Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez socjopatia 13 cze 2012, 22:50
dziś po rozmowie z psycho polepszyło mi się,zero lęku.na razie wytrzymuję.biorę 1/4. ciekawe co będzie kiedy zejdę do 0mg :?: :zonk:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
162
Dołączył(a)
16 mar 2007, 21:02
Lokalizacja
Kraków

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Michuj 13 cze 2012, 23:14
Dasz radę, Ja schodziłem z bardziej upierdliwego klona.
Avatar użytkownika
Offline
Loża szyderców
Posty
7562
Dołączył(a)
13 sty 2012, 16:39

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez pantherka 14 cze 2012, 19:42
Wszyscy dacie rade. Michuj gratuluje tak trzymaj :yeah: Pamietaj juz nigdy wiecej tego nie bierz nie patrz nawet i nie mysl. Tak jak alkoholika nie wysyla sie zeby kupil komus wodke tak nam nie wolno byc w poblizu benzo. Dostales pewnie nauczke na cale zycie co?:) Bo ja tak.... Pamietam ze pierwszym moim benzo byl wlasnie clon ale jakos go nie bralam potem zasmakowalam w alprazolamie i tak sie zaczelo... Mile zlego poczatki oj glupi czlowiek byl pewnie wiele pieknych chwil mi umknelo ale nadrabiam nadrabiam WOOOOOOOOOOLNA:) Tylko mnie nie wywalnie za te optymistycze posty. A moze mam stan manii? :mrgreen:
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
07 cze 2012, 14:02

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Michuj 14 cze 2012, 19:55
Dostales pewnie nauczke na cale zycie co?:)

oj tak.
tak nam nie wolno byc w poblizu benzo.

no zgadza się, ale... Mam raz na tydzień czy dwa, wręcz ataki furii i pod koniec miesiąca nie wiem czy nie poproszę o coś. Oczywiście nie popełnię tego błedu i nie będę brać częściej niż raz na tydzień- dwa. Chyba muszę coś mieć jednak.
Takowy miałem wczoraj właśnie ;/ aż się sam siebie boję wtedy :(
Avatar użytkownika
Offline
Loża szyderców
Posty
7562
Dołączył(a)
13 sty 2012, 16:39

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez pantherka 14 cze 2012, 20:12
Postaraj sie rozladowac agresje poprzez ruch jesli juz fizycznie doszedles do siebie. Ja stara sie nie denerwowac choc mam problemy z ex ale nie mysle o tym choc najchetniej wbilabym mu noz w plecy i zlizala skapujaca krew :twisted: co zle nie dopuszczam do siebie natretnych mysli nie mam wiec zyje sobie spokojnie cieszac sie od niedawna kazda sekunda. A swoja droga nie wiedzilam ze paroksetyna moze dac takiego kopa. Zawsze bralam 20 mg a teraz sie skarzylam ze nie jestem w stanie nic zrobic ze apatia i wystarczyly 3 dni na dawce 40 mg i mam takiego powera jak na amfie a moze i lepszego bo legalnego. Do 10-go lipca mam tak brac pozniej juz tylko 20 mg ale jak bedzie obnizenie nastroju to mam wrocic do 40 mg i cieszyc sie zyciem. Szczerze nie wierzylam ze bede w takim stanie i do tego w tak krotkim czasie. Te glupie benzo tak mnie zmulaly. A teraz smieje sie do lez, w pracy frune po schodach zaczepiam wszystkich, slucham w aucie radia na caly glos i spiewam. Przez te 4 tygodnie stracilam poczucie czasu nie wiem czemu sadzilam ze do konca wakacji zostalo niewiele a przeciez one jeszcze sie nie rozpoczely:) :yeah: Benzo sa dobre dla tych ktorzy potrafia powiedziec nie w odpowiednim momencie ja stanowczo mowie im NIE.
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
07 cze 2012, 14:02

