Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Michuj 09 lis 2012, 17:47
siostrawiatru, tez sie nie moge doczekac wieczora :oops: :105: :105:
Avatar użytkownika
Offline
Loża szyderców
Posty
7562
Dołączył(a)
13 sty 2012, 16:39

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez ladywind 09 lis 2012, 18:41
Michuj napisał(a):siostrawiatru, tez sie nie moge doczekac wieczora :oops: :105: :105:
:nono: :nono:
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Michuj 09 lis 2012, 20:52
ej, a właśnie. Ile was trzyma zolpidemowy trip? :P
Avatar użytkownika
Offline
Loża szyderców
Posty
7562
Dołączył(a)
13 sty 2012, 16:39

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez ladywind 09 lis 2012, 20:55
ja trzymam tylko w przypadku kiedy nie moge zasnac a na zegarku dobija druga w nocy.
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez halenore 09 lis 2012, 21:04
We're doomed:/
My mother said to get things done.
You'd better not mess with Major Tom...
Avatar użytkownika
Offline
Natręt Gramatyczny
Posty
4811
Dołączył(a)
12 kwi 2010, 21:32

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez halenore 10 lis 2012, 02:56
Powietrzny Kowal napisał(a):
siostrawiatru napisał(a):Sam alkohol już mi chyba nie wystarcza więc postanowiłam z powrotem wpier... się w zolpidem. Właśnie wróciłam z apteki z paczką sanvalu. Jestem całkowicie beznadziejnym przypadkiem. Już nic nie da się zrobić. Kilka lat przerwy powinno zbić choć trochę tolerkę. Zobaczymy wieczorem.

Nie zbija nawet milimetra Obrazek

Na zolpidem zbija. Zwłaszcza kilka lat. Nie wiem jak na alkohol. :bezradny:
My mother said to get things done.
You'd better not mess with Major Tom...
Avatar użytkownika
Offline
Natręt Gramatyczny
Posty
4811
Dołączył(a)
12 kwi 2010, 21:32

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez eroica 10 lis 2012, 03:20
Michuj napisał(a):ej, a właśnie. Ile was trzyma zolpidemowy trip? :P


Po 1.5 roku z przerwami dalej pół tabletki mnie ścina na jakieś 8h
F31.8
mirtazapina 30 mg, kwetiapina 100mg, lamotrygina 100mg
Offline
Posty
224
Dołączył(a)
14 lut 2012, 17:03

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez siostrawiatru 10 lis 2012, 10:00
No i g.. wzięłam wczoraj najpierw jedną tabletkę zolpi, później jeszcze jedną a następnie trzy i popiłam mocnym drinem. Dopiero usnęłam. Do dupy to wszystko. Tolerka zostanie ze mną po grób chyba. Wzięłam 5 tablet a lekarz kazał pół jednej. Chyba jednak zostanę przy alko.

-- 10 lis 2012, 10:27 --

Albo skończę moje cierpienia i po prostu skoczę z dachu bo już k.. nie wyrabiam.
“Ja… ja naprawdę w tej chwili nie bardzo wiem, kim jestem, proszę pana. Mogłabym powiedzieć, kim byłam dziś rano, ale od tego czasu musiałam się już zmienić wiele razy.”
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3196
Dołączył(a)
03 paź 2012, 14:00
Lokalizacja
Druga strona lustra

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez intel 10 lis 2012, 10:56
Ja od wiosny niczego nie brałem.
Zapomniałem już o benzo.
Na samo przypomnienie tego , jakiego zamulonego kretyna ze mnie robiły chce mi się rzygać.
O ile przez pierwsze tygodnie brania dawały złudzenie cudownego leku, który szybko "wyleczył" mnie z choroby, o tyle kolejne lata brania miały już tylko na celu to, aby po odstawieniu nie czuć się jeszcze gorzej niż przed początkiem brania. Bo terapetycznego działania nie miały już żadnego, niezależnie od ilości miligramów na dobę.
Nie będę ukrywał, że odstawianie tego syfu ( który nomen omen uratował mi zapewne życie w najcięższych chwilach czyli na początku choroby ) zbiegło się ze zbawiennym działaniem pierwszego po 4 latach trafionego leku-lamotryginy.
Ale zapewniam Was nie było lekko.
Poczytajcie sobie moje wpisy w tym temacie na przełomie 2011/2012 roku.
Sam jestem przerażony. Dobrze , że pisałem, bo inaczej mógłbym zapomnieć o tym piekle i jeszcze raz w przypływie impulsu zażyc clona....
Trzymajcie się
Robert
intel
Offline

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez siostrawiatru 10 lis 2012, 13:03
siostrawiatru napisał(a):No i g.. wzięłam wczoraj najpierw jedną tabletkę zolpi, później jeszcze jedną a następnie trzy i popiłam mocnym drinem. Dopiero usnęłam. Do dupy to wszystko. Tolerka zostanie ze mną po grób chyba. Wzięłam 5 tablet a lekarz kazał pół jednej. Chyba jednak zostanę przy alko.

A czego się kretynko spodziewałaś jak przez ostatnie dwa miesiące żresz codziennie benzo.
Tolerki się nigdy nie pozbędę.
“Ja… ja naprawdę w tej chwili nie bardzo wiem, kim jestem, proszę pana. Mogłabym powiedzieć, kim byłam dziś rano, ale od tego czasu musiałam się już zmienić wiele razy.”
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3196
Dołączył(a)
03 paź 2012, 14:00
Lokalizacja
Druga strona lustra

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez halenore 11 lis 2012, 02:51
siostro, jeszcze nie było tak, żeby pierwsza dawka zolpa ścięła mnie na amen. Dopiero za drugim czy trzecim podjeściem pełne działanie. Daj sobie troszkę czasu. ;)
My mother said to get things done.
You'd better not mess with Major Tom...
Avatar użytkownika
Offline
Natręt Gramatyczny
Posty
4811
Dołączył(a)
12 kwi 2010, 21:32

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez eroica 11 lis 2012, 02:54
siostrawiatru napisał(a):A czego się kretynko spodziewałaś jak przez ostatnie dwa miesiące żresz codziennie benzo.
Tolerki się nigdy nie pozbędę.


nie wydaje mi się, żeby tu była silna korelacja - fakt faktem, że zolpidem nie działa "od razu" - kiedy zaczynałem go brać, działał słabo albo zbyt krótko, dopiero po paru tygodniach zaskoczył
tylko nie zwiększaj dawek, wtedy rzeczywiście może być niewesoło; lepiej się chwilę przemęczyć
F31.8
mirtazapina 30 mg, kwetiapina 100mg, lamotrygina 100mg
Offline
Posty
224
Dołączył(a)
14 lut 2012, 17:03

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Michuj 11 lis 2012, 11:21
Co wy za bzdury piszecie. Zolpidem działa od razu i ma tak działać. Później tylko co najwyżej działa gorzej. Może ewentualnie organizm przyzwyczaił się do większej dawki snu.
Avatar użytkownika
Offline
Loża szyderców
Posty
7562
Dołączył(a)
13 sty 2012, 16:39

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez siostrawiatru 11 lis 2012, 12:02
Jezu. Spojrzałam przed chwilą na blister zolpi a tam brakuje 6 tabletek. Pamiętam jak wzięłam dwie.
“Ja… ja naprawdę w tej chwili nie bardzo wiem, kim jestem, proszę pana. Mogłabym powiedzieć, kim byłam dziś rano, ale od tego czasu musiałam się już zmienić wiele razy.”
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3196
Dołączył(a)
03 paź 2012, 14:00
Lokalizacja
Druga strona lustra

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do