Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez achino 08 lip 2015, 13:47
Lol, po tym co wyżej przeczytałem mam tylko jeden wniosek: najlepiej by wszyscy userzy zwinęli sie z tego forum, zamkeli mordy i przestali narzekać, bo panienka każe nam się wziąć w garść, wypierdalać do pracy, na terapie i nie wymyślać sobie problemów. Wszyscy są w takim samym stopniu chorzy co ona i jak jej sie udało (oraz tym wszystkim, których poznała "na terapii") to kończy się wszelka dyskusja. I jeszcze jedno: skończ kłamać, ze brak związków partnerskich nie ma nic do rzeczy, bo mam od 10 lat faceta i gdyby istniały związki partnerskie, to on mógłby mnie zgłosić do ubezpieczenia i nie miałbym w tej chwili problemów z dostępem do świadczeń NFZ. Po prostu skończ kłamać i naginać sytuacje innych osób do swojej własnej!
Fevarin 100, Trittico 15 mg (okruszek), Alpragen 0,5
Zolpidem, Phenibut
(to jest tragedia ! jeszcze po łbie mu chodzą GBL , kodeiny i inne odrdzewiacze ! Szok !Wóda go za mało niszczy. )
Avatar użytkownika
Offline
Posty
776
Dołączył(a)
05 kwi 2015, 12:17

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez kaja123 08 lip 2015, 14:38
[/quote]
achino napisał(a):Lol, po tym co wyżej przeczytałem mam tylko jeden wniosek: najlepiej by wszyscy userzy zwinęli sie z tego forum, zamkeli mordy i przestali narzekać, bo panienka każe nam się wziąć w garść, wypierdalać do pracy, na terapie i nie wymyślać sobie problemów.
szkoda że masz tylko jeden wniosek widać wybiórczo przeczytałeś. Ja pisałam do Ciebie nie do wszystkich, nie napisałam żebyś się brał w garść, zamknął mordę tylko jak tysiące ludzi z podobnym problemem leczył się, poszedł do pracy. Gdzieś mieszkasz, za coś jesz, żyjesz ćpasz, pijesz, bawisz się w dyskotekach – nie klepiesz biedy jak stać Cię na to wszystko. Ludzie min tu piszący maja podobne problemy ale starają się z nich wyjść. Chcesz być taki „biedny” to sobie bądź . Każdy ma swoją traumę, chorobę jedni szukają pomocy starają się z tego wyjść a inni (tak jak Ty) chcą by to ktoś coś za nich zrobił i użalają się nad swoim losem. Rząd winien, urzędnicy, nietolerancyjni ludzie no masakra. Masz wybór albo podejmiesz wysiłek najmniejszy chociażby albo nie. Ty jesteś dla siebie najważniejszy inni poczytają, chwilę pomyślą zamkną kompa i tyle się Tobą przejmą. Powodzenia w wyborze drogi.
PS. to że jesteś gejem nie jest argumentem. Nie wszyscy żyją w związkach małżeńskich. To dowodzi że chcesz być zaopiekowany i zgłosił Cię do ubezpieczenia. Jesteś już duży chłopiec. :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez achino 08 lip 2015, 15:36
Zakończyłem z Toba dyskusje, ponieważ nie jestem w stanie przebić się przez mur Twoich narodowosocjalistycznych poglądów.
Fevarin 100, Trittico 15 mg (okruszek), Alpragen 0,5
Zolpidem, Phenibut
(to jest tragedia ! jeszcze po łbie mu chodzą GBL , kodeiny i inne odrdzewiacze ! Szok !Wóda go za mało niszczy. )
Avatar użytkownika
Offline
Posty
776
Dołączył(a)
05 kwi 2015, 12:17

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez kaja123 08 lip 2015, 16:34
achino napisał(a):Zakończyłem z Toba dyskusje, ponieważ nie jestem w stanie przebić się przez mur Twoich narodowosocjalistycznych poglądów.

