Marihuana

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Marihuana

przez CichoCiemny 11 paź 2011, 00:28
Monika1974, no tak, cenzura w pogotowiu :P
Offline
Posty
866
Dołączył(a)
19 lip 2011, 01:24

Marihuana

Avatar użytkownika
przez *Monika* 11 paź 2011, 00:32
KeFaS, :D
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Marihuana

przez Zenonek 11 paź 2011, 08:24
Monika1974, Jezu wczoraj mialem ciezka faze. Wzialem przed ympra stil i zadzialal na mnie bardzo mocno (bo mialem przerwe dluzsza)...nawet nie wiem co pisalem wczoraj i jak doszedlem na impreze...Monika nie narobilem jakis glupot na forum ? ;)
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Marihuana

Avatar użytkownika
przez *Monika* 11 paź 2011, 22:33
Zenonek, NIe, byłeś bardzo spokojny. Obiecałeś mi, że po mnie przyjedziesz swoją nową szybką bmk-ą :D
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Marihuana

przez Zenonek 12 paź 2011, 15:33
Monika1974, ;)
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Re: Marihuana

przez mamrot99 03 lis 2011, 13:14
Ja sobie nie radze z nalogiem. Czuje sie chyba uzalezniony psychicznie, co ponoc jest trudniejsze do wyleczenia niz inne uzaleznienie. Po prostu za bardzo mi sie to podoba, ale za bardzo komplikuje zycie. Jest to dla mnie forma ucieczki w swoj swiat, bo ten na trzezwo chyba niezbyt mi sie podoba. Tyle ze tego nie da sie u mnie pogodzic z normalnym zyciem. Mam zaburzenia snu i jestem nie do zycia i normalnego funkcjonowania. Ratuje sie suplementami ale i tak caly organizm ma juz dosc. Zwlaszcza mozg. Chcialbym sie szybko odtruc, ale to nie proste bo zlogi mam odkladane przez lata. Dokladnie to niedlugo bedzie prawie 10 lat masakrycznego palenia. Do tego dochodzi alkohol i nikotyna w ogromnych ilosciach. Tak ze doprowadzam sie do nieprzytomnosci i mnie to wkurza, widocznie trace kontrole, a nastepnego dnia sporo nie pamietam, albo sie okazuje ze cos glupiego czasem odwale na ostrej nieswiadomosci/nieprzytomnosci.

Bylem juz na prochach (dno totalne, siusiak nie staje itp, a polaczenie lekow i alkoholu lub zielska rozwala psychike i organizm) bylem u psychologa, na terapii uzaleznien ... niby troche pomaga, ale o wiele za malo, a po jakims czasie wracam znow niszczyc sobie zycie. Podstepnie wkrada sie pokusa, pozniej niepostrzezenie zaczyna sie dno i lawirowanie na krawedzi, brak kontroli nad czymkolwiek, nad soba i uzalznieniem.

Oczywiscie to nie tak ze trawka zniszczyla mi zycie, po prostu byla forma znieczulenia i ucieczki, kompletnie nieskuteczna, nawarstwiajaca problemy, traumy, niepowodzenia zyciowe. A na pewno problemy sa gdzies glebiej, lekka nerwica, sklonnosci depresyjno psychotyczne, niskie poczucie wlasnej wartosci itp. Zawiodlem sie na terapiach, poszukuje jakiejs pomocy, moze byc niekonwencjonalna, ... na hipnoterapeucie tez sie zawiodlem, pierwsza sesja byla super, ale po drugiej czulem sie dziwnie, nie ufalem temu hipnoterapeucie, chociaz ponoc jest skuteczny.

Pisze bo juz jestem w kropce a sytuacja zyciowa i zdrowotna staje coraz powazniejsza. Chce walczyc o swoje zycie i zdrowie, tylko skutecznie..
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
03 lis 2011, 12:56

Re: Marihuana

przez mamrot99 03 lis 2011, 20:21
Moze to troche drastycznie opisalem, ale mam tak ze po dluzszym paleniu wpadam w dola, ale tego nie widze wyraznie. Wyjscie zajmuje troche czasu, a jak wyjde to juz czuje sie dobrze. Minie troche czasu i chce mi sie czegos (no bo ciagle czegos brakuje) ... no i znow niewinna zabawa z ziolem, jest fajnie i znow powoli wpedzam sie w dola. I tak co pare miesiecy, a zycie przelatuje przed oczami jakos tak bez sensu. Do tego wyjscia zakrapiane alkoholem po ktorych umieram conajmniej dobe. To brak jakiegos sensu w zyciu, zbyt male przerwy zeby kompletnie wyjsc z gandziowego przytlumienia ? Jakies bledne kolo, do tego kupa stresow i obciazen, ale i tak wracam do zapalenia, coraz czestszego itp. Nie moge jakos w trzezwosci wytrzymac , dowalam sobie takie rozwalajace psyche stany, troche tez nie widze sensu w zyciu czy to pod wplywem czy to na trzezwo ... ot taka wegetacja i zmuszanie sie do wszystkiego.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
03 lis 2011, 12:56

