Marihuana

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Marihuana

przez ktośtam 07 cze 2013, 06:17
Ostatnia torebka, jak to wypalę to robię przerwę na miesiąc, ciekawe czy się złamie i kupie następną ;p Najbardziej obawiam się że znajdę jakiś filmik o mj na youtubie i mnie ściśnie tak że pójdzie telefon w ruch. Np niedawno tak jakoś wpadłem na to http://www.youtube.com/watch?v=DMvIWb8WbVI i kilka godzin później oglądałem ponownie z bananem na ryju.
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
20 maja 2013, 14:36

Marihuana

przez Sebastian90 07 cze 2013, 19:42
kaja123 napisał(a):Ja tak ogólnie napiszę do tych co myślą podobnie do Ciebie (nie dotyczy to tylko marihuany). O jakim Ty instynkcie piszesz? Każdy myśli ze ma taki instynkt i wie kiedy przestać i kiedy jest już uzależnienie a kiedy nie. Wystarczy poczytać na forum ludzi inteligentnych co to instynkt zawiódł a myśleli podobnie. Prawda jest taka w każdym uzależnieniu że granica jest tak cienka że znajdujesz się w czarnej dupie zanim pomyślisz.


Ale przecież pisałem Ci, że miałem detoks 3-miesięczny i nie odnotowałem praktycznie żadnych objawów odstawienia. Często zdarzają się też okresy 1-2 tygodniowe (albo i dłuższe) gdy nie palę z jakichś tam powodów (np. wyjazd w inne miejsce, tymczasowy brak dostępu do tematu etc.) - i wtedy również nie odnotowuję żadnych przykrych objawów, typu trzęsiawka rąk, depresja i drgawki :D Nawet było tak, że w wirze obowiązków zupełnie zapominałem o tym, że nie mam palenia w swojej szufladzie.
Naprawdę, już chyba zdecydowanie bardziej uzależnia masturbacja, kofeina i internet, aniżeli trawa. Mówię to z własnego doświadczenia.

kaja123 napisał(a): Linki co do szkodliwości marychy możesz sobie spokojnie znaleźć sam bo jest tego od groma tylko Ty wyszukujesz tych które Ci pasują. Wiadomo że jakbyś zapalił raz na ruski rok to tragedii nie będzie.


Obserwuję bardzo drobiazgowo swoje ciało i swój umysł. Analizuję różne swoje zachowania, objawy itd. - staram się wywnioskować, co z czego wynika, co jest przyczyną, a co skutkiem. Sporo czasu spędzam na wnikanie w głąb samego siebie. Owszem, są pewne efekty uboczne systematycznego palenia marihuany - jak roztargnienie i pewne problemy z pamięcią krótkotrwałą, które jednak na szczęście nie wpływają w żaden sposób negatywnie na moje życie, bo wszystko się daje ogarnąć. Tak jak wcześniej zaznaczyłem, nie palę dużo - w związku z tym te skutki uboczne są trzymane w ryzach.

kaja123 napisał(a): Nie rozumiem dlaczego stosujesz czy chodzisz na odwyk skoro nie jesteś uzależniony?


Można powiedzieć, że to był troche "przypadkowy" detoks. Po prostu wyjechałem w inne miejsce, gdzie nie miałem ani swoich "dojść" do tematu, ani towarzystwa do palenia, ani zbyt wielu sprzyjających sytuacji do tego. Chociaż oczywiście detoks powinno się robić co jakiś czas, właśnie po to aby ograniczyć skalę tych negatywnych skutków ubocznych, po prostu dla zdrowia. Z niczym nie można przesadzać, z tym się chyba każdy zgodzi.
Fakt, że wielu palaczy marihuany robi sobie dobrowolnie regularne detoksy, jest dobrym przykładem tego, że nie można tutaj mówić o uzależnieniu.
Chociaż z drugiej strony oczywiście "detoks" jest tylko pojęciem potocznym, ponieważ marihuana nie jest toksyczna dla organizmu, więc nie ma się z czego detoksykować.

rotten soul napisał(a): Ilość dołów i niesamowicie ch..wych wkrętów jakie złapałem bo bace jest nie do oszacowania. No i jak człowiek zaczyna to uważać za swoją główną rozrywkę (dzień bez zajebki=dzień stracony) to już jest w nałogu totalnie i wtedy drenaż kieszeni jest wyjątkowo pokaźny. Kłopoty z pamięcią i ogólna tępota to kolejne plusy nieprawidłowego spożywania THC. Teraz już prawie całkowicie odstawiłem jaranie ( w ostatnich 9 miesiącach zajarałem moze ze 6 razy) i mam nadzieję, że rzucę to w diabły ostatecznie.


