Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez charakterny 29 lip 2015, 10:30
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
24 lip 2015, 14:56

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Przemek_44 11 sie 2015, 18:58
Flora3 napisał(a):mam pytanko. po jakim czasie i dawce organizm uzależnia się od xanaxu?


Flora3 Xanax (substancja czynna Alprazolam) z tego co przeszedłem na własnej "skórze" uważam,że to lek o silnym potencjale uzależniającym, podobnie jak Clonazepam, Lorafen, a także inne..w tych przypadkach wydaje mi się, że powinno się szczególnie przestrzegać zasady, 2-3 tygodnie nie dłużej (przy codziennym, czy regularnym braniu, przez żadnej przerwy) albo tylko doraźnie, ale naprawdę doraźnie, bo czasem przy BDZ o długim T0.5 Clonazapam 18-50 h, Relanium To.5 = 36-200h, Cloranxen To.5 = 36-200h człowiek bierze co drugi, co trzeci dzień i myśli, ze to jest "doraźnie", albo się tak próbuje oszukiwać,a to też jest regularnie i okazuje się, że praktycznie przez cały czas ma lek w organiźmie, a jeżeli łyka tego typu leki miesiącami, latami, to dochodzi to tego zjawisko kumulacji (prof H.Ashton) to już w ogóle lipa..

Druga rzecz, jeżeli przyjmujesz te leki w dawkach terapeutycznych, ściśle pod kontrolą i zgodnie z zaleceniami lekarza i mam na myśli, że na krótko (góra do 1 mies) to też pewnie nic się nie stanie, ale nie mam tu na myśli lekkomyślnych lekarzy, który przepisuje miesiącami, latami! Problem pojawia się wtedy, gdy zaczynasz łykać sama tak jak Ty uważasz, samowolnie dopasowujesz dawki, bierzesz kiedy Ty uważasz że musisz, oczywiście racjonalizujesz to często w sposób nałogowy
Artykuł o uzależnieniach od leków BDZ na potralu kobieta.wp.pl Tabletka na życie - A.Wawrzyńczak

Mój blog o lekomanii.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
491
Dołączył(a)
07 sie 2013, 22:59

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Przemek_44 11 sie 2015, 19:02
..aha, dopiero teraz zauważyłem, że deczko się spóźniłem z odpowiedzią, bo post z 29 lipca :time: Sorka! :mrgreen:
Artykuł o uzależnieniach od leków BDZ na potralu kobieta.wp.pl Tabletka na życie - A.Wawrzyńczak

Mój blog o lekomanii.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
491
Dołączył(a)
07 sie 2013, 22:59

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez nobody25 12 sie 2015, 19:52
Generalnie, po roku czasu brania codziennie xanaxu 0.5-1.0 mg, odstawiłem i przez tydzień go nie brałem bo mi się nie chciało. Żadnych skutków odstawiennych, waliłem po 50-75 hydroksyzyny, ale wróciłem do tego bo zupa była za słona...:/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
348
Dołączył(a)
23 sty 2013, 17:21
Lokalizacja
Poznań

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez marwil 12 sie 2015, 22:33
Po sobie widzę, że regularne branie ok 1 mg alprazamu, clonazepamu przez2-3 miesiące nie uzależnia.
2 Dni po odstawieniu człowiek stajesię nieco "kategoryczny", lecz to przechodxi
Karkulowsiał zwartusiał ratuwsianko Bożywsio.
Wellbutrin 300mg od 13.10.2016 Trittico 25mg Na sen Nikotyna, Kofeina, Teina, Cerveza
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1904
Dołączył(a)
13 lis 2013, 10:14