nie wiem gdzie Ty tu widzisz politykę ale cóż :roll: nie jesteś w stanie zwyczajnie rzeczowo odpowiedzieć na proste banalne pytania i przyznać się że tak Ci się zwyczajnie wygodnie żyje. :bezradny:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez AddictGirl21 16 lip 2015, 00:33
Tak SIĘ chwaliłam, że wyszłam z benzo i alko a tu lipa. Alko jest, metaamfa, hera, kodeina relanium......jestem osiem dni po odstawce. Lekarze się dziwaczą, że przeżyłam.......bo nie dość, że rak to jeszcze taka bomba.......i co.......narkole odstawiłam z benzo tylko rolki, 20mg dziennie...i na chwilę obecną 9 piw na karku........więc nie ma tragedii.........jeżdżę samochodziskiem po pijaku.....sprzątam po pijaku.................wątroba, jedna wielka masakra....rzygam krwią.............blee.....klony do dupy, jeżeli ktoś nawala bardziej polecam małego niucha herki..............to tyle............ale u mnie niuchy nie były małe.........popieprzona jestem jak kawa z ostrą papryką, totalny brak harmonii......fajnie Panie Boże, że mnie taką wydałeś na świat, dzięki Ci wielkie KOCHANY...
...and I will pay for my sanity...<Efevelon 75mg, Perazin 200mg>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1354
Dołączył(a)
21 sty 2014, 23:24
Lokalizacja
Nibylandia

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Zebrec 16 lip 2015, 02:30
AddictGirl21, przykro się czyta takie posty. :( Powodzenia i trzymaj się!
"Życie jest za krótkie, żeby się nad sobą użalać. Zajmij się życiem albo zajmij się umieraniem..."

Regina Brett, Bóg nigdy nie mruga
Avatar użytkownika
Offline
III Mister Forum
Posty
6173
Dołączył(a)
25 lut 2014, 01:09
Lokalizacja
Twin Peaks

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez AddictGirl21 19 lip 2015, 21:26
...a już byłam spokojna bo się trochę zachwiałam na zdrowiu, dostałam obrzęku mózgu po przedawkowaniu ale jakoś minęło....no i ludzie moi kochani.....od trzech dni same piwa, 10, 12 na łeb....a dziś znalazłam resztki metaamfty, relanium 30mg na raz, i antidol donosowo, 8 tabs.................chujnię chyba ogólnie zrobiłam bo nie czuję fazy.................na trzeźwo to już zupełnie masakra......spaliłam różaniec, krzyż ze ściany, zmasakrowałam ogrody w dwóch kościołach u mnie w mieścinie............nie wiem co się dzieje......................................jest bardzo źle..............i chyba wreszcie zaprzyajźniłam się z Szatanem.......musiałam coś dzisiaj odwalić żeby zyskać moc....wiem, piszę jak nawiedzona ale ogólnie nie ma bomby........cztery piwa, 30mg rolej i antidol.....żałosne jak na moje możliwości...plus okruchy metaamfy.......po weekendzie jedziemy do egzorcysty w gdyni.......ale jak z nim rozmawiam po trzeźwemu czego nie pamiętam.....klecha się wystraszył i powiedział, że bez pasów nie przeprowadzi egzorcyzmów....i dobrze bo zajebałabym świetęgo frajera.................kurva nie wierzę co piszę ale takie są fakty.....dobranoc więc chodź ja będę jeszcze kombinować co by się dojebać.......................ze swoim facetem, który mnie utrzymuje bzykam się z obrzydzeniem.....ja nic nie czuję, zero emocji, tylko agresja lęk niepokój i niszczycielstwo........wykasowałam wszystkie kontakty bo nie chce niszczyc bliskim mi osob......mam kilku na żyłce ale to w swoim czasie...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1354
Dołączył(a)
21 sty 2014, 23:24
Lokalizacja
Nibylandia

