Marihuana

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Marihuana

przez plusio34 27 kwi 2016, 21:03
Jeszcze szukam jakiegos psychologa od nerwic
Wczoraj bylem u tetapeuty i bal sie, ze mu wpier...............e taki bylem rozwscieczony. Ja mam ladne halo
Ale wlasnie, po trawce zaczynam inaczej myslec o 180 stopni. Calkowicie na odwrot. Znaczy sie tak realistycznie i pozytywnie
Natomiast na trzezwo to zawsze jestem na nie. Wszystko i wszyscy. Wszystko jest do dupy i zle. Takie negatywne myslenie, poje........e calkowicie, a nawet jak nie jest tak zle to ja se sam dopowiem, powymyslam, umiem sam siebie oklamac, ze jest zle. W dodatku panikarz jestem straszny itp. A zajaram wsjo sie zmienia i smieje sie sam z siebie, ze jestem takim poje.......m
Tylko psyhiatra mnie zmartwil. Bo powiedzial mi, ze tego sie raczej nie da zmienic. Ze mam tak ustalone po prostu od malego i to jest cecha mojej osobowosci i tego sie nie da zmienic. Ktos po prostu we wszystkim co go spotyka stara sie dostrzegac poztyw, a ktos negatyw
Offline
Posty
50
Dołączył(a)
23 lut 2016, 20:59

Marihuana

Avatar użytkownika
przez dr. Psycho Trepens 27 kwi 2016, 21:23
to co piszesz świadczy o psychicznym uzależnieniu od trawy, mam to samo, ale u mnie to było do czasu, przez parę lat pomagało aż w końcu tylko szkodziło.
póki ci pomaga to se używaj, byle rozsądnie, tylko jest w tym jeden minus, że im dłużej będziesz palić tym trzeźwość będzie coraz bardziej nie do zniesienia,
a sam haj i tolerancja się na tyle wyrobi, że trawa przestanie Ci pomagać, albo będziesz potrzebował coraz więcej.
więc Cię rozumiem i powiem, że miałem identycznie, tylko że ja zaczynałem palić codziennie aż w końcu zaczęło szkodzić.
Paroksetyna - 60mg
Olanzapina - 10mg
Hydroksyzyna - 150mg
Pernazyna - 300mg
--------------------
Posty
446
Dołączył(a)
15 kwi 2015, 17:41
Lokalizacja
Warszawa

Marihuana

przez plusio34 27 kwi 2016, 21:57
Nie ja takie myslenie mam od zawsze. Uwierz mi, od malego tak mysle. Nawet wiem chyba tak sfiksowalem. Mialem gdzies 7 lat i przyszedlem do domu , sciagalem buty, a tam wisial wieszak z ubraniami. I on sie urwał. Ja nie mialem z tym nic wspolnego, pech, ale wujek akurat sie napatoczyl i mnie zjebal. I chyba wtedy uwierzylem, ze wisi nade mna jakas klatwa. Potem juz poszlo. Jak sie wywrolcilem gdzies to sam siebie karalem. I tak juz zostalo do dzisiaj. Zawsze najgorszy z najgorszych. No i mam to co mam. 34 lata i dalej zyje jak 7 latek :) Niestety tak juz bedzie. Dobrze o tym wiem.
Wiec ino jaranie przywraca mnie do normalnosci, ale macie racje, jak pale dzien w dzien to mam zwieche zamiast fanu:)
Offline
Posty
50
Dołączył(a)
23 lut 2016, 20:59

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Marihuana

przez plusio34 27 kwi 2016, 21:58
I zauwazylem, ze pierwsze palenie w dniu jest najlepsze, potem z kazda lufka jet gorsza faza.
Offline
Posty
50
Dołączył(a)
23 lut 2016, 20:59

