Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez shinobi 08 cze 2012, 15:09
Ja już jestem 2 lata bez klona, jupi. :yeah:
Offline
Posty
2481
Dołączył(a)
31 lip 2011, 22:09

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Michuj 08 cze 2012, 15:44
shinobi, za jakieś 716 dni będę mógł to samo napisać :P
Avatar użytkownika
Offline
Loża szyderców
Posty
7562
Dołączył(a)
13 sty 2012, 16:39

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez shinobi 08 cze 2012, 17:35
Michuj, :mrgreen:
Offline
Posty
2481
Dołączył(a)
31 lip 2011, 22:09

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez Edyedy 08 cze 2012, 20:04
Tak się cieszę że jest to forum i że został poruszony temat uzależnienia od benzo,nie zdawałam nawet sobie sprawy żę tak można czuc sie po odstawieniu leku.W porównaniu z niektorymi dośc krótko przyjmowalam benzo (Sedam3) był to dla mnie środek na wszelkie zło , ale tak z dnia na dzień przestałam brac, i jeszcze tak ze dwa trzy dni czułam się ok , ale później to była masakra, miałam większośc objawów tu opisanych a najśmieszniejsze jest to że nie mialam pojęcia co się ze mną dzieje, ale że od jakiegoś czasu sledzę to forum postanowiłam własnie zaglądnąc tu , i właśnie tu znalazłam odpowiedzi na pytanie dlaczego czuję sie tak okropnie.Czytając Wasze wypowiedzi zrobiło mi się lżej, i nabrałam więcej motywacji by trwac w swoim postanowieniu.Zrozumiałam że mój organizm w ten sposób domaga się i zarazem oczyszcza z trucizny , no cóż trudno niech oczyszcza sie dalej , czuję jeszcze taką suchośc w ,ciężar w piersi , szczękościsk i pobolewanie głowy ... trudno jutro też jest dzień , jutro będzie jeszcze lepiej mam taką nadzięję przynajmniej. Mam takie pytanie w związku z tym , czy jest jakiś lek na sen taki oczywiscie który nie uzależnia? Pozdrawiam
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
30 maja 2012, 09:54

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez err 08 cze 2012, 20:20
A ja mam gdzieś czy będę uzależniony czy nie. Z benzo żyje mi się doskonale, bez nich mogę się powiesić. Osiągnąłem naprawdę dużo, nawet nie przypuszczałem, że tak dużo uda mi się osiągnąć w życiu, bez benzo pisałbym w temacie "jestem beznadziejny, nie mam pracy, dziewczyny, hobby, itp.". :brawo: benzodiazepiny :brawo:
Avatar użytkownika
err
Offline
Posty
399
Dołączył(a)
08 maja 2011, 12:16
Lokalizacja
KRK

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez shinobi 08 cze 2012, 23:11
err, i nic, nie trzęsą Ci się ręce jak nie weźmiesz co 2 czy tam 3 godzinki?
Offline
Posty
2481
Dołączył(a)
31 lip 2011, 22:09

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Michuj 08 cze 2012, 23:42
Edyedy napisał(a):czy jest jakiś lek na sen taki oczywiscie który nie uzależnia? Pozdrawiam

np.
mirtazapina, mianseryna, kwetiapina.
Avatar użytkownika
Offline
Loża szyderców
Posty
7562
Dołączył(a)
13 sty 2012, 16:39

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez socjopatia 09 cze 2012, 02:03
kiedy zabrakło mi lorafenu to chodziłam po ścianach.później jakoś dostałam receptę na niego,w szpitalu przejście na relanium i odstawianie.myślę,że zejdzie z samego lorafenu bez "lżejszego" benzo byłoby trudniejsze..

a jeśli chodzi o dziś..czuje się lepiej,nawet mogę powiedzieć,że dobrze:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
162
Dołączył(a)
16 mar 2007, 21:02
Lokalizacja
Kraków

