Marihuana

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Marihuana

przez Jabłko 20 lis 2013, 04:23
Może i tak, ale co zrobić... moim zdaniem i tak lepiej od tych leków.. :?
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
19 lis 2013, 23:19

Marihuana

przez NieznanySprawca 20 lis 2013, 04:27
Jabłko, lepiej od leków? stary, to Cie zryje bardziej po czasie, rutyna.
zaufaj koledze z dużym doświadczeniem. :mrgreen:
NieznanySprawca
Offline

Marihuana

przez rotten soul 20 lis 2013, 05:16
NieznanySprawca,
Drugi kolega rownie dobrze doswiadczony potwierdza.

Nie polecam tego jarac przy wszelkich problemach psychicznych :nono: , ewentualnie bardzo rzadko, chociaz u niektorych to nie ma znaczenia. U mnie pozniej nie mialo.
rotten soul
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Marihuana

Avatar użytkownika
przez marwil 20 lis 2013, 08:31
NieznanySprawca, rotten soul, Potwierdzam, a przy uzaleznieniu i problemach psychicznych, to nie bardzo rzadko, tylko wcale.
Niestety czasem dopiero ostre zrycie beretu może sprawić, że człowiek się opamięta. Stanowczo nie polecam tej używki.
Karkulowsiał zwartusiał ratuwsianko Bożywsio.
Wellbutrin 300mg od 13.10.2016 Trittico 25mg Na sen Nikotyna, Kofeina, Teina, Cerveza
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1904
Dołączył(a)
13 lis 2013, 10:14

Marihuana

przez hyperactive 30 lis 2013, 12:00
Jako CHADowiec musiałem całkowicie zrezygnować z tej używki, w momencie gdy u siebie sam odkryłem te zaburzenie afektywne...
W wakacje bardzo dużo popalałem, efekt manii nasilał się niemiłosiernie. Oczywiście wtedy jeszcze nie miałem wglądu w chorobę, także nie miałem o tym pojęcia. Teraz dopiero wszystko się wyjaśniło...

Nie palę już prawie 2 miesiące, chwilami ciągnie mnie do tego, ale jestem bardziej zdeterminowany w pokonaniu swoich problemów zdrowotnych.
Szkoda, bo maryśkę bardzo lubiłem, czułem się dosyć zrelaksowany... Co najgorsze, mania zaczęła mi się wtedy podobać, sztuczne szczęście dawało mi kopa..... do momentu kiedy bomba po paleniu schodziła ;-) a wtedy się sięgało po kolejną dawkę i tworzyło się błędne koło (najwięcej 2 tyg. palenia dzień w dzień).

Nie wiem czy kiedykolwiek w życiu jeszcze zapalę. Kiedy człowiek staję się świadomy zupełnie inaczej postrzega świat, teraz strasznie się boję marihuany, cały czas mam obraz dziwnych opcji po paleniu, co wtedy wydawało mi się normalne.

Jeśli ktoś choruje na zaburzenie afektywne dwubiegunowe MUSI odstawić tę używkę, nie OGRANICZYĆ, tylko ODSTAWIĆ :papa:
"Wytrwałość - nie siła, czy inteligencja - jest kluczem do wykorzystania pełni twego potencjału" - Winston Churchill
Offline
Posty
82
Dołączył(a)
30 lis 2013, 11:39
Lokalizacja
Poznań

Marihuana

przez rotten soul 30 lis 2013, 12:36
hyperactive,
Nie wiem czy kiedykolwiek w życiu jeszcze zapalę.

Skoro dopiero pierwszy raz rzuciłeś, to raczej na bank zapalisz jeszcze nie raz. Nie spotkałem jeszcze marihuanisty, który by się wyłamał z tej zasady. A znam(łem) ich bez liku.

Choć z drugiej strony
teraz strasznie się boję marihuany

to może być skutecznym środkiem, aby Cię powstrzymać, ale tylko może, bo ja wracałem mimo, że wiedziałem, że będę mieć krzywe jazdy.
rotten soul
Offline

Marihuana

przez hyperactive 30 lis 2013, 13:20
rotten soul,

Dzięki za odpowiedź.

