Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez ala1983 18 sie 2012, 22:02
abrakadabra37, Osiągnąłeś już duży sukces.
Życzę Ci dużo siły i wytrwałości na drodze z uzależnienia do pełnej wolności.
Trzymaj się i powodzenia.
"Objawy mają swoje znaczenie"
Zygmunt Freud (1856-1939)
Offline
Posty
3513
Dołączył(a)
19 lis 2011, 18:53
Lokalizacja
W drodze...

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez abrakadabra37 18 sie 2012, 22:13
Powietrzny Kowal, dobra robota mowisz, dzieki ale gdy przestalem pic stracilem 90% znajomych, oczywiscie wiekszosc z nich pije a ja z nimi przez ostatnie kilka lat, wielu z nich nie moze sie nadziwic ze wogole nie pije, jeszcze do tej pory niektorzy przychodza do mnie i wolaja na piwo :nono: , w sumie to mi nie zal tych znajomosci i "przyjaciol", wiesz jak to jest w takim towarzystwie... troche samotnosc doskwiera po tak radykalnej zmianie, przyzwyczajenia robia swoje.
Co do lekow i ich wplywu na organizm, strasznie wkur... mnie oslabienie pamieci, w kazdej dziedzinie zycia daje sie we znaki, kiedys szybko sie uczylem w szkole mialem 4, 5tki z matmy wierszy czasem uczylem sie na przerwie :D , teraz czytam np. opis filmu w tv po 2 razy, jade autem w miejce w ktorym bylem i czasem zdarza sie: kur.w.aaa nie w ta strone skrecilem... dobrze, ze przepisy ruchu drogowego pamietam ;) i wiele innych spraw, ja pier... strasznie mnie to frustruje... nie jestem soba, alko tez troche namieszal, odkad przestalem pic troche sie polepszylo, staram sie niczym nie przejmowac i mysle ze gdy bede calkiem czysty wszystko sie unormuje, nawet jesli nie calkowicie to i tak warto... Teraz zawieram znajomosci z ludzmi troche podobnymi do mnie, czyli takimi, ktorzy w przeszlosci zrobili duzo bledow, wyborow i teraz powaznie mysla o wyjciu na prosta, odnalezieniu sensu zycia, radosci...

-- 18 sie 2012, 22:21 --

ala1983,
dzieki, takie slowa dla mnie duzo znacza, nie wiem jaki masz problem ale zycze Ci zdrowka
abrakadabra37
Offline

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez abrakadabra37 19 sie 2012, 03:01
6 lat w trzezwosci, nie zle, duzo tego bylo? Koledzy od alko...heh , tutaj dzieja sie niesamowite historie, czlowiek powoli staje sie prawdziwym skur..., mozna by ksiazke napisac. W alkoholizmie kazdy ma inny punkt widzenia poziomu degradacji wlasnego zycia tzw. dna, moim punktem krytycznym aby przestac pic bylo m.i. kilka przypadkow przez ktore moglem isc siedziec... Jezeli chodzi o xanax to dla mnie jest nieporownywalnie trudniej go odstawic niz alkohol aleee daje rade.
abrakadabra37
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez american2009 19 sie 2012, 11:19
Ja jestem narkomanem. Wyjechałem do USA 8 lat temu poznałem ludzi i.. Kokaina, crack, ketamina, marihuana, wszystko co kopie w beret na maksa. W USA ćpanie jest tanie jak woda i łatwo dostępne. Ćpałem dzień w dzień. W końcu powiedziałem koniec. Wróciłem do Polski bo W Polsce towar jest drogi a kokaina, ketamina itp są ciężko dostępne i drogie. Ale jestem za to na benzodiazepinach i antydepresantach. Powiem tak. Lepiej żreć Xanax niż ćpać koksy itp. Dlatego nie panikujcie tak z lekami. To są leki. One pomagają. A nawet jak wpadniecie w nałóg życia nie zmarnujecie... Nie będziecie dla leków kraść, nie będziecie mieć depresji związanej z nie przespaną 3 nocą itp. Macie recepte, bierzecie leki systematycznie i jest ok. Funkcjonujecie.
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
17 lut 2011, 18:17

