Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez martin8700 16 lut 2013, 16:12
Ja dziś zszedłem z cloranxenu 0,5 na 0.Derealizacja szaleje i od czasu do czasu czuje nacisk glowy ale da rade zyc ;)
Citabax 20,Propranolol 40,Trittico 75
Avatar użytkownika
Offline
Posty
49
Dołączył(a)
06 sty 2013, 12:33
Lokalizacja
NSZ,Za szybą

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez fantasy 16 lut 2013, 17:38
Biore od 5 miesiesy onirex.Nie moge bez niego zasnac najgorsze ze po wzieciu tabletki niekontroluje ile ich pozniej wezme zdarze sie ze nawet 3 i zapijam piwem.Budze sie potem na pol przytomna rano i nic niepamietam.To Jak mam to przerwac?Pomocy!
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
28 sty 2013, 17:31

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez daisy999 16 lut 2013, 18:51
Martin gratuluję :) przede mną jeszcze długa droga, ale powoli do przodu jak to mówią .. ale zazdroszczę Ci :) Fantasy - poczytaj to forum od początku, tam są najważniejsze informacje, wszystko bardzo dokładnie opisane. Dowiesz się jak z tego wyjść i poznasz historie ludzi, którym się udało -) Pozdrawiam ps. ale piwem nie zapijaj, to już Ci mogę na wstępie powiedzieć, nie wiem co to onirex, ale podejrzewam, że jak jesteś tutaj na forum to jest to jakaś benzodiazepina, więc tego na pewno się z piwem nie miesza. Pozdrawiam -)))

-- 16 lut 2013, 18:53 --

Gosia hd - super, że założyłaś ten temat, nawet nie wiesz ilu osobom pomógł znaleźć wskazówki -)) i gratulacje, że z tego wyszłaś !!! Nie ma to jak żywy dowód na to, że się da -))) pozdrawiam i zazdroszczę -)))) ale pozytywnie oczywiście -)) miłego wieczoru -)))
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
05 paź 2012, 23:24

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez martin8700 16 lut 2013, 19:22
daisy999 napisał(a):Martin gratuluję :) przede mną jeszcze długa droga, ale powoli do przodu jak to mówią .. ale zazdroszczę Ci :)

i Tobie Daisy sie uda :) ja mam do tego włączony citabax 20 także mam podwojne bóle bo przeżywam skutki uboczne citabaxu ale na szczescie jest to moj 11 dzien na nim i mdlosci np juz mi przeszly wiec moge normalnie szamac w koncu ;)
Citabax 20,Propranolol 40,Trittico 75
Avatar użytkownika
Offline
Posty
49
Dołączył(a)
06 sty 2013, 12:33
Lokalizacja
NSZ,Za szybą

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez gosia hd 17 lut 2013, 17:27
Uda się Wam wszystkim.Trzeba tylko chcieć i po prostu powoli,powoli odstawiać najlepiej z pomocą lekarza.Ja nie biorę już żadnych wspomagaczy i mam nadzieje że już nigdy nie będę musiała brać.Teraz cieszę się życiem i powiem Wam że żyje mi się o wiele lepiej-spokojniej.Walczcie bo naprawdę warto. Życzę Wam wytrwłości -naprawdę się uda.powodzenia. :great:
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
28 sty 2011, 21:44

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez nowanowa 17 lut 2013, 22:53
gosia hd, fajnie Cię widzieć, byłaś inspiracją i / lub wspomożeniem dla wielu osób

gdy po raz drugi zabierałam się za odstawienie, szukałam w necie wsparcia, i właśnie temat zaczęty przez Ciebie okazał się szczególnie pomocny, pociągnęłaś za sobą wiele przydatnych rozmówców, dzięki Wam wszystkim mnie się udało

i stan ten trwa od czerwca, do teraz

ja miałam problemy z zasypianiem, dlatego sięgnęłam po benzo, ze snem teraz ok, no czasem mam problem z zaśnięciem, ale to przecież normalne jedna noc krótka, to za to druga długa, tak sinusoida

mnie zaskoczyły objawy odstawienne poza mózgowe, skok ciśnienie i pulsu, problemy z przełykaniem i kaskadowe odbijania, tak jakbym się parę dm3 powietrza nałykała, często musiałam wstawać, żeby móc to powietrze wypuścić, a jak nie miałam takiej możliwości nagromadzone powietrze opuszczało mnie z drugiej strony - dobrze, że taka ewentualność istnieje...

