Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez Jest_źle 07 wrz 2015, 18:18
Witajcie,
około roku brałam benzo, najpierw sporadycznie i różne doraźnie (tranxene, xanax, relanium, sedam), potem lekarz przepisał lorafen i ten "lek-cud" towarzyszył mi długo, 7 miesięcy, potem już głównie nasennie, bez tego nie mogłam spać. Przy pomocy psychiatry zamieniając lorafen na relanium udało się wyjść z benzo. Namęczyłam się okrutnie. Od czerwca jestem "niby" czysta. Niby, ponieważ wyjście z benzo nie załatwiło sprawy pierwotnych dolegliwości no i snu! Tak więc od czasu do czasu kiedy mam dość bezsenności (inne środki są do kitu, nie działają tak dobrze) zapodaję sobie benzo. Dwa razy w miesiącu. Powiedzcie doświadczeni "benzoniarze" czy to nie jest niebezpieczne w sensie powrotu do benzo? Czy organizm nie będzie chciał co jakiś czas? Czy to jest jak u alkoholika, że nie wolno już potem ani kieliszka?
Czuję się bardzo kiepsko, mimo że już 2,5 miesiąca od wyjścia, a może dopiero? Boli mnie bez przerwy głowa, raz bardziej, raz mniej, spanie jest beznadziejne, a raczej go nie ma, jestem przybita, boli mnie ciało, mam ciągłe mdłości. Poradźcie, czy może nie powinnam nawet kawałeczka benzo?
Czekam na Wasze rady :-)
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
07 wrz 2015, 17:40

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez kaja123 07 wrz 2015, 21:08
Jest_źle napisał(a):Poradźcie, czy może nie powinnam nawet kawałeczka benzo?
Czekam na Wasze rady :-)

W piśmiennictwie mądrym pisze że po pewnym czasie można jak trzeba....... ja z doświadczenia wiem że nie. Jak poczuję działanie tego specyfiku to trudniej jest się oprzeć kolejnej dawce. Więc wolę nic :?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez Jest_źle 07 wrz 2015, 21:34
No właśnie, tylko po jakim czasie?
Czy długo miałaś kiepskie samopoczucie po odstawce? ja wciąż kiepsko się czuję, nie wiem, czy to początkowe dolegliwości, czy można po takim czasie mieć jeszcze z powodu odstawienia takie paskudne samopoczucie?
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
07 wrz 2015, 17:40

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez kaja123 07 wrz 2015, 21:44
Jest_źle napiszę Ci pw ok?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez Małgorzata79 21 wrz 2015, 14:34
Witam, jestem dziennikarką i przygotowuję program, do którego chcę zaprosić osoby ( rozmowa anonimowa), które są bądź były uzależnione od leków psychotropowych. Chętne osoby do rozmowy ze mną proszę o kontakt na miastokobiet@tvn.pl
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
21 wrz 2015, 14:31

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez Jest_źle 27 wrz 2015, 13:10
Mam do Was wielką prośbę, właściwie zwracam się o pomoc. Już pisałam wcześniej o moim problemie ze stanem depresyjno-lękowym, testowano na mnie różne antydepresanty (bez powodzenia, uboki były nie do wytrzymania) i każdorazowo wspomagająco lorafen, z którego wychodziłam i wyszłam. Wspomagająco podczas odstawiania dostawałam stabilizator nastroju, przeróżne neuroleptyki i mianserynę. Na sen głównie. Zaczął doskwierać bardzo żołądek i przestałam brać z każdym dniem tę całą chemię. Jest mi coraz gorzej.
Mam do Was ogromną prośbę, napiszcie, czy to co się teraz ze mną dzieje - żołądek przekręcony na drugą stronę, ciągłe nudności, nie mogę nic jeść, brak snu, ból głowy i ciała - mięśni, stawów, ciągłe dygotanie przy ruchach, gorąco i poty, dreszcze, palenie skóry w ramionach, słabość i drętwienie końcówek palców u rąk, myśli, żeby to już wszystko się skończyło czy to mogą być odstawienne?
Nie mogę sobie znaleźć miejsca, ani leżeć ani siedzieć. Chcę, żeby to się skończyło, mam okropne myśli, Wiecie jakie.
Moja prośba jest następująca: czy ktoś może potrafiłby mi odpowiedzieć, czy może to są objawy odstawienne jeszcze, może po benzo? może tego koktajlu leków, jakimi mnie faszerowano? Błagam Was o info. czy ktoś mógłby napisać z własnego doświadczenia. Jeśli to odstawienne to może jakoś dam radę, bo jeśli tak ma teraz wyglądać moje życie, to nie dam rady. Napiszcie proszę jak długo u Was to trwało i czy mieliście stan jakbyście umierali. Już nie daję rady. :(
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
07 wrz 2015, 17:40