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez kaja123 14 sie 2015, 17:58
marwil napisał(a):Po sobie widzę, że regularne branie ok 1 mg alprazamu, clonazepamu przez2-3 miesiące nie uzależnia.
2 Dni po odstawieniu człowiek stajesię nieco "kategoryczny", lecz to przechodxi
Rozumiem że Ty się nie uzależniłeś
i ta teoria dotyczy Ciebie co nie znaczy że inni mogą się uzaleznić tym bardziej że 1 mg alpry z marszu dla kogoś kto nie brał nic to dość sporo. Poza tym 2 czy 3 miesiące bo w tym wypadku 1 miesiąc to duża różnica.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Przemek_44 14 sie 2015, 18:10
kaja123 napisał(a):
marwil napisał(a):Po sobie widzę, że regularne branie ok 1 mg alprazamu, clonazepamu przez2-3 miesiące nie uzależnia.
2 Dni po odstawieniu człowiek stajesię nieco "kategoryczny", lecz to przechodxi
Rozumiem że Ty się nie uzależniłeś
i ta teoria dotyczy Ciebie co nie znaczy że inni mogą się uzaleznić tym bardziej że 1 mg alpry z marszu dla kogoś kto nie brał nic to dość sporo. Poza tym 2 czy 3 miesiące bo w tym wypadku 1 miesiąc to duża różnica.


Ja myślę, że zarówno okres, po którym człowiek może się uzależnić od BDZ, jak i dawka, to sprawa bardzo indywidualna
Artykuł o uzależnieniach od leków BDZ na potralu kobieta.wp.pl Tabletka na życie - A.Wawrzyńczak

Mój blog o lekomanii.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
491
Dołączył(a)
07 sie 2013, 22:59

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez kaja123 14 sie 2015, 18:27
Przemek_44 myślę podobnie. Myślę również ze to co napisał marwil to tak nie do końca jest prawdziwe przynajmniej ja to tak widzę. Nie bierze ktoś nic nagle jednego dnia zaczyna brać 1 mg alpry to sporo jak na kogoś kto był "czysty" potem łyka to przez 3 miesiące - chodzi, egzystuje dziwne? i nagle urywa przestaje brać dwa dni jest "kategoryczny" i koniec? Ja nie daję wiary tej teorii i pewniakiem łyka coś jeszcze, albo zmniejsza dawki.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Przemek_44 15 sie 2015, 00:43
kaja123 napisał(a):Przemek_44 myślę podobnie. Myślę również ze to co napisał marwil to tak nie do końca jest prawdziwe przynajmniej ja to tak widzę. Nie bierze ktoś nic nagle jednego dnia zaczyna brać 1 mg alpry to sporo jak na kogoś kto był "czysty" potem łyka to przez 3 miesiące - chodzi, egzystuje dziwne? i nagle urywa przestaje brać dwa dni jest "kategoryczny" i koniec? Ja nie daję wiary tej teorii i pewniakiem łyka coś jeszcze, albo zmniejsza dawki.


kaja123, Wydaje mi się, że trudno się tu także jakoś jednoznacznie wypowiedzieć, ja myślę, że najważniejszy jest w tym przypadku (jak i pewnie w każdym innym nałogu) aspekt psychologiczny uzależnienia, tzn na ile komuś wsiąkną "w głowę" leki, albo "zakotwiczą się" w psychice, bo są pewnie ludzie, którym specjalnie leki nie przypasują (wolą napić się wódki, zapalić trawkę i to ich uzależni, albo wolą zrobić coś konstruktywnego, pobiegać, na rowerze pojeździć?) i powiedzmy po odstawce mogą mieć jakieś efekty odstawienne, na skutek spadku stężenia leku w organiźmie, który po 2-3 miesiącach mógł się trochę zaadaptować, nasycić, ale psychicznie, nie będzie im brakowało leku..Inni natomiast będą tak silnie uzależnieni psychologicznie, że będą dobrze funkcjonować na "okruszku", bdz, a po jego odstawieniu, będą się z nimi działy różne, przykre rzeczy i to zarówno na poziomach psychicznych, fizycznych, emocjonalnych :?
Artykuł o uzależnieniach od leków BDZ na potralu kobieta.wp.pl Tabletka na życie - A.Wawrzyńczak

Mój blog o lekomanii.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
491
Dołączył(a)
07 sie 2013, 22:59

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez nieboszczyk 16 sie 2015, 13:22
INTEL 1 napisał(a):...no tak , ale chlanie i ćpanie GWARANTUJE natychmiastową choć chwilową ucieczkę od obłędu, natomiast wizyta u lekarza już nie. Że nie wspomnę o psychologu. Skutecznośc psychoterapii trąca skutecznością placebo...

