Marihuana

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Marihuana

Avatar użytkownika
przez Hunter S. Thompson 17 sty 2012, 22:57
Po miesiacu czasu , to nawet sladu w organizmie nie bedzie ,
Od razu uprzedzam nastepne pytania - jak np po miesiacu abstynencji dopadnie cie powiedzmy sraczka , to tez nie bedzie wina MJ
Kolatanie serca to sprawa bardzo wzgledna ,nie da rady tego zmierzyc ani "rozpoznac" mnie sie tez kiedys wydawalo ze mam kolatanie , okazalo sie ze to stargane nerwy mną telepią :-)
A jak juz sie pali , to nie codzien i nie nonstop ..
Chociaz jak ktos zna "Super high me" to wie ze mozna :-)
pierwsze 10min-->

http://beta.chomikuj.pl/wrc222/c-drugs/ ... 728121.avi
link
...Oto on , boski prototyp, - mutant ktory nie wszedl do masowej produkcji
Zbyt rzadki aby umrzec i zbyt pokrecony aby zyc ...
- Hunter S. Thompson
http://www.youtube.com/watch?feature=pl ... aUbcRPJmhI
Posty
93
Dołączył(a)
19 wrz 2011, 17:30
Lokalizacja
warszawa

Marihuana

przez CichoCiemny 18 sty 2012, 07:35
Hunter S. Thompson, warto korzystać z takich urządzeń jak waporyzatory (na siłę można zrobić sobie samemu, tanim kosztem, ale dobrze jest zainwestować w profesjonalny, który da pewność temperatury), bo niektóre składniki MJ wydzielają się tylko w odpowiedniej temperaturze i dzięki temu można używać tego w leczeniu konkretnych schorzeń, również lęków. Bo "lęki" to pojęcie tak szerokie, że nie można uogólniać, żeby każdy z jakimikolwiek lękami nie palił. Odmiany bogate w dużą ilość CBD i CBN mają działanie przeciwlękowe i uspokajające, a THC i THCV działają bardziej przeciwbólowo. Znając temperaturę utleniania tych substancji (THC ok 157*C, CBD i CBN ok 160-185*C, itd) można ustawić w waporyzatorze tą konkretną temperaturę dla zmaksymalizowania pożądanych efektów. Dlatego jest to bardzo skuteczna metoda i jednocześnie ekonomiczna (chociaż sam waporyzator jest drogi, ale to się zwraca potem), bo to co zostanie z suszu po zwaporyzowaniu nadaje się do powtórnego użycia tradycyjną metodą palenia (i wcale nie działa dużo słabiej, a podobnie mocno), więc dzięki temu właściwie z jednego grama MJ mamy dwa i to bez sztucznego zwiększania masy, które w rzeczywistości jak wiadomo nic nie daje. Czyli same plusy takiej metody waporyzacji.

jestem bogiem, osobiście czegoś takiego nigdy nie miałem, ale warto jakbyś zrobił wszystkie niezbędne badania serca, ciśnienia. Chociaż pewnie robiłeś takie badania. Moim zdaniem sam tryb życia i ilość stresu bardzo na to wpływa i dochodzi też tutaj kwestia czy rzeczywiście masz jakieś problemy z sercem, czy tylko sobie wkręcasz co jest częste u ludzi, którzy żyją w stresie i jednocześnie mają skłonności hipochondryczne, a seria badań nic złego nie wykazuje.
Offline
Posty
866
Dołączył(a)
19 lip 2011, 01:24

