Marihuana

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Marihuana

Avatar użytkownika
przez durak86lol 16 lis 2014, 04:01
Mój pierwszy post tutaj, witam wszystkich!

Właśnie mija 4 tydzień od kiedy postanowiłem zerwać z paleniem batonów. Mam 28 lat, paliłem od 3 lat (raz więcej, raz mniej, zdarzały się kilkudniowe maratony). Nie biorę żadnych leków, nie byłem u psychologa, przyjąłem nieco inną taktykę - zacząłem studia informatyczne w Szkocji, tak więc:

1) tłumaczę sobie, że muszę mieć chłonny umysł i lepszą pamięć (która trochę się stępiła od kiedy zacząłem palić gandzie, jednak po 4 tygodniach mogę powiedzieć, że jest już lekka poprawa);
2) czytam dużo na forum o wszystkich negatywnych skutkach palenia (szczególnie możliwe psychozy, depersonalizacja) i im więcej czytam, tym bardziej negatywnie nastawiam się do marihuany i szansa powrotu do niej maleję (a przynajmniej taką mam nadzieję).

Czy są tutaj na forum byli palacze, którzy mają sprawdzone metody rzucenia gandzi?

Pozdrawiam serdecznie wszystkich!
Whatever you are, be a good one.

If you can`t make it good, at least make it look good.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
15 lis 2014, 17:34
Lokalizacja
Aberdeen

Marihuana

Avatar użytkownika
przez monk.2000 16 lis 2014, 04:33
durak86lol, cześć. Sam cierpię na derealizację, ja niestety nie od marihuany. Więc jeśli masz ryzykować tym zaburzeniem to nie polecam. Może kiedyś zacznę palić jak będzie to legalne, póki co nie chcę łamać prawa. Tutaj na tym forum wiele osób "ćpa". Kto powiedział, że marihuana jest gorsza np. od antydepresantów? Pewnie jest jakaś różnica. Ja uważam, że środki psychoaktywne to przyszłość dla ludzkości. Kwestia tylko ujarzmienia ich wpływu.

Ja np. jestem prawiczkiem, nigdy się nie upiłem do nieprzytomności, nie brałem żadnych narkotyków. Wcale nie czuję się jakiś dumny z tego powodu. Po prostu coś mnie ominęło. Jedyne co ćpam to komputer, bo tego nikt nie zabronił. Może poza babcią, która najlepiej by przywróciła PRL.
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Marihuana

Avatar użytkownika
przez durak86lol 16 lis 2014, 04:43
monk.2000, nie uważam, że marihuana jest gorsza lub lepsza od innych narkotyków. Jestem tylko zdania, że jest zła dla *mnie*. Miałem to duże szczęście i ominęły mnie stany lękowe, depresja i cała masa innych możliwych dolegliwości po marihuanie, jedyne co mi przeszkadza to pogorszenie pamięci i obniżenie koncentracji. Na szczęście jasność i klarowność myślenia wraca sukcesywnie, więc jestem dobrej myśli. monk.2000, zamiast myśleć, że coś Cię ominęło, po prostu po to sięgnij, nie uda się pierwszy, drugi, tysięczny raz, to uda się za tysiąc pierwszym.
Whatever you are, be a good one.

If you can`t make it good, at least make it look good.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
15 lis 2014, 17:34
Lokalizacja
Aberdeen

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Marihuana

Avatar użytkownika
przez monk.2000 16 lis 2014, 04:50
durak86lol, pamięć, koncentrację idzie wyćwiczyć. Posiedź przy jakiś grach na komputerze to się poprawi. Od oglądania Trudnych Spraw na TVN raczej umysłu nie wyćwiczyć, ale już np. gry logiczne, strategiczne, itd. Moim zdaniem to forum uczy empatii. Piszą tu ludzie, niektórzy są w takim stanie, że myślą o śmierci. Trzeba być bardzo delikatnym, żeby nie być ostatnim gwoździem do trumny. Mi jakoś się to udaje. Piszę długie posty, a na razie nie dostałem ostrzeżenia od moderacji, co poczytuję sobie za mały sukces. :-)

Może kiedyś spróbuję zioła. Ale to musi być "like a sir". Żadne speluniarstwo.

:8):
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Marihuana

Avatar użytkownika
przez durak86lol 16 lis 2014, 04:59
monk.2000, gry komputerowe to mój drugi nałóg, szczególnie RPG, prowadziłem też dużo papierkowych sesji RPG. Spróbuj zioła, zapalić sobie raz na jakiś czas jest super, gorzej gdy zaczynasz żyć dla zioła. Proponuje wyjazd do Holandii i miłą obsługę w coffee shopie.
Whatever you are, be a good one.

