Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez tiska84 06 lis 2011, 08:06
Misiek_NL i jak się czujesz?? jak jak odstawiłam benzo to najgorsze były dla mnie pierwsze dni i tygodnie.

Ben dzis wstalam z okropnym uczuciem takim jakby mdłości zaraz po przebudzeniu i jakbym nie byla w swoim ciele :( Juz myslalam,ze bedzie lepiej a tu znowu mnie dopada to wszystko :( :( :( :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
23 sie 2011, 08:44

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Ben 06 lis 2011, 08:13
Czas leczy wszystkie rany - musisz się uzbroić w cierpliwość innej drogi nie ma :?
pozdrawiam
Ben.
Avatar użytkownika
Ben
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
31 sty 2006, 12:54

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez Misiek_NL 06 lis 2011, 09:15
tiska84, Źle się czuję... d/d nasilone, raz na jakiś czas atak paniki... i ogólne problemy z koncentracją i pamięcią - ale wiem skąd to się bierze i przynajmniej się nie nakręcam że umieram...

Zaciskam zęby i może jakoś przetrwam :)
Misiek_NL
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez tiska84 06 lis 2011, 09:29
Współczuje naprawdę i podziwiam zarazem bo ja to od razu tak panikuje i w tym czasie od kiedy odstawiłam to ciągle po lekarzach chodziłam.
Jak sobie porównam z osobami co odstawiły to ja ani bez redukowania dawki ani bez pomocy psychiatry (raz byłam w tym czasie to mi przepisał inne benzo i stwierdziłam,ze nic tu po mnie)więc nie jest tak źle z moją psychiką ;)
Przez to wszystko nie mogę się zając mężem,ani myśleć o ciąży,ani szukać pracy to wszystko zdominowało mnie ale stwierdziłam,że jakoś trzeba z tym żyć i nie dać się (hehe łatwo się mówi).
Jest mi lepiej,że mogę się tu wyżalić bo nikt tego nie zrozumie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
23 sie 2011, 08:44

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez Misiek_NL 06 lis 2011, 10:49
Będzie dobrze ;)
Misiek_NL
Offline

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez tiska84 06 lis 2011, 21:36
Mial ktoś w czasie odwyku bardzo niskie tętno,takie nawet 50 uderzeń na minute??
Avatar użytkownika
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
23 sie 2011, 08:44

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez Misiek_NL 07 lis 2011, 01:14
tiska84, Ja mam... nie wiem czy to od odwyku czy od perazyny, ale mam takie około 60 a przedtem tak między 70 a 90
Misiek_NL
Offline

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez shinobi 07 lis 2011, 08:58
Misiek_NL napisał(a):Ja już 3 dzień... bez grama benzo :great:


Tak trzymaj! :brawo:
Offline
Posty
2481
Dołączył(a)
31 lip 2011, 22:09

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez Misiek_NL 07 lis 2011, 13:08
tiska84, shinobi, Dzięki...

Dziś 5 dzień... jest ciężko boli mnie kark i mam straszną depresję i zawroty głowy - wydaje mi się że już nie będzie dobrze nigdy :(
Misiek_NL
Offline

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez tiska84 07 lis 2011, 13:44
Misiek_NL nawet nie wiesz jak bardzo Cię rozumiem i skąd ja znam to okropne uczucie ale NIE PODDAWAJ SIĘ!! Wiem,wiem łatwo mi się mówi choć w sumie mało kto posunął się do takiego lekkomyślnego kroku jak ja i odłożył z dnia na dzień to dziadostwo.

Ben jak ty tyle lat możesz normalnie funkcjonować,bardzo Cię podziwiam i będę Cię brać jako wzór do naśladowania :D

U mnie kiepsko oj kiepsko od wczoraj :( Myślałam,że już będzie tylko lepiej a tu wczoraj myślałam,że z łóżka nie wstanę tak mnie strasznie wzięło nawet dokładnie nie potrafię opisać tego :cry:
Ale i tak najgorzej mam jak są zmiany pogodowe to przeżywam istny meksyk.
Jest taka ładna pogoda a moje wyjście na spacery to są uczucia jakbym fruwała nad chodnikiem a nie po nim chodziła.
No ale w porównaniu z tym co się działo jeszcze nie tak dawno to jest lepiej (choć może lepiej nie mówić żeby nie zapeszyć)

Słuchajcie a Wy normalnie pracujecie,uczycie się????

A czy znacie kogoś albo Wy sami (oczywiście mam tu na myśli kobiety) urodziły dziecko na takim odwyku??
Avatar użytkownika
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
23 sie 2011, 08:44

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez Misiek_NL 07 lis 2011, 13:58
tiska84, Ja też w zasadzie odstawiłem z dnia na dzień.... Bo to mój drugi "odwyk". Za pierwszym razem odstawiałem stopniowo trwało to w sumie 2 miesiące, ale jak odstawiłem ostatnią dawkę to po 2 dniach wylondowałem u mojej psychiatrki i ona dała mi w zasadzie wolną rękę, albo wracam do dawki sprzed "odwyku" albo zaciskam zęby... I wróciłem to starej dawki... na dwa tygodnie. Potem stwierdziłem że zagryze zęby i dziś jest 5 dzień bez benzo :great:
Misiek_NL
Offline

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez tiska84 07 lis 2011, 14:03
Misiek_NL to jesteśmy HARDCORY!!! :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
23 sie 2011, 08:44

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez Noopii 07 lis 2011, 14:03
Brawo:)
Noopii
Offline

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez Misiek_NL 07 lis 2011, 15:10
tiska84, A po jakim czasie poczułaś się lepiej.... ??
Misiek_NL
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do