Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez mathaus1989 27 kwi 2016, 10:18
Witam was 2 lata temu uzależniłem się od benzodiazepiny lecz to była krótka walka z tą substancją (lekiem).Najpierw sam uzależniłem się biorąc to samemu na własną ręke około 2 miesięcy.Potem zgłosiłem się do Psyhiatry no i wyleczył mnie Clonem i żuciliśmy to po 2 miesiącach sami i od tamtej pory 1,5 roku nie biorę nic z benzo. Na dzień dzisiejszy jestem na SSRI oraz Trójpierśćieniowych lekach oraz Tegretolu i Spamilnu.Lecz poprosiłem swojego lekarza który mnie leczył żeby na nerwowe sytuacje dał mi Clona i przepisał mi więc mam do was Pytanie czy ktoś miał taką sytuacje że dwa razy wracał do tej samej rzeki po wygranej walce z bizo :) oczywiśćie dorażnie czy za 2 razem uzależnię się gorzej niż za pierwszym próbował kiedyś ktoś tak Pozdrawiam:)
Tegretol cr 400 , Spamilan 10,Propronal 10, Paxtin 40 , Amitriptylinum25
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
27 kwi 2016, 10:07

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez Иваненко 27 kwi 2016, 12:10
Benzodiazepiny są jak alkohol. Obiecują wiele a i tak na końcu zostawią cię na lodzie.
Posty
5
Dołączył(a)
29 paź 2015, 18:21

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Przemek_44 27 kwi 2016, 15:28
mathaus1989, No niestety zgadzam się z Иваненко, osobiście jestem zwolennikiem teorii wywodzącej się chyba z terapii AA, że raz utracona kontrola w stosunku do określonej substancji nigdy nie wraca, choć są oczywiście tacy co próbują :)..a już w przypadku Clonazepamu to w ogóle na twoim miejscu bym uważał, to moim zdaniem jedna z najbardziej uzależniających benzo i w ogóle bardzo dziwi mnie, że ktoś Cię leczył z uzależnienia Clonem :( Wg znanej ekspertki od tego tematu prof Heather Ashton Clon to wybitnie, cytuje "złośliwa" w odstawianiu benzodiazepina i pomimo tego, że ma dość długi okres półtrwania nie powinno się go używać do substytucji (zamiennego odstawiania) przy schodzeniu z benzodiazepin o krótszym To.5..Cytowałem cały fragment w tym wątku już wcześniej..
tu link do artykułu, który już nie raz był tu cytowany
http://benzo.org.uk/polman/contents.htm
No tak ,to "se newrati", ale po odstawieniu benzodiazepin trzeba szukać innych, bardziej skutecznych metod leczenia (psychoterapia), bo jak nie wyleczysz swoich problemów to będziesz dalej cierpiał i miał ochotę na powrót do zażywania, bo samo odstawienie i nie branie benzo nie wystarczy..
Artykuł o uzależnieniach od leków BDZ na potralu kobieta.wp.pl Tabletka na życie - A.Wawrzyńczak

Mój blog o lekomanii.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
491
Dołączył(a)
07 sie 2013, 22:59

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez mathaus1989 28 kwi 2016, 20:44
Byłem uzależniony od Relanium i w zamian tego dostałem załącznik clona lekarz mówił ze jedna tabletka tego to jak 3 relanium i tak po 2 miesiącach z dnia na dzień to rzuciłem i trochę potelepało i wyszłem z tego .Lekarz mi mówił ze własnie ze z clona idze najłatwiej się wyleczyć pozdro
Tegretol cr 400 , Spamilan 10,Propronal 10, Paxtin 40 , Amitriptylinum25
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
27 kwi 2016, 10:07

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez Fiorella89 12 maja 2016, 17:24
Od ponad 6 lat biorę Zomiren (alprazolamum). Na dzień dzisiejszy w dawce 2 mg dziennie lub 2,5 mg dziennie.

Mam obniżone libido, tzn. bardzo często mam tak, że nie mam ochoty w ogóle całować się ze swoim facetem. Czy to od tego leku, też z Was ktoś miał lub ma ten objaw ???
"Poza Mną" Marta Bijan

- ZOMIREN 2 mg dziennie (od kilku lat!!!)

<uzależniona, nerwica lękowa, fobia społeczna, agorafobia?, depresja?>
<pogubiona, benzo mnie uratowało, teraz mnie niszczy>

NIE WIEM CO ROBIĆ... (SILNA NERWICA, UZALEŻNIENIE OD ALPRAZOLAMU-BEZNO)
Offline
Posty
37
Dołączył(a)
04 maja 2016, 21:21
Lokalizacja
wielkopolska

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez kaja123 13 maja 2016, 05:14
Fiorella89 napisał(a):Od ponad 6 lat biorę Zomiren (alprazolamum). Na dzień dzisiejszy w dawce 2 mg dziennie lub 2,5 mg dziennie.

Mam obniżone libido, tzn. bardzo często mam tak, że nie mam ochoty w ogóle całować się ze swoim facetem. Czy to od tego leku, też z Was ktoś miał lub ma ten objaw ???

