Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez ladywind 28 sie 2012, 14:38
abrakadabra37, na Ciebie działa relanium?? ja potrafiłam wziasc 10mg a lęki i napięcie miałam nadal niestety:/
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez abrakadabra37 28 sie 2012, 14:40
http://www.benzo.org.uk/polman/contents.htm

-- 28 sie 2012, 14:56 --

ladywind,
dziala, coprawda slabiej ale dluzej co w moim przypadku jest korzystne przy odstawianiu, oczywiscie "kolorowo" nie jest ale to jest odwyk i dzieki powolnemu odstawianiu da sie wytrzymac, biore rowniez mirtagen ktory zniwelowal w duzej mierze kosmiczna depreche jaka mialem i pozwala mi na spokojny sen:)
abrakadabra37
Offline

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez sm@kosz 28 sie 2012, 15:49
abrakadabra37 napisał(a):sm@kosz,
Na pewno nie detox, ja redukuje dawke wraz z zamienianiem jej czesci na diazepam.
Przykladowo moje pierwsze kroki to: dawka poczatkowa 12-14mg xanaxu na dobe, najpierw sciecie xx na 10 przez 2 tyg. , pozniej wychodzilo 5 razy dziennie po 2mg ale zamiast tego moja dawka jedna z 5ciu to 1mg xx i w przyblizeniu odpowiednik 1mg xx- 20mg relanium. Tylko, ze zauwaz kosmiczna dysproporcje miedzy moimi dawkami a Twoimi, kazdy musi dopasowac program odstawiania do swojego stopnia uzaleznienia specyfiki reakcji wlasnego organizmu na obnizanie dawek idt. Teraz biore 3 razy dziennie 0,5xx + 15mg relanium, jest to odpowiednik ok. 3,5 mg xx dziennie, z tym ze u mnie wskazane jest czesciowe zamienianie dawki xx na relanium, gdyz 1 dawka xx dzialala ok. 2h, relanium ma podobne dzialanie i dziala dluzej, moje subiektywne odczucie dlugosci dzialania jednej dawki to ok. 6h. To dosyc skomplikowane, najlepiej jak wejdziesz na stronke o odstawianiu benzo, nie pamietam dokladnie tego adresu ale cos w stylu http://www.benzo.org.uk , intel mi podeslal ta strone, dzieki niej mam nadzieje, ze w koncu uwolnie sie od benzo, jestem coraz blizej...


Dzięki wielkie, wydrukuję chyba sobie Twój post i będę do niego wracał w chwilach słabości :D

Rozumiem o co chodzi, chyba... 0,5 afobamu odpowiada xx mg. innego zamiennika, który się dokłada, po odłożeni danej ilości afobamu. Pewnie w moim przypadku będę schodził o 0.125 lub 0.25 na tydzień-dwa i jakoś to się uda. 0,75x3-4 przez nie cały rok to dla mnie na pewno nie powód do pójścia na detox, ale psycholog mi to proponował hehe, tylko detoks tak strasznie źle mi się kojarzy. Zresztą detoks stosuje się w przypadkach, gdy pacjent nie jest w stanie sam tego odłożyć, a ja właśnie potrzebuję taką rozpiskę i dodatkowy lek wspomagający. Żeby spróbować czy się da. Dla psychologa, rzecz jasna. Skłonność do uzależnień. Z alkoholu wpadłem w NL, a przy NL w benzo. Tylko, że pytałem 3 innych specjalistów, w tym samym ośrodku, i powiedzieli, że najskuteczniejsza jest redukcja. Jak się nie uda, to szukam, gdzie indziej.

Z dnia na dzień nie mogę odłożyć, już miałem dwie takie akcje, to po 2 dniach NL wróciła z 4x siłą, tak, że, jak to mówią: kot ma 7 żyć, a ciężarówka 8 kół. Sam się w to wpakowałem, bo chodziłem do specjalisty po alprę, i do rodzinnego jednocześnie. Później jak rodzinny powiedział, że koniec z alprą, to pojechałem po zaświadczenie i w sumie mogę sobie do rodzinnego chodzić co 2 tygodnie i wciskać bajkę, że jestem mam rozpiskę od psychiatry, a kontrole co 1 miesiąc, a ten mi dał zaświadczenie, żebym nie musiał ciągle jeździć do niego itp. Ale chcę się pozbyć już tego, jak i tych wenli.

Pytam, ponieważ, czekam, aż mój specjalista, wróci z urlopu i od razu mówię, że redukcja + zamiennik, a detoks to niech sobie w d*** wsadzi. Zwłaszcza, że to poradnia zdrowia publicznego i dostają kasę od nfz od każdego pewnie. Miesiąc wycięty z życia pewnie i to jeszcze pod nadzorem. ta...

-- 28 sie 2012, 16:18 --

A ten, diazepam wyciągnę od rodzinnego?

