Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez tahela 01 lip 2012, 22:34
bezlekowiec,
oczywiście zawsze jest winny ktos inny za uzaleznie ,ale nigdy uzalezniony, sam jadłeś, to ze wyszedłeś z tego to oczywiście dobrze
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez Michałek 75 02 lip 2012, 08:56
tahela napisał(a):bezlekowiec,
oczywiście zawsze jest winny ktos inny za uzaleznie ,ale nigdy uzalezniony,


Wiedzę ,że moje pojawienie się na wątku spowodowało burzę !
Napiszę jako odpowiedz - SAM JESTEM SOBIE WINNY . Tylko przez ten okres 10 lat chodziłem do 1 PSYCHIATRY, do jednej z podobno lepszych klinik w mieście gdzie akurat mieszkałem awansując w pracy . Nie zmieniałem i nie kombinowałem z receptami , ponieważ nie miałem z nimi najmniejszego problemu. Twierdził że te dawki są bezpieczne , ludzie na podobnych stanowiskach biorą więcej i dłużej . Nie jestem kretynem , czytałem ulotkę ale...
Nie chcę pisać nazwy tego gabinetu w Białymstoku , chociaż pojawia się na forum jako ,, polecany" k...wa !

Wiem , że wyjdę z benzo ambulatoryjnie , bez detoxu - mam wsprcie rodziny i jestem kawał zawziętego faceta :smile: .

Pomimo blizn i innych stresów związanych z wypadkiem ( które też nie nastrajają optymistycznie ) WALKA !

P.S.
Hiszpania pokazała klasę - E viva la Rocha !
Ostatnio edytowano 02 lip 2012, 17:48 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: poprawiono cytowanie
Always Look on the Bright Side of Life ...
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
30 cze 2012, 15:32

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez upside_down 02 lip 2012, 12:46
Michałek 75 napisał(a): Wiedzę ,że moje pojawienie się na wątku spowodowało burzę !

Michał, to akurat nie Twoje pojawienie się w tym wątku wywołało burzę :mrgreen: ale palcem nie będę pokazywać ;)
Twierdził że te dawki są bezpieczne , ludzie na podobnych stanowiskach biorą więcej i dłużej . Nie jestem kretynem , czytałem ulotkę ale...

No właśnie, tak niestety działają mechanizmy uzależnienia, że można przeczytać milion ulotek i podświadomie się wie, że to nie jest normalne zażywać jeden lek latami, ale... zawsze pozostaje miejsce na jakieś ale! Nie chcę się wymądrzać, bo to nie o to chodzi, sama jak już pisałam niby zdawałam sobie sprawę z tego, że jeśli codziennie zażywam lek uzależniający to zapewne wkrótce się uzależnię. Tym bardziej, że na ulotce nawet jest napisane, że istnieje duże ryzyko uzależnienia osób już uzależnionych od alkoholu - a ja jestem również uzależniona od alkoholu. Więc tak sobie wymiennie funkcjonowałam, jak nie alkohol, to uspokajałam się lekami. Tyle że przy lekach wmawiałam sobie, że ich potrzebuję, ponieważ inaczej pojawiają się lęki, zwłaszcza upierdliwa fobia społeczna.
Tyle że kilka tygodni temu zapodziało mi się gdzieś w mieszkaniu opakowanie z lekami. Zaczęłam go szukać, coraz bardziej panicznie, zaczęłam się wręcz pocić ze strachu, że te leki gdzieś zgubiłam i byłam bliska histerii. W końcu je znalazłam i aż przytuliłam z radości!
I w tym momencie dotarło do mnie k*wa, jakie to było żałosne i przerażające. Ja tak dłużej nie chcę.
Wiem , że wyjdę z benzo ambulatoryjnie , bez detoxu - mam wsprcie rodziny i jestem kawał zawziętego faceta :smile: .
Pomimo blizn i innych stresów związanych z wypadkiem ( które też nie nastrajają optymistycznie ) WALKA !

