Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez kaja123 05 cze 2013, 16:26
kika218 napisał(a):Na dzień dzisiejszy mam kołatania serca,lęki i kłucia z lewj strony na szyi
jeszcze chciałam dodać że nie łykam ich już około tygodnia i amam rózne bóle chodzące takie dziwne, brak kondycji dostaje zadyszki nawet gdy jadę rowerem , postanowiłam wytrzymać z wami mi się uda pomóżcie .Przeczytałam forum 3 razy i dopiero postanowiłam napisać.

Fajnie że napisałaś. Sądząc w/g siebie to masz mało objawów i wytrzymaj jak najdłużej potrafisz póki nie jesz tego "garściami". Możesz zmniejszać dawkę brać co kilka dni jak nie będziesz "wyrabiała" no i ważne iść na terapię. Bo jak wycofujesz leki to powracają objawy nerwicowe i coś z nimi trzeba zrobić. A pani doktor co to twierdzi ze się nie uzaleznisz od benzo wartałoby się zapytać czy ma dyplom. Na pewno zmień lekarza pierwszego kontaktu i idź leczyć nerwicę. Z tego co napisałaś to myślę że nie jest źle i głowa do góry :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez kika218 05 cze 2013, 18:30
Bardzo dziękuję za odezwanie się . Może niedokładnie opisałam przez 2,5 roku brałam w różnych ilościach dziennie nawet 2x po0,5xanax ppóżniej byłam u psychiatry kazał odstawić xanax i przepisał mi lorafen 3x dziennie nie pamiętam w jakich dawkach i asentrę do tego i tak brałam około roku i znów trafiłam do psychiatry następnie przepisał mi relanium 3x dziennie i tak dalej i tak dalej.a około pół roku temu postanowiłam że kończę z prochami zaczełam brać mniejsze dawki kilka dni nie brałam następnie trochę większe i tak przez ten okres zastanawiałam się skąd te dziwne bóle słabości problemy żołądkowe i jeszcze dużo innych objawów .Dopiero sobie uświadomiłam czytając forum że prawdopodobnie są to objawy odstawienia benzo.
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
05 cze 2013, 09:05

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez soullesskind 05 cze 2013, 21:18
kika218,
ja na Twoim miejscu poszedłbym do psychologa i całkowicie odstawił benzo, nie bierz tego bo się jeszcze wpakujesz w ten syf i zmarnujesz sobie życie. Z zaburzeń nerwicowych
można wyjść bez benzo, sporo można się dowiedzieć z książek psychologicznych, które pozwalają lepiej zrozumieć naszą psychike, a jeżeli będzie naprawde ciężko dodatkowo
mogłabyś brać jakieś bezpieczniejsze leki, chyba że nie będziesz ich potrzebować.
soullesskind
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez arnie31 17 cze 2013, 15:54
Witajcie
to może ja pokrótce swoją historię z benzodiazepinami:
clonazepam brałem ok 10-12 lat,od ok 8 lat nie biorę tego świństwa i do dzisiaj czuję skutki tego brania,po odstawieniu a odstawiłem je samodzielnie z dnia na dzień-wiem,że to było głupie,uruchomiły się u mnie różnego rodzaju tiki i chęć napinania mięśni,taka przymusowa chęć-tak mi zostało do dzisiaj raz lepiej raz gorzej ale walczę.Brałem różnie czasem 2 x po 2 mg czasem 1 x 2 mg dziennie.
Uważajcie,myślę,że clonazepam jest chyba najbardziej podstępny.
Pozdr
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
17 cze 2013, 15:48

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez fantasy 18 cze 2013, 11:57
dostałam od lekarza recepte na clonazepam0,5mg i niewiem czy go wykupic boje sie ze bede bardzo zle jak zaczne brac inne swinstwo z zolpidemu na clonazepam nieweim jak zareaguje moj organizm na ten srodek poradzcie jak sie czuje człowiek po cloznazepamie dodam ze lecze sie na bezsennosc pomozy
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
28 sty 2013, 17:31

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez arnie31 18 cze 2013, 19:21
Po clonazepamie czułem się świetnie,leciutko mnie otulał swoim spokojem i zamykał moje oczy do niczym nie zakłóconego snu...
Potem jednak dał mi i daje mi popalić tak,że nikomu nie życzę-to ostatni z środków,które lekarz powinien zapisywać na sen.
Poz
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
17 cze 2013, 15:48

