Marihuana

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Marihuana

przez CichoCiemny 06 lip 2012, 15:43
Kalebx3 napisał(a):ale jakbym był mniej doświadczony ,miał silną nerwice lękową ,wolałbym chyba ogłupiający alkohol ,a nawet "małe białe".

Właśnie po stymulantach (szczególnie amfetaminie i pochodnych i beta-ketonach) często używanych można się nabawić najgorszych nerwic i dodatkowo zjebać sobie zdrowie nie tylko psychicznie, ale i fizycznie. Ale co kto lubi.
Offline
Posty
866
Dołączył(a)
19 lip 2011, 01:24

Marihuana

Avatar użytkownika
przez devnull 11 lip 2012, 15:37
Ja przechodze na inny kannabinoid, tym razem bedzie to nowosc - "A-834,735", mniej psychodeliczne a bardziej energetyczne, nie ma takiego bolesnego zjazdu po długim ciągu, u mnie to wygląda tak że palę coraz słabszy towar, zaczynałem od Am2201, potem Ur144, a teraz owy A-834,735, nie potrafie tego rzucic tak od razu, musze zmniejszac dawki i stosowac kannabinoidy o dłuższym czasie półtrwania i wolniejszej eliminacji, bo bardziej niebezpieczne dla mnie jest stosowanie krótkotrwałych kanna (do 20min).

Tak to jest kiedy dilerzy za 30zl wciskaja czlowiekowi totalne gówno, a dobrego towaru jest jak na lekarstwo - ale wtedy oszukują na wadze lub trzeba ganiać za nimi po mieście i bawić się w troglodytę.
Wolę kilka razy kliknąć myszą by mieć następnego dnia towar prosto od listonosza, idealnie zapakowany, pełen profesjonalizm.
Nikogo nie namawiam do tego, bo to bardzo uzależnia, ale mi wszystko jedno, skoro wiekszosc spoleczenstwa wali alkohol który jest depresantem, to ja wolę innego typu jazdy.
"Gdybym polegał tylko na opinii psychiatrów, dawno bym nie żył"
Zaburzenia lękowo-depresyjne, Urojenia depresyjne, Dystymia, Osobowość unikająca i zależna.
Escitalopram 15mg
Amisulpryd 25-100mg
Alprazolam 1mg
Mianseryna 5mg (na sen)

Avatar użytkownika
Offline
Posty
1226
Dołączył(a)
20 kwi 2012, 00:52
Lokalizacja
centrum EU

Marihuana

przez chybanerwica 11 lip 2012, 18:25
trawa nie wywoluje(chyba) nerwicy ;p tylko moge powiedziec ze ja uaktywnia przynajmnije tak bylo u mnie 3 lata smarzenia rzucilem praktycznie odrazu z fajkami jest o wile gorszy problem ;)

-- 11 lip 2012, 18:28 --

ja przy okazji tlumilem wszystkie emocje przy paleniu jak i normalnie chociaz przez te 3 lata nie wiele bylo takiego czasu kiedy chodzilem nie ucilany ;)
Wychowała nas telewizja każąc wierzyć, że pewnego dnia wszyscy będziemy milionerami, aktorami, gwiazdami rocka. Ale tak się nie stanie.
Medytacja + chilloutowa muza najlepsze lekarstwo polecam doktor chybanerwica:)
zok+ narcyzm
Offline
Posty
324
Dołączył(a)
28 paź 2011, 00:05

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Marihuana

Avatar użytkownika
przez frustrated 07 paź 2012, 19:15
Mam pytanie do wszystkich doswiadczonych palaczy z zbaurzeniami psychicznymi :mrgreen:
Mianowicie chodzi o to czy palenie zalozmy raz w miesiacu, bedzie mialo negatywny wplyw na zdrowie psychiczne? Ostatnio przekonalem sie do palenia... tylko nie wiem czy moge sobie pozwolic od czasu do czasu. Przykladowo alkohol strasznie pieprzy mi psychike, no ale jak juz pije to nie umiem okazyjnie tylko wale ostro :/ Z zielskiem jest tak ze potrafie wlasnie np. zapalic sobie raz na miesiac, dwa i mnie wcale wiecej nie ciagnie... a chce miec przynajmniej raz na jakis czas odbicie od tych wszystkich problemow itp. Dlatego wlasnie to pytanie... czy takie sporadyczne palenie moze mi zaszkodzic?
zdrowymozg.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
343
Dołączył(a)
21 mar 2011, 03:35