i właściwie to jedyny problem, który mnie do tej pory dotyka, odbijanie, nadmiar powietrza w przewodzie pokarmowym, jest coraz lepiej, ale taką pamiątkę po estazolamie w postaci bekania mam do tej pory
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
22 lip 2012, 14:36

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez viavitte 18 lut 2013, 03:32
Witajcie bracia i siostry w niedoli! Zastanawiacie sie, ile potrwa odstawianie!? Ja bym byla ostrozna. Tak jak pisze Ryfka, moze dopasc i po latach! Nie mam jeszcze takiego doswiadczenia ale przypomnialo mi sie, co opowiadal kolega-niepijacy alkoholik, ze twz. "suchy kac", czyli ogromna potrzeba napicia sie, dopada niepijacych alkoholikow: po 1 roku, 3 latach i 10 latach. I podobno jest to regula, dla kazdego alkoholika. Bylam zszokowana ta informacja, bo jak to mozliwe, ze po 10 latach?! Ale trzeba przyjac, ze tu z nami, moze byc podobnie!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
11 sty 2013, 22:25

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez fantasy 18 lut 2013, 13:06
Wczoraj znowu przesadziłam wziełam 3 tabletki(onirex) i wypiłam z 2 piwa popijajac tabletki nim.Dziasiaj niemoge sie na niczym skupic jestem bezsilna sama robie sobie krzywde,boje sie że rano ktoregoś dnia sie nieobudze.W czwartek ide do psyhiatry co mam mu powiedziec niepowiem mu prawdy.
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
28 sty 2013, 17:31

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez element 18 lut 2013, 13:07
tez mam glupie jazdy ale ja nie biore benzo, biore paro i chleje na umur;/
"Boże, daj Mi pokOrę, bym pogodził się z tym, czego nie mogę zmienić,
daj mi odwagę, by zmienić To, co powinno zosTać zmienione,
i daj mi mądrość, bym umiał odróżnić jedno od drugiegO."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
378
Dołączył(a)
04 wrz 2010, 17:37

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez tictac 19 lut 2013, 15:36
Mnie jakoś benzo nie uzależnia ale chyba tylko dlatego, że biorę go doraźnie i nigdy nie stosuję dłużej jak 2-3 dni z rzędu.
Zazwyczaj biorę 1 raz w tygodniu czasem częściej czasem rzadziej. Jedyne co to tolerancja trochę skoczyła bo 6 mg teraz czuję jak kiedyś 4,5 mg. Biorę Sedam ( bromazepam ) - alkohol piję najwcześniej po 24-28h od wzięcia tabletki, ale żeby na spokojnie spożyć parę piwek muszę odczekać 48h - przy doraźnym braniu ten termin moim zdaniem już jest bardzo bezpieczny dla zdrowia i późniejszego samopoczucia.
Wczoraj wypiłem 2 piwka po tym jak wziąłem 9 mg ( minęło 24h) i kiepsko się czułem nie polecam mieszać alkoholu.
Paroksetyna 10 mg - rano - w planach zejście na 5 mg
Bromazepam 6mg - sometimes :)
Spasmolina , Smecta - na IBS
Avatar użytkownika
Offline
Posty
535
Dołączył(a)
02 kwi 2008, 13:03
Lokalizacja
Polendia :)

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez Ryfka 19 lut 2013, 19:53
Tictac. To spróbuj nie brać nic przez 2 tygodnie i wtedy zobaczymy
Offline
Posty
287
Dołączył(a)
15 sty 2013, 17:40

