Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez tictac 04 mar 2013, 11:15
Fakt, ale każdy jest kowalem swojego losu. I jeżeli ktoś widzi jak byk napisane skacz, a zaczyna raczkować to musi w końcu wdepnąć w gówno. Niestety ale taka jest prawda. Nie można z bezodiazepin zrobić sobie witaminy C lub śniadania-obiado-kolacji.
Mimo wszystko :
Ryzyko uzależnienia u osób stosujących benzodiazepiny przez długi czas ocenia się na 0,1-2%, jest więc dość niskie pomimo wielu popularnych opinii
źródło : wikipedia lub http://bjp.rcpsych.org/cgi/reprint/173/5/361
Paroksetyna 10 mg - rano - w planach zejście na 5 mg
Bromazepam 6mg - sometimes :)
Spasmolina , Smecta - na IBS
Avatar użytkownika
Offline
Posty
535
Dołączył(a)
02 kwi 2008, 13:03
Lokalizacja
Polendia :)

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez daisy999 06 mar 2013, 22:36
hej Wam, straciłam pracę i do mają maja mam opuścić mieszkanie i muszę szukać na szybko tańszego i jakiś współokatorów i xanax w góre - serce mnie na maxa boli i niestety nie wytrzymałam. Mam nadzieję, że do niedzieli oswoję się z tą myślą, zacznę szukać nowej pracy i mieszkania i stres opadnie i łatwo zejde do dawki benzo na której jest teraz ... oj ten słaby system nerwowy... nie wiem czy to słabe geny czy wychowanie, ale u mnie w rodzinie każdy ma jakąś chorobę psychiczną - moja mama już mega dużą. I chyba mój lęk jest też powodowany tym, że jakby co to nie ma mi kto pomóc (mój ex ma już nową) a wszystkie senswone najbliższe mi osoby, które by mi pomagały umarły. Mam na szczęście rewelacyjnych przyjaciół i mama pomimo cięzkiej choroby stara się byc oparciem - gotuje mi :) No ale z tym co teraz - ta praca i mieszkanie to hardkor dla mnie. No ale takie jest życie, to nie jest żadne usprawiedliwienie. Ludzie maja raka i nie mają pieniędzy na nowy lek, więc moje problemy finansowe to na serio pikuś. Ja bardzo wierzę w Boga i uważam, że nie żyję teraz zgodnie z jego nauką. Powinnam doceniać to co mam, Pan Bóg też powiedział, żeby mu ufać i nie troszczyć się za bardzo o dzień jutrzejszy. Ja się cała trzęsę, że zostanę na totalnym lodzie, a mama ma przecież mieszkanie, rente, dom po tacie, więc jest jakieś zabezpieczenie. Jeść co bede raczej miała. Ale mój paranoiczny mózg wymyśla takie scenariusze, że szok ... i potem tylko xanax .. o mamo jak bym chciała być silniejsza .. przepraszam za te wstawki o Bogu jak kogoś to drażni, szanuję każde podjście do Swiętości i nie chce tu kogoś denerwować .. piszę tylko o swoim stanie ducha i o tym, że On dla mnie jest najważniejszy ... serdecznie Wszystkich pozdrawiam, ja mam teraz upadek, ale mam nadzieję, że zaakceptuję swoje nowe położenie życiowe i pójdę dalej .. na noc pomarzę sobie o księciu z bajki na białym koniu ... :) żartuję :) w kontakcie i trzymajcie się wszyscy mocno - mocniej niż ja obecnie :)
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
05 paź 2012, 23:24

