Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 18 mar 2012, 13:23
Przecież prof. Heather Ashton przygotowała scenariusz stopniowego odstawiania klonazepamu z substytucją diazepamem dla tych, którzy przyjmowali regularnie 1,5 - 3mg klona/dobę. Przy tym 20mg/dobę wydaje się dawką z innej galaktyki czy nawet z alternatywnego wszechświata. Klon jest dobry, tani i dobry, a *jedyna* wada to taka, że konkretnie ryje beret i organizm, hehehe.
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez intel 18 mar 2012, 14:18
Wiem z doświadczenia że schodzenie nawet z 3 mg clona to koszmar.
Są tutaj tacy , którzy nie potrafią w żaden sposób zejść z dawki np 10 mg i wszelkie ich próby kończą się koszmarną porażką.
Zespól odstawienny to to tylko objawy nerwicy?
To bzdura.
Teraz kiedy zeszłem już do ZERA nagle nerwica samoistnie przeszła ? ( czuję się dobrze )
Może jeszcze zaraz się okaże że clonazepam wyleczył mnie z nerwicy i chad?
Od 2 tygodni nie biorę już clona w ogóle.
Odwyk zajął mi 5 miesięcy.
intel
Offline

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Michuj 18 mar 2012, 15:38
Ja zszedłem do 0,5 clona. Z dawki bliżej nieokreślonej :lol: Za 2 tygodnie pomyślę o redukcji.
Avatar użytkownika
Offline
Loża szyderców
Posty
7562
Dołączył(a)
13 sty 2012, 16:39

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez shinobi 18 mar 2012, 18:02
że konkretnie ryje beret i organizm,


Coś w tym jest. Trochę jak psychopata się czułem na klonie.
Offline
Posty
2481
Dołączył(a)
31 lip 2011, 22:09

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez intel 18 mar 2012, 18:30
Dobrze to ująłeś
Mi się to zawiesiło.
Teraz oczywiście w mniejszym stopniu niż na clonie.
Po 2 latach brania wystarczyło aby ktoś na mnie zatrąbił, żebym z buta gonił go do następnych świateł modląc się aby było czerwone.
A dalej..........wiadomo
intel
Offline

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez samuraxo 18 mar 2012, 19:05
intel napisał(a):Samuraxo
Do zobaczenia przy odstawianiu benzo.
Dlaczego TEORETYZUJESZ?
Nie wypowiadaj się na tematy , o których masz tylko czysto teoretyczna wiedzę.
20 mg /dobę clonazepamu jako dawka podtrzymująca?
Zastanów się 2 razy zanim znów coś takiego napiszesz.


Ale jakie teorie? Przecież tam nie ma żadnej teorii w tym co napisałem ale sama praktyka
Skoro czujesz się dobrze bez klona to po co go tak brałeś? Dla rozrywki? Nie wyleczył Cie ale czujesz się dobrze? Czegoś tutaj nie łapie.
Benzodiazepiny znam wszystkie praktycznie i nawet te niedostępne w polsce ;) Jak rohypnol który wycofali już.
Jak widzisz co do 20mg się nie myliłem i mówiłem, że tak piszę na ulotce, a nie że ja tak uważam ale czytanie ze zrozumieniem zawodzi jak widzę.
Zastanów się 5x skoro ja mam zastanawiać się aż dwa hehe :)
Po za tym dlaczego mamy się zobaczyć przy odstawianiu? hehe Odstawiałem już raz w domu i wiem jak to jest. Wciskasz mi w usta rzeczy których w ogóle nie napisałem, przekręcasz moje wypowiedzi hah... Tragiczne po prostu ;/
Przecież ja nawet napisałem o tolerancji i uzależnieniu, nie oświecasz mnie naprawdę, przeczytaj jeszcze raz co napisałem.
Czy naprawdę sądzisz, że nie wiem jak działają benzodiazepiny skoro pisałem iż odwlekam ich stosowanie i próbowałem około 15 innych psychotropów które mnie zawiodły?
Aha intel jeszcze jedno, klon powoduje to, że czujesz się bezkarnie i nie czujesz strachu ani stresu czy też wstydu. Dlatego gonisz delikwenta, a niektórzy okradają na tym też sklepy. Złodzieje specjalnie biorą klonazepam by czuć się swobodnie i kraść na luzie.
Nie wymyślaj mi tutaj, że klonazepam robi z Ciebie zabijakę bo nawet sterydy tego nie czynią ;) Chyba, że w mega dawkach
Puszczają Ci hamulce po prostu i czujesz się jak po alko, że lejesz na wszystko, Wiem bo klonika wziąłem pare razy 1mg i ostro puszczają hamulce w głowie ale bez przesady hehe Tabletka Tobą nie steruje :)

