Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez loranna 30 paź 2012, 10:29
daisy999 napisał(a):hej -))

Dzięki za pocieszenie -) I gratulacje Synka -)))) Ja brałam xanax bo miałam silną newicę i w sumie branie tego nie było aktem woli tylko przymusu, chociaż chyba każdy bierze z powodu jakiś zaburzeń, bo nie wierzę, że zdrowego, szczęsliwego człowieka do tego ciągnie ...

Myślę, że motywacja i sytuacja życiowa to dwa najważniejsze czynniki. Fajnie, że znalazłać swoją drogę -) Ja na razie planuję kurs nurkowy i kurs makijażu, ale co z tego wyjdzie to nie wiem -) Na razie zbijam dawkę i odpukać w niemalowane - nie mam jakiś ogromnych objawów, ale czytałam całe forum i wiem, że mogą przyjść, więc trochę jestem zdenerwowana ... Ale też uważam, że poświęcenie się dla kogoś jest lecznicze, bo ja teraz co drugie popołudnie spędzam z babcią sparaliżowaną, nie może jeść ani się ruszać sama i powiem Wam, że w momentach kiedy muszę ją myć, mówić do niej i inne czynności, to w ogóle nie myślę o nerwicy. No może czasem myśl przeleci -) Ale najgorzej jest się poświęcić tej myśli i rostrząsać kwestie strachu - błędne koło ... no ale często znerwicowane myśli same cały czas krążą wokół poschizowanych rzeczy - ciągnie wilka do lasu -) Więc jest to trudne, ale ważne żeby to widzieć i chociażby po 5 min dziennie myśleć o innych rzeczach. Czasem w silnej nerwicy niemożlwie, ale walczymy -)))

Ja obecnie 3/4 tabletki 0,5 xanaxu i tak chce przez 2 tygodnie, a potem znowu o 1/4 mniej. Czytałam to opracowanie o zminiejszaniu i mi się podoba ta metoda. Jakoś do mnie trafia. Podziwiam Cię BlackStar, że tak expresowo zeszłaś ze swoich leków - ja próbowałam i potem mam atak duszności, więc dla mnie metoda minimalnych małych króków chyba jest odpowiednia. I jeszcze biore lek przeciwpadczkowy Lamitrin - 25 mg - podobno pomocny przy odstawianiu.

Więc teraz jakaś komedia i trochę luzu - musimy dawać tym naszym mózgom trochę pozywnych emocji, bo i tak się sami cały czas katujemy, więc od czasu do czasu trzeba zrobić coś dla siebie .... brrrr wiem, że w nerwicy brzmi to jak jakiś banał z onetu, ale cóż ... Oby do przodu -))))

Pozdrawiam Wszystkich i zobaczymy jak to będzie -)

-- 08 paź 2012, 20:30 --

kaja 123 - nie znam tego uczucia głodu na razie, bo odkąd spróbowałam, to brałam. Dopiero teraz rzucam, może potem jak odstawię to się pojawi ... W każym razię dziękuję za pocieszenie - idę Twoją metodą - po okruszku -))) Miłego wieczoru i cieszę się, że są tutaj osoby, które piszą, że można -)) Dzięki -))
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
03 paź 2012, 09:58

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez ala1983 01 lis 2012, 16:03
JustynaMDG, I jak?
Ja mam to samo z Cloranxenem, a jeszcze niedawno śmiałam się na forum i nie wierzyłam, że schodząc z tego można AŻ TAK wariować. W sumie to o co w tym chodzi?
Reakcja organizmu jest nieadekwatna do redukcji dawki. Z 5 mg na 2,5 mg i prawie chodzę po ścianach. Coś tu chyba jest nie tak, nie sądzicie? Mogłabym wymienić całą listę objawów jakie wtedy mam, podobnie było przy schodzeniu z alpry. No ale tutaj to nie alpra ani clon.

Lekarz mówi, że to uzależnienie psychiczne. Skąd więc te objawy fizyczne, do tego aż tak bardzo nasilone?

O co kaman z tym ścierwem?
"Objawy mają swoje znaczenie"
Zygmunt Freud (1856-1939)
Offline
Posty
3513
Dołączył(a)
19 lis 2011, 18:53
Lokalizacja
W drodze...

