monika* 31 paź 2011, 22:55
zujzuj, Mam swoje zdanie i na dzień dzisiejszy go nie zmienię we wiadomej kwestii.
Siłą nie zaciągam ludzi na terapię.
Ludzie na tym forum nie czytają tylko moich postów, nie stosują się tylko do moich porad i do moich informacji.
Widać ...jesteś przewrażliwiony.
Mniej krzywdy wyrządzę komuś polecając terapię, niżeli posty Twojego autorstwa, nie będę ich przytaczała.
Swoje zdanie na temat terapii mam i bardzo dobrze się z nim czuję.
Nie jest to zdanie z kosmosu wzięte.
Dla Ciebie moje posty mogą być bezrefleksyjne, nic nie wnoszące, napisane bez zastanowienia i irytujące. Masz prawo do tego, żeby je tak odbierać. Natomiast Twoja krytyka nawet nie jest konstruktywna, a sposób przedstawiania odmiennego zdania lekceważąco - ironiczny.
Swoimi sugestiami nie zmienisz mojego zdania w tejże kwestii z uwagi na moje pozytywne doświadczenia.Mam prawo, żeby się nimi z innymi podzielić.
Nie jestem nowicjuszem, który nie potrafi zliczyć do trzech.
Problemy ludzi mogą wydawać się banalne dla innych,jak np. dla Ciebie.
Zbytnio uogólniasz, upraszczasz i generalizując wkładasz problemy wszystkich ludzi do jednego worka.
Pamiętaj tylko, że to co dla Ciebie nie jest trudnością, dla innego jest.

Niestety, to tylko dowodzi hipotezy, że....empatii nie da się wyuczyć.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

chodzę na dziwki...

przez Noopii 01 lis 2011, 00:10
Skoro facet prosi pomóżcie mi jakoś nie chce tego robić tzn.że ma problem który dostrzega i prosi o pomoc!zgodze się z tym,że skoro to problem powinien udać się z nim do seksuologa,lub na terapie.Są powody takiego zachowania,mogą to być natręctwa etc...więc terapia bardzo by się przydała tutaj zuzuj wyluzuj..każdy ma prawo wyrazić swoje zdanie w wątku...a że jest odmienne od twojego to już ty masz jakiś problem z tym.
Noopii
Offline

chodzę na dziwki...

przez zujzuj 01 lis 2011, 01:01
Tak terapia by sie przydala. Faraio pomysl o terapii. Jak zwiniesz cos ze sklepu i bedziesz mial wyrzuty tez pomysl o terapii. Jak bedziesz jechal samochodem i krzykniesz na kogos "ty huju" i bedziesz sie potem wstydzil to tez pomysl o terapii. Terapii na która nikt cie nie przyjmie, ponieważ na poczatek trzeba zrobić konsultacje i leczyś ewentualne zaburzenia. Nie wiem za bardzo jakie, ale i tak pewnie jednak ktos sie znajdzie kto zrobi ci terapie.

-- 01 lis 2011, 00:03 --

Choć może jakas terapia par byłaby pomocna.
Offline
Posty
1807
Dołączył(a)
17 mar 2011, 21:34

chodzę na dziwki...

przez Noopii 01 lis 2011, 01:12
zujzuj,tak terapia jako taka sama w sobie każdemu by się przydała..Tobie w szczególności..a to nie wątek na temat terapii raczej..więc kaźdy pomaga chłopakowi tak jak uznaje to za stosowne.Masz jakąs obsesje na punkcie tej terapii,tępisz ją w każdym wątku zamiast odnieść się do problemu w wątku.
Noopii
Offline

chodzę na dziwki...