Nie uważam, aby z moją psychiką było wszystko w porządku, ale mogę stwierdzić, że chyba nigdy w życiu nie miałem żadnego ch**wego wkrętu po bace, ani tym bardziej bad tripa. Zawsze jest pozytyw, nawet jak miewam poważnego doła. Raz byłem strasznie przybity jedną sytuacją i koleżka mnie namawiał, aby sobie zapalić. Ja się trochę obawiałem, no bo przecież marihuana intensyfikuje doznania i mega dół mógłby się zamienić w krater. Mimo wszystko uległem, zapaliłem i ... w krótkiej chwili nastrój odmienił się o 180 stopni. Nagle do głowy weszło mnóstwo rozwiązań trapiących mnie problemów, nagle wszystko wydało się taki proste, oczywiste i piękne. Nigdy tego nie zapomnę. Najlepsze jest to, że ten "terapeutyczny" efekt pozostał i na następne dni już się czułem zdecydowanie lepiej.

Nigdy nie czułem czegoś takiego, abym uważał, że dzień bez palenia=dzień stracony. Nie wyobrażam sobie, aby całe życie sprowadzać tylko do tego i jako główny cel życiowy obrać sobie ogarnianie kolejnej "sztuki" i spalenie jej.
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
06 maja 2010, 15:18

Marihuana

Avatar użytkownika
przez kaja123 07 cze 2013, 19:55
Sebastian90 napisał(a):Chociaż z drugiej strony oczywiście "detoks" jest tylko pojęciem potocznym, ponieważ marihuana nie jest toksyczna dla organizmu, więc nie ma się z czego detoksykować.

No to już wiemy wszystko :D Nie przeszkadzam w paleniu w takim razie ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Marihuana

przez zmienny 07 cze 2013, 20:00
http://www.youtube.com/watch?v=UxOPcK-XQqw

zakaz posiadania marichuany to jest potworny absurd.
zmienny
Offline

Marihuana

przez rotten soul 07 cze 2013, 20:55
Sebastian90 napisał(a):Nie uważam, aby z moją psychiką było wszystko w porządku, ale mogę stwierdzić, że chyba nigdy w życiu nie miałem żadnego ch**wego wkrętu po bace, ani tym bardziej bad tripa. Zawsze jest pozytyw, nawet jak miewam poważnego doła..

To tylko pozazdrościć. Nie widzę przeciwwskazań w takim razie ;) Chodź z drugiej strony nie wiem jaki masz staż w paleniu, a to dość istotne. U mnie też, kiedyś baka działała tylko i wyłącznie, że tak powiem euforycznie. Chyba jakoś po 6-7 latach coś zaczęło się psuć, i pierwsze krzywe jazdy dały o sobie znać. Teraz palę już od 16 lat i mimo ,że robię to bardzo rzadko to bez kilku piwek, lufy nie tykam, bo mnie odmóżdża totalnie. Totalny chaos w głowie spowodowany gonitwą myśli, które na bieżąco zapominam, niechęć do robienia czegokolwiek, a po pół godzinie od zapalenia następuje zawsze ostra gastrofaza (ostro-słodko-ostro-słodko :lol: ), po której pozostaje już tylko 2 godziny muł. I tyle.
Sebastian90 napisał(a):Ja się trochę obawiałem, no bo przecież marihuana intensyfikuje doznania i mega dół mógłby się zamienić w krater.

Ja zawsze wpadam w ten krater :x
Sebastian90 napisał(a): Nagle do głowy weszło mnóstwo rozwiązań trapiących mnie problemów, nagle wszystko wydało się taki proste, oczywiste i piękne. Nigdy tego nie zapomnę.

Wprowadziłeś je w życie, czy też zakończyły swój żywot razem z hajem?
Sebastian90 napisał(a):Nigdy nie czułem czegoś takiego, abym uważał, że dzień bez palenia=dzień stracony. Nie wyobrażam sobie, aby całe życie sprowadzać tylko do tego i jako główny cel życiowy obrać sobie ogarnianie kolejnej "sztuki" i spalenie jej.