Zastanów się z jakiego powodu bierzesz te leki i dlaczego nie zaczynasz odstawiać.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez Fiorella89 16 maja 2016, 20:45
Lek biorę od kilku lat z powodu stwierdzonej fobii społecznej, zaburzeń lękowych.
Offline
Posty
37
Dołączył(a)
04 maja 2016, 21:21
Lokalizacja
wielkopolska

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez kaja123 17 maja 2016, 17:13
Fiorella89 napisał(a):Lek biorę od kilku lat z powodu stwierdzonej fobii społecznej, zaburzeń lękowych.

Leki nie leczą tylko łagodzą objawy. Leczy psychoterapia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez cozicozicozi 17 maja 2016, 20:31
kaja123, psychoterapia Cię wyleczyła?
Znów cholerne upiory czepiają się mych skrzydeł,
nie chcę groźnych demonów, wolę te dobrotliwe.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
497
Dołączył(a)
14 lut 2016, 16:30

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez agusiaww 17 maja 2016, 21:13
cozicozicozi, kazdy kto na tym forum tak mowi, to zre leki i łazi na psychoterapie łudzac sie ze pomoze. Mozna w bylych postach wyszukac.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez kaja123 17 maja 2016, 21:27
cozicozicozi napisał(a):kaja123, psychoterapia Cię wyleczyła?

Tak. Ważna jest zmiana myślenia i wsparcie w wprowadzaniu zmian. Ja tego doświadczyłam i będę polecała. Na początku też miałam opór, niewiarę, blokady i co tylko . Mnie się udało i może się udać każdemu kto tylko będzie miał chęci i wytrwałość.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez Fiorella89 19 maja 2016, 20:24
kaja123 napisał(a):
cozicozicozi napisał(a):kaja123, psychoterapia Cię wyleczyła?

Tak. Ważna jest zmiana myślenia i wsparcie w wprowadzaniu zmian. Ja tego doświadczyłam i będę polecała. Na początku też miałam opór, niewiarę, blokady i co tylko . Mnie się udało i może się udać każdemu kto tylko będzie miał chęci i wytrwałość.




Tylko trzeba trafić na porządnego, profesjonalnego psychoterapeutę, który zna się na rzeczy. A ciężko o "dobrego" psychologa. Tym bardziej na nfz ...
Offline
Posty
37
Dołączył(a)
04 maja 2016, 21:21
Lokalizacja
wielkopolska

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez cozicozicozi 19 maja 2016, 20:35
Fiorella89, jak przykładowo psychoterapia może pomóc na myśli samobójcze? Przecież to nie tak, że można po prostu przestać "tak" myśleć. Takie myśli przychodzą i chory często ma świadomość, co "się święci", zachowuje krytycyzm wobec tych myśli jako objawu choroby. Ciekawi mnie to, bo szczerze mówiąc jestem trochę sceptycznie nastawiony. Tak samo ataki paniki. Jaki wpływ psychoterapia może tu mieć? Szczerze to nie za bardzo w to wierzę. Mnie się to kojarzy z takim szerszym stwierdzeniem "ogarnij się" wypowiedzianym w kierunku chorego na depresję, co wiadomo, że nie absolutnie żadnego przełożenia na możliwość chorego żeby się ogarnąć. Nikt nie wybiera depresji, czy nerwicy. Nie wiem - jakoś ciężko byłoby mnie przekonać do psychoterapii.
Znów cholerne upiory czepiają się mych skrzydeł,
nie chcę groźnych demonów, wolę te dobrotliwe.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
497
Dołączył(a)
14 lut 2016, 16:30

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez kaja123 19 maja 2016, 22:21
cozicozicozi napisał(a):Fiorella89, jak przykładowo psychoterapia może pomóc na myśli samobójcze? Przecież to nie tak, że można po prostu przestać "tak" myśleć. Takie myśli przychodzą i chory często ma świadomość, co "się święci", zachowuje krytycyzm wobec tych myśli jako objawu choroby. Ciekawi mnie to, bo szczerze mówiąc jestem trochę sceptycznie nastawiony. Tak samo ataki paniki. Jaki wpływ psychoterapia może tu mieć?
To proces a nie rodzaj leku który sobie zapodasz i objaw mija. Panika czyli silny lęk irracjonalny, pojawia się znikąd lub pod wpływem "zapalnika" pozornie błahego. Tabletka w pół godziny zminimalizuje lęk, objawy ale nie zlikwiduje przyczyny. Na terapii szukamy powodu tego lęku, zakopanego w podświadomości i wyłazi pod wpływem bzdury, impulsu. Jak go wyciągniesz (ten powód) przyjrzysz mu się "przepracujesz" często jest to jakaś skrywana trauma i mija. Może być kilka takich "zapalników" i trzeba je wszystkie przepracować, powyciągać żeby się ich pozbyć. Mysli samobójcze to autoagresja = złość w tym wypadku na siebie a złość często przykrywa lęk i tak w kółko można się kręcić tłumiąc to różnymi substancjami ale to nie leczy to tłumi ból , który i tak wraca. Trzeba powycinać te traumy. Jak się nie wytnie raka to cie strawi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do