Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez Stonka 30 maja 2013, 19:16
ILE????
JEzu jedz na pogotowie. Boze. Lae tych 0,5 czy tych 2 mg? zreszta tak czy siak tragedia
Offline
Posty
448
Dołączył(a)
05 mar 2012, 17:47

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez minna 30 maja 2013, 22:57
Ja dziś wzięłam 15 clonów i wcale sie lepiej nie czuje

I nie będziesz się po nich lepiej czuć. Po tej dawce, zreszta niższych też z człowieka robi się zombi.
Nie ma w nim zbyt wiele człowieczeństwa. Żeby było jasne-mówię również z własnego doświadczenia.
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
05 mar 2011, 22:18

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez soullesskind 31 maja 2013, 00:03
minna,
ja prawdopobodnie brałbym leki do końca życia gdyby nie ten efekt paradoksalny, kiedy przy dużych dawkach nasilają się lęki. Teraz czuję się jakbym obudził się z długiego
snu, mam mgliste wspomnienia z okresu na benzo, natomiast przypomina mi się dużo rzeczy z przed kilkunastu lat, wszystkie zmysły są nie naturalnie pobudzone.
soullesskind
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez fatuma03 31 maja 2013, 20:53
Żyję. Ale to prawda że większe dawki po jskimś czasie nie spełniają swojej roli.a co do pogotowia to uwierzcie- brałam większe dawki i nic mi nie było. Nie chcę tyle brać ale boję się bolu odsawiennego
Pewnego dnia zrozumiałam że ja nie umiem nic.....
Arketis20mg
Clonazepenum6mg
Hydroksyzinum25mg
Vetira 2000mg propranolol30mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2334
Dołączył(a)
16 lis 2012, 20:56
Lokalizacja
unia europejska

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez soullesskind 31 maja 2013, 21:40
fatuma03,
musisz odstawić benzo nie ma innego wyjścia, człowiek z czasem czuje się coraz gorzej nasilają się lęki, depresja. Mi na samą myśl o odwyku robiło się niedobrze i odkładałem to na później, aż wpadłem w taką depresje że chciałem się zabić, autentycznie myślałem o śmierci. Nie da się brać tego w nieskończoność, w końcu przyjdzie taki dzień, że zdasz sobie z tego sprawe tylko, że im później tym trudniej. Ja po jedenastu latach brałem 2mg alprazolamu co 2h i byłem jednocześnie zamulony lekami i odczuwałem niepokój, kilka razy zdarzyło mi się, że zjadłem cały blister żeby się zamulić i poczuć odprężenie, te ostatnie chwile nałogu to koszmar a jak po głowie się dostaje, ubolewam nad pogorszeniem pamięci. Nie ma wyjścia trzeba to odstawić.
soullesskind
Offline

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez fatuma03 01 cze 2013, 14:05
soullesskind, chciałabym,ale jak?
Pewnego dnia zrozumiałam że ja nie umiem nic.....
Arketis20mg
Clonazepenum6mg
Hydroksyzinum25mg
Vetira 2000mg propranolol30mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2334
Dołączył(a)
16 lis 2012, 20:56
Lokalizacja
unia europejska

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez kaja123 01 cze 2013, 14:13
fatuma03 napisał(a):soullesskind, chciałabym,ale jak?

jak większość z nas tu piszących. Przejrzyj wątek wstecz jest masa osób którym się udało i opisują jaką musieli przejść drogę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2261
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez soullesskind 01 cze 2013, 16:16
Ja odstawiłem leki dzięki tej stronce http://www.benzo.org.uk/polman/index.htm ,poszedłem do lekarza i powiedziałem mu, że sam będe kontrolował odwyk. Po przedstawieniu mu
odpowiednich argumentów zgodził się wypisywać mi leki a jeżeli nie będziesz czuła się na siłach odstawić to sama idź na odwyk do szpitala czy kliniki.