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez kaja123 19 sie 2012, 12:11
american2009 napisał(a): Dlatego nie panikujcie tak z lekami. To są leki. One pomagają. A nawet jak wpadniecie w nałóg życia nie zmarnujecie... Nie będziecie dla leków kraść, nie będziecie mieć depresji związanej z nie przespaną 3 nocą itp. Macie recepte, bierzecie leki systematycznie i jest ok. Funkcjonujecie.
nie zgadzam się z Tobą. Może koksy szybciej cię niszczą i szybciej uzalezniają ale nic więcej.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez abrakadabra37 19 sie 2012, 13:29
Kolego american, grubo sie mylisz, benzo nie wlasciwie stosowane sa rownie niebezpieczne co drugi. Jezeli wpakujesz sie w kilkuletnie branie xx powiedzmy w dawce 6mg i nagle zabraknie Ci tego szlag Cie trafi a po trzech dniach bedziesz chodzil po scianach, dam Ci recepte i sprobuj dojsc do apteki oddalonej o 1,5 km, dojdziesz... na bardzo miekkich nogach nie za bardzo zdajac sobie sprawe z tego co sie wokolo dzieje, xx rowniez uzaleznia fizycznie i to naprawde mocno i uwiesz mi jest tez depresjogenny, wieloletnie zazywanie w duzych ilosciach moze zaprowadzic Cie na skraj obledu. Ten lek ma zastosowani glownie w stanach lekowych ale co najwyzej przez 6 tydodni choc rowniez mozna go brac w niewielkich ilosciach doraznie w atakach panicznego leku przez kilka lat nie uzalezniajac sie (to akurat mnie nie dotyczy) ale jest calkiem zrozumiale. Jest to naprawde dobry lek ale sprobuj stracic nad nim kontrole wtedy dowiesz sie ze moze stac sie Twoim najgorszym koszmarem
abrakadabra37
Offline

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez american2009 19 sie 2012, 15:03
Hmmm no ok. Nie będe się kłócił. Pewnie macie racje. Z benzo zażywałem clonazepam ale to w USA i tylko dla odurzenia się co jakiś czas. Regularnie zażywam Lorafen 2.5mg na spanie bo po Moklarze mam bezsenność. Gdy zabraknie mi Lorafenu nie zasnę wogóle, aczkolwiek nie odczuwam fizycznych skutków uzależnienia. Ale fakt, bez niego zaśnięcie jest niemal niemożliwe.
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
17 lut 2011, 18:17

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez abrakadabra37 20 sie 2012, 14:13
Jak nigdy porzadnie sie nie upiles to chyba nie bylo az tak zle ale cos musialo sie dziac co spowodowalo, ze podjales kroki do tego aby calkowicie przestac pic. Jestes calkiem "czysty", nie bierzesz zadnych lekow? Sorry, ale nie czytalem innych Twoich postow i nie wiem co Ci dolega...
abrakadabra37
Offline

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez american2009 21 sie 2012, 14:09
Alkohol to naprawdę ścierwo. Ja jestem twierdzenia że alkohol to największy syf z wszystkich. Próbowałem alkohol, ale od 15 roku życia nie tykam go nawet w małych ilościach. Na dodatek alkohol nie pomaga w leczeniu nerwic, depresji. Nie poprawia nastroju w depresji, uczucię lęku w nerwicach potęguje. Jest to syf.
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
17 lut 2011, 18:17

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez Leonidof 22 sie 2012, 03:56
Witam!
Czy na tym forum są jakieś osoby które sprzedają medykamenty?
Jeśli tak, to ,proszę, pokierujcie mnie ku nim,

Dziękuję,
Pozdrawiam.

