Marihuana

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Re: Marihuana i syntetyczne kannabinoidy

przez 19_latek 11 sty 2011, 23:50
harpagan83 napisał(a):
19_latek napisał(a):Akurat ja mam Nerwice lękową poprzez marihuane, to po niej dostalem pierwszych atakow, derealizacji itp. Chociaz nie zwalam na nia winy, pewnie i tak kiedys mialbym pierwszy atak gdybym nie zapalił.


Wielu lekarzy obwinia marihuane o choroby i zabórzenia psychiczne, a prawda jest taka, że choroby psychicznesiedzą uspione w człowieku, a marihuana poprostu jest takim katalizatorem, który może uwolnić taką chorobę, zamiast marihuany moze to byc jakieś traumatyczneprzeżycie itp.
Tak więc marihuana sama w sobenie jest zła. Po prostu nie którzy ludzie nie powinni palić.

/quote]


Zgadza sie, tylko skad moglem wiedziec ze mam w sobie uśpione zaburzenia psychiczne :D. Dopiero po analizie mojego dziecinstwa (nad ktorym sie nigdy wczesnenij nie zastanawialem) wiem skad te problemy.

Niestety mleko sie rozlalo i nie bede plakal. Marihuany juz nigdy nie zapale, nie chce kolejnych lęków.
19_latek
Offline

Marihuana

przez tre8or 02 mar 2011, 06:02
Nie byłem pewien jak nazwać ten topic. Otóż, jakiś rok, dwa temu miałem okres kiedy paliłem ogromne ilości marihuany oraz wszelkich dopalaczy. Można powiedzieć, że pojawiały się u mnie oznaki uzależnienia. Oczywiście zdarzało mi się wypalić za dużo po czym mialem normalne oznaki przepalenia tzn problemy z koncentracją, zaburzenia prawidlowego widzenia, wymioty itp. Pod koniec mojej przygody z paleniem zdarzylo mi sie kilka razy dziwnie czuć, tzn tak jakbym wypalił za dużo a były to normalne ilości. Co najgorsze tak jakby mi zostało, już od kilku miesięcy mi to do końca nie przeszło, z początku myślałem, że to nerwica lękowa gdyż obawiałem się, że zemdleję czy też łapały mnie dziwne ataki dusznosci. Wszystko bylo bardzo podobne do uczucia przepalenia.

Wiec moje pytanie, czy moze to byc wywolane moim paleniem? Znam ludzi ktorzy pala latami i nie maja takich dolegliwosci, lecz mowili mi o podobnych przypadkach, że mowiac potocznie "przepalilem sobie mozg". Czy to samoczynnie minie?
Ostatnio edytowano 27 lip 2011, 14:07 przez Korba, łącznie edytowano 1 raz
Powód: Uogólniono tytuł wątku.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
02 mar 2011, 05:40

Przepalenie marihuaną

Avatar użytkownika
przez linka 02 mar 2011, 09:45
Wiesz co, tak do końca to chyba nie wiadomo czy to może być jedyna przyczyną takiego stanu, ale wiesz, THC to substancja silnie psychoaktywna, dostarczana dłuższy czas w dużych ilościach może w końcu zmienić biochemię mózgu i spowodować taki stan jak opisałeś. Z drugiej strony, są osoby które palą całe życie i nic im nie jest - więc możemy pokusić się o stwierdzenie, że każda substancja psychoaktywna nie tyle może być przyczyną co katalizatorem zmian nerwicowych. Być może jesteś podatny na takie "atrakcje" a marihuana przyspieszyła pojawienie się pierwszych objawów. Czego by nie przyjąć za punkt odniesienie można z pewnością stwierdzić że palenie zielska nie pozostaje tutaj "bez winy", w pewien sposób na 100% przyczyniło się do stanu w jakim się znajdujesz :-|
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Przepalenie marihuaną

przez tre8or 02 mar 2011, 23:44
Ok, powiedzmy ze jest to wina palenia trawki. Ale martwi mnie czy to dziwne uczucie w końcu przejdzie? dodam do tego, że teraz jak chce zapalić zawsze zle sie czuje po paleniu.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
02 mar 2011, 05:40

Przepalenie marihuaną

przez CichoCiemny 03 mar 2011, 00:01
Takie zjawisko jest ogólnie częste. Zrób sobie przerwę w paleniu miesiąc, dwa, najlepiej więcej, to powinno Ci się poprawić później i znów będziesz czuć "to coś" zamiast wkręcać sobie różne złe rzeczy.