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Zebrec 20 lip 2015, 02:26
AddictGirl21, dziewczyno, ogarnij się! Przecież życie jest takie piękne! Ja tu myślę, co zrobić aby sobie pomóc i dochodzę do wielu wniosków. Skąd to podejście? Myślisz, że jak jesteś chora to już nic dobrego Cię wżyciu nie czeka? Najłatwiej się zapić, zaćpać i czekać na współczucie ze strony innych. Ale, czy to ma sens? Nie sądzę. Moja babcia mam ma ponad 70 lat i 3 miesiące temu jej syn wziął paczkę proszków i popił piwem. Dla niego życie się skończyło, chociaż miał wiele planów. Myślisz czasami o bliskich, czy tylko o sobie? Zastanawia mnie to.
"Życie jest za krótkie, żeby się nad sobą użalać. Zajmij się życiem albo zajmij się umieraniem..."

Regina Brett, Bóg nigdy nie mruga
Avatar użytkownika
Offline
III Mister Forum
Posty
6173
Dołączył(a)
25 lut 2014, 01:09
Lokalizacja
Twin Peaks

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Zebrec 20 lip 2015, 02:36
Nie wiem, czy użalasz się nad sobą, czy o co Ci chodzi? Szczerze mówiąc, to nie wnikam. Nie jestem na forum po to aby się dołować, ale zastanawia mnie Twoje podejście. Nie jestem w Twojej sytuacji więc nie oceniam, ale czy nie można zrobić czegoś ze swoim życiem? Od dłuższego czasu piszesz, że jesteś chora i dzięki temu, co robisz, jest z Tobą tylko gorzej. To nie moja sprawa i nie moje życie, ale czy warto je w taki sposób zniszczyć? Odpowiedz sobie sama na to pytanie i nie pisz, że się nie znam, i że nie jestem na Twoim miejscu. Nie jestem, ale może warto sobie pomóc i wykorzystać życie w maksymalny sposób. Tym bardziej, że możesz przeżyć nas wszystkich. Mój tata też miał raka i żyje po operacji, nie poddał się.
"Życie jest za krótkie, żeby się nad sobą użalać. Zajmij się życiem albo zajmij się umieraniem..."

Regina Brett, Bóg nigdy nie mruga
Avatar użytkownika
Offline
III Mister Forum
Posty
6173
Dołączył(a)
25 lut 2014, 01:09
Lokalizacja
Twin Peaks

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Zebrec 20 lip 2015, 02:42
AddictGirl21, i jeszcze jedno pytanie... Mamy Ci zazdrościć, że jesteś taka zajebista, że pijesz po 12 piw dziennie i bierzesz jakieś tabsy (nic mi nie mówią te nazwy)? Czy po co to piszesz? My próbujemy robić coś ze swoim życiem i dolegliwościami i pomóc sobie wzajemnie, a z Twoich postów nic nie wynika.

Moje zdanie jest takie, jak w podpisie: "Zajmij się życiem albo zajmij się umieraniem...". Jak masz na myśli to drugie, to nie dołuj niepotrzebnie ludzi. :(
"Życie jest za krótkie, żeby się nad sobą użalać. Zajmij się życiem albo zajmij się umieraniem..."

Regina Brett, Bóg nigdy nie mruga
Avatar użytkownika
Offline
III Mister Forum
Posty
6173
Dołączył(a)
25 lut 2014, 01:09
Lokalizacja
Twin Peaks