-- 01 cze 2013, 16:38 --

tyle że ze szpitalami to nie taka prosta sprawa bo odwyk zazwyczaj jest za krótki, na klinike trzeba mieć masę forsy a to i tak nie gwarantuje udanego odwyku, ja swój odwyk
zacząłem od prywatnego ośrodka ale zrezygnowałem po kilku dniach bo metody tam stosowane były zbyt drastyczne, moim zdaniem jeżeli człowiek dowie się wystarczająco dużo
może nawet z lepszym powodzeniem pozbyć się nałogu sam ale to też zależy od tego jakie kto ma zaburzenia ile czasu w tym ktwi i jakie ilości bierze, także na początek porozmawiaj szczerze o tym z psychiatrą.
soullesskind
Offline

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez minna 01 cze 2013, 23:20
soullesskind
nie martw się o zaburzenia pamięci, ja miałam duże obawy co do tego, czy wróci mi nie tyle pamięć, co zmysły do normy. Inaczej mówiąc, byłam nadrważliwa na wszystkie bodźce i dlatego miałam wrażenie, że procesy myślowe, poznawcze nigdy nie wrócą do normy. Ale pomału wracają. A to jest też problem psychologiczny - u mnie tyle lat pod wpływem leku spowodowało, że nie potrafię się spontanicznie śmiać, rozmowa sprawia problem i stresuje...(przez wiele lat czytałam więcej niż komunikowałam sie z ludźmi). I nie wiem jak u ciebie, ale ja miałam masakryczne myśli dotyczące bliskich, przyszłości, sensu życia. Wychodziłam z domu, żeby nie zrobic czegoś głupiego i chodziłam godzinami po mieście. Dlatego myślę, że jesli tobie podobnie niefajne myśli nie dają spokoju, to idź koniecznie do psychiatry od uzależnień w swoim mieście.
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
05 mar 2011, 22:18

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez soullesskind 02 cze 2013, 19:22
Ja czuje się jakbym stracił to co najcenniejsze osobowość, w pierwszym odwyku też tak miałem ale to trwało krócej, nie wiem jak to się skończy, ciągłe doświadczanie tego stanu nie pomaga z tego się otrząsnąć, nie ufam już tym lekarzom, dzisiaj czuje się wyjątkowo podle.
soullesskind
Offline

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez minna 02 cze 2013, 22:45
soullesskind,
pamiętaj, że to chwilowe i lepsze samopoczucie przyjdzie, trzeba zacisnąć zęby i przeczekać. Choćby do jutra...Trzymaj sie!
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
05 mar 2011, 22:18

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez soullesskind 03 cze 2013, 17:30
Kurcze, w moim mieście nie ma żadnego psychiatry od uzależnień, jest tylko taki ogólny i on też nie za bardzo orientuje się co do konkretnych nazwisk. Mam jakąś godzine
do Szczecina, może ktoś z tego forum zna takich lekarzy z własnego doświadczenia?
soullesskind
Offline

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez kika218 05 cze 2013, 09:24
Witam wszystkich. Chciałam powiedzieć że dzięki wam i forum dotarło do mnie że wszystko to co odczuwam to są objawy odstawienia benzo.
Tak krótko od 3 lat zmagam się z nerwicą lękową i od 3 lat jest ze mną benzo , które przepisała mi lekarka w ośrodku zdrowia jak kiedyś poszlam do niej a ona znów mi je dała pytam się czy nie uzależnie się od nich, ona mówi mi że prędzej uzależnie się od choroby niż od leków.
Miałam różne sensacje kilka razy na pogotowiu bo zawał i zawsze wszystko dobrze .Brałam chyba nie duże dawki a były różne leki Xanax,lorafen,oxazepam,relanium a ostatnio xanax. Tak teraz xanax 0,25 tylko prawie codziennie, jak myślicie chyba wpadłam w sidła benzo.
Na dzień dzisiejszy mam kołatania serca,lęki i kłucia z lewj strony na szyi.

-- 05 cze 2013, 09:34 --

jeszcze chciałam dodać że nie łykam ich już około tygodnia i amam rózne bóle chodzące takie dziwne, brak kondycji dostaje zadyszki nawet gdy jadę rowerem , postanowiłam wytrzymać z wami mi się uda pomóżcie .Przeczytałam forum 3 razy i dopiero postanowiłam napisać.
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
05 cze 2013, 09:05

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez soullesskind 05 cze 2013, 13:31
kika218, brałaś 0,25 raz dziennie?
soullesskind
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do