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez lepsze_jutro 07 mar 2013, 18:09
witam,
zwracam sie do Panstwa z ogromna prosba o pomoc, jestem w tej sytuacji bezsilna, nie wiem co mam robic.
chodzi o moja mame - od dwoch lat bierze Clonazepam 0,5 mg x 2, rano i wieczorem czyli 1 mg dziennie,
początkowo ( 2 lata temu ) na skutek drżeń rąk i nóg źle ją zdiagnozowano - wykryto u niej padaczkę, ktora wg. opinii lekarskiej powodowała owe drzenia, dodano jej na początku Depakine Chromo, chwile było dobrze, potem leczenie u innych lekarzy, neurologów takich a takich, było Coaxil,Lamilept itp. oraz inne antydepresanty, bylismy z nią nawet u psychiatry ktory ocenił ze nie potrzeba zadnych lekow antydepresyjnych, podłoze choroby jest psychologiczne, zalecil psychoterapie, jednak mama nie wierzy i nie uczeszczala, byla na kilku spotkaniach i tyle. pod koniec 2012 r. lekarz zalecil CAŁKOWITE z dnia na dzien odstawienie Clonazepamu, skutki byly tak straszne ze mama i nasza rodzina przezyla pieklo... skurcze miesni..drzenia... mama nie mogla chodzic, mowic ze wzgledu na skurcze zuchwy, musielismy byc przy niej non stop... drzenia doprowadzily do dusznosci, wyladowala w szpitalu, po wyjsciu z niego w styczniu br. gdzie wszystkie mozliwe badania, powtarzam WSZYSTKIE wyszly w normie, oczywiscie odrzucono padaczke, dalej powrocono do Clonamzepamu 1 mg dziennie i Depakine Chromo 500, bylo dobrze, az do teraz. skurcze miesni nie sa az tak straszne jak przy odstawieniu ale wciaz drzenia utrudniaja mamie normalne funkcjonowanie, jesli jest czyms zajeta i spokojna wszystko jest ok, wystarczy jedno drzenie aby to rozwalilo ja calkowicie i zaczyna sie placz kilkugodzinny, do tego wydaje mi sie dochodzi nerwica czy depresja - nie wiem, mama nie chce pojsc do psychologa nie wierzy ze moze jej pomoc, jedynie wierzy w inne antydepresanty i odstawienie Clono...
chce zejsc z tego leku, chce wrocic do pracy, do normalnego zycia, ale pomozcie mi blagam jak ???
podajnie mi namiary na dobrych lekarzy ktorzy wam pomogli, cokolwiek, jestem z rodzenstwem bezsilna, to straszne przez co przeszlismy, cierpienie naszej mamy to pieklo i dla nas i dla niej, moim jedynym marzeniem jest aby odzyskac pelna zycia usmiechnieta kochającą mame, bo teraz widzimy ją jako zalamaną, płaczącą, rozhisteryzowaną... błagam pomózcie nam...
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
07 mar 2013, 17:50

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez kasiaaa34 08 mar 2013, 00:56
lepsze_jutro, sugeruję przeczytanie poniżej pracy naukowej.
http://www.benzo.org.uk/polman/bzcha02.htm
Znajdziesz w niej wyczerpujące informacje na temat benzodiazepin oraz sposobów na uwolnienie się od nałogu. Ja postąpiłam bezmyślnie i po 6 latach brania, odstawiłam benzo z dnia na dzień - takie postanowienie noworoczne :hide: .Dopiero, gdy zaczęły pojawiać się koszmarne objawy odstawienne, zaczęłam czytać na ten temat.

Życzę powodzenia Wam i Mamie
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
16 lut 2013, 17:50

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez martin8700 09 mar 2013, 22:36
Dziś mija mój 23 dzien bez benzo.Lęki dziś były straszliwe.D/d szaleje przez to niemilosiernie.Plecy spięte jakbym mial w nich sztachete.A pare dni temu bylo juz naprawde dobrze i znowu wrocilo do stanu jak na poczatku.....eh
Citabax 20,Propranolol 40,Trittico 75
Avatar użytkownika
Offline
Posty
49
Dołączył(a)
06 sty 2013, 12:33
Lokalizacja
NSZ,Za szybą

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez kasiaaa34 10 mar 2013, 03:17
Martin, u mnie minęły dwa miechy od odstawienia benzo i dopiero teraz czuję się znośnie. W chwili obecnej, biorę tylko 25 mg Zoloftu i jakoś żyję. Najbardziej dokucza mi bezsenność i lęki, ale postanowiłam, że nie będę brać dodatkowych leków. Zakupiłam coś takiego http://www.kulturystyka.sklep.pl/produc ... orcji.html i biorę przed spaniem, do tego raz w tygodniu psychoterapia.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
16 lut 2013, 17:50

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez martin8700 10 mar 2013, 11:04
kasiaaa34 napisał(a):Martin, u mnie minęły dwa miechy od odstawienia benzo i dopiero teraz czuję się znośnie.