Marihuana

Avatar użytkownika
przez Hunter S. Thompson 20 sty 2012, 00:52
Vaporizer ? Ciekawa sprawa , w MJ najgorszym syfem jest dym ,smola , jak juz sie truc , to lepiej zdrowo :-)
Masz jakies doswiadczenie , moglbys jakis polecic ?
Mozna dobie ustawic temp na konkretna temp konkretnego canna ( cbt itd )
Do celow terapeutycznych w sam raz , gdzies widzialem wykres temp. w osi zawartosci chem .
I wtedy rzeczywiscie mozna miec kontrole , nawet byly polecane temp dla SM ,astmy , albo stanow terminalnych
...Oto on , boski prototyp, - mutant ktory nie wszedl do masowej produkcji
Zbyt rzadki aby umrzec i zbyt pokrecony aby zyc ...
- Hunter S. Thompson
http://www.youtube.com/watch?feature=pl ... aUbcRPJmhI
Posty
93
Dołączył(a)
19 wrz 2011, 17:30
Lokalizacja
warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Marihuana

przez CichoCiemny 20 sty 2012, 01:28
Nie mam za bardzo doświadczeń, tzn. raz u znajomego paliłem z czegoś takiego i było naprawdę fajnie (zamiast dymu jest praktycznie sama para i to rzeczywiście jest dużo mniej inwazyjne dla płuc niż wciąganie dymu), ale dużo na ten temat czytam i doszedłem do wniosku, że jakbym kiedyś, pewnie już za granicą, zasadził sobie kilka krzaczków moich ulubionych odmian to pewnie zainwestowałbym też w odpowiedni waporyzator. Ogólnie jest ich dużo, jedne tańsze, inne droższe, wiadomo, jak ze wszystkim i trzeba sobie zrobić po prostu rozeznanie przed zakupem.
Offline
Posty
866
Dołączył(a)
19 lip 2011, 01:24

Marihuana

Avatar użytkownika
przez Midas 20 sty 2012, 23:14
jestem za legalizacją ganji. No i peace.

Taki przecinek w dyskusji :P
http://www.youtube.com/watch?v=YaJlUawH_BY
Padłeś?! Powstań!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1284
Dołączył(a)
22 lis 2011, 23:15
Lokalizacja
51°07′39″N 20°24′44″E

Marihuana

Avatar użytkownika
przez bomba21 21 sty 2012, 00:12
Ostatnio zapaliłem mrichuanę, miałem nieziemski stan lękowo-nerwowy, wcześniej nigdy takich nie miałem, ale kiedy paliłem raz to raz ogromne ilości tego, dawki zbyt duże, zaczęło mi się pierniczyć w głowie........... pale bardzo sporadycznie, raz na 2tygodnie, bo poprostu nie lubie już tego, kiedyś lubiłem ale po pierwszym spróbowaniu tego stanu, odpuściłem, a palę dalej bo każde moje towarzystwo pali, i gdzie nie pójde to wszyscy palą... a opinię miałem już od kiedyś wyrobioną u przyjaciół że sobie lubię czasem buchnąć, więc dziwią się jak odmawiam.
typowe objawy:
-nie wiem co robie, nie panuję nad ruchami ciała,
-robie dziwne miny
-świat jakby widziany przez mgłę, szybę, jakbyś miał sen, albo był tam i nie wiedział o tym
-chce mi się iść i mieć święty spokój posiedzieć i się zrelaksować... (tak lubie najbardziej)
-jakoś nie mam humoru (co kiedyś naprawde nie przestawałem się śmiać)
-mało pamiętam

Czytałem na internecie że możliwe jest zatrucie THC, czy to możliwe że ja to mam?
mam też depresję od czasu właśnie przedawkowania.
Będzie dobrze!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
23 gru 2011, 00:22

Marihuana

przez CichoCiemny 21 sty 2012, 01:49
bomba21 napisał(a): a palę dalej bo każde moje towarzystwo pali, i gdzie nie pójde to wszyscy palą

