Uzaleznienie od kokainy i straszna depresja

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Uzaleznienie od kokainy i straszna depresja

Avatar użytkownika
przez tahela 23 sie 2011, 01:25
Niby lepiej zorganizowane , ale mozna z kasy sie wypruc zupelnie i wcale tez nie wszystkich wyciagają. Ten moj kumpel był akurat w takim bardzo fajnym osrodku na mazurach i był dobrze prowadzony, nie wrócił do nałogu na szczęscie , u niego sie zaczeło na studiach jak sie uczył szybko do egzaminów a później juz poleciało na imprezach i w koncu odwyk.
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Uzaleznienie od kokainy i straszna depresja

przez tomii311 23 sie 2011, 05:59
Rozumiem doskonale o czym mowicie o odwyku i placowkach tego typu,jednak nie wiem dla czego tutaj lekarz wrecz odradza ci detoksu i zamknietych osrodkow,wydaje mi sie ze koks nadal traktuja jako tak naprawde nic groznego ,taka szybko krotko dzialajaca tableta.Znam duzo osob na roznych stanowiskach i tak naprawde polowa lub wiecej ma katar)))) tak samo jak ja.Wiem ze wiekszosc pomysli rob jak chcesz ale niestety nie jestem w stanie poddac sie leczeniu w jakims zamknietym osrodku i nawet nie biore tutaj pod uwage warunkow finansowania ale stany to nie polska.Juz dzieki mojej depresji zawalilem polowe dobrze prosperujacego biznesu.Moja zona jest zalamana bo widzi co sie dzieje od 3 miesiecy.Pewnie sama sobie z tym nie radzi.Ja siedze i czytam o najrozniejszych sposobach ,lekach,najrozniejszej formie ratunku przed tym cholerstwem o ktorym nie mge przestac myslec.Chcialbym porozmawiac z kims uzaleznionym od koki czy moze probowal,czy zna jakis sposob.Nic mnie nie boli ,nie lamie w kosciach boli mnie tylko mozg.Naprawde w usa wiadomo ze jest to problem ale tak naprawde mowi sie tylko o narkomani o ludziach palacych "crack" tani odpowiednik kilkanascie razy mozniejszy od zwykej koki , natomiast wszystkich ktorych znam i wciagaja proszek nie wiem, mowia o tym tak jak o kubku mocniejszej kawy,kiedy staram sie cos powiedziec ze fatalnie sie czuje ze przez to nie odbieram telefonu czy nie ma mnie w biurze ze mam dosyc to rade kazdy ma ta sama "wpadne do ciebie walniemy pare kresek pojdziemy sie wyluzowac a moze lepiej wyjedzmy na tydzien i tam bedziemy ciagnac caly czas" Albo wszyscy udaja albo to tylko ja mam ten problem moze przez bardziej rozwinieta swiadomosc))))
Pozdrawiam
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
19 sie 2011, 08:49

Uzaleznienie od kokainy i straszna depresja

przez Zenonek 23 sie 2011, 08:24
Ktos tu na forum, chyba Marek77 podawal kiedys dane o jakiejs substancji, ktora bardzo wydatnie pomagala przy uzaleznieniach (nie wiem czy nadawali sie do tego rodzaju akurat)...Ponoc substancja nie zostala dopuszczona w obieg, bo miala zbyt wysoka skutecznosc...Nie wiem czy to prawda, ale takie rzeczy czytalem, po tym jak forumowicz napomknal o niej. Tylko zapomnialem nazwe....Moze ktos wie o co chodzi ?
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Uzaleznienie od kokainy i straszna depresja

przez CichoCiemny 23 sie 2011, 23:51
Zenonek napisał(a):Ktos tu na forum, chyba Marek77 podawal kiedys dane o jakiejs substancji, ktora bardzo wydatnie pomagala przy uzaleznieniach (nie wiem czy nadawali sie do tego rodzaju akurat)...Ponoc substancja nie zostala dopuszczona w obieg, bo miala zbyt wysoka skutecznosc...Nie wiem czy to prawda, ale takie rzeczy czytalem, po tym jak forumowicz napomknal o niej. Tylko zapomnialem nazwe....Moze ktos wie o co chodzi ?