Nie o to mi chodziło. Znam wielu ludzi co palą codziennie, mają swoje cele i realizują je z mniejszym lub większym powodzeniem, ale jeśli nie zapalą to się po prostu gorzej czują. Są przyzwyczajeni do tej intensyfikacji jaka daje zjara, i dzień bez zajebki jest po prostu mniej atrakcyjny i jakiś taki szary po prostu.
rotten soul
Offline

Marihuana

Avatar użytkownika
przez Vigor_prawdziwy 07 cze 2013, 21:38
Np niedawno tak jakoś wpadłem na to http://www.youtube.com/watch?v=DMvIWb8WbVI


mistrzostwo, stara gwardia pali jak zoltodzioby ; D
wszystko da sie podwazyc a to czego nie da sie podwazyc, jest niepodwazalne.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
27 kwi 2013, 21:05

Marihuana

Avatar użytkownika
przez Hans 07 cze 2013, 21:49
Ja od 4 czy 5 miesięcy bez. Nie mam ochoty zapalić, ale wiem jak to jest, gdy w pewnym momencie pojawia się intesywna potrzeba siegnięcia po trawę, powodowana chęcią spojrzenia na rzeczywistość pod trochę innym kątem. Filmów, które chciałbym zobaczyć pod wpływem się już nazbierało, a do tego brakuje mi moich fiolozoficzno-socjologicznych przemyśleń, które po zapaleniu uważam za przejaw geniuszu w Czystej, witkiewiczowskiej Formie.
Feed your head
Feed your head
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
28 lis 2008, 09:30

Marihuana

przez Sebastian90 08 cze 2013, 16:35
rotten soul napisał(a):To tylko pozazdrościć. Nie widzę przeciwwskazań w takim razie ;) Chodź z drugiej strony nie wiem jaki masz staż w paleniu, a to dość istotne. U mnie też, kiedyś baka działała tylko i wyłącznie, że tak powiem euforycznie. Chyba jakoś po 6-7 latach coś zaczęło się psuć, i pierwsze krzywe jazdy dały o sobie znać. Teraz palę już od 16 lat i mimo ,że robię to bardzo rzadko to bez kilku piwek, lufy nie tykam, bo mnie odmóżdża totalnie. Totalny chaos w głowie spowodowany gonitwą myśli, które na bieżąco zapominam, niechęć do robienia czegokolwiek, a po pół godzinie od zapalenia następuje zawsze ostra gastrofaza (ostro-słodko-ostro-słodko :lol: ), po której pozostaje już tylko 2 godziny muł. I tyle.


Mój staż nie jest długi, zdecydowanie. Przy tobie to się chowam, gdyż u mnie są to niecałe 3 lata, z których ok. 1,5 roku to palenie prawie codzienne. Mam pełną świadomość tego, że z biegiem lat może się to wszystko zmieniać. W sumie nawet teraz widzę, że obecne fazy są inne niż te na samym początku. Wbrew pozorom na samym początku palenia nie miałem jakichś super-euforycznych i śmiechowych hajów - był fajny chill-out, ale ogólnie to wszystko było delikatne. Na początku przygody z jaraniem miałem wysoką tolerancję na THC, która to dopiero stopniowo zaczęła słabnąć. Najważniejsza różnica to taka, że na początku palenia były liczne zajebiste rozkminy o życiu (których efekt pozostał w pewnym stopniu do dziś) - potem niestety stawały się coraz rzadsze/słabsze, obecnie raczej ciężko byłoby mi się tak ubakać, aby "odkryć" coś genialnego, co wywróciłoby moje postrzeganie świata do góry nogami. Co nie zmienia faktu, że jak wezmę sobie jakiś temat do przemyśleń, to na wszystko patrzy się pod nieco innym kątem, z innej perspektywy.


rotten soul napisał(a):Wprowadziłeś je w życie, czy też zakończyły swój żywot razem z hajem?