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez AddictGirl21 20 lip 2015, 04:17
Nie..........nie chodzi o zazdrość......................mam swojego faceta, którego nie kocham a dziś..................dokładnie wiedziałam, że mieszka piętro niżej Dun, starszy ode mnie o 14lat, chory na aids po ćpaniu............nie ukrywam ciągnęło mnie do niego od samego początku i wiedziałam, że będzie pięknie..........zapukalam, otworzyła mi klimatyczna ekipa, Dun leżał w łóżku bo dopadła go grypa....słaba odporność................moje klimaty, tatuaże, piercingi, pokój kosmiczny............siedzieliśmy razem z ekipą, póżniej ludzie się wykruszyli i ja z Dunem zostaliśmy sami.................bardzo chciałam się do niego przytulić tak jakby miłość od pierwszego.................w dupie mam, że ma zaawansowane aids..............przez dwie godziny pieściliśmy się i było pięknie.................myślałam, że nie umiem kochać ale on ma w sobie to coś co ciągnie jak magnez.............boże, dziękuję Ci za tego człowieka................do seksu nie doszło bo nie pozwolił mi na to.............ale to jak całuje, dotyka, to magia, kosmos..........teraz wiem, ze mam dla kogo żyć...........Dun spadł mi z nieba i doskonale wiedział, że do niego przyjdę................niedawno od niego wyszłam a już mi go tragicznie brakuje...................KOCHAM DUNA ................a mam swojego faceta, który mnie utrzymuje.............boże.....co ja mam zrobić....nie zostawię Duna....wolę żyć z nim w biedzie niż z moim facetem..............on mnie tak bardzo rozumie i potrafi dotykać tak jak zawsze mi się marzyło.............jego wizerunek, pocałunki, poglądy................chyba jesteśmy dla siebie stworzeni....nie chyba a na pewno........jestem zakochana po raz pierwszy w życiu..................wystarczyły dwa spotkania i wiem, że chcę tego człowieka do końca życia...............ryczeć mi się chcę, że nie mogłam zasnąć przy nim bo mój wraca a Dun się o mnie boi...............prawdziwy facet, czuły, namiętny, seksowny................uduchowiony...brak słów..................nie zasnę, czuję jego zapach....pragnę go jak nikogo innego na świecie.................
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1354
Dołączył(a)
21 sty 2014, 23:24
Lokalizacja
Nibylandia

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Artemizja 20 lip 2015, 10:55
AddictGirl21, już kiedyś zwracałam Ci uwagę, że to nie jest hyperreal. Tutaj ludzie próbują walczyć z uzależnieniem od benzo, a nie wzajemnie się nakręcać i opisywać czego się nie nałykali i czego się nie napili. Znowu zaczynasz przesadzać ze swoimi wpisami i póki co, na razie proszę, żebyś się pohamowała i zastanowiła nad tym, co wpisujesz w ten wątek.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Argish 20 lip 2015, 11:53
Zebrec, wiesz nie brała bym wszystkich postów Addict na serio. Z tego co ona pisze to 80% jest zmyślone, a dlaczego tak uważam? Kiedyś już czytałam jej posty i za każdym razem są one identyczne, nie trzymają się kupy itp. Owszem laska jest uzależniona, ale szkoda tracić czas na doradzanie jej bo ona się "upaja" swoim alkoholizmem i ćpaniem. Szkoda tylko jej rodziny, która to musi oglądać bo ciężko czytać tutaj te obrzydliwości, którymi ona nas tu raczy, a co dopiero widzieć to na żywo i żyć z taką osobą.
Tegretol 1-0-1
Deprexolet 0-0-1
Propranolol - doraźnie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3062
Dołączył(a)
30 lis 2014, 19:16

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Zebrec 20 lip 2015, 13:28
Argish, na to wygląda. Zobaczyłem to po jej powyższym poście. Pisze zupełnie na inny temat. Szkoda słów więc już się nie wypowiadam w tym temacie.
"Życie jest za krótkie, żeby się nad sobą użalać. Zajmij się życiem albo zajmij się umieraniem..."

Regina Brett, Bóg nigdy nie mruga
Avatar użytkownika
Offline
III Mister Forum
Posty
6173
Dołączył(a)
25 lut 2014, 01:09
Lokalizacja
Twin Peaks

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do