Marihuana

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Marihuana

przez TAO 02 cze 2013, 19:25
Kalebx3 napisał(a):
są jednak alternatywy.

a jakie ?
Chyba nie myślisz o tym syfie ,chemicznych zamiennikach z RC? Co ?


:brawo: :brawo: :brawo:
jest super, zawsze było, tylko trzeba było to zobaczyć ... :)))
TAO
Offline
Posty
1308
Dołączył(a)
14 lis 2010, 17:56
Lokalizacja
Wrocław

Marihuana

przez zmienny 02 cze 2013, 19:42
a jakie ?
Chyba nie myślisz o tym syfie ,chemicznych zamiennikach z RC? Co ?


no nie, myślałem, o sprawach w 100% naturalnych, nie chcę wymieniać, bo gdy tylko rząd się dowiaduje, że ktoś znajduje jakąś alternatywę dla alkoholu, zaraz pod jakimś pretekstem chce to zdelegalizować. lepiej tak publicznie tego nie rozgłaszać.

z syntetycznych to próbowałem tylko jak jeszcze dopalacze były legalne, jakiegoś co zawierało jwh-250 i zaraz po spróbowaniu wywalilem reszte do kosza innych nie próbowałem więc trudno mi je oceniać.
zmienny
Offline

Marihuana

przez Sebastian90 02 cze 2013, 21:47
TAO napisał(a):Sebastian90,

To co piszesz to prawda, z jednym zastrzeżeniem, kiedy odstawisz palenie czy też jakiekolwiek spożywanie THC
na dwa miechy i napiszesz, czuję się i bez tego dobrze, wtedy można będzie uznać słuszność całkowitą.


Mogę powiedzieć, że od kiedy zacząłem "nałogowo" palić marihuanę, to przeszedłem przez 3-miesięczny detoks, podczas którego paliłem tylko raz. Nie odnotowałem praktycznie żadnych objawów odstawienia, ani pogorszenia nastroju czy czegokolwiek takiego. Nie miałem żadnego ciśnienia, jedyne co zaobserwowałem, to lekkie dziury w pamięci i nieznacznie pogorszona koncentracja, senność, co szybko przeszło.
Co do pozytywnych efektów - niektóre z nich z czasem minęły, ale inne pozostały. Mogę powiedzieć, że z jednej strony marihuana zlikwidowała niektóre bariery w głowie na stałe (dokonała się trwała zmiana), a jeśli chodzi o inne aspekty, to pozytywny efekt odczuwam faktycznie tylko w czasie systematycznego palenia i mija to jakiś czas po odstawieniu. Zależy o co konkretnie chodzi, ciężko wydać tutaj jednoznaczne stanowisko.

Oczywiście czy przed detoksem, czy w trakcie - zawsze czuję się bardzo dobrze, nie mam stanów depresyjnych ani żadnych "zjazdów". Odstawienie marihuany absolutnie nie zaburza mojej równowagi emocjonalnej i stabilności nastroju. Mógłbym nawet teraz zrobić sobie przerwę (co zapewne uczynię niebawem) i raczej nie będę miał z tego tytułu żadnych przykrych konsekwencji.

TAO napisał(a):Co do stałego dopalania się trawką to napiszę tak:
miałem bliskiego znajomego, który się dopalał systematycznie przez kilka lat.
To było dawno temu. Niestety zawiesiłem z nim znajomość, bo już nie dało się z nim gadać.


Jeśli tylko ktoś znajomy dałby mi znać, że są ze mną podobne problemy i ciężko się ze mną dogadać, staję się "nie do życia", to pierwsze co zrobię, to upewnie się, czy jest to wina marihuany - a jeśli tak, to niezwłocznie bym to odstawił. Jeśli ktoś odurza się substancjami psychoaktywnymi, nawet mając świadomość ich zgubnego wpływu na jego życie, no to to już nazywa się ćpuństwo. Wydaje mi się, że mam na tyle rozwinięty instynkt samozachowawczy, że jakbym widział, że spadam w przepaść z powodu używania czegoś tam, to chyba coś bym z tym zrobił.

TAO napisał(a):pierniczył czasem jak potłuczony. po trzech latach nasze drogi się zeszły, przestał palić
i było znacznie lepiej. Niestety został tzw alkoholikiem umiarkowanym... tzn. pije dziennie ok butelki wina
i kilku kieliszków nalewki. Nigdy nie jest uchlany. Tak od 4 lat. Jedno zastąpił drugim. Do tego popala.
coś mi tu nie gra.