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez warrior11 27 wrz 2015, 13:27
Jest_źle,
Skutki uzależnienia od benzodiazepin możesz odczuwać od kilku miesięcy nawet do kilku lat,
specjaliści mówią,że najgorsze jest podobno pierwsze sześć miesięcy.
To,co opisujesz wygląda na objawy odstawienne,ale neuroleptyki,czy inne psychotropy też
mogły się przyczynić do tego stanu,w którym teraz jesteś.
Wiem,że cierpisz,ale musisz być teraz cierpliwa i przetrzymać te najgorsze kilka miesięcy,później
powinno być już coraz lepiej.
Wolność kocham i rozumiem..wolności oddać nie umiem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
999
Dołączył(a)
19 gru 2013, 16:19

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez Ryfka 27 wrz 2015, 15:25
Jest źle. Najgorsze są pierwsze 2 lata,a później to jest już tylko lepiej.
Offline
Posty
287
Dołączył(a)
15 sty 2013, 17:40

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Przemek_44 27 wrz 2015, 16:03
Jest_źle

Hej, jeśli chcesz znać moje zdanie, to:

po 1. pytanie, czy antydepresanty, neuroleptyki które brałaś do tej pory, jak również stabilizatory nastroju odstawiłaś nagle, z dnia na dzień?..bo jeśli tak, to od tego też możesz czuć się źle..
Np takich stabilizatorów nastroju jak Depakiny Chrono (pochodne kwasu walprionowego), czy Neurotopu, Tegretolu (karbamazepina) też nie odstawia się z dnia na dzień..

Większości leków antydepresyjnych z grupy SSRI, czy SRNI też nie, bo też mogą dawać objawy nie tyle abstynencyjne, co np. odstawienne na skutek spadku stężenia leku w organizmie, który się zaadaptował, gdy lek był brany przez dłuższy czas


po 2. Jeśli brałaś regularnie Lorafen przez 1 rok, to fizjologicznie twój organizm mógł się nasycić lekiem, ponieważ benzodiazepiny brane przez dłuższy czas regularnie kumulują się w organizmie, więc później po fizycznym, całkowitym odstawieniu leku możesz go jeszcze usuwać w naturalnym tempie przez kilka miesięcy, co może sprawiać, że jeszcze będziesz odczuwać objawy odstawienne..Ja po 14 latach ciągłego brania w dużych dawkach Clonazepamu i Xanaxu po odstawieniu benzo do 0, czułem się nędznie przez 1,5 roku, a nawet 2 lata

W tym przypadku ja bym się tu zgodził z woriorem11, że po 1 roku brania to możesz przez pół roku odczuwać gorsze samopoczucie, zarówno objawy abstynencyjne, jak i głody lekowe (czyli jakby brak psychiczny)


po 3 BYĆ MOŻE odczuwasz teraz dwie rzeczy równolegle, kłopoty związane z uzależnieniem od benzo oraz nawrót twojej nerwicy, depresji, która przecież nie została wyleczona, bo benzo nie leczą

po 4 nerwice lękowe, nerwice depresyjne, fobie to nie są CHOROBY CIAŁA !, jak to jest w przypadku innych chorób, czy np. chorób psychicznych (psychozy, depresje endogenne) choć to ciało najbardziej cierpi (objawy fizyczne), lecz choroby myśli, przekonań, wyobrażeń, postaw życiowych, przykrych wspomnień związanych z przeżytymi traumami, dlatego te rzeczy leczy się PSYCHOTERAPIĄ ! Myślałaś kiedyś o tej formie leczenia?

Ja też w ciągu 20 lat leczenia zjadłem dosłownie całą tablicę Mendelejewa (chyba wszystkie antydepresanty, a także wiele neuroleptyków), ale leki mnie nie wyleczyly.. Oczywiście nie neguję działania farmakologii, ale uważam,że ona pomaga jako metoda wspierająca do leczenia psychoterapeutycznego
Artykuł o uzależnieniach od leków BDZ na potralu kobieta.wp.pl Tabletka na życie - A.Wawrzyńczak

Mój blog o lekomanii.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
491
Dołączył(a)
07 sie 2013, 22:59