If you can`t make it good, at least make it look good.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
15 lis 2014, 17:34
Lokalizacja
Aberdeen

Marihuana

Avatar użytkownika
przez monk.2000 16 lis 2014, 05:13
durak86lol, z tą Holandią to niegłupie. A gry RPG są świetne. Z chęcią bym się wciągnął. Problem jest taki, że próbuję znaleźć wspólny język z rodziną, babcią, tatą. Tata grał w proste gry, ale dla babci jakakolwiek prawie rozrywka to zło. Zastanawiam się jak wyjść z tego z twarzą. Co zrobić, jak słyszę godzące w ludzką inteligencję uwagi typu: komputer nikomu nie jest potrzebny, albo jak leci jakiś fantastyczny film to babcia twierdzi, że to głupoty. W tym środowisku jest mi ciężko grać. Musiałbym się przeprowadzić. A na razie nie chcę ryzykować, biorę leki na schizo i potrzebuję jakiejś stabilizacji.
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Marihuana

Avatar użytkownika
przez Psychoanalepsja_SS 16 lis 2014, 12:14
Kto powiedział, że marihuana jest gorsza np. od antydepresantów?


"To zależy"
Przy schizofrenii zdecydowanie zalecałbym ostrożność.
Posty
1406
Dołączył(a)
16 mar 2014, 19:38
Lokalizacja
Warszawa

Marihuana

Avatar użytkownika
przez lucy1979 16 lis 2014, 12:26
durak86lol
Skoro nie palisz już 4 tygodnie to jesteś na dobrej drodze aby przestać w ogole palic.
Hardcore w duszy w bani Meksyk
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1739
Dołączył(a)
06 mar 2014, 21:32
Lokalizacja
warszawa

Marihuana

Avatar użytkownika
przez sulpiryd34 16 lis 2014, 22:58
Ja jak zapalę marihuanę i jestem sam, a leczę się na depresje psychotyczną czasami mam w bani chore jazdy. Kiedyś paliłem dzień w dzień przez kilka lat i jakoś problemu z odstawieniem nie miałem.
Fluoksetyna 20 mg
Wenlafaksyna 37,5 mg
Olanzapina 5 mg
Clonazepam 6 mg
Convulex 300 mg
Baclofen 100 mg
Disulfiram 250 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
178
Dołączył(a)
14 lis 2014, 14:59
Lokalizacja
kujawsko - pomorskie

Marihuana

przez torres 18 lis 2014, 02:40
durak86lol, na witaminie C też jest ulotka z możliwymi skutkami ubocznymi a po marihuanie ludzie sugerują się takim opisem i potem mają to o czym przedtem przeczytali :D Nie czytaj tego tylko pomyśl o tym dlaczego chcesz przestać palić. Już masz motywację i 2 powody żeby przestać (poprawa pamięci, poprawa koncentracji) i do tego dorzuciłbym powód finansowy. Niektórzy mają taką psychikę, że muszą postanowić, że odstawiają raz na zawsze a inni (np ja :D ) nie dałbym rady w ten sposób i prędzej zmniejszę ilość niż odstawię na zawsze. Za bardzo przeszkadzałaby mi ta świadomość, że już więcej nie będę mógł i dlatego nie mogłem odstawić browarów dopóki nie powiedziałem sobie, że po prostu będę pił mało i rzadko. To samo robiłem już z paleniem i dzięki temu nie przesadzam i prawie nie odczuwam skutków ubocznych.
Offline
Posty
643
Dołączył(a)
20 sie 2013, 19:21

Marihuana

Avatar użytkownika
przez durak86lol 18 lis 2014, 05:51
torres, u mnie z marihuaną jest tak, że kilkukrotnie zdarzało mi się już ją odstawić, na miesiąc lub nawet dwa. Problem polegał na tym, że zawsze do niej wracałem i nie miałem umiaru w paleniu, potrafiłem 2-3 tygodnie palić dzień w dzień. To jest taka sprzeczność, ja bardzo lubię palić i lubię stan po paleniu, z drugiej strony z powodu rodzaju studiów muszę mieć umysł ostrzejszy niż brzytwa :) No nic, nie zanudzam swoimi problemami, liczę że tak jak wszystko w moim życiu i to się jakoś ułoży :D :pirate:
Whatever you are, be a good one.

If you can`t make it good, at least make it look good.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
15 lis 2014, 17:34
Lokalizacja
Aberdeen