Marihuana

przez CichoCiemny 03 lis 2011, 22:04
mamrot99, oprócz tego co Ci napisałem na PW, powinieneś znaleźć sobie jakąś pasję, na pewno jest coś czym się interesujesz, więc zamiast zajarać następny raz pomyśl sobie co możesz zrobić na trzeźwo co da Ci szczęście i oderwie Cię od problemów i realizuj się w tym.
Nie wiem jak wygląda Twoje życie, czy pracujesz, studiujesz, ale napisałeś, że się zmuszasz do wszystkiego, czyli jednak coś tam robisz. Może pomyśl nad jakąś zmianą w życiu, jakiż wyjazd czy coś, oczywiście w miarę możliwości.
Offline
Posty
866
Dołączył(a)
19 lip 2011, 01:24

Re: Marihuana

Avatar użytkownika
przez Hunter S. Thompson 07 lis 2011, 17:26
mamrot99 napisał(a):Ja sobie nie radze z nalogiem. Czuje sie chyba uzalezniony psychicznie, co ponoc jest trudniejsze do wyleczenia niz inne uzaleznienie....

Jestes nieco w bledzie ...
Ja jestem starszej daty , wiec moje doswiadczenia sa nieco dluzsze i moze beda pomocne..
Palilem ( czasem nadal pale ) od ponad 20 lat , mialem wiele przerw , po rok , pol roku , kilka miesiecy itd
Jako czlowiek troszke pragmatyczny i majacy jakistam dystans do siebie latwo mi bylo zrobic bilans korzysci i strat
W skrocie ..
Nigdy nie bralem ze soba MJ na wyjazdy ,szczegolnie zagraniczne
I nigdy wtedy nie mialem najmniejszych problemow , NAWET pierwszego dnia abstynencji - kluczowe bylo zajecie sie czyms nowym !!
W domu jest nieco inaczej , codzienna nuda powoduje , ze ma sie chec zapalic nawet jeszcze po kilku dniach , czasem czlowiek sie przelamuje ..
tym bardziej jesli sie ma dostep , ale jesli naprawde chcesz - to mozesz
Jak z kazdym dragiem wpierw musisz miec motywacje aby nie jarac , jesli jej nie ma jest znacznie trudniej ..

Pierwsza dluzsza abstynencje od MJ ktora trwala okolo roku zaczalem w ten sposob , ze caly material wywiozlem za miasto ,zakopalem w fajnym miejscu .
I tak powstal paradoks motywacji do dzialania (znalezienia czasu i srodkow aby pojechac po MJ ) przy zdiagnozowanym przez samego siebie braku motywacj :-)
Gdy sobie to uswiadomilem , dalej poszlo gladko , nie palilem prawie rok
Ale caly czas pilem alc. w ilosciach minimum 0,25 wodeczki + kilka browarow , aby z ust gorzala nie smierdzialo
Nie bede sie rozpisywal ,bo to bylbby offtop , ale konkluzja byla taka , ze w moim przypadku glowny problem lezal wlasnie w alkoholu
I walka z alkoholem , to JEST prawdziwy problem

Po zaprzestaniu palenia , po jakichs 2 tygodniach czujesz sie zdecydowanie lepiej ,
Po zaprzestaniu picia , niestety trzeba sie liczyc z tym , ze niestety bedzie GORZEJ i to zdecydowanie
Trzeba na to byc przygotowanym i najlepiej miec jakies wsparcie
Ja wsparcia nie mialem - wrecz przeciwnie , a sobie poradzilem , bo mialem motywacje - chcialem ZYC a bylo juz źle !! Udalo sie i od tamtego czasu zyje niejako na kredyt ;-)

Po pierwsze trzeba NAPRAWDE chciec ,
I zeby byla jasnosc , nie namawiam do palenia , wrecz odradzam , ale majac swiadomosc ludzkich ulomnosci
oraz checi poprawienia sobie komfortu tak przejebanego zycia , uwazam , ze MJ to zlo , ale to najmniejsze zlo