Ibogaina.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Ibogaina

-- Wt, 23 sie 2011, 23:54 --

tomii311, w Polsce jest podobnie tylko w kręgach bogatego show-biznesu, bo u nas dobry koks to drag dla bogaczy, a crack jest ogólnie rzadko spotykany, chyba że ktoś sobie sam zrobi freebase.
Poczytaj może na hyperreal'u dział Detox i ogólnie podobne działy, tam znajdziesz ludzi których szukasz, z większym doświadczeniem.

-- Wt, 23 sie 2011, 23:56 --

Jeszcze odnośnie Ibogainy... to jest właśnie "terapia psychodeliczna", której na tym forum chyba nikt nie popiera poza mną :P Dlatego polecam hypka czytać i tam się udzielać w takich sprawach.
Offline
Posty
866
Dołączył(a)
19 lip 2011, 01:24

Uzaleznienie od kokainy i straszna depresja

przez tomii311 24 sie 2011, 00:58
KeFas dzieki bardzo,przyznaje ze o tym leku czytalem pierwszy raz ,postaram sie popytac wsrod lekarzy moze znajda mi cos takiego.Tak naprawde mysle ze jedynie co pomaga to benzo ale juz nie wiem ktory nalog lepszy benzo czy koks :roll: Zreszta moje zobojetnienie siega zenitu z dnia na dzien coraz bardziej mam wszystko w d.....ie.Nie chce mi sie juz uzalac nad soba woncu sam sobie to zrobilem ,to tak samo jakby ktos wlozyl lape do ognia a pozniej sie dziwil ze piecze))).Palic przestalem po 15 latach plastry nikotynowe przestalem nosic tydzien temu( a naprawde bylem przykladem niesamowitego palacza) pic okazuje sie ze tez nie musze bo moge zrobic sobie przerwe 2-3 tygodnie i nic mnie nie lamie w kosciach ale to scierwo "koka" chyba mnie wykonczy.
Pozdrawiam wszystkich
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
19 sie 2011, 08:49

Uzaleznienie od kokainy i straszna depresja

przez CichoCiemny 24 sie 2011, 03:12
Tylko, że 10 lat temu rząd USA przestał wspierać całkowicie badania nad leczniczymi właściwościami ibogainy i zdelegalizował tą substancję, więc jeżeli już chcesz szukać to raczej "prywatnie", bo raczej trudno znaleźć lekarza, który Ci to poleci, nie mówiąc już o samym zdobyciu i wykorzystaniu tej substancji.
Z benzo trzeba ostrożnie, ale jak nic innego Ci nie pomaga to trudno w sumie lepsze to niż potem wrócić do koki, w sumie mniejsze zło chyba.
Najważniejsze to odbuduj relacje z rodziną, spędzaj z nimi jak najwięcej czasu, może zmobilizują Cię do pracy nad sobą, bo jeszcze przecież nie wszystko stracone, trzeba tylko zmienić tok myślenia.
Życzę Ci powodzenia i wytrwałości.
Offline
Posty
866
Dołączył(a)
19 lip 2011, 01:24

Uzaleznienie od kokainy i straszna depresja

przez tomii311 24 sie 2011, 08:41
Dzieki KeFas czytalem an hypku i stwierdzam ze ja chyba nie mam problemu)))) zart ale nie jestem wstanie zrozumiec tamtego forum ,raczej wiecej porad jak wejsc w nalog niz z niego wyjsc.,dzieki i milego dnia
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
19 sie 2011, 08:49

Uzaleznienie od kokainy i straszna depresja

przez uzytkownik 24 sie 2011, 08:57
tomii311 napisał(a):Dzieki KeFas czytalem an hypku i stwierdzam ze ja chyba nie mam problemu)))) zart ale nie jestem wstanie zrozumiec tamtego forum ,raczej wiecej porad jak wejsc w nalog niz z niego wyjsc.,dzieki i milego dnia

Dlatego Kefas zaraz po tym jak pojawił się na tym forum "promował" nielegalne substancje i zabawy z nimi opisując różne swoje przeżycia po nich... później usunął konto, założył ponownie (niby nowe życie, rezygnacja z używek), a teraz chce bana.
uzytkownik
Offline

