Marihuana

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Marihuana

przez mysiaaa 28 paź 2012, 19:58
hej mam na imię Ola za czełam palić marihuanę 4 lata temu ...w gimnazjum nowi znajomi chciałam tez taka super i spróbowałam raz potem co raz więcej aż 4 lata minęły a ja nie mogę przestać ... już z parę razy leżałam na to w szpitalu rodzice chcieli mnie wysłać do jakiegoś ośrodka ...ale nie dotarłam tam ...niestety 2 lata w tył mam już nie wiem co mam robić ....na nikim mi już nie zależy ....naj lepiej skończyć swoje życie prze ćpać i tyle będę w nowym świecie może tam mi będzie lepiej :(
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
28 paź 2012, 19:39

Marihuana

Avatar użytkownika
przez ekspert_abcZdrowie 29 paź 2012, 13:46
mysiaaa, skoro nie możesz przestać palić, to najpewniej jesteś już uzależniona od marihuany. Napisałaś, że popalasz przez 4 lata, że kilkakrotnie byłaś w szpitalu i rodzice "chcieli Cię wysłać do jakiegoś ośrodka". Tzn. chcieli czy wysłali? Dlaczego tam nie dotarłaś? Myślę, że nie powinnaś zwlekać z poszukaniem dla siebie pomocy, tym bardziej, że Twoje samopoczucie się znacznie pogorszyło, a nawet masz myśli o śmierci. Według mnie, powinnaś porozmawiać z rodzicami o swoich problemach i razem powinniście poszukać dla Ciebie pomocy - ośrodka do walki z uzależnieniami, dobrego terapeuty uzależnień. Pozdrawiam i życzę powodzenia!
Psycholog
Posty
7564
Dołączył(a)
22 sie 2011, 15:11

Marihuana i syntetyczne kannabinoidy

przez barbara.malanowska1 26 lis 2012, 20:45
zaqzax napisał(a):otrzeźwić mój umysł z marazmu, dodać jakiegoś smaczku do dnia, kunsztu.

Żeś mnie rozbawił tym opisem :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: Trafny i taki figlarny :brawo:
Posty
4
Dołączył(a)
26 lis 2012, 19:33

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Marihuana

Avatar użytkownika
przez JużTuByłem 27 lis 2012, 16:23
Ja dorastałem w ekipie gdzie w wieku 14 lat zaczynaliśmy od 2-3 piwek.Początek 3 klasy gimnazjum ,pierwsza sromotna najebk.a.Zio.ła skosztowałem mając 16 lat.Nigdy mi się faza nie podobała ,ale paliłem bo zawsze częstowali lub chciałem jakoś stępić lęk,co i tak nie pomagał ,a wręcz było coraz gorzej.Kilka osób z naszej grupy narzekało ,że jesteśmy ćpunami i oni nie chcą mieć z tym nic wspolnego. :D Te wszystkie osoby narzekające na to ,ze się staczamy do dzisiaj jarają kible.Gadka w stylu ,że jesli by chcieli nie palić to mogą sobie spokojnie zrobić przerwe pół roku jest bez sensu.Gadają o tym ,a i tak dziennie muszą zajarać wieczorem ,bo chodzą napięci jak struna w gitarze i ich myśli krążą wokół jednej rzeczy.
Gdzie nie pójdę to mam propozycje zapalenia i nie jest to jakieś patologiczne towarzystwo tylko ludzie z dobrych domów i czasami bardzo bogaci.Mi to nie przeszkadza.Zamiast piwka można blancika wypalić.Tylko według mnie każda używka gdy ją się dziennie stosuje powoduje zmiany w mózgu.Znam ludzi którzy jarają 7-8 lat dziennie po 2 i "mniej więcej" ogarniają prace,znajomych.Napisałem mniej więcej dlatego ,że są bardziej zamuleni i mają mniej energi do życia.Niektórzy z nich zaprogramowali sobie sztywny grafik-wstaje rano idę do pracy ,po pracy załatwiam sprawy WĄŻNE,kołuje szit, ide do wszystkich zapalić.Możliwe ,że takie osoby są szczęśliwe,ale patrząc z boku na to twierdze ,że marnują swój potencjał.Studia zaczynają każdego roku ,a po dwóch wykładach rezygnują gdyż nie mają chęci i priorytem jest zapalenie ziółka ,a nie siedzenie na wykładach.Gdyby nie było marihuany ich życie by się potoczyło całkiem inaczej.Niektórzy to zauważają dopiero po paru latach gdy już jest troche za pozno.
Dla mnie alko=marihuana .
Jeśli mamy umiar to nic nam się nie stanie :smile:
"Oj mój człowieku, jak ja to życie kocham
Kocham, i nie na prochach pokonać cię zdołam
Bo kiedy człowiek woła, inny go nie słyszy
Rośnie w siłę"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
819
Dołączył(a)
24 sie 2012, 00:40
Lokalizacja
KATO