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Michuj 01 lis 2012, 16:35
O to chodzi, że 2 miesiące zdychałem po rocznym ciągu.
Avatar użytkownika
Offline
Loża szyderców
Posty
7562
Dołączył(a)
13 sty 2012, 16:39

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez kaja123 01 lis 2012, 20:24
Lekarz mówi, że to uzależnienie psychiczne. Skąd więc te objawy fizyczne, do tego aż tak bardzo nasilone

ala1983, no a dlaczego z powodu psychiki (np.nerwicy) mamy objawy somatyczne (serce, brzuch, głowa). Psychika i ciało to jedność :?
Post wyżej wkleiłam link.
cyt"
SYMPTOMY PSYCHOLOGICZNE
Ekscytacja
Bezsenność, koszmary nocne, inne zaburzenia snu
Zwiększony niepokój, ataki paniki
Agorafobia, fobie socjalne
Zaburzenia percepcji
Depersonalizacja, poczucie nierealności
Halucynacje, błędne odczucia
Depresja
Obsesje
Myśli paranoidalne
Wybuchy gniewu, agresja
Słaba pamięć i koncentracja
Natarczywe wspomnienia
Łaknienie
"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez siostrawiatru 01 lis 2012, 20:33
Przed chwilą: garść benzo i trzy mocne driny. To tyle jeśli chodzi o odstawienie jednego i drugiego.
“Ja… ja naprawdę w tej chwili nie bardzo wiem, kim jestem, proszę pana. Mogłabym powiedzieć, kim byłam dziś rano, ale od tego czasu musiałam się już zmienić wiele razy.”
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3196
Dołączył(a)
03 paź 2012, 14:00
Lokalizacja
Druga strona lustra

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez ala1983 03 lis 2012, 13:30
Michuj napisał(a):O to chodzi, że 2 miesiące zdychałem po rocznym ciągu.

Ja schodząc z afobamu, 4 miesiące przeleżałam w łóżku, dosłownie 4.
Później aby się lekko wspomóc i móc chodzić do pracy postawiłam na Cloranxen w nadziei że z odstawieniem tego pójdzie mi już gładko. Bardzo się myliłam.

-- 03 lis 2012, 12:37 --

ala1983, no a dlaczego z powodu psychiki (np.nerwicy) mamy objawy somatyczne (serce, brzuch, głowa). Psychika i ciało to jedność

kaja123, No niby tak, ale ta reakcja organizmu jest nienormalna, jak dla mnie.
Podsumowując, (z własnego doświadczenia) nie ważne ile benzo i jakie, uzależnienie to uzależnienie.

Wycofać to gówno z handlu !!! :evil:
"Objawy mają swoje znaczenie"
Zygmunt Freud (1856-1939)
Offline
Posty
3513
Dołączył(a)
19 lis 2011, 18:53
Lokalizacja
W drodze...

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez kaja123 03 lis 2012, 23:11
kaja123, No niby tak, ale ta reakcja organizmu jest nienormalna, jak dla mnie.

każda choroba to jest przecież zaburzenie normalności - taka karma ;) da sie wyjść spoko :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez siostrawiatru 03 lis 2012, 23:40
Ja już chyba w ogóle z niczego nie potrafię wyjść. Koszmar.
“Ja… ja naprawdę w tej chwili nie bardzo wiem, kim jestem, proszę pana. Mogłabym powiedzieć, kim byłam dziś rano, ale od tego czasu musiałam się już zmienić wiele razy.”
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3196
Dołączył(a)
03 paź 2012, 14:00
Lokalizacja
Druga strona lustra

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez daisy999 04 lis 2012, 12:02
Hej Wam -)

Dawno mnie nie było, ale jest u mnie dobrze -) Ja sie trzymam wskazówek Intela - na serio polecam, opisane jest wszystko na pocztątku tego forum - ale chyba rzeczywiście dotyczy to tych, którzy brali bo mieli nerwicę. Tutaj trzeba ostawiać bardzo powoli i obserwować czy wraca nerwica i w jakim nasileniu. I stopniowo niwelować po pierwsze skutki benzo (już pozniej bardzo podobne do nerwicy) i sama nerwice - najlepiej problem, z którego się ona bierze. Ja uwazam ze najlepsza jest psychoterapia i modlitwa, dla tych co wierzą, ale każdy ma swoją drogę.

