Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez ala1983 25 lip 2012, 18:20
czyli to było wtedy uzależnienie psychiczne, rozumiem że fizyczne ustąpiło szybciej ?

Ciężko powiedzieć, psychika i objawy somatyczne są ze sobą powiązane. Ale bardziej psychiczne myśle. Gdybym nie miała np. silnych napadów lęków, nie byłoby też innych objawów od strony fizycznej.
Wśród lekarzy rośnie świadomość niebezpieczeństwa stosowania tych leków i całe szczęście mniej szczodrze je przepisują, ale jak widać na Twoim przykładzie nie wszyscy radzą sobie z odstawianiem.

Zauważyłam to na przykładzie mojego lekarza, że już nie jest tak pozytywnie nastawiony do tych leków.
Dostał ode mnie swego czasu "naukę", za co mi się znowu oberwało - jak ja śmię go pouczać.
Z czasem jednak przyznał mi rację. Nie bezpośrednio, ale widzę, że już inaczej do tego podchodzi.
Chyba widzi jak ja się męczę.

-- 25 lip 2012, 17:23 --

wszystkie te leki są na receptę, więc albo zmobilizujesz swojego lekarza, żeby się dokształcił , albo zgłoś się do kogoś z doświadczeniem w odstawianiu
bo bez wsparcia farmakologicznego też sobie nie wyobrażam ze względu na brak snu

Chyba wybiorę to drugie i zgłoszę się do kogoś z doświadczeniem w odstawianiu tego ścierwa.

Jeśli chodzi o sen, nie mam z tym jakiegoś większego problemu.
"Objawy mają swoje znaczenie"
Zygmunt Freud (1856-1939)
Offline
Posty
3513
Dołączył(a)
19 lis 2011, 18:53
Lokalizacja
W drodze...

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez Michałek 75 25 lip 2012, 18:51
Ja również chrapię jak niedzwiedż . Pewnie zależy jaki rodzaj benzo łykaliśmy , albo czym się wspieramy w zajściu .
Ciągną się te dni jak gumaaaaaaa
Always Look on the Bright Side of Life ...
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
30 cze 2012, 15:32

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez nowanowa 25 lip 2012, 22:55
że dni się ciągną jak guma zapomniałam uprzedzić, sorry ;)
no tak ja "brałam" z powodu bezsenności, to i na tym erzacu się skupiłam i z tym problemem-mam dalej problem

natomiast nagłe napady lęku to była dla mnie zaskakująca rzecz na odwyku, przychodziło toto wieczorem przed wejściem do ciemnej sypialni, myślałam w mej umęczonej głowie, że gdybym była sama, to nie dałabym rady
szczęśliwie minęło, ale jeśli miewacie takie coś na trzeźwo to szczerze współczuję, i wreszcie rozumiem nerwice lękowe - cóż okazuje się, że przygoda rzucania benzo potrafi być odkrywcza :?

z pozytywów oprócz seksu, poprawiły się włosy - przestały wypadać
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
22 lip 2012, 14:36

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez Michałek 75 26 lip 2012, 16:45
Zobaczyłem ile wpisów zrobiłem od zalogowania i sie przestraszyłem :hide: - ale marudzę zamiast wziąść się w garść :!:
Może to głupie ( nie chcę nikogo urazić ) ale zastanawiam się czasami czy nie jestem chory umysłowo i nie powinientrafić do szpitala .
To chyba nie jest normalne , a co jest normą he :?:
Zero łyknieto :D .

-- 27 lip 2012, 19:23 --

ale dziś jazda - przy ataku paniki ciśnienie nieżle skacze . to jest totalnie zakręcone psycha wie że z głupot się nakręcam a serducho i mózg daje popalić .

-- 29 lip 2012, 09:21 --

Pojawiły się nowe objawy po tygodniu od rzucenia . Ciągłe napięcie brzucha i próby torsji , smak żelaza w ustach oraz uczucie napięcia i wypychania w oczach i głowie , plus dużo większe napięcie mięśni - mieliście też coś takiego ? Chociaż zęby nie bolą .