Znam wiele ludzi co palą przez wiele lat praktycznie codziennie no i jedni są w miarę komunikatywni, funkcjonują "normalnie" (nie lubię tego zwrotu, ale trudno tutaj o inny), a z innymi trudno się porozumieć i pogadać o najprostszych tematach, więc to ogólnie sprawa bardzo indywidualna. Ale chyba nawet potwierdzony naukowo jest fakt, że THC łączy się z tłuszczem, czyli magazynuje w organizmie.
CichoCiemny
Offline

Przepalenie marihuaną

Avatar użytkownika
przez linka 03 mar 2011, 10:16
Ty się lepiej zastanów czy w ogóle na dłuższy czas nie odpuścić sobie palenia....bo jak kiedyś dostaniesz po tym takiego fest ataku to dopiero będziesz miał fazę.........
Nie czaję tego, palisz dalej choć czujesz się później jak kupa? Po co palisz? Musisz?
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Przepalenie marihuaną

Avatar użytkownika
przez linka 10 mar 2011, 01:39
słowik, No ja jednak widzę, że to 5 letnie palenie poczyniło w twojej głowie pewne deficyty..... :roll:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Przepalenie marihuaną

Avatar użytkownika
przez *Monika* 10 mar 2011, 01:53
słowik napisał(a):. ..palenie niejest dla ciebie wez lepiej zacznij pic alkochol a zapal raz od swieta i bedziesz miał luz..



Przewidziało mi się to co powyżej przeczytałam?
Pewnie, namawiaj jeszcze chłopaka do alkoholu bo mało ma jeszcze problemów przez palenie.

No proszę Cię......
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Przepalenie marihuaną

przez dar 10 mar 2011, 02:37
Marihuana wpływa na psychikę. I pozostawia po sobie 'szkody' gdy nie jesteśmy już "najarani". Ale wydaje mi się, że też z czasem organizm się w jakimś stopniu regeneruje, a może nawet całkowicie. Oczywiście nalezy tylko przestac palić. Kiedyś i ja dużo paliłem (zaznaczę, że i przed paleniem miałem kłopoty nerwowe) i zauważyłem że marihuana dużo potrafi zrobić z psychiką. Nie obserwowałem tylko siebie ale widziałem wielu znajomych. Często marihuana jest nasiąkana substancjami po części trującymi aby bardziej wpłynąć na psychikę, sustancjami takimi jak eter, lakier do włosów itp. Prawdopodobnie dlatego, że często jeśli w obiegu jest ganja i aby ci się bardziej wydawało, że jest mocna właśnie ją namaczają.
Poza tym naoglądałem się ludzi którzy myśleli że zażywają marihuane, amfetaminę, koksy a okazywało się że palili jakieś przyprawy, proszki na serce a nawet tynk ze ściany.
Radzę unikać palenia i wszelkich narkotyków.
“ Gdzie wszyscy myślą tak samo, nikt nie myśli zbyt wiele. ”
dar
Offline
Posty
1276
Dołączył(a)
25 lut 2011, 11:16

Przepalenie marihuaną

przez dar 10 mar 2011, 17:40
Naoglądałem się ludzi którzy wciągali proszki od bólu głowy itp. Bo rzadko wiesz jakiego pochodzenia 'towar" diler ci sprzedaje.
Jeśli chodzi o marihuane trochę nawet jest o tym na wikipedii
http://pl.wikipedia.org/wiki/Marihuana
Oto i cytat z tej strony:
" Wzbogacanie suszu
Jest to bardzo szeroko rozpowszechniony mit. Nie istnieją żadne substancje które dodane do marihuany mogłyby powodować wzrost mocy. W tej legendzie jest ziarno prawdy, w latach 60. XX w USA sporadycznie dodawano do marihuany PCP być może ma ona właśnie takie pochodzenie. Mit ten najczęściej mówi o tym, że moczenie suchych liści i szczytów w różnych środkach chemicznych, ma zwiększać działanie na człowieka. Przy tym najczęściej wspomina się o środkach w rodzaju wybielaczy denaturatu lub eteru, lub nawet o lakierze do włosów lub środkach owadobójczych, a nawet truciźnie na szczury.

Popularność tego mitu doprowadziła do zanieczyszczania szkodliwymi substancjami chemicznymi dużej części marihuany przez niedoświadczonych dilerów na polskim rynku. "


Diler to nie sprzedawca ze sklepu, a towar przez niego sprzedawany to nie towar z sklepowych regałów, nie posiada żadnych atestów, badań, źródeł pochodzenia, spisu składników itp. :roll:
“ Gdzie wszyscy myślą tak samo, nikt nie myśli zbyt wiele. ”
dar
Offline
Posty
1276
Dołączył(a)
25 lut 2011, 11:16

Przepalenie marihuaną

Avatar użytkownika
przez *Monika* 10 mar 2011, 23:22
słowik, Za to Ty pleciesz trzy po trzy.
Palenie jakichkolwiek dopalaczy może spowodować zaburzenia. To działajak zapalnik do rozwoju choroby, w tym psychicznej.
Zresztą....zdrowy człowiek nie sięga po takie używki nałogowo. Czynią to ludzie mający przeważnie poważne problemy.