Zdecydowanie marihuana jest nie dla wszystkich. Sam znam osoby, które konkretnie "wjebały się" w to i codzienne palenie trawy prowadzi ich do zguby, nie potrafią tego w żaden sposób opanować. W przypadku marihuany, jak w przypadku żadnej innej używki, ogromne znaczenie mają indywidualne predyspozycje. Jeden od razu dostanie paranoi, schiz i lęków, a u innego te lęki będą skutecznie wytłumione.

TAO napisał(a):Spirytus też ma własności lecznicze, nalewki też. Marihuana siada na wątrobę.
Jeśli ją palisz, to żeby zminimalizować kutki uboczne, dosypuj do skręta szczyptę
sproszkowanego kłącza tataraku, wiąże ono bowiem toksyny wydzielajace się podczas palenia marychy.


Pierwsze słyszę o czymś takim :) Z tego co mi wiadomo, to THC nie wykazuje praktycznie żadnego potencjału toksycznego i nie obciąża organizmu. Jak możesz, to zapodaj jakiś link z badaniami czy czymkolwiek, co by potwierdzało zły wpływ marihuany na wątrobę.

TAO napisał(a):Czekam na info jak się czujesz po odstawieniu twojego leku tak na 2 miechy.
Jesteś gotów i mozesz to zrobić?
Uzależninia fizycznego nie ma, ale co z psyche? ciekaw jestem.
Pozdrawiam


Tak jak pisałem wyżej ... jak będę w trakcie kolejnego detoksu, to na pewno dam znać.
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
06 maja 2010, 15:18

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Marihuana

Avatar użytkownika
przez kaja123 02 cze 2013, 22:08
Sebastian90 napisał(a): Wydaje mi się, że mam na tyle rozwinięty instynkt samozachowawczy, że jakbym widział, że spadam w przepaść z powodu używania czegoś tam, to chyba coś bym z tym zrobił.
.

Ja tak ogólnie napiszę do tych co myślą podobnie do Ciebie (nie dotyczy to tylko marihuany). O jakim Ty instynkcie piszesz? Każdy myśli ze ma taki instynkt i wie kiedy przestać i kiedy jest już uzależnienie a kiedy nie. Wystarczy poczytać na forum ludzi inteligentnych co to instynkt zawiódł a myśleli podobnie. Prawda jest taka w każdym uzależnieniu że granica jest tak cienka że znajdujesz się w czarnej dupie zanim pomyślisz. Linki co do szkodliwości marychy możesz sobie spokojnie znaleźć sam bo jest tego od groma tylko Ty wyszukujesz tych które Ci pasują. Wiadomo że jakbyś zapalił raz na ruski rok to tragedii nie będzie. Nie rozumiem dlaczego stosujesz czy chodzisz na odwyk skoro nie jesteś uzależniony?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

Marihuana

przez TAO 02 cze 2013, 22:52
Sebastian90,

Nie chodzi o THC, tylko o inne substancje, powstające w wyniku palenia ziela.
Nie pamiętam, ale dość dawno, ok 10 lat temu się o tym dowiedziałem, także nie podam Ci źródeł.
jest super, zawsze było, tylko trzeba było to zobaczyć ... :)))
TAO
Offline
Posty
1308
Dołączył(a)
14 lis 2010, 17:56
Lokalizacja
Wrocław

Marihuana

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 04 cze 2013, 13:41
Palę teraz z kolesiem Trawę i wziąłem 100mg siarczanu amfetamin -y do nosa.Jest spoko.Pozdrawiam palaczy i iiiiii ;) ;)

niepalaczy tego ziólka. ;) 8) :D :oops: :roll: :? :P :x :o :o :o :o :o :o :hide: :brawo: :blabla: :uklon: :8): :nono: :comone: :pirate: :pirate: :pirate: :pirate: :pirate: :pirate: :pirate: :pirate: :pirate: :pirate: :pirate: :time: :time: :time: :time: :bezradny: :bezradny: :bezradny: :bezradny: :bezradny: :bezradny: :bezradny: :bezradny: :bezradny: :bezradny: :bezradny: :bezradny: :bezradny: :bezradny: :bezradny: :idea: :idea: :x :idea: :?: :?: :?: :? :? :oops: :D :-| :-| :-| :-| :-| :-| :105: :angel: :105: :angel: :angel: :angel: :angel: :angel: :angel: :8): :8): :8): :8): :8): :8): :8): :8): :8): :8): :8): :8): :8): :8): :8):
NARKA
Św. Paweł3 Kalebx3>>>333
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9012
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Marihuana

przez vifi 04 cze 2013, 16:04
Kalebx3, Nie pal tego gówna. Św. Paweł na pewno nie byłby zadowolony.
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

Marihuana

przez przemiana1 04 cze 2013, 22:42
kaja123 napisał(a): Nie rozumiem dlaczego stosujesz czy chodzisz na odwyk skoro nie jesteś uzależniony?