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez pantherka 09 cze 2012, 10:34
Słuchajcie jak dlugo czlowiek czuje skutki odstawienne bo ja juz swiruje.... bylo lepiej a teraz znow zle i fizycznie i psychicznie bylam wczoraj u lekarza zmienil dawkowanie lekow i niestety musze sie meczyc przeciez nie zezre znow tych cudownych pigulek choc kusi oj starsznie zwalic ten ciezar z piersi to wewnetrzne palenie naprawde mam juz dosc ......jak ja sie nienawidze za to ze wzielam pierwsza tabletke...
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
07 cze 2012, 14:02

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez shinobi 09 cze 2012, 10:36
pantherka, przetrzymasz, to w końcu minie. Nie wymiękaj. :)
Offline
Posty
2481
Dołączył(a)
31 lip 2011, 22:09

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez pantherka 09 cze 2012, 11:51
no wiem lekarz tez tak mowil dzieki za otuche ale ile mozna 20 maja wzielam ostani mg zomirenu w czasie najwiekszego kryzysu odlupalam z tabletki odrobinke i poczulam taka ulge....ale nie poddam sie na pewno dosc mam zalatwiania recept i tego strachu ze nie mam tabletki szczescia.... jezuuuu jak placenie za bledy boli.... :cry: w sumie zaluje ze sie na szpital nie zgodzilam moze byloby mi tam latwiej? biore depakine 300 1-0-2 ketrel 0-0-2(1)) i paroksetyne 40 mg

-- 09 cze 2012, 12:02 --

Err ja tez tak mowilam chwalilam te pigulki kazdemu, nazywalam najpierw rozowym(0.5 mg) potem niebieskim lub bialym (1 mg) szczesciem....ale gdy doszlam do dawki 6 mg na dobe a moze i wiecej bo moglam np zbudzic sie w nocy i nie pamietac ze wzielam tabletke i ta dawka juz mi nie starczala a waze malo bo 58 kg przy wzroscie 174 to sie przerazilam. Tez myslalam a co tam taka mala tableteczka jak mozna sie uzaleznic a ile szczescia daje:) to cudowne uczucie lekkosci /kuzwa nadal je zachwalam/ a teraz... zombie spod dworca m- c zwolnienia a ja nadal w proszku nie przedluzylam zwolnienienia choc moglam z mojej pracy akurat ciezko wyleciec do tego chorobowe plate 100% i teraz sie zastanawiam cy to nie byl blad jak ja sobie poradze w poniedzialek jak leze w tym cholernym wyrze psychiatra kazal duzo ruchu gimnastyka i biegania jak k...wa jak ja sie pytam????jak ja do sklepu nie moge wyjsc mama mi zakupy przynosi bo z dziecmi tynk bym zjadala ze scian wczorajsza wizyta u lekarza wymeczyla mnie jakbym 12 h w kamienilomach pracowala....myslicie ze jest cos gorszego od benzo?
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
07 cze 2012, 14:02

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez ala1983 09 cze 2012, 13:43
Ja od dzisiaj próbuje 5 mg tranxene co 48 godz. przez 2 tyg. Moze co drugi dzień da radę, z racji długiego czasu połtrwania tego leku.
"Objawy mają swoje znaczenie"
Zygmunt Freud (1856-1939)
Offline
Posty
3513
Dołączył(a)
19 lis 2011, 18:53
Lokalizacja
W drodze...

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Michuj 09 cze 2012, 14:11
ala1983, a jak długo bierzesz?
Avatar użytkownika
Offline
Loża szyderców
Posty
7562
Dołączył(a)
13 sty 2012, 16:39

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez ala1983 09 cze 2012, 14:39
Michuj, Ciężko powiedzieć.. alprazolam brałam długo, przy odstawianiu zeszłam na klorazepat, niby 5 mg dziennie, ale niżej zejść nie idzie.. może co drugi dzień się uda, ale potem to już nie wiem :bezradny:

Ps. Klorazepat od marca zaczęłam. Myślałam, że pójdzie łatwo, bo to słabsze niż diazepam :!:
Jednak benzo to benzo, każde to ścierwo.
"Objawy mają swoje znaczenie"
Zygmunt Freud (1856-1939)
Offline
Posty
3513
Dołączył(a)
19 lis 2011, 18:53
Lokalizacja
W drodze...

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do