Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez Michałek 75 30 cze 2012, 16:16
Dzięki za przywitanie . Miło poczytać i wierzyć że uda się to odstawić . Mam nadzieję , a w zasadzie jestem pewien , że we wrześniu będę czysty ! Michuj jak się mobilizowałeś do pracy , do robienia czegokolwiek na odwyku ?
Always Look on the Bright Side of Life ...
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
30 cze 2012, 15:32

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez *Monika* 30 cze 2012, 17:39
Michałek 75, Witaj! :D

Może w związku z mobilizacją przydałaby się terapia?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez bezlekowiec 30 cze 2012, 17:55
pamietam "michuya" z innymi z przed lat, jak sie tu nieelegancko ze mna wyklocali, kiedy to im odradzalem brania wszelkich lekow, widze ze czegos tam w koncu sie nauczyli... tak to jest, nic na sile czas zrobil swoje :D

Ps; Nerwice i wszelkie le`ki, mozna tak pieknie przezwyciezyc bez lekow :-) szkoda ze ludzie sa tak uparci i wierza swiecie w tabletki ktore ich tylko zatruwaja.
Offline
zbanowany
Posty
21
Dołączył(a)
23 kwi 2012, 11:21

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez *Monika* 30 cze 2012, 18:10
Ja od samego początku bałam się zażywać benzodiazepin.
Nie dokończyłam do dziś opakowania Zomirenu, a minęło już 3 lata od dnia pierwszych objawów lękowych.
Postawiłam na psychoterapię i bardzo się cieszę z tego powodu.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez bezlekowiec 30 cze 2012, 18:36
Michałek 75 napisał(a):Witam.

Nie spodziewałem się że zaloguje się na tego typu stronie . Dobra praca , rodzina, przyjaciele a od maja jedno wielkie dno.
10 lat na xanaxie > 4mg + alcohol + inne leki ( ostatnie 2 lata 2 coaxill i 1 cipramill ).
W maju wypadek , oprócz blizny na czole decyzja o odstawieniu. JEST CIĘŻKO ! Wiem , że na forum jest dużo młodzieży ( z całym szacunkiem i bez ironii ) ja mam 36 lat na karku i do tej pory TO JA POMAGAŁEM , ale mam pytanie -udało wam się z tego wyjść ?!
Mam mega doła , siedzę w domu , zawalam robotę , użalam się nad sobą jak gów...rz , do tego 0 sił , brak pamięci i koncentracji , napady lęku .
Teraz jestem na 0.75 mg xanaxu , laxepro i 5 mg pramolanu na noc .
MUSZĘ Z TEGO WYJŚĆ - NIE ZACZYNAJCIE Z BENZO !


Czesc Michalek

Mam 44 lata (zeby nie bylo ze "rozmawiasz" z mlodzieza ;)) bylem uzalezniony od benzodiazepin 2 razy(nie zazywam zadnych lekow od wielu lat i nie wiem wiecej co to nerwica/le`ki) dodam ze sceptycznie podchodze do tego co tutaj dzisiaj przeczytalem o odstawianiu lekow ... bardzo malo pradopodobne jest to, ze osoba uzalezniona wyjdzie z uzaleznienia sama, nawet nie tylko malo prawdopodobne , ale bardzo niebezpieczne (ledwo mnie wyciagneli z zapasci serca, kiedy to sam probowalem odstawic benzodiazepiny i po 2 tygodniach abstynencji lyknelem tabletke diazepam`u ) takze nie probuj robic tego sam, sa do tego wyspecjalizowane placowki w ktorych przeprowadza sie rozne odtrucia, tam radze sie udac jak najszybciej.

pozdr...

-- 30 cze 2012, 18:42 --

*Monika* napisał(a):Ja od samego początku bałam się zażywać benzodiazepin.
Nie dokończyłam do dziś opakowania Zomirenu, a minęło już 3 lata od dnia pierwszych objawów lękowych.
Postawiłam na psychoterapię i bardzo się cieszę z tego powodu.


dokonalas inteligentnego wyboru ;)
Offline
zbanowany
Posty
21
Dołączył(a)
23 kwi 2012, 11:21

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez Saanna 30 cze 2012, 20:17
*Monika* napisał(a):Ja od samego początku bałam się zażywać benzodiazepin.
Nie dokończyłam do dziś opakowania Zomirenu, a minęło już 3 lata od dnia pierwszych objawów lękowych.
Postawiłam na psychoterapię i bardzo się cieszę z tego powodu.


