Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez dr. Psycho Trepens 07 lut 2016, 03:34
Jaką strategię byście polecali by zmniejszyć po 5 latach dawkę alprazolamu z 1mg do 0,5mg ?
Myślę, że redukcja może mi pomóc i będzie pierwszym krokiem ku przyszłemu odstawieniu.

Domyślam się, że 0,75mg - ale przez jaki okres stosować i kiedy zejść do 0,5mg ?
Paroksetyna - 60mg
Olanzapina - 10mg
Hydroksyzyna - 150mg
Pernazyna - 300mg
--------------------
Posty
446
Dołączył(a)
15 kwi 2015, 17:41
Lokalizacja
Warszawa

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 07 lut 2016, 14:15
Jaką strategię byście polecali by zmniejszyć po 5 latach dawkę alprazolamu z 1mg do 0,5mg ?
Myślę, że redukcja może mi pomóc i będzie pierwszym krokiem ku przyszłemu odstawieniu.


jak przez rok uda Ci się zjechac do 0.5 mg Alpry ( czyli redukcja o 0.5 mg ) to możesz sobie soczysćie pogratulować .
Zaznaczam ,że nie obędzie sie bez pieczenia dupy .
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9012
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 07 lut 2016, 14:15
[
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9012
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 07 lut 2016, 14:22
Chociaz w kwietniu 2016 będzie 2 lata jak się zatruwam benzodiabełkami to trudno mi uwierzyć w swoje uzależnienie od tego szajsu .
Jestem zdecydowanie " uzależniony " od lęku , tego potworka z jednym dużym okiem . Bywały dni ,że i przez trzy dni nie brałem benzo , jak nie było lęku , a jak sie lęk pojawiał to i benzo szły w ruch .
Inna, ważna sprawa to jakość i wytwórca bezno ( chodzi mi o alprę ) . Xanax SR ( którego mozna dzielic i dalej jest SR ) jest zdecydowanie liderem . Choc drogi to jednej paczki nie zamieniłbym na 10 paczek Alproxu ze zjebane-go Oriona .
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9012
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 07 lut 2016, 14:22
.
Ostatnio edytowano 07 lut 2016, 14:23 przez Kalebx3, łącznie edytowano 1 raz
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9012
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez achino 08 lut 2016, 20:42
Kalebx3 napisał(a):
Jaką strategię byście polecali by zmniejszyć po 5 latach dawkę alprazolamu z 1mg do 0,5mg ?
Myślę, że redukcja może mi pomóc i będzie pierwszym krokiem ku przyszłemu odstawieniu.


jak przez rok uda Ci się zjechac do 0.5 mg Alpry ( czyli redukcja o 0.5 mg ) to możesz sobie soczysćie pogratulować .
Zaznaczam ,że nie obędzie sie bez pieczenia dupy .


Nie zgadzam sie z tym kompletnie. 0,5 mg odstawiac przez rok? Przeciez dawke redukuje sie co dwa tygodnie. To jaka ilosc trzeba by redukowac co dwa tygodnie, aby wyszedl rok? Nawet ta stuknieta p.ipa Ashton kaze odstawiac chyba 0, 25 mg co 2 tygodnie, czyli zajeloby to miesiac, a nie rok.

Ja od tygodnia jestem na 4,5 mg bromazepamu. To jest mniej niż 0,5 mg alpry, a napierdalam benzo codziennie od ponad roku, w rozmaitych dawkach, przeciętnie 0, 75 (ale w weekendy to nawet po 3 mg). Mam nadzieje bardzo szybko odstawic, z pomocą fenibuta.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
776
Dołączył(a)
05 kwi 2015, 12:17

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez achino 08 lut 2016, 20:53
Zreszta nie moge napisac, ze biore ciagiem od roku. To byloby uproszczenie. Prawda jest taka, ze biore benzo od jakichs 6 lat i czesto wpadalem w ciagi trwajace calymi tygodniami, a nawet miesiacami. Tak wiec codziennie od roku, ale juz przedtem prawie codziennie.
Fevarin 100, Trittico 15 mg (okruszek), Alpragen 0,5
Zolpidem, Phenibut
(to jest tragedia ! jeszcze po łbie mu chodzą GBL , kodeiny i inne odrdzewiacze ! Szok !Wóda go za mało niszczy. )
Avatar użytkownika
Offline
Posty
776
Dołączył(a)
05 kwi 2015, 12:17