Avatar użytkownika
przez *Monika* 01 lis 2011, 08:13
fatai napisał(a):za pieniądze ktore wydałem móglbym cos fajnego kupic dziewczynie...to jest masakra


i co postanowiłeś?
Zastanawiałeś się nad tym co będzie, jeśli dziewczyna dowie się, że korzystasz z usług erotycznych?
Dopuszczasz w ogóle taką myśl?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

chodzę na dziwki...

przez intel 01 lis 2011, 08:55
Bez względu na wszystko nawet nie myśl o tym, aby się do czegokolwiek przyznawać.
Taka "rycerskość" i " męskie branie pełnej odpowiedzialności za swoje czyny " sprawdza się i wychodzi na dobre tylko w produkcjach hollywoodzkich i kretyńskich rodzimych "komediach romantycznych"
Czy myślisz , że Twoja Kobieta powiedziałaby Ci o tym , gdyby "chodziła na Twojego przyjaciela"? Nawet gdybyś złapał ich na gorącym uczynku to usłyszałbyś zapewne "to nie jest to, na co wygląda"
Co do dziwek
Skoro tu piszesz ,to pewnie już dojrzałeś do stwierdzenia że dziwki to przerost formy nad treścią i inteligentnego faceta prędzej czy później, a raczej prędzej ,znudzą....
W przypadku samotnego faceta doskonale kanalizują pożądanie.To jest OK
Lecz mając możliwośc porównania dziwki do stałej , zaangażowanej emocjonalnie partnerki , to porównanie ZAWSZE wyjdzie na korzyść tej drugiej..
intel
Offline

chodzę na dziwki...

Avatar użytkownika
przez Transfuse 01 lis 2011, 15:33
Z mojego punktu widzenia to jakaś prowokacja. Kiedyś słyszałem od kogoś, że nie ma ludzi niedopasowanych seksualnie... trzeba tylko otwarcie ze sobą rozmawiać... Jeśli Kobieta Cię nie zaspokaja to może powiedz jej delikatnie o swoich oczekiwaniach, nauka przez zabawę w bliskości to na prawdę świetna sprawa...
A co do Twoich skoków w bok. Pomyśl czy chciałbyś być dotykany przez swoją dziewczynę, która uprawiała seks z tuzinem napalonych seksoholików? Bo ja nie... Bardzo ją krzywdzisz swoim postępowaniem :(
Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2327
Dołączył(a)
29 paź 2011, 13:31
Lokalizacja
Poznań

chodzę na dziwki...

przez Noopii 01 lis 2011, 21:59
fatai to co napisaliśmy w tym wątku skłoniło Cię do jakiś przemyśleń?..decyzji?napiszesz nam.?
Noopii
Offline

chodzę na dziwki...

przez Zmęczonyyy 01 lis 2011, 22:17
Z mojego punktu widzenia to jakaś prowokacja. Kiedyś słyszałem od kogoś, że nie ma ludzi niedopasowanych seksualnie... trzeba tylko otwarcie ze sobą rozmawiać...
Nieprawda, zbyt duża różnica temperamentów i nie da się dopasować. Niektórzy mają bardzo niskie, inni bardzo wysokie libido, różne organizmy.
Może być prowokacja.
Zmęczonyyy
Offline

chodzę na dziwki...

przez zujzuj 02 lis 2011, 17:39
Noopii napisał(a):zujzuj,tak terapia jako taka sama w sobie każdemu by się przydała..Tobie w szczególności..a to nie wątek na temat terapii raczej..więc kaźdy pomaga chłopakowi tak jak uznaje to za stosowne.Masz jakąs obsesje na punkcie tej terapii,tępisz ją w każdym wątku zamiast odnieść się do problemu w wątku.