Ja ostatnio się pośpieszyłam (dziękuję Wam wszystkim za wsparacie i miłę słowa po moim upadku - bardzo miło się to czyta -)) Dziękuję -)

Brałam w sumie 3 lata i jak tak łatwo się schodziło to sobie pomyślałam o co tam ... Dam rade ... I nie dałam i powrót do giga dawki. Ale zdałam sobie sprawę, że są pewne sytuacje na które nie mogę spokojnie reagować i myślę nad psychoterapią w tym zakresie, żeby się uodpornić i nauczyć się radzić sobie ze stresem. Kiedyś już byłam 3 lata na psychoterapii ale nie dotyczyła ona sytuacji, która mi sie pojawiła po leczeniu, a był to hardkor i może po raz kolejny uda mi się obgadać mój obecny problem i poradzić sobie z nim. Ale się jeszcze waham, bo od ostatniego razu byłam klikakrotnie w moich "xanaxowych sytuacjach" i nawet mi tętno nie podkoczyło. Ale dużo myslę o tym problemie, czytam dużo książek, modlę się, znjaduję jakieś mądre cytaty, filmiki na youtube, więc może poradzę sobie z tym sama. Jak nie to psychoterapia -)

Obecnie jestem na 0.5 xanaxu rano, 0,25 wieczorem i jeszcze kolejny tydzień tak będę. Może za jakieś pięc dni podzielę wieczorną dawkę na połowę. Taki na razie mam plan. Ataków dzięki Bogu zero, a wychodzę wszędzie, jestem cały czas wśród ludzi(a dodam, że ostatnie 3 lata to xanax, dom i komp ...) W końcu mi się zaczyna przypominać jak fajnie jest na zewnatrz, ile tam jest ludzi, ile smiechu. Aha biorę też Lamitrin - chyba on mi jakoś reguluje chemię w mózgu przy odstawiamiu i jest lepiej,

Pozdrawiam wszystkich najmocniej i do kolezanki/kolegi wyzej - najwazniejsze to nie byc samemu, idz do kogos kto podbuduje Twoja wartość. Mysli sa bardzo wazno. Podobno jesli myślisz ze czegoś nie umiesz bądź umiesz, to w obu przypadkach masz rację ... Dlatego zbierz w sobie silły i poszukaj pomocy. Z kimś rażniej uwierzyć, że można. Pozdrawiam -)

-- 04 lis 2012, 12:02 --

przepraszam Koleżąnki - Siostra Wiatru - teraz doczytałam -)
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
05 paź 2012, 23:24

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez kaja123 04 lis 2012, 13:06
siostrawiatru napisał(a):Ja już chyba w ogóle z niczego nie potrafię wyjść. Koszmar.

Niegdzie nie doczytałam czy Ty chodzisz na terapię bo tu leki sprawy nie załatwią a z takim podejściem jak Twoje to faktycznie kiepsko :?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez JustynaMDG 06 lis 2012, 09:28
Nie wytrzymałam. Znowu biorę. 5mg rano, czyli tak jak poprzednio.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
14 lut 2009, 03:58

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez siostrawiatru 09 lis 2012, 12:53
Sam alkohol już mi chyba nie wystarcza więc postanowiłam z powrotem wpier... się w zolpidem. Właśnie wróciłam z apteki z paczką sanvalu. Jestem całkowicie beznadziejnym przypadkiem. Już nic nie da się zrobić. Kilka lat przerwy powinno zbić choć trochę tolerkę. Zobaczymy wieczorem.
“Ja… ja naprawdę w tej chwili nie bardzo wiem, kim jestem, proszę pana. Mogłabym powiedzieć, kim byłam dziś rano, ale od tego czasu musiałam się już zmienić wiele razy.”
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3196
Dołączył(a)
03 paź 2012, 14:00
Lokalizacja
Druga strona lustra

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Michuj 09 lis 2012, 14:57
2 miechy przerwy od zolpidemu wystarczyly, zeby teraz klepal az milo :P
Avatar użytkownika
Offline
Loża szyderców
Posty
7562
Dołączył(a)
13 sty 2012, 16:39

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez siostrawiatru 09 lis 2012, 15:03
Michuj napisał(a):2 miechy przerwy od zolpidemu wystarczyly, zeby teraz klepal az milo :P

Czyli czeka mnie przyjemny wieczorek :smile: Wreszcie.
“Ja… ja naprawdę w tej chwili nie bardzo wiem, kim jestem, proszę pana. Mogłabym powiedzieć, kim byłam dziś rano, ale od tego czasu musiałam się już zmienić wiele razy.”
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3196
Dołączył(a)
03 paź 2012, 14:00
Lokalizacja
Druga strona lustra

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do