Malin dzięki za lekkie poparcie, widzę że chociaż Ty myślisz tu trzeźwo.
Wiedziałem, że sobie przeciwiników na starcie narobie. Ludzie nie lubią prawdy ;)

-- 18 mar 2012, 19:17 --

abrakadabraxx napisał(a):samuraxo,
Bzdury piszesz, ja zanim zaczalem brac xanax nie mialem zadnej nerwicy i wszelakich objawow ktore wystapily u mnie po odwyku. Nie bede opisywal ponownie swojej historii, napisze w skrocie, bralem xanax 7 lat, przeszedlem odwyk w szpitalu i wtedy zaczela sie nie zla jazda, dluuugo dochodzilem do siebie i nie do konca mi sie to udalo, objawy podobne jak pisal intel i zauwazylem u siebie, zaczalem doswiadczac bardzo nie przyjemne "stany nerwicowe", mowilem sobie co do kur.wy sie ze mna dzieje, WCZESNIEJ TEGO NIE MIALEM. Takze po wieloletnim braniu w duzych dawkach i odstawieniu czeka cie sporo pracy nad soba zeby dojsc do siebie i nie zawsze to sie udaje...


Matko boska przenajświętsza, po pierwsze... PO CO BRAŁEŚ LEK PRZECIWLĘKOWY SKORO NIE MIAŁEŚ NERWICY?
Brałeś 7 lat lek na nerwice dla zabawy? Nie no ludzie tu jest ostra patologia aż nie wiem czy się śmiać czy ręce załamywać. Nawet jak lekarz przepisał na coś innego w co wątpie, to google nikt nie zablokował chyba? 5 sekund i wiesz jak lek działa.
Ja pisałem do ludzi z nerwicą swojego posta...
Stary jak brałeś przez 7 lat to nie ma co się dziwić, że Twój naturalny system odporności na stres jest osłabiony bo lek za Ciebie odwalał całą robotę i teraz się musi zregenerować. To tak jak byś nie używał swoich mięśni 7 lat i nagle znowu chciał podnosić ciężary, trzeba czasu...
Benzo to pod paroma względami gówno ale tak naprawdę życie ratuje wielu osobom. Najgorszy problem to rosnąca tolerancja ale organizm ludzki zawsze będzie niestety wyrabiać sobie tolerancje na leki bo jest to coś obcego pochodzenia i trzeba to zwalczyć...
Wolałbym, żeby na przykład bliska mi osoba jadła benzo 10 lat niż żeby z powodu nerwicy się powiesiła, a takich przypadków jest coraz więcej w polsce.
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
25 maja 2010, 02:23

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 18 mar 2012, 19:37
samuraxo napisał(a):Matko boska przenajświętsza, po pierwsze... PO CO BRAŁEŚ LEK PRZECIWLĘKOWY SKORO NIE MIAŁEŚ NERWICY?
Brałeś 7 lat lek na nerwice dla zabawy?


Kategoria zaburzeń lękowych w ICD-10, gdzie benzo mają zastosowanie, liczy 42 jednostki chorobowe, nie tylko nerwice.
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez intel 18 mar 2012, 20:30
samuraxo-nie chce mi się z Tobą gadac.
Specjalna dedykacja dla ciebie
Od 0:30 do 1:12


intel
Offline

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez samuraxo 18 mar 2012, 20:57
intel napisał(a):samuraxo-nie chce mi się z Tobą gadac.
Specjalna dedykacja dla ciebie
Od 0:30 do 1:12





Dzień Świra hahahaahahah ;((((((
Wiem, że to bardziej dramat niż komedia ale kocham ten film. Jest gorszy niż ja...
Ale tak doskonale dziś rozumiem postać którą gra... Kiedyś byłem mniejszy to się śmiałem i nie wiedziałem o co chodzi. Teraz wiem o co chodzi ale też się śmieje bo sam mam podobnie z nerwami
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
25 maja 2010, 02:23

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez samuraxo 18 mar 2012, 22:11
Abrakadabra, do niczego się nie przyczepie, pięknie napisane :)
Kurcze no na poprawę nastroju żeby dawali leki przeciwlękowei takie silne to już tragedia z tymi lekarzami hehe. Chociaż wiele osób lubiących używki by się cieszyła no ale wątpię żebyś Ty był z tego zadowolony. Tak samo ja miałem czas to przestudiować bo sam w tym siedzę po części. Twoja wypowiedź różni się od innych i widać, że jest sensowna, poparta argumentami jakimiś konkretnymi. Każdą osobe co znam od benzodiazepin wystrzegam bo też nie chce by się wpakowali w coś takiego. Koleżanka aktualnie dostała nerwicy ostatnio to jej tłumacze właśnie, że zero benzodiazepin tylko pierw witaminy i minerały, potem ziołowe specyfiki itp... itd.. Nie od razu na takie wody no ale jeśli ona nie chce pomocy to ja jej nie pomogę prawda, skorzysta albo nie. Benzo jak już nie ma wyjścia z sytuacji albo człowiek już naprawdę nie daje rady :) Pozdrawiam i powodzenia
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
25 maja 2010, 02:23

