Hazard

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Hazard

przez ziomek118118 08 kwi 2012, 11:01
dokad zmierzam...witaj na forum .
Widzę u Ciebie typowe objawy depresji,nihilizm egzystencjalny ..farmakologia wskazana..
Napisz coś więcej..
Offline
Posty
94
Dołączył(a)
16 kwi 2011, 18:50

Hazard

Avatar użytkownika
przez *Monika* 09 kwi 2012, 01:57
dokad_zmierzam napisał(a):
*Monika* napisał(a):dokad_zmierzam, masz ochotę żyć, inaczej nie szukałbyś tu pomocy.
Ile czasu uczęszczałeś na terapię? I od kiedy trwasz w takim stanie?



czesc,

w pazdzierniku zeszlego roku bylem na 6-tygodniowej zamknietej. Po niej kontynuowalem poglebiona, ale zaprzestalem, bo w moim odczuciu niewiele mi dawala (poziom byl nizszy od stacjonarnej i nawet mitingiow). Po zamknietej byla poprawa, ale ostatnio (miesiac) wszystko sie rozsypalo...

Hej!
6 tygodni to półtorej miesiąca.......mało.
Myślę, że dobrze zrobiłaby Tobie terapia w określonym nurcie. Ale o tym powinien zadecydować psycholog. Mam na myśli to, że musisz chcieć zacząć porządkować swoje wnętrze po okiem specjalisty-terapeuty.
Ludzie uczęszczają na terapię nieco dłużej.Rok, półtorej, dwa, cztery lata.
Np. w nurcie psychodynamicznym takie minimum to 2 lata przy sesjach raz w tygodniu.
Przemyśl to.
Na nasze zachowania mają wpływ różne czynniki, m.in. błędy wychowawcze rodziców. Nie chcę generalizować.
Miałeś szczęśliwe dzieciństwo?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Hazard

przez dokad_zmierzam 09 kwi 2012, 10:28
Napisac cos wiecej... to latwe i trudne zarazem. Opisac w kilku zdaniach, dlaczego po 7 latach malzenstwa, wybralem samotnosc, majac zone i 2 wspaniale coreczki...jeszcze trudniejsze. Nie wiem co bylo pierwsze - jajko czy kura, mam trudnosc w ocenieniu, czy niektore zale, zastrzezenia, ktore mam w stosunku do zony, sa zasadne, czy tez ma do nich pelne prawo, biorac pod uwage szkody, jakie poprzez hazard wyrzadzilem.
Tak jak napisalem, efekt jest taki, ze (podejrzewam) jestem na progu jakiegos glebszego zalamania. Wiem, ze 6 tygodni to krotko, tyle ze (tak jak rowniez pisalem) terapia poglebiona, na ktora zaczalem chodzic po stacjonarnej, nic mi nie dawala. Trafilem po prostu do kolejnej grupy ludzi (najmniej mi bliskiej, biorac pod uwage stacjonarna i mitingi), ktora wypowiadala swoje opinie, ktore nijak sie mialy do moich problemow.
Dlatego szukam specjalisty, ktory potrafilby do mnie dotrzec, odnalesc moj system wartosci, chec zycia. Moglby mi pokazac, ze jest jutro i warto dzisiaj cos zrobic, zeby to jutro bylo lepsze.
Ofert w internecie jest mnostwo, mam wrazenie, ze potrzebuje kogos doswiadczonego, stad nie wiem gdzie zaczac szukac, a na testowanie chyba nie mam czasu...
Odpowiedajac na pytanie Moniki - dziecinstwo mialem dobre, szczesliwe, normalne.
Pzdrawiam,
Tomek
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
07 kwi 2012, 11:49

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Hazard

Avatar użytkownika
przez Michuj 09 kwi 2012, 11:26
dokad_zmierzam, jak długo trwa Twoja abstynencja?
Avatar użytkownika
Offline
Loża szyderców
Posty
7562
Dołączył(a)
13 sty 2012, 16:39

Hazard

przez dokad_zmierzam 09 kwi 2012, 12:01
Od zamknietej, czyli od pazdziernika zeszlego roku
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
07 kwi 2012, 11:49

Hazard

Avatar użytkownika
przez *Monika* 09 kwi 2012, 12:11
dokad_zmierzam napisał(a):Napisac cos wiecej... to latwe i trudne zarazem. Opisac w kilku zdaniach, dlaczego po 7 latach malzenstwa, wybralem samotnosc, majac zone i 2 wspaniale coreczki...jeszcze trudniejsze. Nie wiem co bylo pierwsze - jajko czy kura, mam trudnosc w ocenieniu, czy niektore zale, zastrzezenia, ktore mam w stosunku do zony, sa zasadne, czy tez ma do nich pelne prawo, biorac pod uwage szkody, jakie poprzez hazard wyrzadzilem.

