Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez upside_down 01 lip 2012, 19:43
bezlekowiec, przyznam, że mnie coraz trudniej czytać Twoje posty obojętnie. I wcale nie ze względu na to, jak to nazwałeś u ali, że odstawiam benzo i rozumiem, że w Twoim mniemaniu tym samym nie potrafię sensownie myśleć.

Nazwa tego tematu to "Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem", który wskazuje na to, że mają prawo się wypowiadać tu osoby już uzależnione i starające się odstawić leki. U Ciebie natomiast od kilku postów czytam o tym, jakie to benzo jest złe, jakie leki są paskudne, jacy psychiatrzy okropni, no i jacy ludzie naiwni, że biorą te leki. To tak jakbyś wszedł na forum ludzi z problemem alkoholowym i zaczął im wszystkim tłumaczyć, że niepotrzebnie ileś tam lat temu zaczęli pić alkohol, bo jakby nie pili to by się nie uzależnili.

Mnie osobiście irytuje ciągłe powtarzanie akurat w tym temacie, że branie leków jest złe, a ludzie niepotrzebnie się trują. Pewnie, że wolałabym wstawać co rano i nie brać żadnych leków i czuć się dobrze. Ale jestem uzależniona, fizycznie i psychicznie, więc jak odstawię leki z dnia na dzień to po prostu nie będzie super. Łatwo jest przyjść tu i wygłaszać moralizatorskie kwestie i apele do narodu oraz lekarzy, gdy sam nie masz problemu takiego jak w temacie. Ja też mogę wejść na temat o narkotykach i wszystkim opowiedzieć jakie to świństwo i żeby zaraz rzucili i nigdy nie brali, ale uzależnionym to wiele pożytku nie przyniesie.

Ale żeby sobie nie podnosić ciśnienia po prostu będę omijać wzrokiem te kwestie i podobnie jak napisała ala1983 - bez odbioru :smile:
Don't call the doctors cause they've seen it all before
They'll just say
Let her crash and burn
She'll learn
Avatar użytkownika
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
01 mar 2008, 14:55

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez Michałek 75 01 lip 2012, 20:22
Kolego Bezlekowiec myślę że chcesz dobrze ale nie oceniaj w ten sposób ludzi bo bardzo się mylisz.
10 lat temu informacje o dragach były ubogie , z resztą nie mam zamiaru się tłumaczyć . Według mnie forum jest owymianie informacji i pomocy , a nie o piep...niu jakiś ktoś jest głupi !
NIE ROBI BŁĘDÓW TEN KTO NIC NIE ROBI !

Wiem , że benzo to głupota , nadszedł czas WALKI .

bezlekowiec :papa:

-- 01 lip 2012, 20:24 --

Kolego Bezlekowiec myślę że chcesz dobrze ale nie oceniaj w ten sposób ludzi bo bardzo się mylisz.
10 lat temu informacje o dragach były ubogie , z resztą nie mam zamiaru się tłumaczyć . Według mnie forum jest owymianie informacji i pomocy , a nie o piep...niu jakiś ktoś jest głupi !
NIE ROBI BŁĘDÓW TEN KTO NIC NIE ROBI !

Wiem , że benzo to głupota , nadszedł czas WALKI .

bezlekowiec :papa:
Always Look on the Bright Side of Life ...
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
30 cze 2012, 15:32

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez bezlekowiec 01 lip 2012, 20:59
tak sie wlasnie zastanawiam, co mnie obchodzi wasze uzaleznienie ,wyszedlem z tego ponad 15 lat temu i juz chyba nawet nie mam checi z nikim dzielic sie swoimi doswiadczeniami, tak bedzie nawet lepiej, poradzicie sobie sami, zreszta macie wspanialych psychiatrow i psychoterapeutow, moze za kolejne dziesiec lat wam w koncu pomoga :papa:


BEZLEKOWIEC ZAKONCZ DYSKUSJE I OPUSC TEN WATEK BO SIEJESZ TYLKO FERMENT. JESZCZE JEDEN POST NA TEMAT PSYCHOLOGOW I PSYCHIATROW I DOSTANIESZ OSTRZEZENIE
Offline
zbanowany
Posty
21
Dołączył(a)
23 kwi 2012, 11:21

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez tahela 01 lip 2012, 21:27
Michałek 75,
zapewniam Cie ,ze w latach 90-tych nie były informacje zbyt ubogie tylko zawsze są tacy, którzy chcą by madrzejsci,
bezlekowiec,
własnie chodzi o to by byc swiadomym i nie wpadać w tę pułapke , nie zawsze najprostsza droga jest najlpesza , to jest ta swiadomosc

-- 01 lip 2012, 20:29 --

chodzi o to by wiedziec ,z w ogólnym rozrachunku zaszkodzi a ludzie jakby nie rozumieli,
sorki ale nie moge sie powstrzymać Hiszpania 2:0
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10969
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez bezlekowiec 01 lip 2012, 21:33
wyjscie z uzaleznienia lekowego jest proste, jesli mnie sie udalo to i innym z pewnoscia tez moze sie to udac, dlatego tez zalogowalem sie na tym forum, ale teraz widze ze nie ma sensu, nic sie to forum nie zmienilo od lat.