Wiesz jestem na początkowym etapie leczenia CHADu i boję się, że pewnego dnia się wyłamię i to wszystko rzucę (pójdę ostro w melanż), choć staram się być dobrej myśli. Teraz jestem w pełni zdeterminowany do działania, mam nadzieję, że będzie to trwało jak najdłużej.

Sam jestem ciekaw jak to będzie wyglądało u mnie z perspektywy dłuższego czasu. Póki co uważam, że całą jesień i zimę dam radę wytrzymać na bank. Gorzej może być późną jesienią i latem, więcej spotkań na plenerze, jakieś wyjazdy, koncerty. Nie jestem niestety na tyle asertywny, ale póki co już parę razy odrzuciłem propozycję także nie jest źle ze mną.

Co nie zmienia faktu, że teraz jestem zadowolony z siebie - na ten moment jestem całkowicie wolny od tej używki.
Wolałbym sięgnąć po naturalne szczęście, choć jego na horyzoncie póki co nie widać :bezradny:
"Wytrwałość - nie siła, czy inteligencja - jest kluczem do wykorzystania pełni twego potencjału" - Winston Churchill
Offline
Posty
82
Dołączył(a)
30 lis 2013, 11:39
Lokalizacja
Poznań

Marihuana

przez Autodestrukcja 30 lis 2013, 13:27
wlasnie , najpierw fajnie fajnie a potem wszystko opada i czlowiek zostaje sam na sam z anhedonia np.
Autodestrukcja
Offline

Marihuana

przez rotten soul 30 lis 2013, 13:32
hyperactive,
boję się, że pewnego dnia się wyłamię i to wszystko rzucę (pójdę ostro w melanż), choć staram się być dobrej myśli.

Widzę, że nie pozostawiasz sobie złudzeń.

Póki co uważam, że całą jesień i zimę dam radę wytrzymać na bank.

To w ogóle przez ten cały okres nie będziesz przebywał z palącymi?

Nie jestem niestety na tyle asertywny, ale póki co już parę razy odrzuciłem propozycję także nie jest źle ze mną.

Ech, to i tak nieźle ja nigdy nie odrzucałem, aż do teraz. Ostatnio nawet odmówiłem pierwszy raz będąc pod wpływem alkoholu, koledze co przyjechał z zagranicy w odwiedziny na weekend. Nigdy mu nie odmawiałem, tym bardziej, że kręcił niezłe baty. Teraz powiedziałem nie. To była już ostatnia osoba, której odmówiłem, także może już więcej nie zapalę.

Co nie zmienia faktu, że teraz jestem zadowolony z siebie

To dobrze. :great:

na ten moment jestem całkowicie wolny od tej używki.

"Na ten moment" - dobrze powiedziane.

Wolałbym sięgnąć po naturalne szczęście, choć jego na horyzoncie póki co nie widać :bezradny:

Mam tak samo, ale może je w końcu na nim dojrzę (i złapię je za wsiarz :lol: ).
rotten soul
Offline

Marihuana

Avatar użytkownika
przez marwil 30 lis 2013, 13:52
hyperactive, może mój przypadek Cię zniechęci. Paliłem prawie 20 lat. Pewnie bym palił dalej, gdybym nie skończył w szpitalu z ostrymi zaburzeniami psychotycznymi, podobnymi do schizofrenii.Dopiero 3 m-ce ostrej jazdy w psychiatryku zniechęciło mnie do poprawiania sobie samopoczucia chwastami. Tez mam chad. Już prawie rok jestem czysty ale zmagam się z depresją, a kryzys psychotyczny pozostawił głeboki ślad na psychice. Często mi się śni, ze palę. Radzę Ci omijaj MJ z daleka bo się doigrasz. Może być tak, ze będziesz wspominał moje słowa przypięty pasami do łóżka z pampersem na dupie. Twój wybór.
Karkulowsiał zwartusiał ratuwsianko Bożywsio.
Wellbutrin 300mg od 13.10.2016 Trittico 25mg Na sen Nikotyna, Kofeina, Teina, Cerveza
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1904
Dołączył(a)
13 lis 2013, 10:14