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Michuj 14 cze 2012, 20:24
Mi paroksetyna nic nie dała. Czułem się paskudnie i w dodatku jeszcze przymulony przez nią. Nigdy więcej tego dziadostwa nie tknę.
Pomyślę co z tymi napadami. Może faktycznie muszę znaleść jakiś swój niebenzodiazepinowy złoty środek na okiełznanie tego. Generalnie zwalczyć to dziadostwo w zalążku, bo działa to trochę jak kula śniegowa. Często zaczyna się od jakiejś pierdółki i narasta, narasta niebotycznie w porównaniu do wywołującego go czynnika. Cały proces trwa z 2-3 godziny i jestem po tym wykończony, jak po 12 godzinach ostrej fizycznej harówki. Często padam w ciuchach na łóżko i niezależnie od pory dnia usypiam.
Właściwie to trochę racja, że chyba próbuje znaleźć jakiś pretekst, do zmontowania paki benzo.
Minęło chyba 20 dni od ostatniej dawki benzo. A bywają momenty jeszcze, że ''czegoś brakuje'' ;/ Chociaż generalnie jest ok :)
No to cieszę się, że nie jedyny mam sukces na swoim koncie :smile:
Avatar użytkownika
Offline
Loża szyderców
Posty
7562
Dołączył(a)
13 sty 2012, 16:39

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez pantherka 14 cze 2012, 20:36
Dokladnie szukasz pretekstu. Przyznam Ci sie do czegos. Mam 36 lat. Jakies 12 lat temu mialam przygode z tramalem. Wpadlam w ciag / klania sie moja sklonnosc do popadania w nalogi/ i nie bardzo wiedzialam jak przestac. I nadarzyla sie okazja m-czny wyjazd do Niemiec. Pojechalam bez tramalu. Chyba z dwa tygodnie sie tam meczylam udajac ze wszystko ok a skombinowac nie mialam jak. Potem bylo juz lepiej do Polski wrocilam czysta i wiesz co zrobilam po powrocie?
Rekreacyjnie zarzucilam kapsulke. Bo przeciez panuje nad tym. A gowno prawda wpadlam znow w ciag nawet nie wiem kiedy. Nawet podczas staran o dziecko bralam dopiero jak zobaczylam 2 kreski na tescie wypierdzielilam caly zapas do kibla i wiedzialam ze juz nigdy wiecej bo nad tym jednak nie panuje. Teraz gdy lekarzom zdarza sie przepisac mi ten specyfik na bol od razu wolam ze uczulona jestem bo wiem ze bym sie nie opanowala. I tak sie boje bo do alpro mam tak latwy dostep...no ale na razie nie czuje wogole potrzeby brania tego i oby tak zostalo czego Wszystkim zycze:)
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
07 cze 2012, 14:02

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Michuj 14 cze 2012, 20:52
Też przerabiałem różne rzeczy, także znacznie gorsze od tramala. U mnie ten plus jest taki, że ja się tylko użerałem z fizycznymi objawami odstawienia benzo. Psychicznie to mi wisi czy mam czy nie. Na pewno odstawianie, nie mając żadnych zapasów było znacznie efektywniejsze, bo pewnie bym złamał abstynencję.
Niestety z uzależnieniem jest tak, że jak już pewne bariery zostaną przełamane, to nie ma powrotu do kontrolowanego zażywania. Tak jak wspomniałem, psychicznie nigdy nie byłem uzależniony od benzo.
Avatar użytkownika
Offline
Loża szyderców
Posty
7562
Dołączył(a)
13 sty 2012, 16:39

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez ala1983 28 cze 2012, 23:47
ala1983 napisał(a):Ja od dzisiaj próbuje 5 mg tranxene co 48 godz. przez 2 tyg. Moze co drugi dzień da radę, z racji długiego czasu połtrwania tego leku.

