Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Michuj 09 cze 2012, 14:48
co to znaczy długo?
Avatar użytkownika
Offline
Loża szyderców
Posty
7562
Dołączył(a)
13 sty 2012, 16:39

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez pantherka 09 cze 2012, 15:16
Ala ja jadlam ok 7 lat.... i doszlam do 6 mg zomirenu redukcja w tydzien do zera i teraz jestem czysta od benzo ale umieram... pewnie mozna bylo bezbolesniej ale ja chcialam szybko... nikogo nie krytykuje ale pomyslalam ze skoro i tak sie mecze redukujac dawki powoli to pomecze sie wiecej redukujac szybko i szybciej sie caly proces zakonczy...cz zrobilam dobrze czas pokaze na razie nie widze nawet cienia swiatelka w tunelu....
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
07 cze 2012, 14:02

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Michuj 10 cze 2012, 16:33
Trzęsawka trochę mniejsza, ale teraz doszły objawy grypopodobne :evil:
Avatar użytkownika
Offline
Loża szyderców
Posty
7562
Dołączył(a)
13 sty 2012, 16:39

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez pantherka 10 cze 2012, 16:52
Ja juz przesypiam w miare noce ale wspomagam sie 15 mirtagenu... lekarz mial racje wstalam z lozkai jest lepiej troche sprzatam choc nogi mi sie trzesa dlonie tez ale musze troche ogarnac chalupe a jutro do pracy po m-cu nieobecnosci...pomysle o tym jutro jak mowila Scarlet;) jak dostane telepki po przebudzeniu :evil:
kurcze czemu ja nie wzielam jeszcze l-4 :why:
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
07 cze 2012, 14:02

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Michuj 10 cze 2012, 17:59
pantherka, zjechałaś z 6 mg do 0, które brałaś 7 lat? nie chce mi się wierzyć coś..
Avatar użytkownika
Offline
Loża szyderców
Posty
7562
Dołączył(a)
13 sty 2012, 16:39

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez pantherka 10 cze 2012, 18:23
Dokladnie. Tez myslalam ze nie dam rady ale nie mialam wyjscia bo moglabym dzieci stracic. Jak urodzilam drugie to zaczelam lykac bo depresja poporodowa. Wiadomo ze nie od razu w duzych ilosciach bo na poczatku to bylo pol rozowej i wystarczalo na kilka dni przy napadzie potem zeby zasnac potem zeby wstac potem zeby bylo w miare normalnie i tak doszlam do 6 mg. W tydzien zredukowalam dawke do zera / to jeszcze nie bylo najgorsze/ a potem zaczal sie koszmar ale musialam Michuj jakbys mial bat nad glowa to tez bys dal rade czlowiek przetrzyma wszystko. 20 maja wzielm ostatnia cala 1 mg tabletke potem w najgorszym napadzie okruszek i tak trwam dalej czekajac az mi przejdze ale lekarz mi w piatek powiedzial ze to potrwa nie powiedzial miesiacami ale tak mysle organizm jest czysty fizycznie juz sie nie domaga ale psychicznie porazka no i to wycienczenie organizmu i objawy somatyczne najgorzej zoladek rano pierwsze co to lece bo toalety bo mdlosci jak w ciay i ten glupi lęk. Juz nigdy go nie wezme tak sobie przyrzekam ale mam tak latwy dostep... boje sie ze sie zlamie a mam tendencje do nalogow :evil: ze niby tak relaksacyjnie i ani sie obejrze a znow bede w tym siedziala :?
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
07 cze 2012, 14:02

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Michuj 10 cze 2012, 18:35
to podziwiam. Ja brałem średnio z 2 mg clona + na sen jakiś zolpidem/dormicum, przez rok. Bez stopniowej redukcji nie potrafię sobie tego wyobrazić.