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez Ryfka 19 cze 2013, 22:32
arnie31 To aż tyle czasu trwają Twoje objawy poodstawienne? Boziu aż 8 lat! U mnie niedługo będzie 2,5 roku bez benzo i też mi jeszcze dokuczają te objawy! Ale niechciała bym żeby trwały aż tyle czasu.
Offline
Posty
287
Dołączył(a)
15 sty 2013, 17:40

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez arnie31 22 cze 2013, 22:58
U każdego jest inaczej,być może clonazepam uruchomił różne objawy tego nie wiem,w każdym razie od niego-od odstawienia-wszystko się zaczęło-wcześniej nie miałem niczego takiego.
Te objawy to głównie chęć=przymus napinania mięśni-jest to bardzo uporczywe i wkurzające.Na szczęście bywa tak,że czasem 2 miesiące jest prawie nic a potem znów z 2 msce,bywa różnie-prawie się przyzwyczaiłem,teorie psychiatrów i neurologów są bardzo różne,zazwyczaj wykluczają przewlekłe objawy odstawienne - myślę,że głównie z niewiedzy.Clonazepam naprawdę daje popalić po odstawieniu,szczególnie jak brało się go przez dłuższy czas.
Nie pamiętam dokładnie ile mieści się relanium 5 mg w jednej tabletce clonazepamu 2 mg ale jeśli się nie myle to jest to 4 tabletki relanium 5 mg.
Poz
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
17 cze 2013, 15:48

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez deader 11 lip 2013, 21:17
Mam pytanie do ludzi z doświadczeniami z clonazepamem. Po jakim czasie wyskakiwały objawy odstawienne od wzięcia ostatniej tablety, nie przy stopniowym odstawianiu ale "drastycznym"? Przez dwa miesiące brałem doraźnie klona w napadach większego stresu, napięcia, obecnie od kilku dni nie łykam, nie odczuwam żadnych uboków i chciałbym zweryfikować czy brałem to za krótko żeby organizm reagował na brak leku, czy też objawy pojawiają się dłużej niż po tygodniu, bądź może należę do tej grupy szczęśliwców którzy odstawienie benzo przeżywają bez większych trudności.
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez konfidel 13 lip 2013, 15:30
kaja123 napisał(a):
kika218 napisał(a):Na dzień dzisiejszy mam kołatania serca,lęki i kłucia z lewj strony na szyi
jeszcze chciałam dodać że nie łykam ich już około tygodnia i amam rózne bóle chodzące takie dziwne, brak kondycji dostaje zadyszki nawet gdy jadę rowerem , postanowiłam wytrzymać z wami mi się uda pomóżcie .Przeczytałam forum 3 razy i dopiero postanowiłam napisać.

Fajnie że napisałaś. Sądząc w/g siebie to masz mało objawów i wytrzymaj jak najdłużej potrafisz póki nie jesz tego "garściami". Możesz zmniejszać dawkę brać co kilka dni jak nie będziesz "wyrabiała" no i ważne iść na terapię. Bo jak wycofujesz leki to powracają objawy nerwicowe i coś z nimi trzeba zrobić. A pani doktor co to twierdzi ze się nie uzaleznisz od benzo wartałoby się zapytać czy ma dyplom. Na pewno zmień lekarza pierwszego kontaktu i idź leczyć nerwicę. Z tego co napisałaś to myślę że nie jest źle i głowa do góry :D


mialem uzaleznienie krzyzowe tzn od alkoholu i benzodiazepin. moja walka trwala 2 lata. skutki uboczne silne drzenie rak stany lekowe.balem sie wyjsc z domu. łatwe meczenie sie nawet podczas jazdy rowerem. bralem rozne leki po konsultacji z lekarzem. przeanalizowalem moj stan objawy i doszlismy z lekarz przystał na moje propozycje po okolo roku i 9 miesiecy do nastepujacych leków.

propranolol baclofen betaloc i theospirex(rozluznia miesnie oskrzeli(teofilina) po miesiacu doszedlem do stanu sprzed 2 lat. propranolol zlikwidowal drzenie rak baclofen rozluznia miesnie (nie uzaleznia-moja opinia) do tego jeden napoj energetyzujacy(wzmacnia dzialanie baclofenu wprowadzajac w fajny stan(likwiduje calkowicie leki) betaloc hamuje wydzielanie adrenaliny nawet podczas wysilku
. theospirex( z tym lekiem ostroznie bralem go tylko miesiac). stan psychiczny dobry fizyczny bardzo dobry. teraz zchodzę z wszystkich lekow. nie czuje sie gorzej.
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
13 lip 2013, 15:10

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez gosia hd 23 lip 2013, 00:29
konfidel napisał(a):
kaja123 napisał(a):
kika218 napisał(a):Na dzień dzisiejszy mam kołatania serca,lęki i kłucia z lewj strony na szyi
jeszcze chciałam dodać że nie łykam ich już około tygodnia i amam rózne bóle chodzące takie dziwne, brak kondycji dostaje zadyszki nawet gdy jadę rowerem , postanowiłam wytrzymać z wami mi się uda pomóżcie .Przeczytałam forum 3 razy i dopiero postanowiłam napisać.