No i dupa.. po raz 3-ci..
Dalabym radę, gdyby nie praca.. a tak to nawet urlopu mi nie starczy na zejście.. alternatywa- L4..
"Objawy mają swoje znaczenie"
Zygmunt Freud (1856-1939)
Offline
Posty
3513
Dołączył(a)
19 lis 2011, 18:53
Lokalizacja
W drodze...

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez Saanna 28 cze 2012, 23:54
ja biore xanax od 1,5-2 tyg na sen... boje sie... ze sie uzaleznie, nei chce "uzalezniac snu od benzo, ale kurde spac trzeba
Offline
Posty
916
Dołączył(a)
20 mar 2012, 14:54

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez ala1983 28 cze 2012, 23:55
K...aaaaa!!!!!!!! :evil: :evil: :evil:
"Objawy mają swoje znaczenie"
Zygmunt Freud (1856-1939)
Offline
Posty
3513
Dołączył(a)
19 lis 2011, 18:53
Lokalizacja
W drodze...

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez Michałek 75 30 cze 2012, 15:44
Witam.

Nie spodziewałem się że zaloguje się na tego typu stronie . Dobra praca , rodzina, przyjaciele a od maja jedno wielkie dno.
10 lat na xanaxie > 4mg + alcohol + inne leki ( ostatnie 2 lata 2 coaxill i 1 cipramill ).
W maju wypadek , oprócz blizny na czole decyzja o odstawieniu. JEST CIĘŻKO ! Wiem , że na forum jest dużo młodzieży ( z całym szacunkiem i bez ironii ) ja mam 36 lat na karku i do tej pory TO JA POMAGAŁEM , ale mam pytanie -udało wam się z tego wyjść ?!
Mam mega doła , siedzę w domu , zawalam robotę , użalam się nad sobą jak gów...rz , do tego 0 sił , brak pamięci i koncentracji , napady lęku .
Teraz jestem na 0.75 mg xanaxu , laxepro i 5 mg pramolanu na noc .
MUSZĘ Z TEGO WYJŚĆ - NIE ZACZYNAJCIE Z BENZO !
Always Look on the Bright Side of Life ...
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
30 cze 2012, 15:32

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Michuj 30 cze 2012, 15:51
Benzo mówię papa :papa: wszystkie nieprzyjemności związane z odstawianiem minęły :D
Avatar użytkownika
Offline
Loża szyderców
Posty
7562
Dołączył(a)
13 sty 2012, 16:39

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez Saanna 30 cze 2012, 16:00
Michałek 75 napisał(a):Witam.

Nie spodziewałem się że zaloguje się na tego typu stronie . Dobra praca , rodzina, przyjaciele a od maja jedno wielkie dno.
10 lat na xanaxie > 4mg + alcohol + inne leki ( ostatnie 2 lata 2 coaxill i 1 cipramill ).
W maju wypadek , oprócz blizny na czole decyzja o odstawieniu. JEST CIĘŻKO ! Wiem , że na forum jest dużo młodzieży ( z całym szacunkiem i bez ironii ) ja mam 36 lat na karku i do tej pory TO JA POMAGAŁEM , ale mam pytanie -udało wam się z tego wyjść ?!
Mam mega doła , siedzę w domu , zawalam robotę , użalam się nad sobą jak gów...rz , do tego 0 sił , brak pamięci i koncentracji , napady lęku .
Teraz jestem na 0.75 mg xanaxu , laxepro i 5 mg pramolanu na noc .
MUSZĘ Z TEGO WYJŚĆ - NIE ZACZYNAJCIE Z BENZO !



ja zaczelam, ael mimo, ze biore krótko i malo, to jakos boje sie ... odstawic :/, ze bez tego ni usne nijak. w ogole moim zdaniem rpochy to szajs. ja wdeplam w prochy w maju i konca nie widac . :/

ps. bez przesady, az co poniektorzy duzo mlodsi nie sa ;)
Offline
Posty
916
Dołączył(a)
20 mar 2012, 14:54

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do