Uzaleznienie od kokainy i straszna depresja

przez matteo29 24 sie 2011, 16:05
Witam wszystkich. Jest to mój pierwszy post na jakimkolwiek forum więc jeśli popełnię jakiś błąd proszę bez krzyków :)

tomii311 - Jeśli chodzi o Twoje uzależnienie od koksu to można powiedzieć, że jako osoba uzależniona od amfetaminy (ok 8 lat) miałem/mam dokładnie taki sam problem. Od roku jestem czysty, ale przyznam szczerze, że pół roku od odstawienia speeda było koszmarem połączonym z GIGANTYCZNĄ depresją. Niestety musisz się uzbroić w cierpliwość i zażywać fluoksetynę (prozac) i stopniowo odstawić Xanax. Swoją drogą nie ładuj się w to za głęboko i koniecznie poczytaj jaki to koszmar odstawiać benzodiazepiny.
Możesz być pewien, że przez dłuższy okres nic Ci się nie będzie chciało, będziesz "flakiem" i to niestety jest pokłosiem tego, że mózg musi się zregenerować i musi z powrotem nauczyć się uwalniać dopaminę i serotoninę (którą w nadmiernych ilościach uwalniałeś za pomoca koksu). Łepetyna się zbuntowała i nie umie już sama wytworzyć tych substancji odpowiadających za przyjemność i na nowo się tego musi nauczyć. Przechodziłem dokładnie przez to samo i wiem jak mozolnie odbudowuje się chęci do życia.
Tutaj nic innego jak konsultacja z jakimś terapeutą/psychiatrą, zażywanie prozacu i anielska cierpliwość.
Mogę Cię tylko "nastraszyć", że każde kolejne zażycie będzie wpędzać Cię w jeszcze większą depresję. Nie da się tego oszukać niestety. Nie powtórz moich błędów bo ja przepłaciłem to utratą kobiety, mojej małej działalności gospodarczej i pewnym okresem w miejscu odosobnienia. Dziś na nowo uczę się cieszyć i jest z dnia na dzień coraz lepiej. Powodzenia ! Pod żadnym pozorem nie ładuj się znowu w koks !!
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
24 sie 2011, 13:54

Uzaleznienie od kokainy i straszna depresja

przez tomii311 24 sie 2011, 21:31
Metteo29.dzieki bardzo za twoja wypowiedz ,wlasnie takie sa dla mnie najcenniejsze,mam nadzieje ze wroci mi chec do zycia bo narazie najchetniej bym sie zakopal pod ziemia i tam siedzial jak kret.Jezeli mozesz powiedz mi czym sie leczyles?Rozumiem ze prozac .czy tez liczyles kazdy dzien bez amfy? ja ma dzisiaj 9 dni bez.Brales benzo lub ritalin?
Pozdrawiam
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
19 sie 2011, 08:49

Uzaleznienie od kokainy i straszna depresja

przez CichoCiemny 24 sie 2011, 23:32
uzytkownik napisał(a):
tomii311 napisał(a):Dzieki KeFas czytalem an hypku i stwierdzam ze ja chyba nie mam problemu)))) zart ale nie jestem wstanie zrozumiec tamtego forum ,raczej wiecej porad jak wejsc w nalog niz z niego wyjsc.,dzieki i milego dnia

Dlatego Kefas zaraz po tym jak pojawił się na tym forum "promował" nielegalne substancje i zabawy z nimi opisując różne swoje przeżycia po nich... później usunął konto, założył ponownie (niby nowe życie, rezygnacja z używek), a teraz chce bana.


Akurat pleciesz bzdury, nigdy nikogo nie namawiałem do używania substancji psychoaktywnych, tak jak to robią stali bywalcy tutaj polecając im "leki", które tak naprawdę niczym się nie różnią od "narkotyków".
O psychodelikach zawsze pisałem, że nie są bezpieczne, a że akurat nimi się zainteresowałem najbardziej to wypowiadałem się o nich, bo akurat mi one pomogły. Jeżeli chodzi o popularne stymulanty to zawsze pisałem, że nie ma sensu ich w ogóle brać.
Na poprzednie konto dostałem bana z powodu sprzeczki z kilkoma użytkownikami, m.in. z adminem forum.
Więc zanim zaczniesz kogoś oczerniać najpierw dowiedz się konkretnie o co chodziło i "odrób lekcje" w temacie substancji psychoaktywnych.
Z resztą z tego co pamiętam to z Twoim postów zawsze było widać brak podstawowej wiedzy w tym temacie.


tomii311, ale są tam konkretne działy (jak właśnie Detox), w których ludzie dzielą się informacjami jak skutecznie wyjśc z nałogu.
Offline
Posty
866
Dołączył(a)
19 lip 2011, 01:24