Ps; Odstawienie dwubenzodiazepin samemu, graniczy niemal z cudem, udejcie sie na to odtrucie czym predzej i nie siegajcie pozniej po zadne leki wiecej, nawet po odtruciu bedzie bardzo ciezko, tak to wyglada wlasnie.
Ostatnio edytowano 01 lip 2012, 21:46 przez bezlekowiec, łącznie edytowano 1 raz
Offline
zbanowany
Posty
21
Dołączył(a)
23 kwi 2012, 11:21

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez Saanna 01 lip 2012, 21:45
*Monika* napisał(a):
bezlekowiec napisał(a):

Saanna napisał(a):good choice. mnie na leki namowila - psychoterapeutka :/. fajna nie? tzn namowila- zachecala i sie dopytywala,czemu boje sie brac leki?

*Monika* napisał(a):nie wiem co powiedzieć...
Może w Twoim wypadku były niezbędne?



czy aby napewno, sama psychiatra sie zastanaiwala, chyba z pol godz, co mi bardziej potrzebne, lek, czy terapia wspierająca. ja tez zadalam jej to pytanie.
Offline
Posty
916
Dołączył(a)
20 mar 2012, 14:54

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez bezlekowiec 01 lip 2012, 21:49
i nie ma sie co tutaj bulwersowac kiedy pisze czysta prawde w temacie .
Offline
zbanowany
Posty
21
Dołączył(a)
23 kwi 2012, 11:21

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 01 lip 2012, 21:54
bezlekowiec napisał(a):wyjscie z uzaleznienia lekowego jest proste, jesli mnie sie udalo to i innym z pewnoscia tez moze sie to udac, ................................................................................................................................

Ps; Odstawienie dwubenzodiazepin samemu, graniczy niemal z cudem, udejcie sie na to odtrucie czym predzej.

W jednym poście sam sobie zaprzeczasz ;)
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Amon_Rah 01 lip 2012, 21:54
bezlekowiec, czytales, co napisalem wyzej na czerwono?
ObrazekObrazekObrazekObrazek
KOCOBO JE CPБИЈА!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1867
Dołączył(a)
28 sty 2006, 00:35
Lokalizacja
Ultima Thule

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez bezlekowiec 01 lip 2012, 21:56
podtrzymuje to co napisalem i nie strasz mnie chlopcze, bo moze i masz tam tu jakeigos admina, ale to nic nie zmienia, swojego zdania nie zmienie nawet po trupie w termacie lekow i nadal uwaazm ze psychiatrzy nie maja zielonego pojecia o leczeniu nerwic.
Ostatnio edytowano 01 lip 2012, 22:09 przez bezlekowiec, łącznie edytowano 1 raz
Offline
zbanowany
Posty
21
Dołączył(a)
23 kwi 2012, 11:21

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez tahela 01 lip 2012, 22:08
bezlekowiec,
nie badż taki módry bo ssam był4es na tyle głupi by sie uzaleznic , wiec nie móądzrz sie teraz, aa wiesz jak to z wyjsciem z nałogóew jeden wyjdzie a drugi sie zapije na smierć i taka jest smutna prawda
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10969
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez bezlekowiec 01 lip 2012, 22:14
mysle ze nie bylem wtedy glupi, dlatego w pore z tego wyszedlem, w uzaleznienie wpedzil mnie glupi neurolog bo zaden normalny nie pisze recepty na uzelezniajace psychotropy.
Offline
zbanowany
Posty
21
Dołączył(a)
23 kwi 2012, 11:21

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez bigfish 01 lip 2012, 22:16
bezlekowiec, i neurolog wciskał Tobie na siłę te prochy?
Na ulotce jest napisane czym grozi nadużywanie benzo, chyba czytać potrafisz ?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
12064
Dołączył(a)
11 gru 2010, 22:34

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez bezlekowiec 01 lip 2012, 22:31
Widzisz problem jest taki ze lekarzom nie mozna w ogole wierzyc, nie mozna tez wierzyc w leki ani tez nawet to co o nich napisane jest na ulotce.
Ja akurat slepo zaufalem lekarzowi ktory zapewnial mnie ze nie uzaleznie sie, jesli niebede ich bral dluzej niz jest podane na ulotce.
Niestety uzaleznilem sie duzo wczesniejm, jak przyszedlem do niego po kolejna recepte to powiedzial ze mnie juz wiecej nie przyjmie, zmuszony bylem pujsc do innego i tak to wlasnie wygladalo .
Offline
zbanowany
Posty
21
Dołączył(a)
23 kwi 2012, 11:21

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do