To jest najgorszy" argument", świadczący o tym, że po prostu nie myślisz samodzielnie. Zmień towarzystwo i zacznij używać swojej głowy, zamiast kierować się innymi.
Skoro się źle czujesz po jakiejś substancji to jest logiczne, że nie powinieneś dalej jej używać. Albo, jeżeli jednak chcesz palić z własnego wyboru to nie pal takich sporych ilości naraz, tylko jedna chmurka dla relaksu i tyle, ale nie więcej.
Żaby się "zatruć" THC musiałbyś spalić tyle, że szybciej by Ci płuca wysiadły od nadmiaru dymu. Ogólnie bardzo trudno to przedawkować tak, żeby prowadziło do zatrucia organizmu, ale nawet lekkie przedawkowanie, które wznosi na inny poziom doznań, może powodować właśnie nieprzyjemne stany. Wszystko jest kwestią umiaru, nie ma co się rzucać łapczywie na palenie jak dają za darmo :P
Ostatnio edytowano 21 sty 2012, 01:54 przez CichoCiemny, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
866
Dołączył(a)
19 lip 2011, 01:24

Marihuana

przez Anielica 21 sty 2012, 01:53
bomba21, posłuchaj KeFaS-a , On dobrze Ci radzi :great:
Anielica
Offline

Marihuana

przez CichoCiemny 21 sty 2012, 01:55
Anielica, a Ciebie chyba kojarzę, albo jakby z innego forum? ;)
Offline
Posty
866
Dołączył(a)
19 lip 2011, 01:24

Marihuana

przez Anielica 21 sty 2012, 02:00
KeFaS, dobrze kojarzysz, to ja byłam u Ciebie w Gdyni 3 dni, pamiętasz tą imprezę :mrgreen: :mrgreen:
Anielica
Offline

Marihuana

przez CichoCiemny 21 sty 2012, 02:01
Anielica, no tyle, ze ja mieszkam w Gdańsku :P ale przez mój dom przewinęło się sporo osób, więc pewnie faktycznie kiedyś u mnie byłaś ;) Jak możesz to przypomnij mi się na PW, żeby tu nie robić OT.
Offline
Posty
866
Dołączył(a)
19 lip 2011, 01:24

Marihuana

przez petra 21 sty 2012, 02:11
nie pale, nie lubie, nie smakuje, nie kreci....acz po 2 chemii zaczelam łapac kilka strzalow przed snem na zlagodzenie skutkow ubocznych, pomogło :P
petra
Offline

Marihuana

przez Anielica 21 sty 2012, 02:11
KeFaS, dawna Ka_Po/Ślicznotka, pamiętasz już?? :mrgreen:
Strzelanie z folii bombelkowej przez Mada i Dorotkę :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Anielica
Offline

Marihuana

Avatar użytkownika
przez shownomercy 22 sty 2012, 18:14
pale bardzo sporadycznie, raz na 2tygodnie, bo poprostu nie lubie już tego, kiedyś lubiłem ale po pierwszym spróbowaniu tego stanu, odpuściłem, a palę dalej bo każde moje towarzystwo pali, i gdzie nie pójde to wszyscy palą... a opinię miałem już od kiedyś wyrobioną u przyjaciół że sobie lubię czasem buchnąć, więc dziwią się jak odmawiam.


Ja mam prawdopodobnie nerwice lękową, a w każdym razie na pewno jakieś stany lękowe, tak więc w moim przypadku palenie mj tylko pogłębia te chore stany. Od października zapaliłem może kilka razy - najczęściej jeden mały buszek z lufki. - I co? I elegancko. Lekka euforia, żadnych zaburzeń w postrzeganiu otoczenia, brak wywołania lęków - jak dla mnie pięknie.

Moi znajomi też w większości palą i do dzisiaj są zdziwini dlaczego przestałem i dlaczego nie chcę. Zachęcany, a wręcz atakowany jestem hasłami pokroju: "Z nami nie zapalisz?", "No, ale powiedz dlaczego nie chcesz?", "Pal, nie pier*ol". Cóż, jeszcze pół roku temu bym smażył razem z nimi bez zachęty.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
22 sty 2012, 17:41

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do