Marihuana

Avatar użytkownika
przez cozicozicozi 28 kwi 2016, 13:36
plusio34, oczywiście. Potem będzie już tak, że będziesz potrzebował zapalić żeby się czuć normalnie, żeby "spadło ciśnienie". Do tego dojdzie rozdrażnienie, kłopoty ze snem, zespół amotywacyjny itp. Jak wspominałem, mam znajomych, co palą po kilka lat praktycznie codziennie i bardzo się zmienili przez to. Jeden mój kumpel to ma tak zjebaną pamięć krótkotrwałą przez to, że podczas jednego przykładowo dwugodzinnego spotkania potrafi powtarzać to samo lub pytać o coś po 3-4 razy, "zawiesza się" lub na przykład ktoś go o coś pyta, a on nic nie mówi i potem temat zejdzie na całkiem inny, a on odpowiada dopiero po 10 minutach na tamto pytanie. Wiadomo, że aby doprowadzić do takich zmian trzeba palić dość długo ale jednak. Wszystko jest dla ludzi, wiadomo, ale z umiarem. Natomiast jeśli zacząłeś się leczyć to odstaw jaranie przynajmniej na ten czas.
Znów cholerne upiory czepiają się mych skrzydeł,
nie chcę groźnych demonów, wolę te dobrotliwe.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
497
Dołączył(a)
14 lut 2016, 16:30

Marihuana

przez plusio34 29 kwi 2016, 01:49
To masz fajnego kumpla. Nawiasem mowiac tez mam podobnego typa, zwieszony gosciu jak cholera, albo amfa, albo browary na mase i jaranie. A nie dogadasz sie z nim. On inny swiat, salam alajkum ma w glowie.
Te tabletki dzialaja chyba juz. Deprecha mi schodzi, ale łepetyna troche poboli :)
Offline
Posty
50
Dołączył(a)
23 lut 2016, 20:59

Marihuana

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 11 maja 2016, 12:33
pskirkpatthad,
Panie , nie zaśmiecaj pan mojego ulubionego działu z dymkiem .
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9003
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Marihuana

Avatar użytkownika
przez Bree 05 lip 2016, 19:06
Brałam fluoksetyne, paląc jednocześnie. Wszystko było tak samo jak palac bez leków,chyba nie działały więc je odstawiłam... Wiem, to nie leki powinnam odstawić

Jeśli mj Ci pomaga na bóle, smutki, zlość , bezsenność to na bank coś jest nie tak. Wiem z własnego doświadczenia
Avatar użytkownika
Offline
Posty
235
Dołączył(a)
16 mar 2013, 23:35

Marihuana

przez Pakto 21 lip 2016, 11:33
Witam wszystkich, znalazlem to forum szukajac odpowiedzi na moje objawy. Od razu powiem, ze nie wiem czy ma to cos wspolnego z marihuana, ale istanieje taka mozliwosc. Z tego co zdolalem sie dowiedziec, wyglada to na nerwice. Otoz od kilku lat mam dziwne objawy, takie jak:
- Ciagle oslabienie - czesto do tego stopnia ze duzo wysilku musze wlozyc w na przyklad zwykle wstanie z krzesla i przejscie kilku metrow.
- Dzwonienie w uszach
- Nadmierne pocenie sie
- Uczucie jakby cisnienie w glowie bylo bardzo duze, bardzo czesto zatyka mi uszy.
- Stany lekowe, niepokoj, zdazalo sie ze byl to przeszywajacy strach, nie przed czyms konkretnym, ale ogolnie. Od jakiegos czasu juz sie to nie zdaza, ostatnim razem okolo rok temu.
- Tiki mimiczne
- Duze problemy z koncentracja i pamiecia krotkotrwala - Jesli ktos mi sie przedstawia ZA KAZDYM RAZEM po kilku sekundach zapominam jego imie. Dodam ze pracuje na recepcji w hotelu i jest to na prawde uciazliwe pytac gosci o nazwisko po 3 razy.
- Od czasu do czasu, raz na rok, czasem czesciej wpadam w gleboka depresje, nie wiadomo czym spowodowana. Tak samo, od okolo roku juz tego nie doswiadczylem.
- Niechec do ludzi - unikam publicznych miejsc jak ognia, tym bardziej interakcji z innymi ludzmi.
Marihuane zaczalem palic w wieku 13 lat. Bylo to wtedy spontaniczne, raz na miesiac powiedzmy. Od okolo 15 roku zyciu pale codziennie (z krotkimi przerwami) Najwiecej zaczalem palic po 19 roku zycia. Od tego momentu pale dziennie 2-3 blanty, dodam ze mam 24 lata. Nie odczuwam uzalezniania. Moge nie palic powiedzmy tydzien lub dwa tygodnie i w ogole o tym nie myslec. Czy jest to zwykla nerwica czy wplyw ganji? Gdzie z tym isc?
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
21 lip 2016, 11:06

