chodzę na dziwki...

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

chodzę na dziwki...

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 31 paź 2011, 19:44
Mój drogi, sprawa jest prosta: albo rybki albo akwarium ;)
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

chodzę na dziwki...

Avatar użytkownika
przez *Monika* 31 paź 2011, 19:47
fatai, Masz wyrzuty sumienia z tego powodu, inaczej nie szukałbyś tu porad.
Może ogranicz te pornole?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

chodze na dziwki...

przez intel 31 paź 2011, 19:50
Zacznij wrzucać te "nowoczesne" "antydepresanty" typu SSRI ( np. Prozac ) lub SNRI ( venlafaksyna )- Fiutek Ci nie stanie i na dziwki nie pójdziesz choćbyś nie wiem jak bardzo chciał,hehehehehehe.
To byłby chyba jedyny znany mi przypadek skutecznego działania tego gów.na.
Nie chcesz chodzić na dziwki-wrzucasz "antydepresanta" -nie staje Ci-nie chodzisz na dziwki. Skutecznośc 100 %
A tak na poważnie
Nie rozumiem stwierdzenia " nie chcę tego dłużej robić". Jeśli nie chcesz to nie chodź.
Widocznie chcesz i wcale się nie dziwię -ja CHCIAŁEM I CHODZIŁEM. I nie robiłem oraz nie robię sobie z tego tytułu żadnych wrzutów
Znudziło mi sie i przestałem.Oprawa jest profesjonalna. Ale jak długo można znosić wymuszone , choć profesjonalne jęki rozkoszy?
W końcu te fantastyczne, aczkolwiek sztuczne sex-roboty zwyczajnie mi się znudziły. Chyba nie wierzysz w to , że dajesz Im rozkosz?
Nota bene fajne dziewczyny.W swoim czasie stałem na tzw "bramce " w takim bardzo zawodowym przybytku.Miałem okazję poznać Je "od kuchni", a nie na scenie jaką jest pachnący pokój i łóżko.
Darzę Je większym szacunkiem niż te wszystkie cichodajki będące w stałych związkach, ogólnie szanowane Żony i Matki , ktore "nie są takie", a które uwielbiają mimo wszystko być jednak "takie" i zaspokajać swoje potrzeby w pracy, w samochodzie kolegi oraz na pralce w łazience koleżanki na imprezie.
intel
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

chodzę na dziwki...

przez fatai 31 paź 2011, 19:52
dzieki za ciekawą odpowiedź:)
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
31 paź 2011, 19:13

chodzę na dziwki...

Avatar użytkownika
przez tahela 31 paź 2011, 20:00
to przestań chodzic ,idź na terapię, okłamujesz dziewczynę i mozesz ccos załapac a to fajne by niee było, zresztą dziwne jak dla mnie, ale cóz idź do seksuologa
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

chodzę na dziwki...

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 31 paź 2011, 20:01
intel, Robert , znów oceniasz przez swoje doświadczenia, . Cichodajki mówisz? A może jak ich mężowie zaspokajają się na dziwkach to im też się coś od życia należy ;)
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

chodzę na dziwki...

przez fatai 31 paź 2011, 20:04
za pieniądze ktore wydałem móglbym cos fajnego kupic dziewczynie...to jest masakra
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
31 paź 2011, 19:13

chodzę na dziwki...

przez Zmęczonyyy 31 paź 2011, 20:08
Powiedz dziewczynie o dziwkach to na pewno jeden problem sam się rozwiąże...
Zmęczonyyy
Offline

chodze na dziwki...

Avatar użytkownika
przez *Monika* 31 paź 2011, 20:09
intel napisał(a):Darzę Je większym szacunkiem niż te wszystkie cichodajki będące w stałych związkach, ogólnie szanowane Żony i Matki , ktore "nie są takie", a które uwielbiają mimo wszystko być jednak "takie" i zaspokajać swoje potrzeby w pracy, w samochodzie kolegi oraz na pralce w łazience koleżanki na imprezie.

A nie zastanawiałeś się nad tym, że akurat w momencie kiedy uprawiasz sex z taką cichodajką, robisz to z żoną swojego kolegi czy przyjaciela nie wiedząc o tym?
Kij ma dwa końce.
Żona Cię skrzywdziła, przyczyn nie znamy, możemy się domyślać.
Najlepiej oceniać z perspektywy swoich doświadczeń. To jest tzw. przeniesienie, zbytnie uogólnianie.

Zresztą to wątek fatai. NIe sadzę, żeby uległ Twoim sugestiom.
Chłopak ewidentnie ma problem.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

chodzę na dziwki...

Avatar użytkownika
przez tahela 31 paź 2011, 20:09
intel,
bom te cichodajki i ci faceci chodzący na dziwki nigdy sie nie kochali tak naprawde a patrzac o ludziach to jest 90% związkow ludzie się wiąża z przypadku bardziej a nie z miłości a jak sie rozwala zwiazek to za miesiac są z kmś innym i juz ta nowa osoba jest bardzo kochana a tamata sprzed miesiąca beee, to gdzie ta miłośc , nie ma tak naprawdę jest tylko chęc bycia w związku a poźniej zdrady i wymowki, albo większy problem i odrazu koniec małżeństwa
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

chodzę na dziwki...

przez intel 31 paź 2011, 20:23
wiola173 napisał(a):intel, Robert , znów oceniasz przez swoje doświadczenia, . Cichodajki mówisz? A może jak ich mężowie zaspokajają się na dziwkach to im też się coś od życia należy ;)