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez dariusz1990 09 lut 2016, 00:45
Witam was wszystkich po długiej przerwie.Niestety konsekwencje brania Benzo osiągnęły już szczyt.Złapano mnie z dużą ilością naszych kochanych Tableteczek.Teraz grozi mi art 62 Ustawy o Przeciwdziałaniu Narkomani.Do 8 lat pierdla ze względu na znaczną ilość.Boje się jak jasny gwint.Nie mam już siły.Pozdrawiam was Wszystkich Darek Lekoman i Alkoholik
F31 ZABURZENIA DWUBIEGONOWE F41.2 MIESZANE ZABURZENIA LEKOWO DEPRESYJNE
Offline
Posty
168
Dołączył(a)
17 paź 2011, 11:46

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez achino 09 lut 2016, 01:36
Jak duza ilosc? Kilkanascie opakowan, kilkadziesiat? Ile musisz brac dziennie, w przeliczeniu na alpre?
Fevarin 100, Trittico 15 mg (okruszek), Alpragen 0,5
Zolpidem, Phenibut
(to jest tragedia ! jeszcze po łbie mu chodzą GBL , kodeiny i inne odrdzewiacze ! Szok !Wóda go za mało niszczy. )
Avatar użytkownika
Offline
Posty
776
Dołączył(a)
05 kwi 2015, 12:17

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 09 lut 2016, 10:13
achino napisał(a):Co za prymitywna szmata, wywłoka!


Co za prymitywny cwel, kurwicho !

...i teraz będziemy mogli się przekonać o podwójnych, lewackich standardach panujących na forum.
Jednemu nie pogrożono nawet palcem ( w imię tak zwanej tolerancji dla wszelakich patoli), a drugi dostanie ostrzeżenie lub nawet bana...
Czas- start!
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1513
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez kaja123 09 lut 2016, 18:42
dr. Psycho Trepens napisał(a):Jaką strategię byście polecali by zmniejszyć po 5 latach dawkę alprazolamu z 1mg do 0,5mg ?
Myślę, że redukcja może mi pomóc i będzie pierwszym krokiem ku przyszłemu odstawieniu.

Domyślam się, że 0,75mg - ale przez jaki okres stosować i kiedy zejść do 0,5mg ?


dr. Psycho Trepens napisał(a):myślę o eutanazji, szukam porad i jakiejkolwiek pomocy w tym temacie, jeśli ktoś zna temat na poważnie,
proszę o kontakt na priv.

btw. chodzi o ściągnięcie do PL substancji które pomogą tego dokonać, lub bezbolesnego sposobu do tego.
Można by tak przytaczać Twoje posty. Same sprzeczności. Moja rada szybko udać się do specjalisty on zaradzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez lexotan3mg 12 lut 2016, 22:52
MOJA WALKA Z BENZODIAZEPINAMI!!!
Cześć,

Witam wszystkich, fajnie ze jest takie forum gdzie mozna sie wygadac na temat naszego schorzenia, mam 28 lat i brałam benzodiazepiny przez 7 lat.Zaczełam je brać gdy dostałam swoja pierwsza depresję.Lekarz rodzinny mi zapisał lexotan który zażywałam 3 razy dziennie po 3mg przez dośc długi czas,a potem przez kilka lat po 1.5mg wieczorem.
Az dostałam kolejnego załamania i znowu lekarz zalecił 3 razy dziennie po 3mg.Ale niestety już takie dawki nie wystarczały mojemu organizmowi,juz nie spałam tak jak zwykle po lexotanie,nie byłam uspokojona i wyluzowana itd jak to po psychotropach.
Mieszkałam w uk z moim narzeczonym i jestem juz od ponad 1,5 roku w polsce,niestety:(((Dlaczego jestem w pl,a to dlatego że nie mogli angielscy lekarze poradzic sobie z moim stanem załamania.Myslałam że to depresja ale się pomyliłam poprostu organizm się domagał większej dawki benzo.
Ten sam lekarz który przepisał mi ten przeklety lek gdy juz mi nie potrafił pomóc odesłał do psychiatry to z jego pomoca miałam rzucic psychotropy.Ale jak pozniej sie okazało wpakował mnie z jednego psychotropa w drugii Afobam ,doszłam do dawki 4mg na dobę.I koło się zamkneło,gdzy zmniejszał mi dawki przezywałam kausze tak wtedy przynajmniej myslałam ale się pomyliłam katusze odstawienne to dopiero przezyłam gdy trafiłam do szpitala psychiatrycznego na odwyk od benzodiazepin.Tak spedziłam na detoxie 3 mies bez jednego tygodnia.Tak zamienili mi afobam na clomazepam 3 razy dzienne po 0.5mg.Dzis jestem juz w domu dalej w pl a moj ukochanyy juz tak długo na mnie czeka w uk.....
Czemu jeszcze do niego nie wróciłam a to dlatego że męczą mnie skutki odstawienne,OKROPNY LĘK I NIEPOKÓJ które są wywołane strasznie głupimi,róznorodnymi natrętnymi myślami które nie dają mi normalnie funkcjonować.Niewiem jak mam sobie z ty poradzić,może ktoś z was miał podobne objawy po odstawieniu a jeśli tak to proszę podziecie się tym ze mną i jak sobie z tym rdzicie lub poradzicie.
A teraz jestem na Tritico rano 100mg południe 50mg wieczorem 200mg dzięki niemu śpie to jest jedyny odpoczynek od tego co się ze mną dzieje.A doraznie mam hydroxyzynę która niestety nie pomaga.
Nie pracuje siedzę w domu i nie mogę wjechać bo boję sie czy w Anglii sobie poradze,a tam jest moja miłość ehhhhh.
Ostatnio edytowano 14 lut 2016, 01:26 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: połączono z w/w wątkiem z uwagi na treść postu
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
12 lut 2016, 21:56