Marihuana

przez CichoCiemny 27 lis 2012, 20:45
JużTuByłem napisał(a):Możliwe ,że takie osoby są szczęśliwe,ale patrząc z boku na to twierdze ,że marnują swój potencjał.

Z boku tak naprawdę niewiele zobaczysz. Ludzie lubią oceniać innych mimo, że ich nie znają i dowartościowywać się tym samym. Każdy ma swoje życie, własne priorytety. Nie każdy musi się wpasowywać w system.

JużTuByłem napisał(a):Studia zaczynają każdego roku ,a po dwóch wykładach rezygnują gdyż nie mają chęci

Ja miałem podobnie (jeszcze w zaocznym LO) zanim zacząłem palić i brać inne rzeczy. I tutaj powtórzę się - nie każdy musi studiować.

JużTuByłem napisał(a):Gdyby nie było marihuany ich życie by się potoczyło całkiem inaczej.Niektórzy to zauważają dopiero po paru latach gdy już jest troche za pozno.

Nie wiesz tego. Nie uogólniaj. Na zmiany nigdy nie jest za późno, ale takie zmiany muszą wynikać z wewnątrz siebie, nie mogą być pod presją innych osób.
Z tego co widzę to jesteś sfrustrowany tym, że czułeś się gorzej w grupie kolegów i porównujesz się do innych, żeby podnieść swoją samoocenę. Wyluzuj. Pracuj nad sobą a nie nad innymi ;)
Offline
Posty
866
Dołączył(a)
19 lip 2011, 01:24

Marihuana

Avatar użytkownika
przez JużTuByłem 29 lis 2012, 17:15
"Nie wiesz tego. Nie uogólniaj. Na zmiany nigdy nie jest za późno, ale takie zmiany muszą wynikać z wewnątrz siebie, nie mogą być pod presją innych osób.
Z tego co widzę to jesteś sfrustrowany tym, że czułeś się gorzej w grupie kolegów i porównujesz się do innych, żeby podnieść swoją samoocenę. Wyluzuj. Pracuj nad sobą a nie nad innymi "
Akurat to wiem i mała rada tak na przyszłość.Zanim kogoś ocenisz to najpierw zadaj kilka pytań aby się zorientować jakie dokładnie ma dana osoba doświdadczenie itd.Widzę ,że z tym masz problem.
Z moją samooceną jest bardzo dobrze ,wybrałeś kilka fragmentów z mojego tekstu nie widząc reszty.
Gdzie jestem sfrustrowany ??
Wyraznie napisałem ,że mi to nie przeszkadza jeśli ktoś ma ochotę na blancika zamiast piwka.Gdybym był sfrustrowany ,to raczej takiego czego bym nie napisał.Tylko odrazu ,że to be i fe nie sądzisz ?
To wszystko jest oparte na odczuciach moich znajomych oraz tego co widzę.Połowa z nich pali dalej lecz tylko weekendowo i każdy przyznaje ,że się xx razy lepiej w ciągu dnia czuje ,wiecej energi mniej zamulenia.Ci którzy palą dziennie po 3-4 g ta łebka narzekają na brak energi i mniejszą motywację.
Nie powiesz mi ,że paląc dziennie wieczorem masz taką samą energie rano co na trzezwo.A jeśli tak to zmień dilera.
Każdy ma większą lub mniejszą tendencje do lenistwa i Ci którzy mają predyspozycje do nic nie robienia, to po ganji wegetują i dla nich to jest gwodz do trumny.Gdyż jedyne co się liczy to zjaranie badz oszukanie ziomka,rodzine na kasie ,aby zapalić.Oczywiście te osoby tego nie widzą i najcześciej jak niema kasy to w jakieś małej grupce lub w 4 oczy narzekają jak to zle ,bo mało pieniędzy,meble trzeba kupic,rachunki zapłacić.Zawsze kwituje ich tym ,że gdyby nie jarali to by na wszystko mieli i nigdy się z większym buntem nie spotkałem.Zawsze była odpowiedz "tak masz racje ,ale..."


