Marihuana

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Marihuana

Avatar użytkownika
przez ekspert_abcZdrowie 30 sie 2011, 21:27
dolomit, podobnie, jak ty nie cierpię hipokryzji, ale wątek o marihuanie chyba jest po to, by mogli się na nim wypowiadać zarówno ci, którzy są za jej legalizacją i chcą podzielić się swoimi argumentami, jak i dla tych, którzy zwracają uwagę na potencjalne ryzyko i niebezpieczeństwo związane z paleniem "trawki". Każdy przecież ma prawo do odmiennego zdania i dzielenia się informacjami, jakimi dysponuje na temat wpływu narkotyków na organizm czy sposobów ich produkowania.
A psychologowie mają więcej pracy nie dlatego, że ludziska i dzieci bardziej chorują, tylko dzięki mediom i "modzie" na psychoterapie i inne bzdury....
Kiedyś mówiło się, że dziecko jest "żywe"........dzisiaj, że ma ADHD (taka choroba wręcz nie istnieje......) i zamula się psychotropami, oraz wysyła do zacierających rączki z powodu kolejnego sukcesu finansowego psychologów/psychoterapeutów.
Dziecko powolne?? Aha-Anhedonia i patrz wyżej....


Nie zgadzam się z twoim tokiem rozumowania. Podobnie, jak Vian, uważam, że potrzeba korzystania z pomocy psychologicznej czy psychiatrycznej nie jest sztucznie "nadmuchiwana" przez media, ale świadczy o większej świadomości ludzi. I istnieje choroba ADHD, jak i wiele innych jednostek chorobowych - radzę zapoznać się z Klasyfikacją Chorób i Problemów Zdrowotnych ICD-10 i sprawdzić sobie zagadnienie pt. zespół hiperkinetyczny albo poczytać trochę fachowej literatury na ten temat. Uwierz, że wielu psychologów nie zarabia aż tak "ciężkich" pieniędzy, by im zależało na tym, by ludzie chorowali "na duszy". Częściej chciałabym mieć mniej pracy niż mam... i wolałabym, żeby ludzie nie musieli korzystać z mojej pomocy...
Psycholog
Posty
7564
Dołączył(a)
22 sie 2011, 15:11

Marihuana

przez CichoCiemny 31 sie 2011, 02:57
Stówka za godzinę to nie są "ciężkie" pieniądze, patrząc na nasze realia? ;)
Offline
Posty
866
Dołączył(a)
19 lip 2011, 01:24

Marihuana

Avatar użytkownika
przez Vian 31 sie 2011, 03:22
KeFaS, ale do czego Ty zmierzasz? Terapeucie też nikt za darmo mieszkania nie da, rachunków za niego nie opłaci, zakupów mu nie przyniesie, dzieci do szkoły nie wyposaży. Sam popatrzyłeś na dzisiejsze realia? Terapeuta pewnie mógłby brać dyszkę zamiast stówki, tylko ciekawe, z czego by się utrzymał.

Terapeuta to zawód, jak każdy inny. Jak w każdym zawodzie zdarzają się dobrzy, uczciwi specjaliści i cwaniacy, którzy chcą wyciągnąć z Ciebie kasę. Co jakiś czas słyszę o cwaniakach, szarlatanach czy zwyczajnych głupkach, którzy nie mają serca do tego, co robią, wydaje im się, że przeczytać książkę to wszystko i są strasznie mądrzy. Ale wiesz, słyszę też o lekarzach konowałach, albo o durniach, co na wszystko przepisują antybiotyk, albo co przychodzą pijani do pracy i co - jak złamiesz nogę albo dostaniesz zapalenia płuc, to wpadniesz na forum po wirtualnego tulasa czy jednak pójdziesz do jakiegoś lekarza? Jak Cię ząb rozboli to bierzesz klapcążki i sam wyrywasz, czy idziesz do dentysty mimo, że wywalisz stówkę za wizytę?