Domyślam się,że Ty też zatapiałeś swoje problemy w używkach?
Bo nie uwierzę,że tylko ciekawość Tobą manipulowała.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Przepalenie marihuaną

przez CichoCiemny 11 mar 2011, 00:45
dar napisał(a):Często marihuana jest nasiąkana substancjami po części trującymi aby bardziej wpłynąć na psychikę, sustancjami takimi jak eter, lakier do włosów itp. Prawdopodobnie dlatego, że często jeśli w obiegu jest ganja i aby ci się bardziej wydawało, że jest mocna właśnie ją namaczają.
Poza tym naoglądałem się ludzi którzy myśleli że zażywają marihuane, amfetaminę, koksy a okazywało się że palili jakieś przyprawy, proszki na serce a nawet tynk ze ściany.
Radzę unikać palenia i wszelkich narkotyków.


Nie powtarzaj ulicznych mitów, jak nie masz o tym pojęcia.


Monika1974, nie powtarzaj bzdur, które słyszysz w mediach.
Widać jak telewizja i władza potrafi manipulować ludźmi, wystarczy "dopalaczowa" afera i już tysiące ludzi są gotowe pozamykać wszystkich, którzy sobie coś tam biorą, a sami nie mają pojęcia nawet jak działają dane substancje i najczęściej są hipokrytami przyjmującymi dużo większy syf do organizmu w postaci nikotyny czy alkoholu.
Uzależnić psychicznie może wszystko, nawet czekolada. Najważniejsze to mieć pojęcia o tym co się bierze i jakie będą tego skutki. Bo wszystko w nadmiarze szkodzi, nawet witaminki.
CichoCiemny
Offline

Przepalenie marihuaną

przez dar 11 mar 2011, 01:24
KeFaS napisał(a):Nie powtarzaj ulicznych mitów, jak nie masz o tym pojęcia.
[/quote]

Nie powtarzam mitów tylko mówię o tym co widziałem i pojęcie o tym mam nawet nie masz pojęcia jakie. 8)

Z większośći ludzie nie mają świadomości z tym że przesadzają. Kilku znajomych było na odwyku, inni sobie nawet mówili że już więcej nie będą palić i w ogóle ćpać ale jakoś im się to na dłużej nie udawało chociaż przez wiele lat uważali że palą bo poprostu to jest fajne i że lubią. Niektórym się udało ale każdy człowiek jest inny.

Ale nie będę dalej kontynuwać tej rozmowy bo każdy ma swoje zdanie. Uważaj sobie jak chcesz.
Ostatnio edytowano 11 mar 2011, 01:29 przez dar, łącznie edytowano 1 raz
“ Gdzie wszyscy myślą tak samo, nikt nie myśli zbyt wiele. ”
dar
Offline
Posty
1276
Dołączył(a)
25 lut 2011, 11:16

Przepalenie marihuaną

przez CichoCiemny 11 mar 2011, 01:28
dar, pewnie zasłyszane od osiedlowych "kozaków" chwalących się co to oni nie brali i nie palili. :lol:

Do Twojego edita: no bo tak jak napisałem - uzależnić psychicznie może dosłownie wszystko. To już tylko zależy od konkretnego człowieka czy i jak sobie z tym poradzi. To samo przecież się dzieje z "lekami" na depresję. Wystarczy przejrzeć dział ile osób się uzależniło od benzodiazepin.
Ogólnie używki nie są dla wszystkich, są dla tych, którzy potrafią myśleć za siebie (a nie kierować się opinią innych, szczególnie mediów), analizować fakty, czytać ze zrozumieniem, są świadomi potencjalnego zagrożenia i potrafią sobie odmówić substancję, o której nic nie wiedzą. A takich ludzi jest mało, bo większość bierze wszystko co popadnie, byle "kopało" i potem są takie efekty, że ktoś ma psychozy po kilkumiesięcznych ciągach.

Co do samej marihuany - w odpowiednich dawkach i niezbyt często może zastępować wiele leków psychotropowych i antydepresantów, ale niestety większość osób na samo słowo "trawka" ma już negatywne skojarzenia, a to za sprawą tej całej otoczki medialnej, która tylko ogłupia ludzi. Z resztą w wielu państwach Europy podejście do używek jest coraz bardziej liberalne, bo zamiast karać samych użytkowników lepiej jest edukować społeczeństwo o tym jak działają dane substancje.
Ostatnio edytowano 11 mar 2011, 01:41 przez CichoCiemny, łącznie edytowano 1 raz
CichoCiemny
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Przeskocz do