-- 10 cze 2012, 18:37 --

a mirtazapina jest świetna. Bardzo mi pomogła w odstawce benzo.
Avatar użytkownika
Offline
Loża szyderców
Posty
7562
Dołączył(a)
13 sty 2012, 16:39

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez pantherka 10 cze 2012, 18:48
Najbardziej balam sie drgawek i pewnie gdyby nie depakine chrono 300 to bym dostala jakiegos ataku bo pamietam jeden dzien gdzie lezalam i czulam jak skacze mi broda i zgrzytaja zeby...tyle ze ja po mirtagenie tyje i obadam sie jak prosie:) a tak to idealny lek nie uzaleznia nie obniza libido tylko ten apetyt na razie moge sobie pozwolic bo malutko waze wiec pobiore co by ten sen wyregulowac odstawie z tym akurat nie bedzie problemow. Zastanawiam sie po co mam nrac ten ketrel na noc bo nie wywoluje on u mnie sennosci no ale jak jazal to biore. Zycze powodzenia skoro mi sie udalo to innym tez.Moze mi latwiej bo wiedzialam ze albo woz albo przewoz....
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
07 cze 2012, 14:02

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Michuj 10 cze 2012, 18:53
apetyt rośnie tylko na początku. U mnie chyba po 3 tyg przeszło.
Avatar użytkownika
Offline
Loża szyderców
Posty
7562
Dołączył(a)
13 sty 2012, 16:39

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez pantherka 10 cze 2012, 19:06
Ja juz kiedys bralam ten lek chyba z trzy m-ce jako glowny antydepresant i zarlam caly czas chyba z 10 kg przytylam i bylam szczesliwa :D jednak dla kobiety chyba zawsze wazniejszy bedzie wyglad :twisted:
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
07 cze 2012, 14:02

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez Edyedy 10 cze 2012, 20:06
Pantherka , ja się tak czułam przez ok 2 tygodnie, paliło bolało , potem był taki kryzys że nogi miałam jak z waty, nie umiałam zbudowac logicznego zdania ( to była niedziela) ale w poniedziałek wstałam i nie czułam nic , poczułam się normalnie ... poszłam do pracy . Mi akurat praca bardzo pomogła , bo nie miałam czasu myślec o tabsach. Dziś nie potrzebuje swojego benzo a traktowałam je bardzo uczuciowo, był jak ,, drugi człowiek,, przyjaciel , który musiał byc zawsze ze mną ,nosiłam je nawet w kieszeni żeby w każdej chwili był pod ręką- masakra.Trzymaj się pozdrawiam wszystkich.
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
30 maja 2012, 09:54

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez err 10 cze 2012, 22:06
shinobi napisał(a):err, i nic, nie trzęsą Ci się ręce jak nie weźmiesz co 2 czy tam 3 godzinki?


Nic mi się nie trzęsie. Czasem nie biorę 2 dni i też nic. Może i się trzęsą trochę, ale i tak przywykłem. Na trzęsawkę rąk polecam Propranolol.
Avatar użytkownika
err
Offline
Posty
399
Dołączył(a)
08 maja 2011, 12:16
Lokalizacja
KRK

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez socjopatia 11 cze 2012, 20:21
err napisał(a):
shinobi napisał(a):err, i nic, nie trzęsą Ci się ręce jak nie weźmiesz co 2 czy tam 3 godzinki?


Nic mi się nie trzęsie. Czasem nie biorę 2 dni i też nic. Może i się trzęsą trochę, ale i tak przywykłem. Na trzęsawkę rąk polecam Propranolol.


Właśnie chciałam dziś dostać Propranolol ze względu na taką trzęsiawkę (głowy),niestety nic z tego:/

Odwyk...jest źle.Boje się jak szczeknie pies,jak auto zatrąbi,boje się w autobusie,ryczałam pierwszy raz od paru miesięcy,mam myśli samobójcze i myśle o zażyciu relanium.nienawidzę tego wszystkiego.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
162
Dołączył(a)
16 mar 2007, 21:02
Lokalizacja
Kraków

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Michuj 13 cze 2012, 11:15
Chyba uwolniłem się od tego dziadostwa. Nawet nie mam żadnych benzo na stanie, żeby nie kusiły. 18 dni była masakra. Telepanie zeszło, objawy grypopodobne - również. :D
Avatar użytkownika
Offline
Loża szyderców
Posty
7562
Dołączył(a)
13 sty 2012, 16:39

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do