Czasem wieksza szkode robi poczucie winy z tego ze sie pali , niz samo palenie
Do tego mity o objawach odstawiennych .. ? Jest lekka nerwowosc na poczatku , czuje sie brak itd ,
ale z tym wszystkim MOZNA sobie bez problemu poradzic , trzeba tylko chciec , warto tez miec wsparcie , ale juz niekoniecznie

Pozytywne skutki abstynencji od MJ da sie odczuc szybko ,bardzo szybko , czego nie mozna powiedziec o calej reszcie dragow poczawswzy od alc , poprzez papierosy , skonczywszy na SSRI

I pomysl , skoro sobie nie radzisz z tak prosta sprawa jak niepalenie MJ , to moze problem lezy gdzie indziej ? Moze tak jak u mnie jest to alc.?
A przede wszystkim NIE BIERZ SIE ZA NIC INNEGO , bo inne hobby wciagnie Cie , zauroczy , przemiele i wypluje w postaci wraku
Jak sobie wspomne moich Kolegow , wspanialych , wrazliwych ludzi , ktorym sie noga potknela , powoli stali sie bestiami , kanaliami i bandytami
... naprawde mi Ich szkoda
WSZYSCY juz nie zyja :-(
PS
Aktualnie nie pije wcale od okolo 13 lat , pale MJ jak mam , jak nie mam - nie pale - proste
I odradzam syntetyczne substytuty thc , jak znajde chwile czasu to opisze swoje i mojego kolegi doswiadczenia z tym syfem
Pozdrawiam i powodzenia
:-)
...Oto on , boski prototyp, - mutant ktory nie wszedl do masowej produkcji
Zbyt rzadki aby umrzec i zbyt pokrecony aby zyc ...
- Hunter S. Thompson
http://www.youtube.com/watch?feature=pl ... aUbcRPJmhI
Posty
93
Dołączył(a)
19 wrz 2011, 17:30
Lokalizacja
warszawa

Re: Marihuana

przez CichoCiemny 08 lis 2011, 01:25
Hunter S. Thompson napisał(a):I odradzam syntetyczne substytuty thc , jak znajde chwile czasu to opisze swoje i mojego kolegi doswiadczenia z tym syfem


Czekam na tego posta, bo ja akurat się odnalazłem w syntetycznych kannabinoidach (i nie mówię o nieznanych miksach z "dopalaczy" tylko czystych produktach bezpośrednio z laboratorium), działają na mnie bardzo pozytywnie i nie mam po tym żadnego "ciśnienia", mimo tego, że mam duży zapas tego cały czas pod ręką. No i pomaga mi to trochę w nerwicy natręctw. Dodatkowo jest ekonomiczne w porównaniu do MJ, szczególnie jakiś lepszych odmian, za które trzeba więcej zapłacić.
Wiem, że długotrwałe palenie tego nie wyjdzie jakoś super dla organizmu i głowy, ale tak samo palenie mocnych odmian MJ (te "uwalające" indici, po których chce się tylko siedzieć i nic nie robić) nie wpływa zbyt dobrze na rozwój, zdecydowanie lepsze tu są sativki, które motywują do jakiegoś działania i właśnie tak też na mnie działają niektóre syntetyki, dlatego je od czasu do czasu stosuję.
Offline
Posty
866
Dołączył(a)
19 lip 2011, 01:24

Marihuana

Avatar użytkownika
przez Hunter S. Thompson 08 lis 2011, 13:00
Prosze bardzo - szybko opisuje oba przypadki , jakby byly pytania - to prosze...
Postaram sie jak najkrocej , bo wiem ze dlugie posty zle sie czyta.

Podkusilo mnie - ja , dziad stary kupilem syntetyczny substytut THC o sufixie +2201
Legalny - sobie mysle , chociaz nie bede mial chorej paranoi ze mam kilka jointów...
Wiadomo jak jest...
I teraz refleksja - wstyd , obciach , ale jest we mnie chec podzielenia sie doswiadczeniem
z tymi , ktorzy jak ja szukaja legalnego substytutu