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez tahela 18 mar 2012, 22:40
Z tym, że uzależnienie od beznzo jak każde uzależnienie może potęgować stany lękowe. U zdrowych osób uzależnienie może nawet wywołać lęki.
Benzo jest lekiem szybko uzależniającym dlatego nie wolno go długotrwale stosować. Jest lekiem doraźnym, który ma pomóc się rozluźnić w sytuacjach stresowych jak mamy ważne bardzo ważne spotkanie, jakiś egzamin , rozmowa o pracę a ludzie biorą, widzą ,że rozluźnia, brak stresu jest fajnie i zaczynają codziennie zażywać a później uzależnienie powstaje. Tolerancja wzrasta, stany lękowe wszystkie uzależnienia potęgują. Szczególnie wtedy jak nie dostarczymy do organizmu środka uzależniającego, alkoholicy, narkomani też przechodzą przez ostre stany lekowe, nawet jak nie mają nerwicy.
Jak ktoś odstawi beznzo to zaczyna żyć na trzeźwo i widzi ,ze tak naprawdę skutki nerwicy są dużo mniejsze niż mu się wydawało i warto pamiętać ,że benzo to żaden cud po prostu lek dla mądrze stosujących go ludzi a nie łykających jak cukierki, jak to się mówi w razie W.
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez samuraxo 18 mar 2012, 23:01
tahela napisał(a):Z tym, że uzależnienie od beznzo jak każde uzależnienie może potęgować stany lękowe. U zdrowych osób uzależnienie może nawet wywołać lęki.
Benzo jest lekiem szybko uzależniającym dlatego nie wolno go długotrwale stosować. Jest lekiem doraźnym, który ma pomóc się rozluźnić w sytuacjach stresowych jak mamy ważne bardzo ważne spotkanie, jakiś egzamin , rozmowa o pracę a ludzie biorą, widzą ,że rozluźnia, brak stresu jest fajnie i zaczynają codziennie zażywać a później uzależnienie powstaje. Tolerancja wzrasta, stany lękowe wszystkie uzależnienia potęgują. Szczególnie wtedy jak nie dostarczymy do organizmu środka uzależniającego, alkoholicy, narkomani też przechodzą przez ostre stany lekowe, nawet jak nie mają nerwicy.
Jak ktoś odstawi beznzo to zaczyna żyć na trzeźwo i widzi ,ze tak naprawdę skutki nerwicy są dużo mniejsze niż mu się wydawało i warto pamiętać ,że benzo to żaden cud po prostu lek dla mądrze stosujących go ludzi a nie łykających jak cukierki, jak to się mówi w razie W.


Oj takkk! Dobrze napisane, zgadzam się w 10000% :)
Dokładnie tak właśnie jest i tak samo myślę.
Ja nawet z nerwicą się bałem brać codziennie i od 2 lat się trzymam zwykle schematu raz lub dwa na tydzień krótko działającej benzodiazepiny :)
Fakt, alkoholicy i narkomani też mają lęki, wiem sam jak na kacu się to potęguje wszystko 10x wzmacnia chyba i jest wielka tragedia w głowie.
Alkohol jest super czasami ale dla nerwicowców to jak harakiri. Ja osobiście wole wziąć benzo i po spotykać się z ludźmi, porozmawiać i poprzytulać się jeśli to płeć przeciwna :P Niż się nawalić i potem cierpieć tydzień :)

Pójdźmy na kompromis :D Benzo to żaden cud ale też nie żadne przekleństwo :) Stosować z głową po prostu a jak przewlekle to być świadomym ceny jaką się zapłaci za chwilowe "ozdrowienie". Wiem, że większość co tu napisałem to Twoje słowa po prostu no ale zgadzam się z tym i nie wiedziałem jak inaczej odpisać, a akurat cofnąłem się nieco w rozwoju i oglądam bajki :)
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
25 maja 2010, 02:23

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez ladywind 18 mar 2012, 23:09
Uważam że bezno jest bardzo pomocne tylko trzeba brać z głową. Są takie dni, kiedy bez tego nie dałoby się normalnie żyć.
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez tahela 18 mar 2012, 23:25
samuraxo,
;) hej cofnięcia w rozwoju nie sa mi obce niestety łącznie z oglądaniem bajek lub Hany Montany :P , także spoks
ladywind,
hej, ano z głowa , nie za często ;)
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: MSNbot Media i 4 gości

Przeskocz do