Kaja - OK
Podejmowane próby ograniczenia picia, palenia, brania są paradoksalnie jednym z kryteriów uzależnienia.
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
21 maja 2008, 23:48
Lokalizacja
Toruń

Marihuana

przez rotten soul 05 cze 2013, 23:49
Moje zdanie jest takie. Jeśli ktoś jest zdrowy psychicznie, zna umiar i stać go na to (tzn. nie rezygnuje z ważniejszych rzeczy, aby sobie kupić piątkę jarania) to niech sobie pali od czasu do czasu. Osobom z zaburzeniami psychicznymi całkowicie odradzam, bo tylko robi większy burdel w bani. Znam to z autopsji. Ilość dołów i niesamowicie ch..wych wkrętów jakie złapałem bo bace jest nie do oszacowania. No i jak człowiek zaczyna to uważać za swoją główną rozrywkę (dzień bez zajebki=dzień stracony) to już jest w nałogu totalnie i wtedy drenaż kieszeni jest wyjątkowo pokaźny. Kłopoty z pamięcią i ogólna tępota to kolejne plusy nieprawidłowego spożywania THC. Teraz już prawie całkowicie odstawiłem jaranie ( w ostatnich 9 miesiącach zajarałem moze ze 6 razy) i mam nadzieję, że rzucę to w diabły ostatecznie.
rotten soul
Offline

Marihuana

przez Adam Smith 05 cze 2013, 23:52
rotten soul, Mądry post ;)

Sam zapaliłem ostatni raz 4 miesiące temu i załapałem takiego bad tripa , że chyba do końca życia już nie zapale :D
Adam Smith
Offline

Marihuana

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 05 cze 2013, 23:55
Mi sie udało wytrzymać od Baki maxymalnie 837 dni. Jestem od niej uzależniony , choć owe uzależnienie nie jest jakimś moim wielkim problemem. Aktualnie pale raz na miesiąc 2 sztuki .
Jednak nawet Ci co palą tylko w weekendy i tak organizuję sobie wolny czas są dla mnie bardzo czynnymi narkomanami. Takie jest zaznaczam tylko moje zdanie . Może ktoś myśli podobnie?
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9012
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Marihuana

przez Adam Smith 06 cze 2013, 00:08
Aktualnie pale raz na miesiąc 2 sztuki

to nie dużo , ja jak paliłem to zdarzały się miesiące gdzie potrafiłem palić dzień w dzień , więc według mnie masz jakiś umiar w przeciwieństwie do mnie
Może ktoś myśli podobnie?

narkomanami są na pewno :P ale czy bardzo czynnymi ? szczerze mówiąc nigdy się nad tym nie zastanawiałem
Adam Smith
Offline

Marihuana

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 06 cze 2013, 00:20
Tomcio Nerwica za tych 20kilku lat miałem też takie okresy ,że paliłem prawie codziennie. Jednak trzeba było zbastować ,,,dla dobra siebie samego, zdrowia, tego najcenniejszego dobra.
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9012
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Marihuana

przez rotten soul 06 cze 2013, 00:33
Tomcio Nerwica napisał(a):Sam zapaliłem ostatni raz 4 miesiące temu i załapałem takiego bad tripa , że chyba do końca życia już nie zapale :D


Też po takich maksymalnych bad tripach, miałem chyba najdłuższe przerwy w jaraniu (6 i 8 miesięcy), ale jak człowiek siedział na bezrobociu, nuda i beznadzieja go przydusiła butem, to w końcu pobiegł do dilerka wziąść "z pół na kredo" i powrót do obiegu. Dobrze, że mam robotę (9 miesiąc tam robię) i mogę powiedzieć z lekką dumą, że jest to moja pierwsza praca w życiu, w której nie byłem ani razu zaje..ny i w ogóle pod wpływem czegokolwiek, a różnych prac jak ostatnio policzyłem (łącznie z parodniowymi epizodami) miałem już 10 i w każdej sobie używałem do woli. Oby tak dalej.
rotten soul
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do