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez Jest_źle 27 wrz 2015, 18:30
Hej, bardzo Wam dziękuję za tę szybką reakcję! Jest fatalnie, macie rację, że to pewnie wciąż jedno i drugie. Nawet bym wolała, żeby to były odstawienne, a nie ta cholerna nerwica. Tak, oczywiście, nie mam wyjścia, zabieram się za psychoterapię - po zeżarciu całej "tablicy Mendelejewa" nic mi nie było lepiej. A każdy "specyfik" dawał swoje uboki. Lamotryginy, pernazyny, prometazyny, lewomepromazyny itd., które brałam w trakcie odstawki lorafenowej miały poprawić sen, który całkowicie gdzieś się podział. Wprowadzane antydepy rozwalały mnie na całego - w sensie byłam bardziej chora niż przed ich braniem. Mianseryna zamiast działać sedatywnie, pobudzała itd. Wszystko do d. Po odstawce lorafenu (za pomocą diazepamu) przyszła pora na odstawienie lamotryginy, po podrażnieniu żołądka także tamtych wszystkich prometazyn itd.
Teraz stawiam na psychoterapię, ale samopoczucie jest aktualnie okropne. Dlatego prośba do Was o info. Bo od odstawki benzo mijają już a może dopiero?) trzy miesiące, reszta miksów około 1,5 miesiąca, z wyjątkiem stosowanej doraxnie miansy i prometazyny na sen, które i tak już nie działały. Sen był raz lepszy, raz gorszy. Ale od paru dni jest wszystko gorzej. Dlatego zależało mi, żebyście napisali jak długo te cholerne odstawienne mogą dobijać, i czy możliwe, że było już choć odrobinę lepiej, a teraz jest po prostu potwornie.
Martwię się, że w takim stanie fizycznym: nie jem, nie śpię (dziś ratowałam się zolpidemem) psychoterapia nie da efektu.
Mam tak, że jak mi źle fizycznie to nie mogę już się na niczym skupić. Jest tylko fizyczność, cierpienie i błaganie w duchu, żeby to się wreszcie skończyło. Czy mogę tu teraz częściej wpadać, czy moje marudzenie nie będzie wkurzać? Bardzo mi teraz potrzebne wsparcie, ale to znacie przecież. Dzięki bardzo.
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
07 wrz 2015, 17:40

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez Ryfka 27 wrz 2015, 19:26
Jest źle- ja czytałam gdzieś na forach że całkowite wycofanie benzodiazepin z organizmu trwa dokładnie tyle ile czasu się go przjmowało. Więc w Twoim przypadku będzie to około roku. Ja brałam benzo przez 5 lat więc dlatego męczę się dłużej. Jak najbardziej możesz u wpadać na forum i pytać nas o wszystko,a my w miarę możliwości chętnie i odpowiemy i wesprzemy w tych trudnych dla Ciebie chwilach.
Offline
Posty
287
Dołączył(a)
15 sty 2013, 17:40

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez JERZY62 27 wrz 2015, 20:09
Jest_źle, a ja Tobie zazdroszczę że idziesz na psychoterapię sobie pomóc bo to już nie dla mnie jest i tak jak się teraz czuję będzie już do końca moich dni, raz gorzej raz lepiej ale zawsze źle :-|
♪♪♪
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9032
Dołączył(a)
08 lut 2011, 22:38
Lokalizacja
50° 0′ 45″ N, 20° 59′ 19″ E

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez Jest_źle 27 wrz 2015, 20:55
Jerzy 62, zazdrościsz? tak całkiem szczerze to nie bardzo jakoś mogę uwierzyć, że psychoterapia może wyeliminować tak paskudne samopoczucie somatyczne. Nie mam wyjścia, zwyczajnie. Daję sobie jeszcze jakiś czas i głupią nadzieję. Wiem, że chyba długo nie wyrobię takiego fatalnego samopoczucia, a trwa to już prawie rok. Jerzy, próbowałeś psychoterapią? Zraziłeś się, nic to nie dało?
Zastanawiam się, dlaczego w XXI wieku nie ma jakiejś pastylki wyłączającej lęk, ot tak po prostu. Czy nasze życie jest zbyt łatwe i dlatego nie radzimy sobie z własnym lękiem? Nasi przodkowie mieli piekielnie trudne życie a jednak "lękali się" z rzeczywistych powodów, walczyli o życie albo o byt, nie mieli czasu na "myślenie"? Gdyby tak wyłączyć (nad)wrażliwość, pewnie lepiej byśmy się czuli.
Ryfka, dziękuję. Wiesz, tak myślałam, że koło roku będzie kiepsko, a potem pewnie też będzie kiepsko, bo przecież nie zaczęłam brać tych benzo ot tak rekreacyjnie. Niech to szlag.
Przemek 44, jakie jest twoje zdanie na temat psychoterapii?
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
07 wrz 2015, 17:40

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez Ryfka 27 wrz 2015, 21:12
Jest-źle później nie będzie kiepsko tylko będzie Super! Zresztą sama się o tym przekonasz i nawet objawy na które przepisano Ci ten Lorafen nie będą aż tak paskudne jak to przez co teraz przechodzisz.
Offline
Posty
287
Dołączył(a)
15 sty 2013, 17:40

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do