I oby tak dalej! Ja też zawzięłam się jak nigdy, zresztą jak już pisałam, żeby zacząć terapię MUSZĘ odstawić benzo, a na terapii mi mega zależy :smile:
Pozdrawiam i oby do przodu :D

P.S. ja dziś druga doba bez benzo... i póki co nic wielkiego się nie dzieje! :D
Don't call the doctors cause they've seen it all before
They'll just say
Let her crash and burn
She'll learn
Avatar użytkownika
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
01 mar 2008, 14:55

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez Michałek 75 02 lip 2012, 15:02
Do góry nogami

Jakbym pisał to własnoręcznie . Trzymam kciuki , dobrze że nie masz jazd po odstawieniu !

stands on Legs - będzie nowa xywka smile:
Always Look on the Bright Side of Life ...
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
30 cze 2012, 15:32

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez tahela 02 lip 2012, 17:46
Trzymam za was kciuki
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez Michałek 75 03 lip 2012, 19:41
Wróciłem od lekarza , nie będe się pier... ł ze sobą jak matka z łobuzem . Schodzę na maxa bo do świąt będe to łykał .

ALBO JA ALBO DRAGI !
Always Look on the Bright Side of Life ...
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
30 cze 2012, 15:32

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez upside_down 04 lip 2012, 13:17
Michałek 75, a na jakiej dawce w tej chwili jesteś i jak dużo chcesz zmniejszyć? Jak zalecił Ci lekarz?

Ja miałam jeszcze zmniejszać dawkę przez najbliższy tydzień i dopiero odstawić całkiem, ale dziś postanowiłam, że wczorajsze 5mg klorazepatu było ostatnie. Trochę się boję i właśnie ten "lęk przed lękiem" jest najgorszy - bo się sama nakręcam. Wyjście do sklepu po zakupy wydaje się wielką wyprawą w nieznane bez benzo :-|
Don't call the doctors cause they've seen it all before
They'll just say
Let her crash and burn
She'll learn
Avatar użytkownika
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
01 mar 2008, 14:55

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez Michałek 75 04 lip 2012, 16:46
upside down

Obecnie byłem na 0,75 mg xanxu , nie wiem ile to jest kloro . Odstawiam całkowicie , schodzę od maja z 4 mg .
Dzisiaj kiepsko było ból głowy , kiepska koncentracja i pamięć , lekki lęk - ALE JAK BRAŁEM NIE BYŁO LEPIEJ .

Ja się koncentruje na pracy , bo podwładni już zaczeli patrzeć na mnie dziwnie a i problemów przybyło ( albo mi się wydaje ) .

Nie chcę mędrkować , według mojego lekarza taką dawkę można rzucić - mam na wsparcie pramolan ( na noc ) i laxepro rano .

Ja próbuje nie myśleć o lekach przez kontakt z ludżmi ( chociaż rano wołem mnie trzeba z łóżka wyciągać :smile: )

Życzę zdrówka - napisz jak idzie terapia .

Pozdro
Always Look on the Bright Side of Life ...
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
30 cze 2012, 15:32

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez tahela 04 lip 2012, 17:20
Michałek 75,
a moze Ty po prostu wiesz,ze gorzej funkcjonujesz i czesto tak jest ,ze nasze subiektywne odczucia przenosimy na innych i ich postrzegamy przez wąłsny lek w tym wypadku,ze ktos coś zauwazy a inni az tak bardzo tego nie zauwazają tylko nam sie tak wydaje, moze tak jest w tym przypadku szczególnie,ż episzesz,że jak brałes było podobnie w :?: sum :?: ie
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez Michałek 75 04 lip 2012, 19:57
tahela

Chodzi mi o odstawienie - jak zmniejszam dawki czy teraz odrzuciłem jest podobnie .
Nie łykał bym g..wna 10 lat jeżeli podczas branie byłoby żle .
Always Look on the Bright Side of Life ...
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
30 cze 2012, 15:32

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez upside_down 04 lip 2012, 20:19
Michałek 75 napisał(a):Obecnie byłem na 0,75 mg xanxu , nie wiem ile to jest kloro .

Klorazepat jest jednym z najsłabszych, o ile nie najsłabszym benzo. Ale i tak czuję się lepiej psychicznie wiedząc, że wzięłam choćby ćwiartkę tabletki... dziś w końcu nie poszłam do tego sklepu, bo mam kiepski dzień, nie w sensie fizycznym tylko jakiś smętny nastrój i nie mam ochoty ludzi oglądać :?

