Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Michaela 05 maja 2015, 14:47
Wiecie co .. wczoraj u mnie była piękna pogoda 27 st .. czułam się jakbym miała z 18 lat pełna werwy i pomysłów , a dziś pada deszcz czuje się jak nie w swojej skórze masakra przygnębienie i smutek :(
liffe is beautiful, just need to know how to live
Avatar użytkownika
Offline
Posty
106
Dołączył(a)
06 lip 2014, 09:49
Lokalizacja
Daleko w swiecie

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez tahela 05 maja 2015, 17:03
u mnie tez pochmurno ,ale ciepło
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 05 maja 2015, 21:34
Niutek napisał(a): Następnego dnia rano, zdychalam, dziwnie słyszałam, widziałam, mialam wrażenie, że umieram, trzęsły mi się ręce, a ciśnienie miałam chyba 100/200

Raczej na odwrót to ciśnienie :? Niemniej wiem, co czułaś :pirate:

Niutek napisał(a):Teraz wiem, ze benzo to gówno, mam zmniejszoną dawkę z 0,5 na 0,25 mg. Zobaczymy co będzie.

Czyli jednak będziesz schodzić z Zomirenu, nie z Cloranxenu ?
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Niutek 05 maja 2015, 22:48
Zomiren noszę w torebce na czarną godzinę.
Schodzę z Tranxene, dostałam Cloranex , mam brać 0,25 mg ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
322
Dołączył(a)
20 mar 2015, 17:48
Lokalizacja
tuż za lasem

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 06 maja 2015, 00:51
Niutek, oj, to malutko ( jesteś pewna dawki, bo te co napisałaś to bardziej pasują do alprazolamu ) :roll:
To nie powinno być tak źle ;)
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Niutek 06 maja 2015, 14:03
Mogę napisać śmiało, że objawy, które pojawiają się w ostatnim czasie to:

-dreszcze w nocy
-koszmary senne
-kłopoty ze snem
-niekontrolowane ataki złości
-agresja
-napady euforii

Przygodę z benzo zaczęłam trzy lata temu, mialam tylko kilkumiesięczną przerwę, którą sama sobie zafundowałam.
Z 10 mg, zeszłam na 5 mgTranxene, od wczoraj 0,25 Cloranxenu. Wiem, może są to małe dawki,ale przeskok z 5 na 0,25 odczuwam, a trzy dni podczas, których nie brałam w ogóle, zapamiętam. O odstawienie benzo poprosiłam lekarza sama.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
322
Dołączył(a)
20 mar 2015, 17:48
Lokalizacja
tuż za lasem

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez rz2014 10 maja 2015, 20:17
NO benzodiazepiny i ich odstawienie to koszmar
Ja stosowałem po kilku latach brania sporych ilości Clonazepamu:
Depakine Chrono 500 - 1 dziennie (aby mnie padaczka nie chyciła) - działa 24 godz bo jest o przedłużonym uwalnianiu - 14 dni
Miansec 10-20 mg (na sen) - 2 miesiace
Trittico 150mg (na sen plus antydepresyjne działanie przez 24 godz) - pół roku
Iporel 1-2 tabl/dobę (wycisza, normuje akcje serca, przeciwlękowe działanie) - doraźnie
Ibuprofen 200mg - 1-2 tabl. doraźnie gdy głowa bolała i mięśnie
Sirdalud 4mg/dobę w 2 dawkach podzielonych po 2 mg (działanie rozluźniające mięśnie) - w pierwszych 7 dniach
Perazin 25mg 1 lub 2 razy/dzień (uspokajająco, przeciwpsychotycznie) - 14 dni
Magnez z B6 - na początku przez 14 dni
PLUS JAZDA NA ROWERZE - KONIECZNA AKTYWNOŚĆ FIZYCZNA ABY TEZ NIE MYSLEĆ - cały czas

I po tygodniu jest w miarę dobrze a po trzech było już oki.

Przestrzegam przed benzo!!!!!!
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
10 maja 2015, 19:41

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 10 maja 2015, 20:58
jak to ku-wrestwo odstawić - osrać skoro pojawia się lęk ... i musze szamać te tabletki ?
Powie mi ktoś ?
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9027
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Niutek 10 maja 2015, 22:40
to chyba jakieś błędne koło jest.. :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
322
Dołączył(a)
20 mar 2015, 17:48
Lokalizacja
tuż za lasem

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez andrzej57 11 maja 2015, 15:54
Przestałem już walczyć z klonazepamem i biorę 2x0,5mg (a raczej brałem). Od tygodnia zamiast klona wypijam 100gram wódki (czystej na spirytusie) i do dziś nie zażyłem klona. Znawcy, podpowiedzcie mi czy ta moja zastosowana praktyka może mi pomóc (a nie zaszkodzić?) na dzień dzisiejszy?(jestem zagranicą), wiem jak wrócę za 1,5 m-ca wskoczę na klona 2 x 0,5mg.
Pozdrawiam Andrzej
Offline
obserwowany
Posty
184
Dołączył(a)
26 cze 2014, 07:10

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez nobody25 12 maja 2015, 18:34
andrzej57 generalnie uważam że nikt tutaj nie jest znawcą, przynajmniej nikt się takowym nie deklaruje. Są tu jedynie osoby które mają osobiste doświadczenie, przez to co sami przeżyli. Moim zdaniem jak lubisz czystą wódkę na spirytusie to wal ile wlezie :)
"Proszę myśleć pozytywnie..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
348
Dołączył(a)
23 sty 2013, 17:21
Lokalizacja
Poznań

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 12 maja 2015, 18:44
jak to ku-wrestwo odstawić - osrać skoro pojawia się lęk ... i musze szamać te tabletki ?
Powie mi ktoś ?



--- odpowiem sobie sam , wczoraj chyba trafiłem w swój bezpieczny antylękowiec . Jest nim Rispolept .wziąłem 0,5mg .
Dziś rano obudziłem sie od dawien dawna bez lęku , w dodatku cały dzień jak dotąd bez lęku i bez benzo .
Chwała Psychofarmakologiiiiiiiiiii!!!! i Jezusowi !
Jutro zmiejszam Paro na 7,5 i schodzę na 2,5 Brintellixu . Jakoś czuję ,że na te lęki pierdo-lone te SSRI nie za bardzo teraz . Wcześniej jak najbardziej z różną siłą ,,, ale teraz przyszedł czas zatruć ten badziew Rispoleptem . I uda mi się to jakom Kalebx 3. ;)
Amen . ;)
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9027
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez Ryfka 12 maja 2015, 20:42
Ja wczoraj podczas jazdy na rowerku po raz pierwszy od 9 lat poczułam zapach wiosny.Boże jak ona zaczepiście pachnie tak że aż radość człowieka rozpiera! A przez tyle lat nie czułam nic tak miałam stępiony zmysł węchu przez benzo!
Offline
Posty
287
Dołączył(a)
15 sty 2013, 17:40

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 14 maja 2015, 18:38
dzisiaj musiałem znów wziążć troszku xanaxu , bo jakoś dziwnie w oddali słyszałem zbliżającego sie do mnie wróbla z pazurkami w przebraniu tygrysa ;) ,,, niestety . Zawsze ten sam bajer , który łykam ,żeby tylko pozbyć się dyskomfortu .
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9027
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do