"Ja miałem podobnie (jeszcze w zaocznym LO) zanim zacząłem palić i brać inne rzeczy. I tutaj powtórzę się - nie każdy musi studiować."
Mam brata który jest o wiele starszy za studia się zabierał jak pies za jeża ,kilka razy zaczynał dopiero się udało jak ograniczył jaranie.
Tu nie chodzi o samo studiowanie tylko podejście do codzienności.Spotkanie wieczorem z dziewczyną ,wyjściem do ludzi ,a nie kazdy wieczór identyczny.Ciągła monotonia i większość za pewne o tym wie ,ale nie mają w sobie tyle siły aby tym pier.dolnac.
Sfrustrowany jestem jedną rzeczą ,że jak dzwonie do ziomka wieczorem w piątek z pytaniem czy idzie na balety ,słyszę odpowiedz ,ze jest zaje.bany i mu się nie chce i mam wbijać do niego.Ale po co ?patrzeć na zaje.bane mordy które ogladaja tv i przyjmują kible z czestotliwoscia jeden na poł godziny ??
Nie wiem jakich ty masz znajomych ,ale u mnie tak to wygląda


"Z boku tak naprawdę niewiele zobaczysz. Ludzie lubią oceniać innych mimo, że ich nie znają i dowartościowywać się tym samym. Każdy ma swoje życie, własne priorytety. Nie każdy musi się wpasowywać w system."
Tępe rozumowanie... to może zaczniemy na protest walić here po kablach?Widzę ,że kierujesz się sterotypem typu -jeśli ktoś nie pali i ma inną opinie na temat ganji to społeczniak. Ja tu widzę z praktycznego sposobu patrzenia, całkiem odwrotną sytuację.Człowiekowi który prowadzi zdrowy tryb życia raczej inteligencja nie spadnie ,a tym którzy palą owszem MOZE (nie będę się na ten temat wypowiadał bo są różne badania ,a naukowcem nie jestem).Jak wiemy głupkami o wiele łatwiej się steruje niż ludzmi inteligentnymi.
Przecież ja nikomu nie zabraniam jarania i napisałem wyraznie MOZLIWE ,że te osoby są szczęśliwe.Jestem za pełną legalizacją marihuany.

-- 29 lis 2012, 17:24 --

"Nie wiesz tego. Nie uogólniaj. Na zmiany nigdy nie jest za późno, ale takie zmiany muszą wynikać z wewnątrz siebie, nie mogą być pod presją innych osób.
Z tego co widzę to jesteś sfrustrowany tym, że czułeś się gorzej w grupie kolegów i porównujesz się do innych, żeby podnieść swoją samoocenę. Wyluzuj. Pracuj nad sobą a nie nad innymi "
Jeśli ma się słabszą motywację ,to jest się mniej ambitnym i zamiast pracy w banku odp.pierdala się fuchy na autostradzie przy łopacie.Bo się uczyć nie chciało.