Marihuana

Avatar użytkownika
przez Hans 07 paź 2012, 19:57
Ta wyznaczanie (nawet jeśli niezamierzone) sobie częstotliwości palenia, to zły znak. Sporadyczne mi nie szkodzi, ale żeby się nie skończyło na zielonych weekendach, bo zbić kolejną lufę dla lepszego samopoczucia to nic trudnego. U mnie wyzwala głupie myśli, ale tylko wtedy, gdy jestem sam, dlatego najlepiej bawić się w to z kimś, a jeszcze lepiej nie bawić się wcale. Ciort wie co jest na rynku, dlatego najlepsze byłyby własne uprawy no i ten kac męczący psychikę, którego kiedyś niezauważałem.
Feed your head
Feed your head
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
28 lis 2008, 09:30

Marihuana

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 15 paź 2012, 20:22
witam .
Ja powiem tak . W Polsce palę "kontrolowanie", bo dostęp niezawesoły i ogólnie żona na straży ,dziecko ,rodzina i takie tam banialuki- banialuku. Jednak trzy dni temu wróciłem z Francji po 5 tygodniowym tam pobycie. Jaranie odchodziło tam CODZIENNIE I NA MAXA. Już do porannej kawy - przez cały dzionek- aż do zaśnięcia...dosłownie non -stoper.Nawet w pracy i w przerwach w pracy.
Przez ostatnie dwa tygodnie pierwsza myśl po przebudzeniu ,,,to " tylko zajarać" ,a reszta i póżniej sama sie znajdzie.
Męczące to strasznie było,a i fazy już nie te co na początku ( lub w dłuższych przerwach) bakania. Towar szedł tylko z własnych ekologicznych upraw ,a nie od parafinowanych "Arabusów".
Modliłem się ,żeby już wracać do kraju ,tutaj przynajmniej odetchnę ... i oddycham mniej zielonym powietrzem.
Dla mnie częstotliwość palenia to taka sama ściema jak dla alkoholika picie kontrolowane.
Jednak puki co nie zrezygnuję z palenia ... bo lubię. I co by mi zostało ...same antydepresanty ...a h*j z taka pieśnią.
Wóda i tak gorsza ,i głupsza.
Tak sobie tylko dywaguję ,trawa to rozrywka ,ŻADNE LEKARSTWO , jakby ktoś chciał wiedzieć, a miał wątpliwości.
Echhh.
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9027
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Marihuana

przez Monar 15 paź 2012, 21:22
wóda gorsza? jedno i to samo. jedno i drugie to uzależnienie. i prawdopodobnie takie same konsekwencje. a nawet...
moja matka pije wódę i jest z nią źle, niszczy to ją i cała rodzinę, ale mój brat jara i też jest źle... nie wiem, co gorsze prawdę mówiąc.
on chyba nawet ma większe problemy niż matka. poczytaj sobie o zespole apatyczno-abulicznym, syndromie amotywacyjnym, to m.in. można mieć przez marychę. nie jest to takie zajebiste, jak ta cała wasza fazka. mi nie jest wesoło, jak na to wszystko patrzę. i w tym momencie powinieneś myśleć o rodzinie. bo zniszczysz ją tym swoim nałogiem.
Monar
Offline

Marihuana

przez Ariel28 15 paź 2012, 22:08
ekspert_abcZdrowie napisał(a):jaskolka83, masz rację - nie zawsze marihuana wprawia w dobry nastrój. Uważa się ją za typowo „imprezowy” narkotyk, który ma poprawiać samopoczucie, wyostrzyć doznania zmysłowe, podwyższyć samoocenę, dodać pewności siebie itp. Doznania związane z paleniem marihuany zależą od wielu czynników – wielkości dawki, cech osobowości palacza, jego stanu emocjonalnego i tego, z czym marihuana jest łączona. Marihuana najczęściej uwypukla nastrój palacza z chwili, kiedy pali, tzn. jeżeli osoba paląca marihuanę znajdowała się w dość kiepskim nastroju, to skręt wcale nie musiał poprawić samopoczucia, co dodatkowo mógł pogłębić zły humor. Nie u każdego marihuana wywołuje euforię. U niektórych mogą się pojawić myśli o śmierci i umieraniu, mogą pojawić się omamy. Efekty narkotyczne mogą doprowadzić do wypadków samochodowych, a nawet prób samobójczych. Czasami wskutek palenia „trawki” mogą pojawić się stany lękowe i zaburzenia snu. Trudno zatem o uniwersalny opis działania marihuany, bo każdy palacz może zareagować indywidualnie, w sposób trudny do przewidzenia.