Doceniam, że tym razem na mnie nie napadłaś :-)
Powiedzmy że mam na imię Intel, a nie Robert.
Ocenianie przez pryzmat swoich doświadczeń jest moim zdaniem jak najbardziej prawidłowe .Ocenianie na podstawie wysłuchanych, obejrzanych lub przeczytanych fanaberii-to jest niepoważne, nie prawdziwe i złudne.
Widzę , że Ty , podobnie jak ja nie masz dobrych doświadczeń życiowych.....Odpłacam zawsze tym samym, albo nawet eskaluję zjawisko
Monika
Zapewne mi nie uwierzysz ( ja też nie mogłem -gdybym nie widział w życiu nie uwierzyłbym ), ale faceci a nawet mężowie profesjonalnych prostytutek są doskonale zorientowani w sytuacji !!!!!!!!! Nawet SAMI ( sic !! ) je odbierali rano z "pracy" !!
Dochody tych dziewczyn w sposób niespotykany windują poziom tolerancji u ich partnerów życiowych
Dla mnie rzecz nie zrozumiała.
Wyobraź sobie sytuację
5 rano i do agencji przyjeżdża chłopek po swoją żonę.Na wieśc , że jest z klientem "na górze" siada na hookerze i zamawia colę.
Spokojnie czeka na swoją połowicę i razem jadą do domu.
Ja myślalem , że jestem naćpany jak to widziałem.......
intel
Offline

chodzę na dziwki...

Avatar użytkownika
przez *Monika* 31 paź 2011, 20:27
intel napisał(a):Monika
Zapewne mi nie uwierzysz ( ja też nie mogłem -gdybym nie widział w życiu nie uwierzyłbym ), ale faceci a nawet mężowie profesjonalnych prostytutek są doskonale zorientowani w sytuacji !!!!!!!!! Nawet SAMI ( sic !! ) je odbierali rano z "pracy" !!
Dochody tych dziewczyn w sposób niespotykany windują poziom tolerancji u ich partnerów życiowych
Dla mnie rzecz nie zrozumiała.
Wyobraź sobie sytuację
5 rano i do agencji przyjeżdża chłopek po swoją żonę.Na wieśc , że jest z klientem "na górze" siada na hookerze i zamawia colę.
Spokojnie czeka na swoją połowicę i razem jadą do domu.
Ja myślalem , że jestem naćpany jak to widziałem.......

Jak dla mnie jest to patologia!
Nie jestem na tyle tolerancyjna, żebym zrozumiała, że to praca, taka jak każda.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

chodzę na dziwki...

przez CichoCiemny 31 paź 2011, 21:07
Patologią jest nazywanie czegoś patologią :lol:
Bardzo dużo osób tak żyje, po prostu mają inne priorytety niż Wy i tyle. Nie oceniajcie z góry ludzi, bo kiedyś ktoś Was tak oceni i będziecie się tylko wkurwiać.

Co do tematu... pogadaj o tym z dziewczyną, jeżeli Cię kocha to zrozumie i jakoś sobie z tym razem poradzicie, jeżeli nie to olej ją i zostań przy dziwkach, po to one w końcu są ;) Ale jak już ktoś wcześniej napisał - w końcu Ci się znudzi i problem sam się rozwiąże.
Offline
Posty
866
Dołączył(a)
19 lip 2011, 01:24

chodze na dziwki...

przez zujzuj 31 paź 2011, 21:10
Monika1974 napisał(a):
intel napisał(a):Zresztą to wątek fatai. NIe sadzę, żeby uległ Twoim sugestiom.
Chłopak ewidentnie ma problem.

To nie jest problem na terapie. Ale już sie przyzwyczailem że kazdemu co by nie napisal polecasz terapie. Zaloze nowe konto o napisze że przestraszylem sie jak puscilem bąka i pomyslalem że to burza.. i jestem pewny że napiszesz "A czy myslales o terapi" . Czy ty masz jakąs prowizje? Autor poszedl kilka razy na dziwki i ty go wysylasz na terapie?
"Dzien dobry. Mam klopot ktory chce zrzucic na pana. Nic mi nie jest nie jestem uzależniony. Jestem swinią... niech pan zdejmie ze mnie poczucie winy i zrobi tak żebym już nie byl"
Czy nie slyszalas o tym że na ziemi sa idioci? Są swinie? Sa prymitywni egoisci? Są ludzie bez uczuć wyzszych? itd...itp... To jest ludzkie, a nie "chore" w sensie nie nadaje sie na terapie.

Przecież tu nie ma nic. Ja nie widzę żeby autor cos szczególnie przezywał. Ma impuls i idzie na dziwki. Nie tak że zawsze chodzil, nie tak że jest seksoholikiem. Wszyscy mają impulsy i nie chodzą(na pewni nie jesli sa z dziewczyną i znią mieszkają) a on chodzi. To jest choroba? Nie ma nic o wyrzutach wobec dziewczyny... Skasujcie ten watek. On chodzi na dziwki chociaż mieszka z dziewczyną i pomimo tego że chyba te dziwki jakos ekstra mu nie slużąTak ma i już. inni robia inne dziwne rzeczy. Nie żen sie z dziewczyną(albo przynajmniej nie teraz) nie rob dzieciaka o tyle. A jesli nie chcesz chodzić na dziwki to nie chodz i tylko nie pisz że impuls jest jakiś wyjatkowy
Offline
Posty
1807
Dołączył(a)
17 mar 2011, 21:34

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do