Nie nie czułem się gorzej gdyż piłem browarki z drugim ziomkiem który tak samo nie tolerował ganji. Zresztą jak się można czuć gorzej nie paląc w grupie stałych palaczy ? Niby czemu ? Nie wiem jakie teraz są standardy w szkole średniej,gimnazjum ,ale jeszcze pare lat temu nie było takich wymogów i presji.
"Oj mój człowieku, jak ja to życie kocham
Kocham, i nie na prochach pokonać cię zdołam
Bo kiedy człowiek woła, inny go nie słyszy
Rośnie w siłę"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
819
Dołączył(a)
24 sie 2012, 00:40
Lokalizacja
KATO

Marihuana

przez trek 29 lis 2012, 18:21
zgadzam sie z powyzsza wypowiedzią Jatubyłem, tez u swoich znajomych to widziałem i u siebie jak jarałem dzien w dzien, jeszcze ci co okazyjnie to dawali rade, ale ci co codziennie to bardzo malo ambicji i taka monotonia zyciowa, duzo sie krecilo wokol palenia i u zdecydowanej wiekszosci rozwoj zyciowych spraw, byl na bardzo slabym poziomie.

-- 29 lis 2012, 20:05 --

aha jeszcze jedna sprawa, czytałem, ze są jakieś syntetyczne kanabinoidy to są jeszcze jakies legalne?
trek
Offline

Marihuana

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 02 gru 2012, 14:11
Ci którzy palą dziennie po 3-4 g ta łebka narzekają na brak energi i mniejszą motywację.

Jużtubyłem ,takie ilości ?,,,totalni degeneraci! Sam jestem użytkownikiem trawy już 20 lat.Pierwszy raz zapaliłem w wieku 22 lat -spodobało mi się -a potem już różnie z tym bywało. Były miesiące non-stop i były dłuższe okresy abstynencji. Nigdy jednak nie wyrzekłem sie trawska i raczej nie wyrzeknę... bo wszystko jest dla ludzi . Chodzi jednak według mnie o ilości i chyba nawet bardziej o częstotliwość palenia. Dziś palę raz na miesiąc ( dobre dwa ,trzy dni ) i staram się nie łamać tego systemu( co mi o dziwo wychodzi). Jestem nałogowcem -szczerze przyznaję-ale w tym rozdaniu nie można sobie pozwolić na większe przyzwolenia ,bo chyba sam się domyślasz czym się to może skończyć...zielona codziennością w oparach nieustannego dymu.
Trawa to dla mnie wyłącznie rozrywka ,jakiś tam reset ,odmienność. Niesie to oczywiście za soba- szczególnie u newricowca- pewne niekorzystne konsekwencje,,,ale nie na tyle głębokie i nieodwracalne,żebym przestał w ogóle palić.
Nie powiesz mi ,że paląc dziennie wieczorem masz taką samą energie rano co na trzezwo.A jeśli tak to zmień dilera.

- na pewno , poza tym pamięć z troszka siada i inne bardziej subtelne rzeczy.
Nie rozumiem waszej kłótni o całej tej frustracji. Chyba wszyscy porównujemy się do innych w jakiś sposób, bo ja na pewno. Najgorzej to zbudować sobie swoją własną ideologie wokół zielska i na niej jechać i tłumaczyć ,racjonalizować swój niszczycielski nałóg...
Pozdro.
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9003
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Marihuana

Avatar użytkownika
przez err 02 gru 2012, 17:01
mysiaaa napisał(a):hej mam na imię Ola za czełam palić marihuanę 4 lata temu ...w gimnazjum nowi znajomi chciałam tez taka super i spróbowałam raz potem co raz więcej aż 4 lata minęły a ja nie mogę przestać ... już z parę razy leżałam na to w szpitalu rodzice chcieli mnie wysłać do jakiegoś ośrodka ...ale nie dotarłam tam ...niestety 2 lata w tył mam już nie wiem co mam robić ....na nikim mi już nie zależy ....naj lepiej skończyć swoje życie prze ćpać i tyle będę w nowym świecie może tam mi będzie lepiej :(