No a jak myślących ludzi boli psychika, to idą do terapeuty.
Takie to proste.
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Marihuana

przez CichoCiemny 31 sie 2011, 03:36
Vian, Nie zrozumiałeś ironii po prostu :lol:
Offline
Posty
866
Dołączył(a)
19 lip 2011, 01:24

Marihuana

Avatar użytkownika
przez Vian 31 sie 2011, 04:16
Może nie zrozumiałem :lol: :lol:
Ale zwyczajnie nie lubię takiego jojczenia na "stówę za terapeutę", jak ktoś nie wie, dlaczego mogę rozwinąć wątek, ale wydaje mi się oczywiste. :)
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

Marihuana

przez CichoCiemny 31 sie 2011, 05:46
A ja nie lubię wciskania każdemu z góry tekstów typu "idź na terapię", bo w wielu przypadkach można poradzić sobie innymi sposobami, mam tu na myśli po prostu rozmowy z ludźmi, z przyjaciółmi, mi osobiście one dają dużo więcej niż gadanie z psychologiem, a zamiast płacić tyle kasy obcej osobie wolę sobie kupić worek dobrej trawy, która działa na mnie terapeutycznie. ;)
Offline
Posty
866
Dołączył(a)
19 lip 2011, 01:24

Marihuana

Avatar użytkownika
przez ekspert_abcZdrowie 31 sie 2011, 19:23
KeFaS, akurat ja nie wypowiadam się w imieniu terapeutów i nie będę mówiła o ich zarobkach, bo to nie stanowi przedmiotu rozmów w tym wątku. Raczej jestem psychologiem-diagnostą i nie zarabiam "stówki za godzinę". Zarabiam o wiele mniej. Zresztą nieważne. Podzielam zdanie Vian, że niektórzy potrzebujący pomocy terapeutycznej idą do psychologów, podobnie, jak ci z bolącym zębem do dentysty, czy potrzebujący skrócić włosy do fryzjera.
A ja nie lubię wciskania każdemu z góry tekstów typu "idź na terapię", bo w wielu przypadkach można poradzić sobie innymi sposobami, mam tu na myśli po prostu rozmowy z ludźmi, z przyjaciółmi, mi osobiście one dają dużo więcej niż gadanie z psychologiem, a zamiast płacić tyle kasy obcej osobie wolę sobie kupić worek dobrej trawy, która działa na mnie terapeutycznie.
Zgadzam się z tobą KeFaS - nie każdy potrzebuje terapii. Niekiedy wystarczy szczera rozmowa z przyjacielem, mężem, żoną - zdrowa komunikacja może więcej niż niejeden seans czy konsultacja psychologiczna. A co do "potencjału terapeutycznego" marihuany wypowiedziałam się już wcześniej :D Według mnie, to wątpliwej jakości terapia, wymagająca w perspektywie długofalowej rzeczowej pomocy psychologicznej naprawdę...
Psycholog
Posty
7564
Dołączył(a)
22 sie 2011, 15:11

Marihuana

przez dolomit 31 sie 2011, 22:16
Vian napisał(a):Jak Cię ząb rozboli to bierzesz klapcążki i sam wyrywasz, czy idziesz do dentysty mimo, że wywalisz stówkę za wizytę?


Dentysta bierze stówę za WYKONANĄ ROBOTĘ a nie za godzinę pracy......I nie za wmawianie , że ząb przestanie boleć gdy tylko zrozumiemy , że boli , ponieważ 20 lat temu , w dzieciństwie nie myliśmy zębów. Poza tym nie wmówi nam , że musimy przychodzić co tydzień przez rok i za każdą godzine płacić 100.
I jeszcze jedno-efekty jego pracy są MIERZALNE i jeśli spartaczy-oddaje kasę lub poprawia.
Czujesz różnicę???
Offline
Posty
146
Dołączył(a)
25 sie 2011, 09:29

Marihuana

przez Misiek_NL 31 sie 2011, 22:39
dolomit, Masz rację... ładnie to porównałeś
Misiek_NL
Offline

Marihuana

przez CichoCiemny 01 wrz 2011, 02:20
dolomit napisał(a):I jeszcze jedno-efekty jego pracy są MIERZALNE i jeśli spartaczy-oddaje kasę lub poprawia.