Fajnie że napisałaś. Sądząc w/g siebie to masz mało objawów i wytrzymaj jak najdłużej potrafisz póki nie jesz tego "garściami". Możesz zmniejszać dawkę brać co kilka dni jak nie będziesz "wyrabiała" no i ważne iść na terapię. Bo jak wycofujesz leki to powracają objawy nerwicowe i coś z nimi trzeba zrobić. A pani doktor co to twierdzi ze się nie uzaleznisz od benzo wartałoby się zapytać czy ma dyplom. Na pewno zmień lekarza pierwszego kontaktu i idź leczyć nerwicę. Z tego co napisałaś to myślę że nie jest źle i głowa do góry :D


mialem uzaleznienie krzyzowe tzn od alkoholu i benzodiazepin. moja walka trwala 2 lata. skutki uboczne silne drzenie rak stany lekowe.balem sie wyjsc z domu. łatwe meczenie sie nawet podczas jazdy rowerem. bralem rozne leki po konsultacji z lekarzem. przeanalizowalem moj stan objawy i doszlismy z lekarz przystał na moje propozycje po okolo roku i 9 miesiecy do nastepujacych leków.

propranolol baclofen betaloc i theospirex(rozluznia miesnie oskrzeli(teofilina) po miesiacu doszedlem do stanu sprzed 2 lat. propranolol zlikwidowal drzenie rak baclofen rozluznia miesnie (nie uzaleznia-moja opinia) do tego jeden napoj energetyzujacy(wzmacnia dzialanie baclofenu wprowadzajac w fajny stan(likwiduje calkowicie leki) betaloc hamuje wydzielanie adrenaliny nawet podczas wysilku
. theospirex( z tym lekiem ostroznie bralem go tylko miesiac). stan psychiczny dobry fizyczny bardzo dobry. teraz zchodzę z wszystkich lekow. nie czuje sie gorzej.
Witam Wszystkich na moim poście.Ja jestem już prawie cztery lata bez benzo.czuję świetnie i w końcu życie zaczęło mi się układać.Teraz bez benzo wiem że żyję.cieszę się z każdego dnia mimo codziennych problemów daję radę.pozdrawiam wszystkich uzależnionych i trzymam za Was kciuki Można z tego gówna wyjść jestem tego żywym przykładem.powodzenia :great:
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
28 sty 2011, 21:44

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez fantasy 31 lip 2013, 14:10
Ciężko jest schodzić z dawki byłam już blisko z 16 tabletek zolpidemu brałam 1.5 ale znowu wymknęło mi się to z pod kontroli staram się zwymiotować te tabletki najgorsze ze lubię to robić niewiem czy to nie początek bulmii
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
28 sty 2013, 17:31

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez Ryfka 02 sie 2013, 21:31
Niewiem czemu ale od pewnego czasu mam taki odruch że sama głaszczę się po policzku i jest to dla mnie bardzo miłe. Myślę że właśnie teraz po 2,5 roku męki ruszyła własna produkcja endorfin w mózgu.
Offline
Posty
287
Dołączył(a)
15 sty 2013, 17:40

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez Dżejmson 05 sie 2013, 22:08
Od dziś nie będzie mi dziwne, że tak wielu ludzi uzależnia się od benzo. Wziąłem 3mg Sedamu na silne napięcie i lęki. Wszystko ustało jak ręką odjął, żadnego otępienia czy senności nie stwierdzam. Derealizacja popuściła, jestem spokojny, wreszcie pojawiły się jakieś emocje i o dziwo czuję zapachy, których na co dzień prawie nie czuję. Myślałem, że będę dość mocno zamulony, ponieważ benzo brałem wcześniej dwa razy w życiu i w bardzo niskich dawkach. Przypuszczam, że gdybym nie miał przykrych doświadczeń z uzależnieniem od zolpidemu (Nasenu), to szybko bym się od benzo uzależnił. Najbardziej żałuję tego, że nie dostałem żadnych benzo na początku leczenia, gdy lęki były tak ciężkie, że potrafiłem tracić przytomność, nie mogłem spać ani jeść, a na "dobry początek" przygody z lekami dostałem 10mg citalopramu na te silne lęki :roll:
Dżejmson
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do