O ile ten nowy świat istnieje... Po prostu może pal dalej? Szkoda, że na nikim Ci już nie zależy... Coś co by Cię trzymało na tym świecie by Ci się przydało...
Avatar użytkownika
err
Offline
Posty
399
Dołączył(a)
08 maja 2011, 12:16
Lokalizacja
KRK

Marihuana

Avatar użytkownika
przez amelia83 02 gru 2012, 17:04
nie plę już rok i 2 miesiące ;) , a wcześniej paliłam codziennie
'Jeśli nie umiesz latać, biegnij. Jeśli nie umiesz biegać, chodz. Jeśli nie umiesz chodzić czołgaj się. Ale bez względu na wszystko- Posuwaj się naprzód '
M. Luther King

'jak o mnie ktoś zapyta powiedzcie mu że znikam, za równoległym światem, gdzie liczby nie są ważne'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13390
Dołączył(a)
17 mar 2011, 16:01
Lokalizacja
daleko czasem blisko

Marihuana

Avatar użytkownika
przez err 02 gru 2012, 17:15
A ja zaczynam palić... Póki co okazyjnie raz się zdarzyło, ale pewnie będzie się częściej zdarzać... :roll:
Avatar użytkownika
err
Offline
Posty
399
Dołączył(a)
08 maja 2011, 12:16
Lokalizacja
KRK

Marihuana

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 03 gru 2012, 15:48
nie plę już rok i 2 miesiące , a wcześniej paliłam codziennie


Amelia ,BRAWO! i wielki Szacun z mojej strony. Oby jak najdłużej ,,,tego Ci od serca życzę.
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9003
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Marihuana

Avatar użytkownika
przez JużTuByłem 12 gru 2012, 13:56
3-4 g na łebka.Wydaje się ,że dużo kasy idzie i owszem jest tak ,ale jeśli ma się kontakty i kupuje odpowiednie ilości to za free wychodzi.Jest ryzyko jest zabawa.
"Oj mój człowieku, jak ja to życie kocham
Kocham, i nie na prochach pokonać cię zdołam
Bo kiedy człowiek woła, inny go nie słyszy
Rośnie w siłę"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
819
Dołączył(a)
24 sie 2012, 00:40
Lokalizacja
KATO

Marihuana

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 12 gru 2012, 14:39
Jużtubyłem
to za free wychodzi.Jest ryzyko jest zabawa.

Rozumiem ,
tyle tylko,że nie mów mi w tym wypadku o kupowaniu,
a raczej o opierdalaniu klienteli na sztuce. No ,ale jacy kupujący tacy sprzedający.
Nie raz zostałem wydymany wagowo ,będąc na ciśnieniu,jeszcze jak byłem młodszy. Teraz jak nie ma sztuki w sztuce /cenzura/ narkomańskie zapędy.
Wiesz poza tym nigdy nie szanowałem tych ,którzy opierdalali. Narkusy tylko tak mogą palić za free, kantując "kolesi", bo z głównym szefem z ogoloną głową nie ma żartów...do lasu niedaleko.
Wiem coś o tym ,znałem takiego, tyle,że aż tak głupiego co ze sztuki robił marne 0,6g,a i jeszcze to było mu mało.
Ryzykowna zabawa w jego wydaniu skończyła się tym ,że musiał się szybko wyprowadzić z domu,,,albo poczekać na wizytę łamaczy nóg.
Choć zrobiłem z tego off-top , to tylko dlatego ,że poruszyła mnie Twoja "beztroska" wypowiedż.
To tylko na zakończenie dodam ,że (jeśli nie mają własnych plantacji ,wtedy mogą sobie palić za free)nie dość ,że to degeneraci , to w dodatku bankruci . Destrukcja.
Sam pomyśl ( jeśli paliłeś co -dzień- w dzień ) jaka frajda z tego palenia . Zbić ciśnienie ,,,i zamułka tylko.
Pozdrawiam .
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9003
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do