good choice. mnie na leki namowila - psychoterapeutka :/. fajna nie? tzn namowila- zachecala i sie dopytywala,czemu boje sie brac leki?
Offline
Posty
916
Dołączył(a)
20 mar 2012, 14:54

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez upside_down 30 cze 2012, 23:14
Ja właśnie też jestem w trakcie odstawiania benzo, od 1,5 roku praktycznie nie było dnia, żebym była w stanie zacząć dzień bez choćby odrobiny benzo.
Zaczęłam od cloranxenu, później inny lekarz zaproponował mi clona, z niego ktoś inny przeniósł mnie na alprazolam i finalnie w celu odstawienia znów wróciłam do cloranxenu, ponoć najłatwiejszego do odstawienia z całej trójki.
Niby nigdy nie brałam ogromnych dawek, clona brałam do 0,5mg dziennie, alprazolam do 1,5mg, a w najgorszym momencie cloranxen 15-20 mg przez kilka dni. Tyle że od roku po prostu codziennie towarzyszyło mi benzo, dzięki któremu radziłam sobie z lękiem przed ludźmi i najbardziej uzależniłam się psychicznie. Zwłaszcza że zaczynając z benzo byłam już uzależniona od alkoholu, więc weszłam w to jak w masło.

W tej chwili jestem po terapii od alko, przed terapią od uzależnień krzyżowych, po której czeka na mnie terapia zaburzeń osobowości. A wszystko stacjonarnie, normalnie zabawy co niemiara :roll: Wkrótce okaże się, że się uzależniłam od terapii ;)

W każdym bądź razie za 13 dni w mojej krwi nie może być śladu benzo, żebym została przyjęta na terapię uzależnienia benzo/alko. Schodzę z 15mg cloranxenu, dziś 4ty dzień zmniejszania dawek. Udało mi się wytrwać na 7,5mg, mimo że kilka godzin spędziłam na basenie otwartym pełnym ludzi :D Za kilka dni ucinam to cholerstwo do zera i tak naprawdę mam ogromną nadzieję, że katastrofy fizycznej nie będzie. Psychicznie i tak potrzebuję konkretnej terapii.

I z perspektywy osoby uzależnionej i od alko i od benzo stwierdzam, że to drugie to dużo większe gówno, bo można to ciągnąć latami i nikt się nie zorientuje, a do tego wciąga na maksa, bo początkowo wydaje się dawać same plusy i dopiero po czasie zauważyłam, że mała tabletka rządzi moim życiem - no i że już nie wspomnę o odwyku, przy alko fizycznie samemu można się pomęczyć 2-3 dni, a przy benzo cholera wie jak długo. Zresztą wszystko przede mną :?
Don't call the doctors cause they've seen it all before
They'll just say
Let her crash and burn
She'll learn
Avatar użytkownika
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
01 mar 2008, 14:55

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Michuj 30 cze 2012, 23:30
Postawiłam na psychoterapię i bardzo się cieszę z tego powodu.

No tak... Spychoterapia cudem będzie u każdego i wszędzie ;)
Avatar użytkownika
Offline
Loża szyderców
Posty
7562
Dołączył(a)
13 sty 2012, 16:39

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez *Monika* 30 cze 2012, 23:40
bezlekowiec napisał(a):
dokonalas inteligentnego wyboru ;)

Myślisz? ;)
Saanna napisał(a):good choice. mnie na leki namowila - psychoterapeutka :/. fajna nie? tzn namowila- zachecala i sie dopytywala,czemu boje sie brac leki?

nie wiem co powiedzieć...
Może w Twoim wypadku były niezbędne?
Michuj napisał(a):No tak... Spychoterapia cudem będzie u każdego i wszędzie

Michał, trzeba wszystkiego spróbować, jeśli jedna z metod zawodzi.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez bezlekowiec 30 cze 2012, 23:56
Czesc "upside_down" jak juz uda Ci sie odstawic leki, to omijaj psychiatrow wielkim lukiem do konca zycia, wtedy dopiero bedziesz zdrowa, zajmij sie sportem, znajdz sobie jakies hobby..etc
Nie uczeszczaj tez na zadne terapie pozniej, unikaj tego towarzystwa, bo bedziesz tylko niepotrzebnie tkwila w tym wszytkim. Nikt na swiecie nie jest w stanie zmienic twoich wlasnych mysli lepiej jak tylko Ty sama :-) ... a psychiatrzy powinni zaczac sami lykac prochy aby reszta spoleczenstwa nie tkwila przez nich bledzie.
Offline
zbanowany
Posty
21
Dołączył(a)
23 kwi 2012, 11:21

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez Michałek 75 01 lip 2012, 00:03
Dzięki za wpisy-wsparcie. Schodzę po okiem lekarza , chociaż jego ,, kolega lekarz " mnie wkręcił ( chociaż łatwo i wygodnie zwalić na kogoś ) . Alcohol rzeczywiście nie problem , a to świństwo gorzej .