Marihuana

przez Tom_Tom 21 lip 2016, 15:42
Palę okazjonalnie. Potrafię nie palić przez 3 miesiące, a potrafię też palić 2 tygodnie dzień w dzień (choć to rzadko). Nigdy jednak nie są to duże ilości. Moim zdaniem znacznie bardziej lightowa używka, niż alkohol, ale też nie dla każdego. Fizycznie to chyba bardziej uzależnia tytoń w skręcie, niż trawka, ale psychicznie to już nie jest tak fajnie. Tzn. łatwo się wyrwać z tego ciągu, ale jak się już pali ten któryś raz z kolei to ma się ochotę kontynuować. W Holandii gdzie mieszkałem i pracowałem poznałem dużo regularnych palaczy (regularnych w sensie kilka razy dziennie, spore ilości) i ciężko było nie zauważyć, że owo regularne palenie ma dosyć słaby wpływ na ich psychikę.

Ja lęków nie łapię, raczej jestem zrelaksowany, słucham sobie muzyki, czasem rozjaśnia mi myśli (gdy mam jakieś problemowe sprawy), ale bywa też amotywacyjna - po zapalenie niespecjalnie umiem się skupić na zrobieniu czegokolwiek. Natomiast gdy ktoś ma po tym jakieś fobie, strachy to powinien sobie zdecydowanie darować.
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
20 lip 2016, 11:28

Marihuana

przez StereoDub 21 lip 2016, 22:54
Problemy z koncentracją, pamięcią krótkotrwałą i stanami lękowymi to najlepszy argument, żeby zrobić sobie przerwę. Ale nie na tydzień czy dwa, tylko na rok. I to jest też dobry test na to czy jest się uzależnionym. A jak problemy pozostaną to najlepiej iść do psychiatry i na psychoterapię.
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
04 mar 2016, 15:31

Marihuana

przez Pakto 22 lip 2016, 09:53
Jakies poltora roku temu zrobilem pol roku przerwy ale wtedy bylo jeszcze gorzej. Moze nie byl to najlepszy okres bo akurat przeprowadzilem sie do nowego miasta, nowa praca. Wpadlem w mega depresje i stany lekowe i wewnetrzny niepokoj tez byly silne. Pomogla mi chyba zmiana pracy na mniej stresujaca ale wrocilem tez do palenia. Dziala na mnie uspokajajaco jak nic innego.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
21 lip 2016, 11:06

Marihuana

przez Tom_Tom 22 lip 2016, 10:58
No trzeba po prostu znać siebie. Ja wiem, że codzienne palenie nie byłoby dla mnie dobre dlatego chcę, czy nie robię sobie przerwy i wtedy jest fajnie, jak się po tej przerwie do zioła wraca. Zresztą nie upalam się mocno, jeden średni skręt starcza mi z reguły na 3-4 dni. Czyściochy z lufy już nie palę, jakoś mi ostatnio nie podchodzi.
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
20 lip 2016, 11:28

Marihuana

przez jaefka 26 lip 2016, 18:14
Wiecie co, ja tez walczyłam długo z uzależnieniem. W końcu umówiłam się do terapeuty. I.... po trzech spotkaniach nie mam ochoty po to sięgać. Dziwne, nie? ja byłam w ośrodku strefa zmiany w Katowicach u Joanny Dębskiej. Tam przyjmuje też Joanna Zimała, czytałam o niej bardzo dobre opinie. Myślę że warto spróbować. Wiadomo, że nie na każdego tak samo szybko wszystko działa. Ale ja muszę powiedzieć że w końcu zaczynam czuć się szczęśliwa.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
26 lip 2016, 17:53

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do