To widzę, że miałeś duże szczęście odnośnie dentystów, wiele jest niestety takich, którzy nie wiedzą w ogóle jak się zabrać za zęby, a wcale nie jest tak, że muszą oddać kasę (można nawet iść z tym do sądu) ale i tak potem inny musi po nich poprawiać. :P


ekspert_abcZdrowie, no a czy w ogóle kiedykolwiek zainteresowałaś się terapeutycznym działaniem marihuany, czy samych kannabinoidów (syntetycznych) czy na jakiej podstawie wątpisz w ich działanie? Nie bez powodu powstają leki takie jak Sativex, niestety ciągle trudno dostępne, ze względu na to negatywne podejście społeczeństwa.
Offline
Posty
866
Dołączył(a)
19 lip 2011, 01:24

Marihuana

Avatar użytkownika
przez ekspert_abcZdrowie 02 wrz 2011, 00:38
KeFaS, ja nigdzie nie napisałam, że kannabinoidy nie mają właściwości terapeutycznych. Co więcej, kilka wpisów wcześniej pisałam tak:
Niektórzy specjaliści, oczywiście, wiążą te odkrycia z szansą rozwoju różnych metod terapeutycznych przy zastosowaniu THC – i tego nie kwestionuję, bo przecież kannabinoidy są stosowane jako środki medyczne.

Mówiąc o potencjale terapeutycznym marihuany (trochę z przymrużeniem oka, z ironią), miałam na myśli wiarę młodych ludzi w to, że po wypaleniu "trawki" rozjaśni im się nagle umysł i odnajdą rozwiązania na wszelkie nurtujące ich problemy. Miałam na myśli obraz naiwnych nastolatków, wierzących, że marihuana to panaceum na ich kłopoty. Którzy nie zdają sobie sprawy, że (nierozsądne) palenie "maryśki" może nieść poważne konsekwencje. Którzy traktują marihuanę jako "terapeutę".

Mam świadomość, że istnieje spora grupa leków na bazie THC, które mogą np. łagodzić bóle neuropatyczne, że jest wspomniany przez ciebie Sativex, czy Cesamet (do walki z wymiotami i nudnościami po chemioterapii), czy Rimonabant (do walki z otyłością i uzależnieniami). Wiadomo, że różne gatunki konopi mogą znaleźć zastosowanie jako leki, podobnie jak rumianek czy krwawnik :D Rozróżniam jednak przyjmowanie kannabinoidów dla potrzeb leczniczych od palenia "trawki" dla potrzeb "rekreacyjnych" :D
Psycholog
Posty
7564
Dołączył(a)
22 sie 2011, 15:11

Marihuana

przez CichoCiemny 02 wrz 2011, 01:35
Naiwni to są ludzie, którzy nigdy nie palili, a się wypowiadają jako eksperci w tej dziedzinie :P

Branie benzo miesiącami, czy SSRI latami (jak to zalecają lekarze) mogą mieć dużo większe skutki uboczne, ale o tym już jakoś mało kto wspomina, bo to oczywiście "leki" :lol:
Offline
Posty
866
Dołączył(a)
19 lip 2011, 01:24

Marihuana

Avatar użytkownika
przez ekspert_abcZdrowie 02 wrz 2011, 01:56
Naiwni to są ludzie, którzy nigdy nie palili, a się wypowiadają jako eksperci w tej dziedzinie
Miało mnie dotknąć?