-- 28 sie 2012, 23:50 --

Dodam jeszcze coś takiego, myślę, żeby to rozpisać i pokazać specjaliście. Detox u mnie odpada, nie wierzę w polskich psychiatrów/psychologów i ich doświadczenie pod tym względem. Zresztą, zabrzmi to dziwnie, ale czułbym się emocjonalnie kurwą, gdybym sięgną po tak drastyczne środki. Więc, chce sam mieć wszystko pod kontrolą.
Ponieważ głównie mam problem rano, to większa dawka zawsze u mnie leciała rano i po południu, wieczorem afobam raczej działał na mnie pobudzająco i miałem problemy z zasypianiem

Dawka obecna (godz: 8-12) 1mg, (godz: 12-16) 0,75mg, (godz 16-20) 0,75mg, (godz 21->) Pramolan 100mg
Tydzień 1 (godz: 8-12) 1mg, (godz: 12-16) 0,75mg, (godz 16-20) 0,75mg, (godz 21->) Pramolan 100mg
Tydzień 2 (godz: 8-12) 1mg, (godz: 12-16) 0,75mg, (godz 16-20) 0,50mg, (godz 21->) Pramolan 100mg
Tydzień 3 (godz: 8-12) 1mg, (godz: 12-16) 0,50mg, (godz 16-20) 0,50mg, (godz 21->) Pramolan 100mg

@abrakadabra37 - Twoim zdaniem idę w dobrym kierunku, czy raczej mam coś zmienić? Głównie chodzi mi po głowie dodanie tego relanium. Jeżeli nie uda mi się go zdobyć, to chyba będę musiał schodzić zamiast 0,25, to 0,125 :D

Zresztą teraz czasami przechodzę takie małe odwyki, gdy np. kończy się działanie alpry. Wcześniej, ba na początku myślałem, że to nadal nerwica, ale przybrała inny charakter, później gdy zapoznałem się ze skutkami "odstawienia" afobmu, dowiedziałem się, że te odrealnienie itp. to coś normalnego i pilnowałem swoich godzin tak, aby tych skutków ubocznych się pozbyć.
Offline
Posty
126
Dołączył(a)
05 lip 2011, 22:02

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez Michałek 75 29 sie 2012, 15:51
Smakosz

Mała rada - nie trzymaj się mocno harmonogramu , to nie kredyt ;) . Jak da radę spróbuj rzucać szybciej - krócej się bedziesz męczył .
Ja powinienem schodzić do 30.09 a już 3 tygodnie zero xx , a od poniedziałku bez wspomagaczy . Trochę odjazd , kto łykał parę lat będzie zdziwiony jakie figle mózg płata .
Always Look on the Bright Side of Life ...
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
30 cze 2012, 15:32

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez abrakadabra37 29 sie 2012, 17:03
sm@kosz,
Co do szczegolow odstawiania nie moge Ci nic doradzic, nie jestem specjalista a po drugie nie wiem jak zareauguje Twoj organizm na dany zamiennik czy tez na ilosc redukowanej dawki, przeczytaj sobie ta stronke, uloz sobie plan i skonsultuj go wraz z lekarzem. Widzisz, jedni mowia zeby odstawiac powoli inni zeby szybciej. W moim przypadku powolne odstawianie jest jak najbardziej na miejscu, gdybym teraz drastycznie zmiejszal dawki szlag by mnie trafil i prawdopodobnie skonczylo by sie to zwiekszeniem dawki i wtedy dupa blada... Odstawiam to wedle wlasnego odczucia dyskomfortu, kiedy po kolejnej redukcji czuje ze w miare sie ustabilizowalo moje samopoczucie wtedy zmniejszam dawke ponownie, sam decyduje kiedy co i jak, oczywiscie troche sie doksztalcilem w tej kwestii, mialem do czynienia z osrodkami odwykowymi, znam swoj organizm i jego reakcje na rozne formy leczenia, jeszcze raz radze Ci przeczytaj najpierw ten material o benzo i porozmawiaj ze swoim lekarzem.
abrakadabra37
Offline

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez sm@kosz 29 sie 2012, 17:46
To był tylko przykład, od tak... wniknę bardziej w treść strony i zobaczę, czy uda mi się wyciągnąć więcej wniosków. Walka ja vs szpitalny detoks i afobam. Trudny przeciwnik, ale dam radę. Leciałem na większych dawkach, czasami 4-5 razy na dobę, sięgając do 4mg. Ale uporałem się w sumie z tym i teraz jeden plan spłaty kredytu z co tygodniowym spadkiem raty. Wezmę pod uwagę swoje odczucia, a przy redukcji, albo będę się starał zmniejszyć o mniejszą ilość, albo jakoś to przetrwać. Na pewno będę walczył z moimi słabościami, ba już walczę! Bo były dni, że brałem 0,75, a psychika podpowiadała mi, weź jeszcze, tą polówkę, leży tak samotnie i czeka.

Mam plan na 3 tygodnie, mój psychiatra na urlopie, więc myślę, że przez ten czas uda mi się zrealizować chociaż etap 1.
Wziąłem pod uwagę to, kiedy potrzebuję alpry, a kiedy jestem w stanie bez niej wytrzymać, uwzględniając tylko godziny. Nie będę spoglądał na pogodę na przyszłe 3 tygodnie, układ planet, oraz biorytm. Wiem, że jest to indywidualne podejście i w sumie na dzień dzisiejszy nie wiem, czy iść z większej rury i zmniejszyć o 0.25, czy dzielić połówki na połówki. W sumie nie ma to większego sensu.

