Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez err 31 maja 2012, 22:07
Ja wyczuwam uczucia innych osób, ale mam wyjebane prawie na wszystko - zero stresu. Mnie to pasuje. Szkoda tylko, że np. muzyka jest dla mnie obojętna. Podoba mi się tolerancja malejąca i rosnąca - przynajmniej nie będę zwiększał w nieskończoność, jak twierdzisz, że to normalne ;)
Avatar użytkownika
err
Offline
Posty
399
Dołączył(a)
08 maja 2011, 12:16
Lokalizacja
KRK

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Michuj 01 cze 2012, 10:38
err, to masz farta co do tego odstawiania benzo, bo ja takiego szczęscia nie miałem;/
Avatar użytkownika
Offline
Loża szyderców
Posty
7562
Dołączył(a)
13 sty 2012, 16:39

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Patrycha23 05 cze 2012, 19:01
Nie czytałam wszystkich postów od początku tego wątku, ale z kilku wypowiedzi wnioskuję, że nie jestem sama z problemem zażywania usypiających leków na poprawę samopoczucia.
Zaczęło się jakies dwa lata temu kiedy kilka razy dostałam połówkę na sen i usypiałam błyskawicznie, miałam wtedy problemy z zzasypianiem i wybiudzaniem się w nocy z atakami paniki. Potem jak już w miarę ataki się osłabiły i też nauczyłam się z nimi sobie w miarę radzić, w między czasie co jakis czas podkradałam ojcu stilnoxy. Jak zauważyłam, że nie tylko pomagają łatwo zasnąć, ale też zajebiście poprawiają mi nastrój i paradoksalnie dodają energii, kreatywności, pewności siebie i ogólnie niesamowicie poprawiają nastrój, to czułam się źle, kiedy wieczorem ich nie miałam. Zaczęłam przepisywać sobie sama (oczywiście w miarę możliwości). Od ponad pół roku zażywam je nie tylko wieczorem (wieczorem w zasadzie w ogóle są mi już niepotrzebne), ale w dzień. Zaczęło się od obrony rok temu (na stres i zdenerwowanie zażyłam zolsankę i obrona poszła jak po maśle), później to było pół do całej tabletki przed jakimś wydarzeniem, przed imprezą, wyjazdem. Ostatnie kilka miesięcy to pół tabletki przed wyjściem z domu po cokolwiek. Mam wrażenie że nie mając nich wpadam w apatię, robię się agresywna, zdołowana, mam depresyjny nastrój, pojawiają się lęki przed zwykłym wyjściem z domu. nawet do sklepu. Nigdy nie wzięłam ani nie wzięłabym 15 stilnoxów naraz ani nawet ośmiu. Jeden dziennie (dawkowany na raty nawet ćwiartkami) w zupełności mi wystarcza, dlatego mam wrażenie że to nawet nie jest kwestia uzależnienia fizycznego, ale bardziej psychicznie się do nich przyzwyczaiłam. Nawet jeśli ich nie biorę to czuję sie lepiej jesli wiem, że są - w szafce, jako recepta, ale moge w każdej chwili iść po nie do apteki. Gorzej jeśli nadchodzi czas wizyty u lekarza i wypisania. Narazie nie mam problemu z tym jak dotąd, choć mam wrażenie że moja pani doktor zaczyna podejrzewać moje nieszczere zamiary choć narazie nic nie mówi.
Boję się życia bez nich, boję się życia na trzeźwo, a one są lepsze niż alkohol. :zonk: Pozwalają mi czuć się normalnie.
Poza tym zaczęłam kilka dni temu znowu leczenie paroksetyną i czekam na efekty ale póki ich nie odczuję, muszę mieć przy sobie zolsanę.. :why:
In my mind there's something strange that I can't change..
.... .... ....
Największe wyzwania życie stawia przed najsilniejszymi!



F41.0
Avatar użytkownika
Offline
Posty
121
Dołączył(a)
22 maja 2012, 12:05
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Michuj 06 cze 2012, 09:22
Masakra :evil: kiedy przestanie telepać? Jak pisałem, minęło z 2 tygodnie od ostatniej dawki.... ;/
Avatar użytkownika
Offline
Loża szyderców
Posty
7562
Dołączył(a)
13 sty 2012, 16:39