to samo sie tyczy kanalizowania wkurwu na stałe bóle nowotworowe i zgorzel w kilku zębach jednocześnie za pomocą karabinu i puszki kiedy to na strzelnicy jeden z instruktorów na poczekaniu ci wrzuci śmiecia do pamięci bardzo skutecznie blokującego dalsze kanalizowanie wkurwu w ten sam sposób i zastąpienie go psychoterapią tudzież dzialającą niby równie skutecznie jak oddawanie strzałów,widok majtającej się puszki,snop iskier,przyjemny odrzut na ramieniu i zgrzyt zamka miły dla ucha kiedy to wprowadza sie do komory pierwszy nabój.na psychoterapii tylko się płacze a to by potęgowało frustrację i działało odwrotnie niż to jak ludzie szeroko zachwalają,w porównaniu z balistyką psychoterapia jest równie sensowna jak drapanie się po jajkach/ walenie konia/onanizm analny mający dawać ujście negatywnym emocjom i pokazywanie lekarzom na obchodzie swojego zaschniętego gówna pod paznokciami.tyle samo nudy i głupoty.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7867
Dołączył(a)
29 wrz 2008, 20:28
Lokalizacja
z trumny z peryskopem

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Przemek_44 16 sie 2015, 23:29
nieboszczyk napisał(a):
INTEL 1 napisał(a):...no tak , ale chlanie i ćpanie GWARANTUJE natychmiastową choć chwilową ucieczkę od obłędu, natomiast wizyta u lekarza już nie. Że nie wspomnę o psychologu. Skutecznośc psychoterapii trąca skutecznością placebo...

.na psychoterapii tylko się płacze a to by potęgowało frustrację i działało odwrotnie niż to jak ludzie szeroko zachwalają,w porównaniu z balistyką psychoterapia jest równie sensowna jak drapanie się po jajkach/ walenie konia/onanizm analny mający dawać ujście negatywnym emocjom i pokazywanie lekarzom na obchodzie swojego zaschniętego gówna pod paznokciami.tyle samo nudy i głupoty.


Pozwolę się nie zgodzić z powyższymi stwierdzeniami na temat psychoterapii, moim zdaniem to nadmierna negatywna generalizacja, mnie akurat bardzo pomogła i pomaga nadal, choć jest to często długoterminowa, systematyczna praca..Inną sprawą jest to, że psychoterapia, nie jest równa psychoterapii, a specjalista, specjaliście, nie każdy też psycholog jest od razu psychoterapeutą posiadającym uprawnienia do prowadzenia tego typu leczenia, bo na to oprócz studiów psychologiczny często trzeba kształcić się dodatkowo parę lat dodatkowo, z tego względu w Polsce jeszcze brakuje dobrych specjalistów, a jeśli już są, to psychoterapia jest płatna..
Artykuł o uzależnieniach od leków BDZ na potralu kobieta.wp.pl Tabletka na życie - A.Wawrzyńczak

Mój blog o lekomanii.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
491
Dołączył(a)
07 sie 2013, 22:59

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez ambiwalentna 17 sie 2015, 16:10
Witam, mam pytanko. Zdaję sobie sprawę, że jest to sprawa bardzo indywidualna, ale ile mniej więcej "trzymało Was" po odstawieniu małej dawki jednego leku, gdy robił to ktoś stopniowo? Jeszcze z rok- dwa temu potrafiłam odstawić trzy dozy z rzędu (co kilka dni) i myślę, że funkcjonowałam. Później była długa przerwa, co by na studiach podołać, a teraz 0,25mg alprazolamu (brałam 2,75 na dobę) i prócz ok 4-dniowego stresu w organizmie lęk powrócił po ok 3 tygodniach i krąży po umyśle, po ciele.. Pewna terapeutka mówiła mi, że jest to proces normalny, że po czasie ciało domaga się ponownie leku, lecz starałam się to wypierać i nie zważać na to co dzieje się miesiąc po. Nie wiem czy im mniejsza dawka tym gorzej (startowałam od ponad 5) czy też to inne czynniki zewnętrzne.. Strasznie boję się tego, że w dniu w którym zerwę z benzo, to mimo iż poczuję wolność przez jakiś tydzień, zacznie się ten największy, być może kilkuletni koszmar. Nie chcę wspomagać się innymi gównami, już nie. Pozdrawiam:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
03 sie 2014, 22:22
Lokalizacja
Dziki Zachód

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Przemek_44 17 sie 2015, 16:33
Witaj, a mogłabyś trochę jaśniej napisać, bo powiem szczerze, że nie bardzo zrozumiałem..