Czas pokaże :D
Offline
Posty
126
Dołączył(a)
05 lip 2011, 22:02

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez abrakadabra37 12 wrz 2012, 17:04
Kolejna redukcja... jest coraz trudniej...jestem na to przygotowany ale zaczyna sie okres w ktorym zostanie poddana prawdziwa proba mojej wytrzymalosci i determinacji, w moim przypadku nie ma mozliwosci powrotu do nalogu... Daleko zaszedlem, juz ponad 3 miechy i conajmniej kolejne trzy, daje rade ale depresja sie nasilila, biore mirtagen w dawce 30mg, zastanawiam sie nad zwiekszeniem dawki na 45, musze skonsultowac to ze swoim lekarzem. Pozdro dla wszystkich cierpiacych...
abrakadabra37
Offline

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez Maciej farmaceuta 15 wrz 2012, 00:54
Przede wszystkim gratuluję :great: Zapytaj lekarza o propranolol(na fizjologiczne objawy lęku-drżenie rąk,potliwość,kołatanie serca;lek bardzo bezpieczny) i hydroxyzynę(do 150 mg na raz).Przy schodzeniu z tak dużych dawek stosuje się też relanium we wlewkach doodbytniczych(Relsed,Diazepam Rec Tubes)-doraźnie,do opanowania nagłych b.silnych napadów lęku lub drgawek,działa prawie tak szybko jak zastrzyk dożylny.Trzymam kciuki,na pewno uda Ci się!Tyle już osiągnąłeś :D
Posty
359
Dołączył(a)
22 sty 2012, 03:15

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez kaja123 15 wrz 2012, 13:37
Maciej farmaceuta,
Przy schodzeniu z tak dużych dawek stosuje się też relanium we wlewkach doodbytniczych

ale to też benzo czy nie lepiej powolutku minimalizować sobie dawki - nawet "skrobiąc" tabletkę? Ja polecam ten sposób.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2261
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez abrakadabra37 15 wrz 2012, 15:32
Dzieki Wam za wsparcie i rady, nadal trzymam sie programu, ktory sobie ulozylem; biore ok. 2.5 mg xx w polaczeniu z relanium, dziele xx na 1/4. Nie mam kosmicznycznych skutkow odstawiennych, da sie wytrzymac, mam inny problem ale nie chce mi sie rozprzestrzeniac, jak doczekam konca odwyku wtedy mam nadzieje, ze ze satysfakcja bede mogl rowniez pogratulowac sobie sam.
abrakadabra37
Offline

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez montechristo 15 wrz 2012, 15:44
powodzenia w walcę życze.

Ja jestem uzalezniony też od heroiny i jak porównuje to z benzo to benzo chyba gorsze w odstawianiu.
Offline
Posty
753
Dołączył(a)
08 gru 2009, 15:27

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez kaja123 16 wrz 2012, 11:48
montechristo, mam pytanie - czym się różni odstawianie benzo od heroiny tzn gorsze są objawy fizyczne czy psychiczne?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2261
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez montechristo 16 wrz 2012, 12:24
Herę odstawiałem w 1999 roku trochę to mi sie zaciera już - ale takich doznań się nigdy nie zapomina :):):)

Natomiast w Benzo wpakowałem sie 1,5 roku temu. Miałem odtrucie od alkoholu i dostałem od lekarza kolnozepan - no i tak sobie to brałem....barałem ok 1,5 miesiąca no i już był kanał.
Odstawiałem ok 2 miesiecy.
Główne różnice to to że odstawia się dłużej, mi utrzymywały sie dłużej wymioty, pocenie się w nocy, drżenie samowolne różnych cześci ciała, psycha rozbita w kawałki, zero motywacji, koncentracji.

Po benzo dużo dłużej dochodzilem do siebie.

Stanowczo odradzam!
Offline
Posty
753
Dołączył(a)
08 gru 2009, 15:27

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez kaja123 16 wrz 2012, 13:07
montechristo, rozumię że benzo dostałeś jako zamiennik alkoholu bo też jesteś uzależniony od alkoholu. Wiesz ja benzo łykam od wielu wielu lat. Bywały okresy abstynencji ale zastępowałam innymi lekami - nie benzo lecz zawsze do nich wracałam bo są "niezastąpione". Miałam objawy fizyczne ale nie takie drastyczne jak Ty piszesz. Być może u Ciebie to uzależnienie krzyżowe i trudniej się wychodzi? Piszesz że brałeś 1,5 miesiąca i się uzależniłeś. Być może wypełniłeś nimi niszę (pustkę) po alkoholu np? Rozumię to tak hera -> alkohol->benzo. Dla mnie osobiście trudniejsze jest uzależnienie psychiczne. Szczególnie jak się włączają utarte schematy radzenia sobie z emocjami.Rozumię że teraz nie zazywasz nic i sobie radzisz?
Podobnie jak Ty też odradzam!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2261
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do