Marihuana

przez rotten soul 30 lis 2013, 14:01
słowa przypięty pasami do łóżka z pampersem na dupie

Kojarzy mi się z podróżami samochodem gdy byłem malutkim bobasem. Ech, wspomnień czar... :105:

;)

A tak poważnie to bardzo dobrze zniechęcasz. Twój przypadek jest co prawda dość ekstremalny, ale za to świetnie może wpłynąć na wyobraźnię. Proponuję za to zapalić. Blancika? ;)
rotten soul
Offline

Marihuana

Avatar użytkownika
przez marwil 30 lis 2013, 14:08
rotten soul, Najwyżej szluga, choć Wellbutrin odebrał mi zupełnie przyjemność z wchłaniania nikotyny.
Karkulowsiał zwartusiał ratuwsianko Bożywsio.
Wellbutrin 300mg od 13.10.2016 Trittico 25mg Na sen Nikotyna, Kofeina, Teina, Cerveza
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1904
Dołączył(a)
13 lis 2013, 10:14

Marihuana

przez rotten soul 30 lis 2013, 14:20
marwil,
To po co jarasz szlugi? Dobra okazja by rzucić kolejny nałóg, nie sądzisz?
rotten soul
Offline

Marihuana

przez hyperactive 30 lis 2013, 19:20
marwil,

Ostra jazda widzę. Ja mam staż 10-krotnie niższy, także nie jestem aż tak zaprawiony w bojach.
Niemniej tak jak wspominałem, obecnie boję się zielska, gdy już wiem jakie wywołuje u mnie stany maniakalne.
Nie chcę nawet myśleć ile razy jeszcze będę musiał powiedzieć NIE... gdy z olbrzymią przyjemnością normalnie bym powiedział TAK.

rotten soul,

Tak niestety, ograniczyłem do minimum kontakt z dwoma dobrymi znajomymi... Po prostu nawet nie chcę przebywać z nimi w jednym pomieszczeniu, boję się nawet oparów zielska. Oni jarają non stop ;D Też już o tej porze roku na dworze zbytnio nie ma co szukać... Latem to rowery itd.

Widzę, że nie pozostawiasz sobie złudzeń.


Nie wiem, dałem sobie rok czasu na poprawę zdrowia... Nie będę ukrywał, że przed leczeniem czułem się lepiej, używki wiadomo robiły swoje.
Przydałoby się trochę ustabilizować nastrój, ale najbardziej zależy mi na pozbyciu się lęku, napięcia, niepokoju... -> do tej pory leczył mnie z tego tylko alkohol i trawa. To jest śmieszne co piszę, ale na melanżu zawsze byłem sobą, inny człowiek, pewny, luzacki ;P Nie bez powodu ludzie z chorobami psychicznymi uciekają się do używek, z perspektywy czasu widzę, że jest to normalne.

Mam pytanie: Jak jest właśnie u Was z alkoholem ? Psychiatra mi powiedział, że jak wypiję 1,2 piwka w tygodniu to nic się nie stanie, a na specjalistycznej stronie czytałem, że należy całkowicie odstawić alkohol. Jakie jest Wasze zdanie na ten temat ?
Jestem DJ'em i nie ukrywam, że małego drinka na "rozgrzanie" trudno mi odmawiać ;-) Choć ostatnio proszę o drinka z wódką 20 ml, czyli tyle co nic...
Więcej pijecie, macie jakieś problemy z tym ? Nie mówię tutaj w kontekście nałogowym, ale po prostu, choć raz w tyg. sobie zapodać :yeah:
"Wytrwałość - nie siła, czy inteligencja - jest kluczem do wykorzystania pełni twego potencjału" - Winston Churchill
Offline
Posty
82
Dołączył(a)
30 lis 2013, 11:39
Lokalizacja
Poznań

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do