Tj od kiedy i jak długo bierzesz Alprazolam? lub w ogóle benzodiazepiny? czy regularnie, codziennie, czy jest ciągłość? jakie były przerwy? czy wystąpił u Ciebie rozwój tolerancji? tzn czy musiałaś zwiększać dawki, żeby uzyskać ten sam efekt uspokojenia? w jakich dawkach brałaś w ostatnim okresie i ile bierzesz teraz? bo rozumiem, że wciąż jesteś na benzo?
Artykuł o uzależnieniach od leków BDZ na potralu kobieta.wp.pl Tabletka na życie - A.Wawrzyńczak

Mój blog o lekomanii.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
491
Dołączył(a)
07 sie 2013, 22:59

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez ambiwalentna 17 sie 2015, 16:51
Faktycznie, ta moja wielowątkowość.. :smile:
Poczęstowano mnie xanaxem 6 lat temu na stany lękowe, było to wtedy 0,5mg najpierw raz, po czym szybko 2x dziennie. Żeby w ogóle zdać szkoły szybko zwiększyłam i już po kilku miesiącach dobiłam 5mg na dobę. Jakoś 2 lata, później zaczęłam fazami schodzić z dawek o 0,5. Właściwie nie pamiętam tego czasu, wiem, że nie działo mi się nic wybitnego, ale mam pewne luki w pamięci, psychicznego uzależnienia w ogóle u siebie nie rozpoznawałam, psycholog zresztą też. Później jechałam na jakichś ok 3,5mg kolejne 2 lata, nie wiem skąd te zastoje, zawsze coś. Dwa lata temu znów ciachnęłam 3 dawki, kilka mieś później kolejne 3, z tym że już po 0,25mg i zostałam na 2,75 rok przez ciężkie rozstanie i studia. Ponad 3 tyg temu odstawiłam swoje 0,25mg i zostałam z 2,5 alpro. Przez 4 dni czułam ściski i pobudzenie, przetrzymałam. Nagle po 3 tygodniach przybyła czarna chmura, lęk, głównie w ciele choć coraz bardziej doskwiera mi psychicznie.. chcę zejść dalej, ale tym razem się boję. Kojarzę fakty i widzę, że kiedyś prawdopodobnie też tak sie działo, bo najdziwniejsze stany depresji bądź silnych dolegliwości fizycznych wystąpiły ostatnim razem miesiąc po odstawieniu...
Biorę codziennie 3x, pilnuję regularnych godzin i odstępów, nie robiłam żadnych przerw, żeby nie szarpnąć organizmem.
Terapeutka mówiła mi kiedyś, że tak się dzieje. Że po dłuższym czasie organizm może zacząć szaleć i to na długo, dlatego byłam ciekawa jak długo ktoś tutaj może odczuwał podobne napięcie i jak długo czekał by odstawić kolejną dawkę. Ja tego nie dopuszczałam do siebie, sądziłam że będzie mnie trzymać ok 3dni i po sprawie, widzę, że jest inaczej. Psychiatrzy najczęściej mówią mi, że mam zrobić co chcę (dosłownie). Albo wziąć antydepresant (źle działał) albo sobie odstawiać długoterminowymi benzo albo sobie iść na detox, no aż się nie mogę zdecydować takie mam pole manewru !! ;)
I chyba muszę przejść z psychodynamicznej na poznawczo-behawioralną, gdyż przebyta agorafobia i sporo innych lęków niespecjalnie mijają...
Z góry dziekuję za odp!:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
03 sie 2014, 22:22
Lokalizacja
Dziki Zachód

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 3 gości

Przeskocz do