-- 29 lip 2012, 09:23 --

Z tym szpitalem to mnie trafiło :smile: . Co do choroby to też pojechałem - chyba atak paniki miałem .
Always Look on the Bright Side of Life ...
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
30 cze 2012, 15:32

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez nowanowa 31 lip 2012, 21:05
nie chcę nikogo urazić

sugerujesz, że wszyscy mamy źle w głowie, że żyjemy ;)
nie przesadzajmy, wpadliśmy w sidła współczesnej medycyny, od dziecka słyszałam coś cię w boku boli? idź do lekarza, na wszystko jest odpowiedź i oczywiście biała recepta
cóż okazało się, że chemiczna droga prowadzi donikąd

i tak jest dobrze, że można uzyskać informację, że kiedyś ten koszmar się skończy i znowu zdania da się błyskotliwie składać
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
22 lip 2012, 14:36

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez Michałek 75 01 sie 2012, 08:41
Zgadzam się z Toba w 100% . Wczoraj byłem u swojego lekarza nie zgodziłem się na nowe leki chociaż kusiło , poprawa natroju miałaby być . Starczy już chemii . Najgorszy jest ciągły lęk , resztę da radę przetrzymać .
Nowanowa jak sny - urodziła się już cała rodzina :smile: ? Ja niestety/stety nic nie pamiętam ze snów .
Always Look on the Bright Side of Life ...
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
30 cze 2012, 15:32

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez nowanowa 01 sie 2012, 22:31
jedna śmierć, a następnie kilka porodów, to chyba dobra proporcja w mojej głowie się roi ;)

w trakcie ścisłego odstawiania oraz brania estazolamu nic mi się nie śniło - chyba wracam do żywych
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
22 lip 2012, 14:36

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez kaja123 01 sie 2012, 22:45
. Najgorszy jest ciągły lęk

Michałek 75, dodam że irracjonalny i trudniej nad nim zapanować :x
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez Michałek 75 04 sie 2012, 09:59
Kaja123 masz rację - jest bezpostawny . 2 tygodnie bez benzo jest kiepsko , kurczę zbytnio poprawy nie ma . Albo jej nie zauważam, albo potrzeba czasu . Na szczęście mam wsparcie i czytam tylko wybrane wątki na forum :smile: .
Po 2 tygodniach u mnie głównie luki w pamięci , kłopot z koncentracją , napady lęku , dziwne , ale przy pisaniu długopisem nasilają się objawy . Fizyczne potliwość , nie wyrażne widzenie i drżenie mięśni , jakaś ,, kula " z tyłu głowy .
Z dobrych objawów lepszy smak ( dziwne bo cały czas chudnę już ponad 15 kilo spadło ) , inna lepsza jakość dzwięku, przeszły lęki przed ludzmi w miarę swobodne kontakty w pracy itp. ( przecież mnie nie zjedzą :D ) .

WALKA TRWA BO WARTO ŻYĆ !
Always Look on the Bright Side of Life ...
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
30 cze 2012, 15:32

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez nowanowa 04 sie 2012, 22:10
pierwsze co mi wróciło to apetyt, widocznie to reguła przy odstawianiu

a ja mam kolejne zwycięstwo ! dwie ostatnie noce są moje własne - żadnych leków!!!!!!!!!!!!! , zasypiam saaamaaa bez wspomagania :) :) :)
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
22 lip 2012, 14:36

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez ala1983 05 sie 2012, 17:46
Przestawilam się na noc z cloranxenem. Za dużej różnicy nie ma, oprócz tego, że sen jest mocniejszy i co noc coś mi się śni.
Z połówką daję radę, ale co 3 dzień a nie co 2-gi. Dobre i to. :roll:
"Objawy mają swoje znaczenie"
Zygmunt Freud (1856-1939)
Offline
Posty
3513
Dołączył(a)
19 lis 2011, 18:53
Lokalizacja
W drodze...

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez Michałek 75 07 sie 2012, 11:49
Jest coraz lepiej :D !

-- 07 sie 2012, 18:20 --

chociaż wahania nastroju są duże ... od euforii po atak paniki
Always Look on the Bright Side of Life ...
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
30 cze 2012, 15:32

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Michuj 08 sie 2012, 22:09
U mnie z 3 miesiące chyba minęły od odstawki. Właściwie to już prawie zapomniałem co to benzo. Wszystkie rewelacje odstawienne poszły w zapomnienie. :)
Avatar użytkownika
Offline
Loża szyderców
Posty
7562
Dołączył(a)
13 sty 2012, 16:39

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Michuj 08 sie 2012, 22:19
Nie było lekko. Najgorsze, że większość złych stanów ala kac czy zjazd, trwa do kilku dni, a tu to trwało 2 miesiące!
Avatar użytkownika
Offline
Loża szyderców
Posty
7562
Dołączył(a)
13 sty 2012, 16:39

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do