Na to pytanie jest ciężko odpowiedzieć.
A może Wy obydwoje z żoną potrzebujecie terapii. Są takowe...terapia par, małżeństw.
Żona przecież też tkwi w tej całej sytuacji.
Spróbuj z nią o tym porozmawiać.
Tak jak napisalem, efekt jest taki, ze (podejrzewam) jestem na progu jakiegos glebszego zalamania. Wiem, ze 6 tygodni to krotko, tyle ze (tak jak rowniez pisalem) terapia poglebiona, na ktora zaczalem chodzic po stacjonarnej, nic mi nie dawala. Trafilem po prostu do kolejnej grupy ludzi (najmniej mi bliskiej, biorac pod uwage stacjonarna i mitingi), ktora wypowiadala swoje opinie, ktore nijak sie mialy do moich problemow.

No właśnie, może dlatego warto poszukać specjalisty. Mitingi to wsparcie, a nie terapia.
Dlatego szukam specjalisty, ktory potrafilby do mnie dotrzec, odnalesc moj system wartosci, chec zycia. Moglby mi pokazac, ze jest jutro i warto dzisiaj cos zrobic, zeby to jutro bylo lepsze.
Ofert w internecie jest mnostwo, mam wrazenie, ze potrzebuje kogos doswiadczonego, stad nie wiem gdzie zaczac szukac, a na testowanie chyba nie mam czasu...

Myślę, że terapia pod kątem uzależnień. Są takie.
Odpowiedajac na pytanie Moniki - dziecinstwo mialem dobre, szczesliwe, normalne.
Pzdrawiam,
Tomek

Czyli relacje z rodzicami w porządku?
A może zagłębisz się w te relacje z matką i ojcem?
Takie sytuacje przerabia się też na terapii, żeby dociec, ustalić przyczyny, poznać mechanizmy zachowań.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Hazard

Avatar użytkownika
przez Michuj 09 kwi 2012, 12:18
A tam relacje z rodzicami. Tego się nie wałkuje na terapi uzależnień. :roll:
To nie spychoterapia.
Avatar użytkownika
Offline
Loża szyderców
Posty
7562
Dołączył(a)
13 sty 2012, 16:39

Hazard

Avatar użytkownika
przez *Monika* 09 kwi 2012, 12:40
Michuj, Możesz mieć swoje zdanie Michaś.
Relacje z rodzicami przepracowuje się na każdej porządnej terapii, żeby zrozumieć pewne kwestie, no, ale nie podejmuję tego tematu tu bo opisałam się już w innych wątkach.
Zaburzone relacje z rodzicami i błędy wychowawcze rodziców mają przeogromne znaczenie.
Mechanizmy przekazywane przez naszych rodziców i ich zachowania względem nas wpływają na nasze zachowania.Często je powielamy. Czy się to Tobie podoba czy nie, tak już jest.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Hazard

Avatar użytkownika
przez Michuj 09 kwi 2012, 12:49
Ale tu mówimy o uzależnieniu od hazardu. Przerabiałem taką terapię,wiec wiem.
Avatar użytkownika
Offline
Loża szyderców
Posty
7562
Dołączył(a)
13 sty 2012, 16:39

Hazard

Avatar użytkownika
przez *Monika* 09 kwi 2012, 13:25
Michuj, Mechanizm we wszystkich uzależnieniach jest taki sam.

Należy uświadomić sobie fakt, że każdy człowiek jest podatny na uzależnienia, a naszemu życiu towarzyszy wielka ilość i rozmaitość nałogów. Uzależnić można się od wszystkiego: od palenia papierosów, jedzenia słodyczy, oglądania telewizji, szybkiej jazdy samochodem, kolekcjonowania różnych rzeczy, sprzątania, hazardu, sexu, leków, od drugiego człowieka...

Każde zachowanie, nawet najbardziej niewinne, może stać się nałogiem. Nałogowe i szkodliwe mogą stać się zachowania powszechnie uważane za pożądane i zdrowe. Wystarczy, że zaczniemy je traktować jako „drogę na skróty” do szczęścia czy przynajmniej do uzyskania ulgi w cierpieniu, a potem już nie możemy się bez nich obejść, mimo że wyraźnie nam nie służą. Uzależnienie jest to więc zachowanie, które się powtarza, mimo że przynosi szkody, nawyk, który przeszkadza, ogranicza, niszczy, a jednak nie sposób się z nim rozstać, mimo prób i postanowień o zaprzestaniu.