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez dariusz1990 13 lut 2016, 01:24
Złapali mnie z kilkoma opakowaniami Z jednym opakowaniem Klona kilkoma listkami Oxazepamu i Tranxene .Nie była jakaś kosmiczna ilość.
W przyszłym tygodniu idę do lekarza po skierowanie na detoks.Już mam dość takiego życia ciągłego kombinowania.Boję się wyroku sądu.
Jestem Lekomanem nie przestępcą.Teraz biorę fluoksetynę.Mam nadzieję że zaskoczy przeciwlękowo.Pozdrawiam Wszystkich Walczących
z Benzo.Darek Lekoman i Alkoholik
F31 ZABURZENIA DWUBIEGONOWE F41.2 MIESZANE ZABURZENIA LEKOWO DEPRESYJNE
Offline
Posty
168
Dołączył(a)
17 paź 2011, 11:46

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez lexotan3mg 13 lut 2016, 15:26
Cześć,

Witam wszystkich, fajnie ze jest takie forum gdzie mozna sie wygadac na temat naszego schorzenia, mam 28 lat i brałam benzodiazepiny przez 7 lat.Zaczełam je brać gdy dostałam swoja pierwsza depresję.Lekarz rodzinny mi zapisał lexotan który zażywałam 3 razy dziennie po 3mg przez dośc długi czas,a potem przez kilka lat po 1.5mg wieczorem.
Az dostałam kolejnego załamania i znowu lekarz zalecił 3 razy dziennie po 3mg.Ale niestety już takie dawki nie wystarczały mojemu organizmowi,juz nie spałam tak jak zwykle po lexotanie,nie byłam uspokojona i wyluzowana itd jak to po psychotropach.
Mieszkałam w uk z moim narzeczonym i jestem juz od ponad 1,5 roku w polsce,niestety:(((Dlaczego jestem w pl,a to dlatego że nie mogli angielscy lekarze poradzic sobie z moim stanem załamania.Myslałam że to depresja ale się pomyliłam poprostu organizm się domagał większej dawki benzo.
Ten sam lekarz który przepisał mi ten przeklety lek gdy juz mi nie potrafił pomóc odesłał do psychiatry to z jego pomoca miałam rzucic psychotropy.Ale jak pozniej sie okazało wpakował mnie z jednego psychotropa w drugii Afobam ,doszłam do dawki 4mg na dobę.I koło się zamkneło,gdzy zmniejszał mi dawki przezywałam kausze tak wtedy przynajmniej myslałam ale się pomyliłam katusze odstawienne to dopiero przezyłam gdy trafiłam do szpitala psychiatrycznego na odwyk od benzodiazepin.Tak spedziłam na detoxie 3 mies bez jednego tygodnia.Tak zamienili mi afobam na clomazepam 3 razy dzienne po 0.5mg.Dzis jestem juz w domu dalej w pl a moj ukochanyy juz tak długo na mnie czeka w uk.....
Czemu jeszcze do niego nie wróciłam a to dlatego że męczą mnie skutki odstawienne,OKROPNY LĘK I NIEPOKÓJ które są wywołane strasznie głupimi,róznorodnymi natrętnymi myślami które nie dają mi normalnie funkcjonować.Niewiem jak mam sobie z ty poradzić,może ktoś z was miał podobne objawy po odstawieniu a jeśli tak to proszę podziecie się tym ze mną i jak sobie z tym rdzicie lub poradzicie.
A teraz jestem na Tritico rano 100mg południe 50mg wieczorem 200mg dzięki niemu śpie to jest jedyny odpoczynek od tego co się ze mną dzieje.A doraznie mam hydroxyzynę która niestety nie pomaga.
Nie pracuje siedzę w domu i nie mogę wjechać bo boję sie czy w Anglii sobie poradze,a tam jest moja miłość ehhhhh.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
12 lut 2016, 21:56

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do