No co ja poradze, że nie nawidzę terapii? Tak już mam i nic mnie nie przekona że czarne jest czarne, a białe jest białe!!! Dziekuje. Trzeba to zaakceptować

Co do samego wątku i juz bardziej powaznie. Na wszystko da sie spojrzeć na wiele sposobów. ...zawsze zdania sie roznią. Tutaj piszecie o terapii. Terapia czyli proces mający naprawić coś co nie dziala poprawnie. Proces w którym otrzymujemy pomoc w zakresie klopotu z ktorym nie potrafimy sobie poradzić. Otóż ja nie sadze, że autor ma klopot z którym sobie nie radzi, nie sądze że jest uzalezniony. On coś robi. Może dziala pod wplywem impulsu, może najpierw robi potem mysli. To jednak sa cechy charakteru. Pewnie ze mozna jakos z nimi pracować i starać sie cos zmieniać. Jednak sugerowanie terapii w takich przypadkach nie oznacza tylko i wylacznie "idz tam a ktoś ci pomoże, bo to jego zawód". Takie niechciane cechy mają wszyscy. Kazdy robi głupie, niechciane rzeczy. Robi je ponieważ ma ku temu predyspozycje osobowościowe. JEdnak terapia nie polega na zmianie siebie na lepsze, w sensie wyobrażeniowego ideału. Nie polega na dodawaniu pozytywnych cech i odejmowaniu negatywnych. Polega czesto na czyms odwrotnym. Polega na akceptacji cech negatywnych. Na terapie nie nadaje sie ktoś kto robi głupoty. Tak mi sie wydaje. Na terapie powinien iśc ktoś po obserwacji i ze stwierdzonym zaburzeniem. Nie powinien iśc ktos kto przychodzi i mowi"prosze mnie zmienić". Innym wyznacznikiem jest sytuacja w której czlowiek traci kontrolę nad zyciem. Gdzie indziej przeczytałem, że na terapie przychodzą ludzie z których ponad połowa sie nie nadaje. Na terapie nie powinni chodzić ludzie zdrowi, tacy powinni żyć. Wy tutaj piszecie jakbyście terapie traktowali jako coś z góry jednoznacznie dobrego. Są przeciwskazania. Terapia jest w wielu przypadkach niewskazana. Terapia może być szkodliwa. Chcialbym żeby ludzie wybierający sie na terapie, myslący o niej podejmowali decyzje swiadomie. Ja tak nie robiłem, choc mam wrazenie że i tak mialem bardziej przyziemne podejscie od wielu tu obecnych.
Jesli normalne cechy ludzkie bedziemy traktować jako jakieś "chore" które podlegają terapii to odmawiamy sobie prawa do nazywania ich po imieniu. Mozna w każdej sprawie wytworzyć mgłe abstrakcyjnych pojęć intelektualnych, ale to tylko oddalanie sie od problemu.

Moim zdaniem autor robi swinstwo. Jakbym z nim rozmawiał twarza w twarz, to pewnie bym sie smiał i kazał mu sie puknac w głowe. Jednak na pewno nie byłbym skłonny jakos negatywnie go oceniać. Pewnie w taki sposób ocenił bym zwiazek. Uznałbym że jest nie udany. Radze nie robic dzieci i nie wiażać sie na stałe. Obecnie w moim srodowisku młodych ludzi sypią sie rozwody. Biora slub i po paru latach rozchodza sie gorzej niz 14 latkowie. Normalnie smiech na sali. Wykazują sie zupelną niedojrzaloscią, głupota egoizmem na poziomie nie 14 a 4 latka itd... czy nadają sie na terapie? Wrecz przeciwnie. Sa zupelnie zdrowi
Offline
Posty
1807
Dołączył(a)
17 mar 2011, 21:34

chodzę na dziwki...

Avatar użytkownika
przez *Monika* 02 lis 2011, 17:54
zujzuj, Wykładu na temat "Czym jest terapia" nie potrzebujemy w tym wątku.
Wiem ,że lubisz konwersować na jej temat.
Bardzo Cię proszę ...jest odpowiedni wątek.

Tak , jak wyżej napisałeś, że nienawidzisz terapii i trzeba to zaakceptować, tak ja teraz piszę...musisz też zaakceptować, że inni mogą mieć odmienne zdanie.

Koniec off topu na temat psychoterapii w tym wątku, w sensie czy terapia działa, czy nie działa, na kogo nie działa etc. !!!
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do