A jakie objawy Tobie odeszły? Co do psychoterapii to czy poruszasz z psychologiem temat odwyku czy swojej nerwicy? bo przypuszczam ze bralas benzo z tego powodu?
Citabax 20,Propranolol 40,Trittico 75
Avatar użytkownika
Offline
Posty
49
Dołączył(a)
06 sty 2013, 12:33
Lokalizacja
NSZ,Za szybą

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Michuj 10 mar 2013, 11:19
23 dzień to ładnie. Teraz masz zdecydowanie z górki.
Avatar użytkownika
Offline
Loża szyderców
Posty
7562
Dołączył(a)
13 sty 2012, 16:39

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez kaja123 10 mar 2013, 11:21
martin8700, to trwa dużo dłużej niestety :( Objawy psychiczne są najtrudniejsze ale się da tylko trzeba czasu. Na terapii poruszaj wszystko jeśli mogę coś doradzić.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez martin8700 10 mar 2013, 11:35
Bo ciekawi mnie właśnie kwestia psychoterapii uzależnień od benzo.Na czym ona moze polegac hmmm?
Citabax 20,Propranolol 40,Trittico 75
Avatar użytkownika
Offline
Posty
49
Dołączył(a)
06 sty 2013, 12:33
Lokalizacja
NSZ,Za szybą

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Michuj 10 mar 2013, 12:07
Przerabianie co w życiu przyczyniło się do uzależnienia.
Avatar użytkownika
Offline
Loża szyderców
Posty
7562
Dołączył(a)
13 sty 2012, 16:39

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez kasiaaa34 10 mar 2013, 15:20
A jakie objawy Tobie odeszły? Co do psychoterapii to czy poruszasz z psychologiem temat odwyku czy swojej nerwicy? bo przypuszczam ze bralas benzo z tego powodu?[/quote]

Przede wszystkim, nie mam już szczękościsku i takiego dyskomfortu w głowie, nie wiem jak to opisać, coś takiego jak uczucie niespokojnych nóg, tylko że w głowie. Jedynym sposobem na stłumienie tego, było sprawienie sobie bólu fizycznego: bicie się lub walenie głową w ścianę :bezradny:
Ja, nie dawałam sobie rady z lękami i głównie z tego powodu brałam benzo. Teraz jestem na zwolnieniu lekarskim więc jakoś sobie radzę, bo nie ma głównego czynnika powodującego u mnie stres (praca), ale do pracy niedługo trzeba będzie wrócić. I co wtedy? :zonk:

Co do psychoterapii, to w skrócie: uczę się, jak panować nad sobą, gdy przychodzi kryzys i mam ochotę zażyć benzo. Rozpracowujemy przyczyny lęków. Przeczytałam też kilka książek psychologicznych i w każdej udało mi się znaleźć coś pożytecznego. Jedno jest pewne, jak przyjdzie kryzys, na pewno nie będę mechanicznie sięgać po benzo, jak to robiłam do tej pory. Postaram się uporać z własnymi myślami i bałaganem, który pojawia się w głowie, gdy przychodzi lęk.

Ps. Dzisiaj nie spałam całą noc. Zasnęłam o 7 rano, a wstałam o 11 :(
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
16 lut 2013, 17:50

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez Ryfka 10 mar 2013, 20:58
Ten psychoterapeuta to wam pomoże ale tylko odchudzić portfel i nic pozatym.
Offline
Posty
287
Dołączył(a)
15 sty 2013, 17:40

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez ala1983 10 mar 2013, 21:01
Ryfka, Rozumiem, ze jestes po min. 3 letniej terapii i wyciągasz wnioski?
"Objawy mają swoje znaczenie"
Zygmunt Freud (1856-1939)
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
19 lis 2011, 18:53
Lokalizacja
W drodze...

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do