Uzaleznienie od kokainy i straszna depresja

przez tomii311 25 sie 2011, 06:29
Panowie nie ma sie o co tak denerwowac.Kazdy ma swoje racje ,ja jestem nowym uzytkownikiem tego forum i tak samo pewnie jak 90 % z ludzi tutaj zagladalacych wogole woleliby nie musiec tutaj zagladac))).Chcialem tylko powiedziec ze czytam tutaj dosc duzo postow w ruznych tematach i wydaje mi sie ze mam do czynienie z powaznymi ludzmi ,nie chce krytykowac hypka ale jakosc ,jezyk oraz spolecznosc jakas dzika taka)))).W temacie kokaina dowiadujesz sie np co jest lepsze rozwe,biale czy zolte i kiedy bedzie dostepna w poznaniu lub w wawie,w tematach detox jakis dwoch lub trzech gosci wysmiewa sie nawzajem i obrzuca obelgami tylko tyle.
przeczytalem natomiast post napisany przez goscia z UK na temat lbogainy ,ktory jest uzalezniony od opiatow,dokladnie opisal zakup,przesylke dzialanie-nie wiem czy starczyloby mi odwago aby sobie zaaplikowac odlot na kilka dni.Mysle ze nigdy nie zrobilbym tego w domu w obecnosci zony.Zreszta matteo29 troche mi dal nadzieji,bede czekal liczyl dni i staral sie nie wachac :angel: zucilem fajki to uda sie z koksem))))
Dzisiaj mam jakos dobry nastroj
Pozdrawiam wszystkich
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
19 sie 2011, 08:49

Uzaleznienie od kokainy i straszna depresja

przez CichoCiemny 25 sie 2011, 06:35
Już miałem iść spać, ale cieszę się, że uwierzyłeś, że jednak się da wyjść z uzależnienia.
Odnośnie ibogainy - jestem bardzo ciekawy jak by to wyglądało w Twoim przypadku, ale dla własnego bezpieczeństwa nie funduj sobie lepiej tego całkiem samemu (jeżeli nigdy wcześniej nie miałeś styczności z tego typu psychodelikami i nie wiesz jak na Ciebie podziałają), ale warto poszukać osoby ogarniętej w temacie psychologii i tego typu terapii, która przeprowadzi Cię przez to i dopilnuje, żeby takie działanie poskutkowało pozytywnie, a nie negatywnie.
Powodzenia!
Offline
Posty
866
Dołączył(a)
19 lip 2011, 01:24

Uzaleznienie od kokainy i straszna depresja

przez matteo29 25 sie 2011, 08:18
tomii311 - Na początku leczyłem się benzo (xanax, relanium) ale dość szybko przestały na mnie działać, poza tym zwiększała się na nie tolerancja i musiałem stopniowo odstawiać (straszny ból). Do tego równocześnie brałem fluoksetynę (prozac) lecz nie jak w Twoim przypadku 20mg tylko stopniowo zwiększałem co tydzień, od 20 mg do 60 mg.
Popełniłem też duży błąd bo po odstawieniu benzo zacząłem popijać alk gdy ogarniała mnie tęsknota za stanem odurzenia. Tą prostą metodą zafundowałem sobie 2 nałogi i z cały czas się muszę leczyć.
Niestety alkohol od czasu do czasu zwycięża ale na szczęście nie robi takiego spustoszenia w głowie jak speed czy koks.
Jeśli chodzi o początek odstawienia amfetaminy to liczyłem każdy dzień bez niej, w nocy miałem sny w których wciągałem długie krechy i śniły mi się cudowne imprezy. To trwało około miesiąca, potem spadałało ciśnienia na zażycie. Zmieniłem nr tel i polikwidowałem kontakty z dilerami i ludźmi zażywającymi (czyli pozbyłem się 95% znajomych).
Nie żałuję bo mimo strasznie trudnego początku i ogromnej tęsknoty za tym pięknym światem narkotycznym da się jednak odzyskać dobre samopoczucie.
U Ciebie tommi będzie to trwało zapewne szybciej gdyż jak sam piszesz Twój staż w uzależnieniu to 2 lata. Nie pogrążaj się tylko w tym dalej a szybko powinieneś stanąć na nogi. Jednak - moim zdaniem - niezbędna będzie konsultacja ze specjalistą. Najlepiej na początek z psychiatrą i szczera do bólu rozmowa. Pozdrawiam i powodzenia.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
24 sie 2011, 13:54

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Przeskocz do