Pozdrawiam
Always Look on the Bright Side of Life ...
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
30 cze 2012, 15:32

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez ala1983 01 lip 2012, 00:14
upside_down,
wróciłam do cloranxenu, ponoć najłatwiejszego do odstawienia z całej trójki.

Ponoć.. też tak myślałam.. jednak odstawienie klorazepatu nie jest łatwiejsze.. mam wręcz wrażenie, że schodzenie z alprazolamu mniej bolało.. ale to dlatego, że zeszłam na słabsze, a po cloranxenie, (w moim przypadku tranxene) - nie ma już nic i dlatego ten końcowy etap jest najgorszy.

Schodzę z 15mg cloranxenu, dziś 4ty dzień zmniejszania dawek. Udało mi się wytrwać na 7,5mg

A ja za nic nie mogę zejść z 5 mg :? Tranxene ma tą zaletę, że jest w granulkach. Chyba pozostanie mi ta opcja.. czyli odsypywanie... bo branie 5mg co drugi dzień nie wypaliło :roll:
"Objawy mają swoje znaczenie"
Zygmunt Freud (1856-1939)
Offline
Posty
3513
Dołączył(a)
19 lis 2011, 18:53
Lokalizacja
W drodze...

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez bezlekowiec 01 lip 2012, 07:27
Wszyscy w tym watku opisuja swoj problem z uzaleznieniem lekowym, ale co sie stalo z nerwica ? czy to nie ona byla glownym problemem a teraz dodatkowo tylko doszedl jeszcze jeden problem - uzaleznienie ? Jaki byl zatem sens trucia organizmu skoro i tak nie udalo sie wyleczyc nerwicy?(zmieniec myslli przerozna zla chemia) dlaczego truje sie ludzi i wprowadza ich w blad ? ! ... cos trzeba by w koncu z tym zrobic, bo mnie na przykald w uzaleznienie lekowe wpedzil zwykly neurolog. Dlaczego tego typu "leki/trucizny" sa tak ogolnodostepne i wydawane jak mietowe pastylki i tak naprawde to o co w tym wszystkim chodzi i komu ............................. ?!

-- 01 lip 2012, 07:43 --

moze ten film pomoze znalesc odpowiedz na te pytania ... http://www.youtube.com/watch?v=oRyy4FrRh6Y
Offline
zbanowany
Posty
21
Dołączył(a)
23 kwi 2012, 11:21

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez ala1983 01 lip 2012, 11:59
bezlekowiec,
co sie stalo z nerwica ?

Nic, zupełnie nic..
czy to nie ona byla glownym problemem a teraz dodatkowo tylko doszedl jeszcze jeden problem - uzaleznienie ?

Owszem, tak właśnie było. Dlatego m.in. powstał ten wątek. Wątek dla ludzi, którzy chcą się od tego uwolnić.
Jaki byl zatem sens trucia organizmu skoro i tak nie udalo sie wyleczyc nerwicy?

Wiele osób jest nieświadomych tego jak działają takie tabletki. Liczą na to, że pomogą one im wyleczyć albo przynajmniej zaleczyć, stłumić ich dolegliwości. Jak już wiemy, nic bardziej mylnego.
dlaczego truje sie ludzi i wprowadza ich w blad ? !

To pytanie raczej do lekarzy, nie uważasz?

-- 01 lip 2012, 11:01 --

o co w tym wszystkim chodzi i komu ............................. ?!

Chodzi o to, żeby biznes się kręcił..

-- 01 lip 2012, 11:14 --

Michuj napisał(a):
Postawiłam na psychoterapię i bardzo się cieszę z tego powodu.

No tak... Spychoterapia cudem będzie u każdego i wszędzie ;)

Jak widać, nawet ludzie już uświadomieni wolą tkwić w tym bagnie, niż z tego wyjść.

Z uporem muła, będę powtarzać na tym forum, tak jak to robi *Monika*, co jest kluczem do wolności, mimo, że jeszcze nie do końca uwolniłam się od leków (kwestia czasu), już jestem wielką ich przeciwniczką.
"Objawy mają swoje znaczenie"
Zygmunt Freud (1856-1939)
Offline
Posty
3513
Dołączył(a)
19 lis 2011, 18:53
Lokalizacja
W drodze...

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do