JESZCZE JEDEN POST TEGO TYPU I ZAROBISZ OSTRZEZENIE
W rzeczywistości dwie są tylko rzeczy, które możemy bezpowrotnie stracić: to czas i życie; druga z wymienionych jest nieunikniona, pierwsza zaś niewybaczalna.
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
22 sie 2012, 02:54

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez Michałek 75 22 sie 2012, 08:16
Leonidof

Tutaj raczej nie kupisz. Jak bierzesz -RZUĆ . U mnie po 4 tygodniach zero objawów fizycznych , psycha się porawia . Jedynie pamięć strasznie zawodzi . Aha każde negocjacje odbieram jako atak na moją osobę - kilka lat nauki i doświadczeń psu w budę :( . Trzeba się uczyć od nowa.
Always Look on the Bright Side of Life ...
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
30 cze 2012, 15:32

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez sm@kosz 28 sie 2012, 13:14
Ja afobam biorę od listopada. Codziennie, moja dobowa dawka to, teraz ok 3mg. Spotkałem się z wieloma opiniami na temat odstawienia tego, leku, ale do końca nie jestem przekonany która z nich jest najskuteczniejsza.
Zdaję sobie sprawę z faktu, że odstawienie benzo niesie ze sobą negatywne skutki, zarówno pod względem fizycznym jak i psychiczny.

Dlatego mam pytanie, do osób, które z tego wyszły o metodę, z której korzystały:
- redukcja benzo
- zastąpienie afobamu słabszym odpowiednikiem
- detoks

Skłaniam się do pierwszej opcji, ale pod tym względem nikt w tej chwili nie jest mi w stanie pomóc. Czekam, aż moja prowadząca Pani psychiatra, która wypisywała tylko recepty wróci z urlopu. Detoks źle mi się kojarzy i tego typu pomoc chciałbym ominąć dalekim łukiem. :twisted: Z kolei zastąpienie silnego benzo, słabszym benzo to tak jak walka alkoholika z %, który zamienia 4piwa na 1 lampke wina, a jak się budzi widzi pustą butelkę.
Offline
Posty
126
Dołączył(a)
05 lip 2011, 22:02

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez ladywind 28 sie 2012, 14:17
american2009 napisał(a):Alkohol to naprawdę ścierwo. Ja jestem twierdzenia że alkohol to największy syf z wszystkich. Próbowałem alkohol, ale od 15 roku życia nie tykam go nawet w małych ilościach. Na dodatek alkohol nie pomaga w leczeniu nerwic, depresji. Nie poprawia nastroju w depresji, uczucię lęku w nerwicach potęguje. Jest to syf.

Co człowiek to człowiek, u mnie alkohol wrecz osłabia nerwice i lęki , ale wiem ze nie jest to metoda i staram się tego nie nadużywać.

-- 28 sie 2012, 13:19 --

sm@kosz, ja odstawiłam benzo od razu, lekarka rozpisała mi na kartce połowki ćwiartki i ćwiarteczki, mnie nie chciało się w to bawić i odstawiłam to od razu. Poza tym benzo na mnie nie działało niestety, wiec moze dlatego łatwo było mi z tego zejsc tak szybko.
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez abrakadabra37 28 sie 2012, 14:35
sm@kosz,
Na pewno nie detox, ja redukuje dawke wraz z zamienianiem jej czesci na diazepam.
Przykladowo moje pierwsze kroki to: dawka poczatkowa 12-14mg xanaxu na dobe, najpierw sciecie xx na 10 przez 2 tyg. , pozniej wychodzilo 5 razy dziennie po 2mg ale zamiast tego moja dawka jedna z 5ciu to 1mg xx i w przyblizeniu odpowiednik 1mg xx- 20mg relanium. Tylko, ze zauwaz kosmiczna dysproporcje miedzy moimi dawkami a Twoimi, kazdy musi dopasowac program odstawiania do swojego stopnia uzaleznienia specyfiki reakcji wlasnego organizmu na obnizanie dawek idt. Teraz biore 3 razy dziennie 0,5xx + 15mg relanium, jest to odpowiednik ok. 3,5 mg xx dziennie, z tym ze u mnie wskazane jest czesciowe zamienianie dawki xx na relanium, gdyz 1 dawka xx dzialala ok. 2h, relanium ma podobne dzialanie i dziala dluzej, moje subiektywne odczucie dlugosci dzialania jednej dawki to ok. 6h. To dosyc skomplikowane, najlepiej jak wejdziesz na stronke o odstawianiu benzo, nie pamietam dokladnie tego adresu ale cos w stylu www.benzo.org.uk , intel mi podeslal ta strone, dzieki niej mam nadzieje, ze w koncu uwolnie sie od benzo, jestem coraz blizej...
abrakadabra37
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do