Moje spostszerzenia:
Jsli MJ ma jakas gorna granice - taki "sufit" - gorny pulap oddzialywania ,
to tu tego nie ma ,
I o ile od trawy jeszcze nikt nie umarl , to wiem na pewno , ze od tego gowna mozna zejsc
A odmierzyc 5 mg ( 0,005g !! ) substancji dla 90% potencjalnych uzytkownikow jest awykonalne
Przy MJ lecisz do pewnego poziomu i jest dosc , wiadomo czego sie spodziewac , wyzej nie polecisz...
Przy am idziesz w gore , mijasz "sufit" i lecisz prosto w kosmos , w otchlan dysocjacji , wchlania cie czarna dziura
Umysl - jakkolwiek go rozumiec w tym stanie staje poza czasem , minuta zdaje sie byc wiecznoscia
Czas przestaje istniec w formie rzeczywistej , wszystko traci sens , komunikacja zerowa , zimno , drzenie ,
podwyzszony puls , niepokoj i strach , czy aby to nie na stale ...
resztki rozumu krzycza i kaza zapisac -- " nigdy wiecej " resztka sil wywalam smakolyk do kibla
bedac w strachu aby nikogo z domownikow nie spotkac , bo wiem , ze werbalnie raczej sie nie porozumiem...
Siadam do kompa szukajac rozwiazania , lub pomocy , a tu doopa
Rzedy literek faluja , predzej dostrzegam w nich wzory ,fraktale , niz jakis sens..

Przypominam sobie , ze ktos kiedys radzil zjesc cukier prosty , wiec nie bez przygod dotarlem do kuchni ,
gdzie zanim sie obejrzalem wpieprzylem ponad pol sloika
Wrocilem do siebie przekonany , ze minelo jakies pol godziny , patrze na zegar , a nie bylo mnie 2 MINUTY
Jedyne co wiem , to wiem (mniej wiecej) kim jestem , gdzie jestem i co bylo przed chwila - WSIO , nic ponad to
Dysocjacja calkowita i szczegolnego rodzaju , jakby sie oddzielilo cialo , umysl , dusza
i kazde poszlo na spacer w rozne strony...

Moj kolega chcial jednak koniecznie sprobowac (inna substancja) ,a ja juz Wiedzialem ze bedzie "zabawa" ;-)
zazyl niecale 10 mg ,bo gdzies wyczytal ze tyle jest OK
Oczywiscie po 5 minutach - zażądał natychmiast miodzik i rozpoczela sie jazda ..
Po okolo 15 minutach kolega niezrozumiale artykuowal , ze poznal wlasnie tajemnice wszechswiata ,
Ale jest w ogromnym strachu , bo wlasnie sie zorientowal , ze ONI (?) to tez wiedza ( ze on wie )
oraz ze oni wiedza o tym ze on wie co oni wiedza ... itd :-/ ... i co teraz bedzie ...?
Odkryl ze jest inwigilowany poprzez internet , komorke , ukryte kamery ,,
byl pewien , ze TV i laptop maja w sobie poukrywane kamery , a oni wszystko widza i slysza
Niewykluczone ze zareaz tu beda ,bo chodzi o sprawy ogromnej wagi , a ja jestem glupi , bo nie mam o niczym pojecia ...
To tak w skrocie
Na szczescie jemu szybko przeszlo , mnie trzymalo prawie godzine

Szczerze odradzam , MJ to zawsze MJ i wiadomo czego sie spodziewac , wyzej sufitu nie polecisz...
Tu jest jazda w kosmos i to bez trzymanki
...Oto on , boski prototyp, - mutant ktory nie wszedl do masowej produkcji
Zbyt rzadki aby umrzec i zbyt pokrecony aby zyc ...
- Hunter S. Thompson
http://www.youtube.com/watch?feature=pl ... aUbcRPJmhI
Posty
93
Dołączył(a)
19 wrz 2011, 17:30
Lokalizacja
warszawa

Marihuana

przez CichoCiemny 08 lis 2011, 23:20
Hunter S. Thompson napisał(a):Szczerze odradzam , MJ to zawsze MJ i wiadomo czego sie spodziewac , wyzej sufitu nie polecisz...
Tu jest jazda w kosmos i to bez trzymanki


Tu się zgadzam, że MJ to jednak "klasyk", ale wiesz, każdy inaczej reaguje. Osobiście jak paliłem pierwszy raz to też oczywiście za dużo spaliłem, bo było to w towarzystwie osób, które już jarały regularnie i po prostu miały wyrobioną tolerkę, wiedziały czego się spodziewać. Ja nie wiedziałem, za mało wtedy wiedziałem o substancjach psychoaktywnych. Bad trip jak nic, podobne doświadczenia do tych, które opisujesz po syntetykach. Wtedy chyba przez rok nie tykałem trawy, później zacząłem się tym bardziej interesować, sam się zdecydowałem i kolejne razy już były bardzo fajne, bo po prostu zadbałem o odpowiednią atmosferę i nastawienie psychiczne.
Jeżeli chodzi o syntetyki, 2201 nie próbowałem, ale za to 307 tak (i też sporo innych "numerków" z tej samej grupy), działa na mnie bardzo podobnie jak niektóre, dobre odmiany MJ, z resztą już pisałem o tym. Wcześniej w tym temacie wypowiadał się ktoś, kto potwierdzi moje zdanie. Oczywiście, na każdego zadziała to inaczej no i dochodzi ryzyko, ze są to nowe substancje, nie do końca przebadane tak jak MJ, ale mimo to zdecydowałem się na eksperymenty i nie żałuję. Co będzie za jakiś czas, zobaczymy, w każdym razie wolę używać kannabinoidów niż SSRI, które mają dużo więcej skutków ubocznych i powodują stany, których nie mogę znieść, a jeżeli działają pozytywnie na kogoś to najczęściej na zasadzie placebo. O benzo nawet nie wspominam, bo to dużo gorsze uzależnienie.