Analizując podatność na uzależnienia należy wziąć pod uwagę trzy grupy czynników: biopsychiczne, społeczno- kulturowe i ideologiczne czyli związane z wyznawanymi wartościami.

Mechanizmy uzależnienia

Na poziomie emocjonalnym u osoby uzależnionej pojawia się mechanizm nałogowego regulowania uczuć. Używka staje się głównym źródłem przeżywanych stanów emocjonalnych, najpierw przyjemności, a z czasem już tylko ulgi czy uśmierzenia przykrości. Te sztuczne sposoby uzyskiwania satysfakcji coraz bardziej wypierają naturalne , „oduczając” osobę uzależnioną od korzystania z nich i skazują na kurczowe trzymanie się nałogu.
Na poziomie poznawczym działa mechanizm iluzji i zaprzeczeń. W miarę jak coraz trudniej rozstać się z narkotykiem, rozrasta się fałszywa świadomość, wspierająca nałóg i właśnie w tym kierunku zniekształcająca obraz rzeczywistości. Gdyby nie to, własne zachowania, sposób życia, szkody ponoszone przez bliskich i samego siebie byłyby nie do zniesienia. Jednak zaprzeczanie, koloryzowanie, minimalizowanie strat umożliwia trzymanie się nałogu.
Na poziomie zachowań funkcjonuje mechanizm zaprzeczania Ja. Oznacza to, że osoba uzależniona nie podejmuje odpowiedzialności za to, co sama zrobiła, i nie uznaje w tym swego autorstwa. Winy poszukuje w bliskich, w nauczycielach i szkole, w nieszczęśliwym dzieciństwie, itd.


Tak więc podsumowując, człowiek jest tym zdrowszy im bardziej na jego samopoczucie wpływa to, co dzieje się z nim i obok niego, a nie sztuczne środki będące źródłem ulgi, przyjemnych odczuć, jak również gwałtownych zmian stanu emocjonalnego im bardziej dąży do uzyskania prawdziwego obrazu rzeczywistości, a im mniej ten obraz fałszuje lub zakłamuje im bardziej jest autorem tego co mu się przydarza, i jest gotów za to ponosić odpowiedzialność, im mniej ucieka się do postaw „to nie ja”.

W tym więc kierunku powinny iść działania profilaktyczne, między innymi prowadzone przez rodziców:

· przekazują dzieciom prawdziwy, nie zafałszowany obraz świata
· mówią prawdę o życiu i o relacjach, nie fałszują ich nawet ze szlachetnych pobudek, dla dobra
· akceptują przeżywane przez dzieci emocje i uczą radzić sobie z emocjami na „żywca”
· budują poczucie odpowiedzialności, nie wyręczają dzieci mówiąc „Nie umiesz, zrobię to za Ciebie.”
· nie odsuwają dzieci od cierpienia, bólu, obrazów starości, świat bez nich jest tylko ułudą.

Literatura:
A. Arendarska, K. Wojcieszek. Przygotowanie do profilaktyki domowej. PARPA, Warszawa 1996
C. Cekiera. Psychoprofilaktyka uzależnień oraz terapia osób uzależnionych. Lublin 1993
Ks. M. Dziewiecki. Nowoczesna profilaktyka uzależnień. Wydawnictwo Jedność,
Kielce 2000
A. Dodziuk, L. Kapler. Nałogowy człowiek. Biblioteka Świata Problemów,
Warszawa 1999
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Hazard

przez QueenForever 09 kwi 2012, 13:33
To tylko kwestia czasu 8)
QueenForever
Offline

Hazard

Avatar użytkownika
przez Michuj 09 kwi 2012, 14:13
Na działania profilaktyczne już za późno.
Avatar użytkownika
Offline
Loża szyderców
Posty
7562
Dołączył(a)
13 sty 2012, 16:39

Hazard

Avatar użytkownika
przez *Monika* 09 kwi 2012, 14:16
Michuj, Jasne, najlepiej kupić sobie trumnę, położyć się w niej i czekać...
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Hazard

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 22 kwi 2012, 14:28
A mnie psycholog przekonała bym zakończył , kupowanie zdrapek-chwała jej a to .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16519
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do