Oczywiście że wprowadziłem w życie. Jak pisałem wyżej, efekt palenia w pewnym stopniu pozostał również po wytrzeźwieniu, co pomogło mi się szybciej i łatwiej uporać z tym trapiącym problemem.

rotten soul napisał(a):Nie o to mi chodziło. Znam wielu ludzi co palą codziennie, mają swoje cele i realizują je z mniejszym lub większym powodzeniem, ale jeśli nie zapalą to się po prostu gorzej czują. Są przyzwyczajeni do tej intensyfikacji jaka daje zjara, i dzień bez zajebki jest po prostu mniej atrakcyjny i jakiś taki szary po prostu.


No to czegoś takiego również absolutnie nie czuję. Zazwyczaj palę późno wieczorem, na dobry sen. Nigdy nie mam tak, abym odczuwał silną potrzebę zapalenia w ciągu dnia w celu poprawy samopoczucia. Wręcz przeciwnie, po paleniu na sen dzień wcześniej, cały następny dzień zazwyczaj jestem w bardzo pozytywnym nastroju. Owszem, gęba sama się śmieje na myśl o tym, że późnym wieczorkiem znowu sobie przypalę, ale absolutnie nie ma żadnego niekontrolowanego ciśnienia, aby obowiązkowo zapalić tu i teraz. Trzymam się swojego systemu "bezszkodowego" palenia, praktycznie cały dzień staram się być trzeźwy, bo ogólnie nie wyobrażam sobie funkcjonowania cały czas w stanie upalenia. Jestem pewny, że wtedy raczej wiele bym nie ogarnął i na pewno pozawalał wiele spraw. W środku dnia palę tylko i wyłącznie w dwóch przypadkach: 1) gdy mam wolne i nie mam żadnych obowiązków na głowie, 2) gdy odwiedzą mnie palący znajomi, z którymi się dawno nie widziałem :)
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
06 maja 2010, 15:18

Marihuana

przez Ariel28 08 cze 2013, 22:40
czesc, testuje palenie:) boje się pić alkoholu odkąd mam nerwice a chciałbym sie oderwać od czasu do czasu to sobie zapale zielska, wrażenia: nie jest to taki stan jak kiedyś był pierwsze 10 min masakra serce malo nie wypadnie tetno wysokie nic przyjemnego, całkiem inaczej jak wczesniej
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
01 wrz 2012, 15:08

Marihuana

przez vifi 09 cze 2013, 00:54
Ariel28, Dlaczego marycha miałaby być lepsza od alkoholu?
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

Marihuana

Avatar użytkownika
przez pannaAlicja 09 cze 2013, 02:28
ktośtam napisał(a):niedawno tak jakoś wpadłem na to http://www.youtube.com/watch?v=DMvIWb8WbVI i kilka godzin później oglądałem ponownie z bananem na ryju.


Pójdziesz do piekła. Zrobiłam dokładnie to samo, co Ty, oglądając ten filmik ;p
Życie nie jest problemem do rozwiązania...
jest realnością, którą warto doświadczać
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1204
Dołączył(a)
09 paź 2011, 22:47

Marihuana

przez rotten soul 10 cze 2013, 16:20
vifi napisał(a):Dlaczego marycha miałaby być lepsza od alkoholu?


Mimo, że obie substancje mają swoje wady i zalety, to jednak uzależnienie od tej drugiej jest znacznie bardziej destrukcyjne i to nie tylko dla osoby bezpośrednio używającej, lecz także dla jej najbliższej rodziny i otoczenia. Po za tym znacznie ciężej z tego wyjść, bo alkohol jest znacznie "twardszy".
rotten soul
Offline

Marihuana

Avatar użytkownika
przez JużTuByłem 12 cze 2013, 11:54
Ktoś tu kiedyś pisał o czasopiśmie na temat środków psychodelicznych.Bodajże jest to dwumiesięcznik.Wie ktoś o co chodzi ?
Znam tylko Spliff i możliwe,że o to chodzi lecz jest ona w 100 % poświęcona ganji chyba ,że czasami coś napiszą na temat innych środków dlatego ktoś o niej wspomniał.
"Oj mój człowieku, jak ja to życie kocham
Kocham, i nie na prochach pokonać cię zdołam
Bo kiedy człowiek woła, inny go nie słyszy
Rośnie w siłę"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
819
Dołączył(a)
24 sie 2012, 00:40
Lokalizacja
KATO

Marihuana

przez CórkaNocy 12 cze 2013, 12:02
a jak działa na was marihuana, gdy jesteście na lekach? Czujecie jakąś różnicę? Jest gorzej czy lepiej?
CórkaNocy
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do