Nie czuję się żadnym ekspertem w sprawach marihuany. Nawet sama sobie tego nicku (ekspert_abcZdrowie) nie wymyślałam. Ale nie zgadzam się z twierdzeniem, że aby być np. dobrym terapeutą osób uzależnionych od substancji psychoaktywnych, trzeba na początku samemu być narkomanem albo żeby pomagać rodzicom dzieci z autyzmem, trzeba samemu mieć dziecko autystyczne...

A co do przemilczania faktów na temat możliwości uzależnienia się od benzodiazepin, odsyłam tu: http://portal.abczdrowie.pl/uzaleznieni ... zodiazepin
Psycholog
Posty
7564
Dołączył(a)
22 sie 2011, 15:11

Marihuana

przez CichoCiemny 02 wrz 2011, 02:15
Nie, po prostu ironiczna riposta na Twoje argumenty o nastolatkach. Marihuana nie jest dla każdego, to fakt, ale też faktem jest, że wielu ludziom pomaga, lub może pomóc, tak samo jak mocniejsze psychodeliki (ale nie wchodźmy tu na ten temat, bo znowu mi bana dadzą :lol: ), po prostu wszystkiego trzeba używać z umiarem i odpowiedzialnością.

Co do uzależnienia od benzo, ja akurat nie mówię o tym, bo to oczywista oczywistość, z resztą od wszystkiego można się uzależnić. Ja mam na myśli skutki uboczne wynikające z długotrwałego przyjmowania jakiejś substancji i nie tylko fizyczne, ale i psychiczne. Przeczytaj sobie książkę, której tytuł podałem kilka stron temu, tam się kompetentni ludzie (byli pracownicy firm farmaceutycznych) wypowiadali na temat jak "przepychali" na rynek np. fluoksetynę, żeby nie napisać wprost o skutkach ubocznych, jak kombinowali z tekstami na ulotkach, itp. O tym, że u wielu osób takie substancje powodują zupełnie odwrotne działanie do zamierzonego. I to wychodziło już w badaniach klinicznych, ale żeby nie stracić zainwestowanej kasy musieli wepchnąć to na rynek, żeby im się zwróciły koszty, a dodatkowo dobra reklama to klucz do "sukcesu" i milionowych zarobków. I powiedz mi teraz czym to się różni od zwykłego "dilowania" na ulicy, gdzie Cię ktoś zapewnia, że jego towar jest w pełni bezpieczny, itp?

Do czego zmierzam... do tego, że osoby wypowiadające się negatywnie o substancjach, które są nielegalne po prostu najczęściej nie mają pojęcia o czym mówią i nie mówię akurat o Tobie ekspert_abcZdrowie, chociaż też można wyczuć u Ciebie taką podstawę. Fajnie że pomagasz ludziom, że wykonujesz swój zawód z powołania (przynajmniej tak sądzę), ale powinnaś spojrzeć na problem z szerszej perspektywy, a nie tylko na to, czy coś jest zalegalizowane i opodatkowane przez rząd czy nie.

-- Pt, 2 wrz 2011, 02:51 --

Jeszcze do tych nastolatków... właśnie dlatego pisałem, że ludzi trzeba edukować w tym temacie, a nie z góry zakazywać tego bez żadnego wyjaśnienia i straszyć więzieniem. Bo to działa w zupełnie odwrotną stronę.
Gdybym nie wiedział tego co wiem o szeroko pojętych "narkotykach" (i mówię tutaj o wiedzy wyniesionej z Internetu, z takich stron społeczności jak erowid, hyperreal, bluelight, które większość ludzi nazywa "siedliskiem ćpunów"), to bym pewnie już dawno wpieprzył się w niezłe bagno. A tak to przynajmniej wiem co jak działa, mam świadomość skutków i przede wszystkim wiedzę o każdej z tych substancji, których nawet nigdy nie zamierzam próbować.
Offline
Posty
866
Dołączył(a)
19 lip 2011, 01:24

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do