Marihuana

przez torres 18 lis 2014, 18:14
durak86lol, znam ten mechanizm tylko, że u mnie tak było z piwem mimo, że to nawet nie jest tak fajne jak marihuana. To po prostu uzależnienie psychiczne. Napiszę Ci jaki mechanizm odkryłem u siebie i może to Ci w jakiś sposób pomoże :P Najpierw zadałem sobie pytanie czy jestem w stanie odstawić to na zawsze i odpowiedź jest oczywista, że nie ponieważ browar to spotkania ze znajomymi, wakacje, mecze. Przyjeżdża wujek to pijemy piwo i rozmawiamy dzięki czemu rozwija się więź między pokoleniami :D Głównie chodzi o atmosferę i rekwizyt a nie o sam stan jaki to wywołuje. Zobacz, z gandzią jest to samo. Rozkminianie, szukanie miejscówki, kręcenie bata i palenie w kółeczko. Albo w domu u kogoś playstation i bongo lub słuchanie muzyki. Zajarać w górach na wakacjach to też klimat, do tego dochodzi hip - hop. Nie ma szans żebym na zawsze przestał jarać i nigdy do tego nie wrócił. Nie ze względu na jakieś głupie uzależnienie tylko na to jaką to ma dla mnie osobistą wartość. I tutaj właśnie jest ten mechanizm, który powstrzymuje mnie przed robieniem tego codziennie bo wtedy ta wartość spada i powszednieje. "Pamiętaj aby dzień święty święcić" - właśnie tak :) Tak, wiem że mam pojebany baniak ale faktycznie tak jest, że myślenie, które powstrzymuje mnie przed całkowitym odstawieniem jest jednocześnie myśleniem chroniącym mnie przed popadnięciem w rutynę :)
Offline
Posty
643
Dołączył(a)
20 sie 2013, 19:21

Marihuana

przez Sunnygirl91 29 lis 2014, 16:41
Mozesz tez patrzec na to, ze lepiej nie palic,niz palic codziennie i czuc sie jak zoombie , w koncu przecież czlowiek zaczyna lapac wieczne paranoje, nie funkcjonuje spolecznie bo badzmy szczerzy-na wiecznym haju sie nie da. Wiem, ze mjemu chlopakowi pomagalo zapalenie papierosa9bo dym, bo zajete rece, bo cos do roboty).
I no pieniazki, tez wazne,prawda;)
W skrucie-polecam byc swiadomomym,ze na jednym razie sie nie konczy i nawet jesli torres chwilowo bedzie to cos do "swiecenia" to pozniej juz bedzie tylko gorzej,a przestac hmmm wszyscy wiemy jak to wyglada z przestawaniem. Nie oplaca sie;)
torres,
Nie kazdy kto pije piwko z wojkiem jest alkoholikiem-gdyby byl,tez nie powinien go pic "bo to taka sytuacja." Sama czasem zapale i wmawiam sobie ,ze to chwilowy chill ale tak naprawde potem pali sie drugi dzien,potem trzeci,a za pare dni znowu by sie chcialo...Latwiej mi sobie odmowic po miesiecznej przerwie niz dwudniowej dlatego mowienie o "swieceniu dnia swietego " i " dobrej atmosferze" to dla mnie cos dziwnego gdy mowimy o uzaleznieniu. ( Wiem,ze sa osoby ktore raz na pare miesiecy gdzies tam na imprezie -ale wiecie coo,mysle,ze to tez kwestia braku dojsc. bo inaczej korciloby bardziej.)
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
29 lis 2014, 15:01

Marihuana

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 05 gru 2014, 14:15
Sama czasem zapale i wmawiam sobie ,ze to chwilowy chill ale tak naprawde potem pali sie drugi dzien,potem trzeci,a za pare dni znowu by sie chcialo...Latwiej mi sobie odmowic po miesiecznej przerwie niz dwudniowej dlatego mowienie o "swieceniu dnia swietego " i " dobrej atmosferze" to dla mnie cos dziwnego gdy mowimy o uzaleznieniu. ( Wiem,ze sa osoby ktore raz na pare miesiecy gdzies tam na imprezie -ale wiecie coo,mysle,ze to tez kwestia braku dojsc. bo inaczej korciloby bardziej.)




Sunnygirl91
,,, mam dokładnie tak samo jak Ty .
U mnie odmówienie w dodatku jak jest towar w ogóle nie ma żadnych szans bytu .
Jestem na tyle wydymany w temacie marychy ,że gdybym miał zielone non-stop przy sobie to paliłbym non -stop do total zidiocenia .
Zresztą nie raz miałem okazje to sprawdzić na własnej dupie , kiedy sadziłem na "własny użytek " ,,, jeszcze nie wyrosło , a juz było zamienione w dym .Bywało ,że o 1 w nocy jak mi się zachciało to wychodziłem ( jak skończony debil ) w ciemną noc po zagajnikach ,wracałem , suszyłem ,,, ot aby tego jeba-go bucha zajewać .
Będąc we Francji ponad miesiąc paliłem codziennie ( bez wyjątku ) , a gdy wróciłem ( i juz nie paliłem, dając odpocząć psychice ) mialem jeszcze długo pizd-ę we łbie zanim organizm się nie oczyścił . Coraz bardziej krytycznie patrzę na obecne swoje palenie zielska i zaczynam nabierać coraz większych wątpliwośći co do jej nieszkodliwości i tego ,że to miękki narkotyk . Nie mówie ,że juz w życiu nie zapalę , ale będę sie ograniczał jak tylko da się radę .
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9030
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do