Ja próbuje nie myśleć o lekach przez kontakt z ludżmi ( chociaż rano wołem mnie trzeba z łóżka wyciągać :smile: )

Chciałabym tak po prostu umieć o tym nie myśleć, ale w tym tkwi całe sedno mojego problemu i właśnie to było początkiem mojej przygody z benzo. I właśnie dziś mnie dopadła natrętna myśl, że przecież bez benzo to ja się zamknę w domu na cztery spusty i całkiem się odetnę od ludzi...

Życzę zdrówka - napisz jak idzie terapia .
Terapia jeszcze w ogóle nie idzie, bo czekam na przyjęcie do ośrodka. Dziś tam zadzwoniłam i jedynie się dowiedziałam, że jestem na liście oczekujących, ale póki co mają komplet. Czekam też na przyjęcie na leczenie do innego ośrodka i tam też chyba zacznę się dobijać o przyspieszenie terminu, bo to czekanie mi nie służy :?
Don't call the doctors cause they've seen it all before
They'll just say
Let her crash and burn
She'll learn
Avatar użytkownika
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
01 mar 2008, 14:55

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez Michałek 75 04 lip 2012, 22:05
Ja też mam doły , ze znajomymi na razie praktycznie urwałem kontakt a byłem ,,duszą towarzystwa ".
Z resztą stąd krzyżówka prochów z alcoholem . Trochę mnie ciekawi jedna rzecz , czy te terapie konsultujesz z lekarzem ?
Mi zalecił jedynie psychoterapię bez konieczności szpitala.
Wiem , że to głupie i każdy Ci to powtarza ale - NIE SIEDZ W DOMU !
Ja zaczełem łazić do parku - mało ludzi , spokój itp.
Always Look on the Bright Side of Life ...
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
30 cze 2012, 15:32

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez upside_down 04 lip 2012, 23:40
Michałek 75 napisał(a):Trochę mnie ciekawi jedna rzecz , czy te terapie konsultujesz z lekarzem ?
Mi zalecił jedynie psychoterapię bez konieczności szpitala.

Ta, sama bym nie wpadła na pomysł spędzania najbliższych 10 miesięcy kolejno na dwóch stacjonarnych terapiach.
Ale u mnie sprawa jest dużo bardziej złożona, nadużywanie benzo to tylko ułamek, dlatego samo odstawienie leków sprawy nie załatwi.
Zaczynam i urywam terapię już od 3 lat, tyle że skupiałam się jedynie na odstawianiu alko, benzo ukrywałam no i w międzyczasie wiele syfu zdążyłam nawywijać.
Generalnie główne założenie to dotrwać trzeźwa pod każdym względem do półrocznego leczenia zaburzenia osobowości, na które jestem od lat wysyłana przez każdego specjalistę, gdy tylko lepiej mi się przyjrzy. Więc u mnie bez stacjonarki się nie obejdzie, w końcu się na to zdobyłam :smile:

Wiem , że to głupie i każdy Ci to powtarza ale - NIE SIEDZ W DOMU !
Ja zaczełem łazić do parku - mało ludzi , spokój itp.

Nie siedzę cały czas w domu, dzisiaj nie miałam ochoty nikogo oglądać...
Poza tym wyjście z domu ostatnio to mordęga, od kilku dni temperatura nie spada w ciągu dnia poniżej 32 stopni! :?
Don't call the doctors cause they've seen it all before
They'll just say
Let her crash and burn
She'll learn
Avatar użytkownika
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
01 mar 2008, 14:55

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez Michałek 75 05 lip 2012, 16:58
No to gruuubo .

Ja też przez ten czas mnóstwo głupot narobiłem % + prochy = kłopoty .

3maj się !

Pytanko

Ja przez półtora miesiąca schudłem 15 kg , niby teraz wygłądam lepiej :smile: , Wy / Ty też zrzuciłaś ?
Always Look on the Bright Side of Life ...
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
30 cze 2012, 15:32

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do