BTW. jeszcze odnośnie odmierzania syntetyków, warto jednak się trochę "pobawić" i zrobić maczankę z jakiegoś lekkiego podkładu, w odpowiednich proporcjach będzie możliwe uzyskanie dawkowania jak przy MJ, czyli np. ilość "nabić" i wtedy ryzyko przedawkowania będzie dużo mniejsze.
Offline
Posty
866
Dołączył(a)
19 lip 2011, 01:24

Marihuana

Avatar użytkownika
przez Hunter S. Thompson 09 lis 2011, 23:53
Bad tripy , to raczej tylko po psychodelikach , albo jak ktos przesadzi przy pierwszym razie.
A Mj nie za bardzo mozna traktowac jako lek , bo po pierwsze malo ktory uzytkownik potrafi ustalic wlasciwe dla siebie "terapeutyczne" dawki
Po drugie jest sklonnosc do palenia coraz wiecej ,
po trzecie samodzielnie zaczyna sie "leczyc" stany ktore MJ tylko poglebia
Oczywiscie , jesli ktos wymysli MJ w np tabletkach , wykorzystujac mieszanke WLASCIWYCH kanabinoidow , CBD itd ,
To jest na pewno spory potencjal do wykorzystania w wielu schorzeniach , szczegolnie przy Sclerosis Multiplex , i nie tylko...
Ale tego doczekaja moze nasze dzieci

Poki co samoleczenie nie musi , ale moze przyniesc szkody
Przede wszystkim THC indukuje stany psychotyczne u osob podatnych !!
Dziala jak katalizator , moze spowodowac psychoze lub stan manii
Sa ludzie ktorzy nie powinni tykac MJ , wlasnie psychotycy , dwubiegunowcy itp

Benzo , oczywiscie to gowno , mam je co prawda prawie zawsze przy sobie , ale tylko na wypadek naglego zdarzenia
Z syntetykami na razie poczekam , jutro mam kluczowa wizyte u lekarza i nie chce sobie popsuc ewentualnej zupelnie nowej kuracji , ktora być moze mnie czeka , a wiaze z nia duze nadzieje...
I tak to kuurwamać jest ,,, od nadziei do nadziei ...
...Oto on , boski prototyp, - mutant ktory nie wszedl do masowej produkcji
Zbyt rzadki aby umrzec i zbyt pokrecony aby zyc ...
- Hunter S. Thompson
http://www.youtube.com/watch?feature=pl ... aUbcRPJmhI
Posty
93
Dołączył(a)
19 wrz 2011, 17:30
Lokalizacja
warszawa

Marihuana

przez CichoCiemny 10 lis 2011, 01:35
http://pl.wikipedia.org/wiki/Sativex

Marihuana to w pewnym sensie quasi-psychodelik. Ogólnie nie widzę sensu szufladkowania substancji psychoaktywnych w znaczeniu ich zastosowania czy to medycznego czy rekreacyjnego, bo każdy lek może służyć do naćpania się i odwrotnie - każdy substancja uważana powszechnie za "narkotyk", może służyć do leczenie, z resztą właśnie stąd się wywodzą najpopularniejsze dragi.
Co do powikłań po MJ - u jednego pogłębi złe stany u innego nie, a u jakiejś grupy osób może pomóc, to jest kwestia indywidualna, więc znowu - nie szufladkujmy ;) Z resztą jest tyle różnych odmian MJ, że naprawdę, każdy znajdzie coś dla siebie.
Mi osobiście też klasyczne psychodeliki pomogły, przeżyłem na nich najgłębsze doświadczenia i to właśnie bad tripy mnie najwięcej nauczyły. Wiadomo, że jeżeli na kogoś źle działa jakaś substancja to nie powinien jej używać, ale jeżeli ktoś rozważnie korzysta z darów natury (i współczesnej chemii ;) ) i mu to pomaga to nie widzę przeciwwskazań.
Offline
Posty
866
Dołączył(a)
19 lip 2011, 01:24

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do