Dobrze to opisałeś, zapliłem trawki a lecze sie na nerwice od 3 miesiecy myslałem ze po zapaleniu lepiej mi sie zrobi a było na odwrot dzwonilem po pogotowie bo myslałem że umre, pierwszy raz taki objaw mialem i dopuki sie nie wylecze nie dotykam zielska i alkoholu. Znowu po alkoholu to kac jest straszny wszystko sie potęguje przejebana ta nerwica
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
01 wrz 2012, 15:08

Marihuana

Avatar użytkownika
przez niewypowiedziana 15 paź 2012, 22:29
Marihuanę, haszysz paliłam prawie codziennie przez dobrych parę lat, ale wtedy jeszcze byłam "młoda" i wolna od jakichkolwiek zaburzeń. Na początku palenia uwielbiałam świetne samopoczucie po tym, śmiechy i głupie rozmowy ze znajomymi. Samo palenie nie wpływało wtedy negatywnie na żadną sferę życia, paliłam, bo lubiłam. Z czasem jednak fazy były coraz gorsze, zamiast czuć się fajnie nie miałam ochoty w ogóle się odzywać, "zamykałam się w sobie". Patrząc z perspektywy czasu, nie sądzę, żeby na moją nerwicę miała bezpośredni wpływ właśnie marihuana, ale nie mogę tego wykluczyć. 12 lat temu marihuana była całkiem inna niż jest teraz, nie była aż tak bardzo nasączana chemią, teraz tak naprawdę kupując ją nie mamy pojęcia co tak naprawdę palimy.
Teraz palę bardzo rzadko, bo wiem, że przy nerwicy może ona zadziałać bardzo źle. Muszę mieć wtedy na to naprawdę wielką ochotę i przede wszystkim dobre nastawienie, taką wstępną pewność, że będę się czuć fajnie.
Osobiście jednak uważam, że marihuana nie jest dla nerwicowców, a już przede wszystkim dla cierpiących na nerwicę serca, podnosi tętno niesamowicie. Ja podniesiony puls zauważałam jeszcze na drugi dzień po zapaleniu i taki ogólny niepokój wewnętrzny, na pewno wiecie o czym mówię.
Obecnie od marihuany wolę alkohol, lepiej relaksuje i wycisza u mnie lęki, ale oczywiście wszystko w rozsądnych ilościach.
Bywa, iż sobą zdumiewam siebie.
Posty
272
Dołączył(a)
27 sie 2011, 00:50

Marihuana

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 16 paź 2012, 14:26
wóda gorsza? jedno i to samo. jedno i drugie to uzależnienie.

Monar chciałeś zapewne powiedzieć: "jeden i ten sam h*j ,,,tylko w innym opakowaniu".Możliwe iż tak jest.
Wiesz ,problem nie polega na tym CO , jak wiele i jak często. Problem dla mnie to pełna akceptacja życia w trzeżwości.Nie wiem do końca czy dla nerwicowca likwidacja nawet tych pojedyńczych chwil "odlotu" to taka ponętna dłuższa perspektywa. Jeszcze nie umiem , może nie chcę.Po alkoholu padasz na ryj i zawsze wychodzi lipa. Tutaj tylko zbijasz ciśnienie ...do następnego razu.
Narazie palę...i nie sądzę by miało to u mnie większy wpływ na rozwój nerwicy.
Bo coraz bardziej się przekonuję ,że na życie nerwicy to wpływ ma dziesiątki rzeczy,sytuacji ,ludzi wokół,a nawet wczorajsza ciężkostrawna kolacja.
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9027
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Marihuana

przez ziomek118118 21 paź 2012, 12:16
zaqzax-3
Mam podobny problem do Twojego.....czyli ,jestem alkoholikiem i nie mam zamiaru próbować wódy,ale zioło palę już od kilku miesięcy,

Może rozszerzysz temat,bo nie mam pojęcia o co biega z tymi numerami A-834-735 i z tym listonoszem,chętnie sam kliknąłbym myszką
po to,żeby mieć pewny towar,a nie jakieś chemiczne gówno z ulicy.
Jeśli chcesz napisz na PW.
Offline
Posty
94
Dołączył(a)
16 kwi 2011, 18:50

Marihuana

przez intel 22 paź 2012, 14:39
:brawo: :brawo: :brawo: :brawo: :brawo:
intel
Offline

Marihuana

Avatar użytkownika
przez ekspert_abcZdrowie 22 paź 2012, 19:48
WillBeGood, serdeczne dzięki za Twój post.
Psycholog
Posty
7586
Dołączył(a)
22 sie 2011, 15:11

Marihuana

przez intel 22 paź 2012, 20:39
Doskonale opisal to co się stało z moim kumplem.......
On żyje już w świecie lądowania ufo w roosvel i innych bzdurach rodem z Danikena. Niestety.
Od 15 lat.
Chyba nawet nie zauważył, że zapewne permanentnie nie zaspokojona żona zostawiła go dla turka ....
intel
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do