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez socjopatia 06 cze 2012, 18:14
Biorę teraz ok.0,6 mg Relanium.
Czuje się rozchwiana.
Wróciły tiki głowy,które mam kiedy patrzę komuś w oczy (plus uczucie gorąca i wstydu przy tym),jest mi niedobrze,dziś zemdlałam.Nie chce mi się jeść.Śpię po kilka godzin,są to koszmary bardzo realne.Jedyny plus to taki,że mniej palę i jem..Lęk nie jest nawet taki duży,ale te tiki!!! :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
162
Dołączył(a)
16 mar 2007, 21:02
Lokalizacja
Kraków

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez ala1983 06 cze 2012, 21:19
Michuj napisał(a):Masakra :evil: kiedy przestanie telepać? Jak pisałem, minęło z 2 tygodnie od ostatniej dawki.... ;/

A co odstawiasz Misiek?
"Objawy mają swoje znaczenie"
Zygmunt Freud (1856-1939)
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
19 lis 2011, 18:53
Lokalizacja
W drodze...

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Michuj 06 cze 2012, 21:49
klony.
Avatar użytkownika
Offline
Loża szyderców
Posty
7562
Dołączył(a)
13 sty 2012, 16:39

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez intel 06 cze 2012, 21:56
Clony ponoć przy odstawianiu dają najsilniejsze d/d....I ja się z z tym zgadzam .
W czasie największych jazd przy odstawianiu objawy W NICZYM NIE RÓŻNIŁY się od Bad-Tripa po grzybach.
O ile jednak taki "trip" po grzybach trwa kilka-kilkanaście godzin , o tyle przy zejściu z clona trwał jakieś 2 tygodnie. Obłęd.
Od lutego nie tknąłem już ani miligrama benzo. JESTEM WOLNY.
Moja droga przez piekło odstawiania clona trwała jakieś 6 miesięcy.....po 3 latach regularnego brania.

-- 06 cze 2012, 22:08 --

Nigdy w życiu nie doświadczyłem tak silnych i długotrwalych bólów głowy ( kilka razy rzygałem z tego powodu ) jak po całkowitym odstawieniu clona.
Trwało to jakieś 3 miechy.
Teraz trochę lepiej juz jest
intel
Offline

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez Lukrecja. 07 cze 2012, 03:09
Pamietam jak raz w szpitalu na clonazepam powiedzialam klon i lekarz zapytal mnie czemu tak mowie.Ze klon na ten lek mowia osoby uzaleznione od narkotykow.
Jak odstawialam clonazapam nie wiedzialam, ze uzaleznia i ze bede miec az tak przekichane.Odstawilam z dnia na dzien. Ponad 2 tygodnie mialam piekielko.Czulam sie jakby mnie ktos obdarzyl grypa tylko taka zwiekszona.Istny koszmar.
Lukrecja.
Offline

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez ala1983 07 cze 2012, 16:27
Ja jak będę miała urlop, tj. za jakiś miesiąc, podejmę kolejną próbę zejścia z 5 mg klorazepatu. Na dzień dzisiejszy nie mogę sobie pozwolić na jakiekolwiek większe "jazdy".
A byłam pewna, że na takiej dawce wszystko pójdzie jak po maśle, jednak przy próbie odstawienia "trochę" się zdziwiłam..
"Objawy mają swoje znaczenie"
Zygmunt Freud (1856-1939)
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
19 lis 2011, 18:53
Lokalizacja
W drodze...

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Michuj 07 cze 2012, 17:17
mi już lepiej. Ostatnie kilka dni to czułem jakby ktoś mi łeb imadłem ściskał. Dostałem coś na kształt D/D. Już lepiej... To odstawianie różni się od poprzednich, że nie mam żadnych benzo pod ręką. Gdybym miał to już na pewno bym skorzystał.
Avatar użytkownika
Offline
Loża szyderców
Posty
7562
Dołączył(a)
13 sty 2012, 16:39

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez ala1983 07 cze 2012, 17:26
Michuj, Nawet nie wiedziałam, kiedy klony zacząłeś brać. To przez tę pracę?
"Objawy mają swoje znaczenie"
Zygmunt Freud (1856-1939)
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
19 lis 2011, 18:53
Lokalizacja
W drodze...

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Michuj 07 cze 2012, 17:39
ja brałem dobry rok...
Avatar użytkownika
Offline
Loża szyderców
Posty
7562
Dołączył(a)
13 sty 2012, 16:39

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez ala1983 08 cze 2012, 14:32
Michuj, Myślałam, że już odstawiłeś spory czas temu i teraz bierzesz tylko ten zestaw, który masz w opisie.
"Objawy mają swoje znaczenie"
Zygmunt Freud (1856-1939)
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
19 lis 2011, 18:53
Lokalizacja
W drodze...

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do