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez fantasy 19 lut 2013, 20:46
Już nie moge sie doczekac wieczorka;)wiecie dlaczego>
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
28 sty 2013, 17:31

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez daisy999 20 lut 2013, 20:52
Fantasy przepraszam, że to napiszę, bo jest to forum i każdy ma prawo pisać co uważa za stosowne. Wyrażam tylko swoje zdanie. Twoja ekscytacja jest na prawdę nie na miejscu w tym wątku, bo tutaj ludzie z tym walczą, a nie napalają się na wieczorną dawkę. Jeśli dla Ciebie branie benzo nie jest problemem, to oczywiści masz prawo się nimi cieszyć i używać ich do jakich chcesz celów. I są z pewnością miejsca gdzie ludzie dzielą się też takimi pozytywnymi doświadczeniami z tymi lekami i nie widzą w tym problemu. Może masz silną psychikę i jest to dla Ciebie zabawa. W większości na tym forum są jednak ludzie, którzy nie potrafią tego rzucić i walczą. Nie cieszą się, że wezmą wieczorem, ale ubolewają nad tym, że muszą. Oczywiście o tym, o czym dalej będzie ten wątek zadecydują ludzi - ale zgodnie z tematem - benzo - moja walka z uzależnieniem. Możesz założyć temat - benzo - moje jazdy i pozytywne banie z nimi związane. Takie jest moje zdanie. Nie bierz tego proszę osobiście. My się tu czasem na serio męczymy i ja wchodząc na to forum wolę czytać wpisy z jakimiś przepraszam, ale mądrzejszymi spostrzeżeniami co do leku, po którym niejedna osoba zmarnowała sobie życie, a co po niektóre mieszając go jeszcze z alkoholem - rana nie dożyły - nikomu absolutnie tego nie życzę. Serdecznie pozdrawiam i mam nadzieję, że każdy z nas walkę doprowadzi do końca -)
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
05 paź 2012, 23:24

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez kaja123 20 lut 2013, 21:26
daisy999 napisał(a):Fantasy przepraszam, że to napiszę, bo jest to forum i każdy ma prawo pisać co uważa za stosowne. Wyrażam tylko swoje zdanie. Twoja ekscytacja jest na prawdę nie na miejscu w tym wątku, bo tutaj ludzie z tym walczą, a nie napalają się na wieczorną dawkę.

Dołączam się do wypowiedzi daisy999. Tutaj wspieramy się w odstawianiu i dzielimy doswiadczeniami z powodu uzależnienia.

-- 20 lut 2013, 20:35 --

tictac napisał(a):Mnie jakoś benzo nie uzależnia ale chyba tylko dlatego, że biorę go doraźnie i nigdy nie stosuję dłużej jak 2-3 dni z rzędu.
Zazwyczaj biorę 1 raz w tygodniu czasem częściej czasem rzadziej. Jedyne co to tolerancja trochę skoczyła bo 6 mg teraz czuję jak kiedyś 4,5 mg. Biorę Sedam ( bromazepam ) - alkohol piję najwcześniej po 24-28h od wzięcia tabletki, ale żeby na spokojnie spożyć parę piwek muszę odczekać 48h - przy doraźnym braniu ten termin moim zdaniem już jest bardzo bezpieczny dla zdrowia i późniejszego samopoczucia.
Wczoraj wypiłem 2 piwka po tym jak wziąłem 9 mg ( minęło 24h) i kiepsko się czułem nie polecam mieszać alkoholu.

ups :shock: jesteś pewny że nie jestes uzależniony??? jak nie benzo to alkohol moim skromnym zdaniem nie wróży nic dobrego do tego skoczyła Ci tolerancja i dawki nie małe łykasz - coś mi się wydaje że Tobie się wydaje że nie jestes uzależniony (zresztą jak wszystkim na początku :-| )
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do