Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez szary_wicher 21 sty 2015, 14:50
Ja się przyznam, że gdyby nie to, że biorę SSRI i inny leki na depresję i nerwicę to pewnie teraz bym moje lęki starał się stłumić alkoholem. Czasem jest mi strasznie ciężko przetrwać dzień i już nie wiem jak sobie poradzić. Zdaję sobie jednak sprawę, że powrót do regularnego brania benzo nie ma zupełnie sensu, bo raz, że to tylko nasili lęki (z doświadczenia zauważyłem, że im częściej brałem benzo w ostatnich latach to tym częściej miałem napady lęku) a dwa boję się kolejnego zjazdu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
28 wrz 2013, 14:37

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez andrzej57 21 sty 2015, 15:26
szary_wicher, jesteś w szczęśliwej sytuacji,że odstawkę masz już 4 m-ce za sobą, co prawda bierzesz inne leki. Miałem chwile - nie powiem - jak w grudniu dostałem totalnego zjazdu,żeby walnąć setkę,dwie,żeby ten zjazd przetrwać,ale się po prostu jako chłop bałem,a 2 dni ten alkohol mi w głowie siedział. Dzisiaj rano wziąłem hydo 10, ale niestety, godz. temu musiałem zażyć ten 1 mg clona (mam dziś wolne w pracy i spróbowałem zaeksperymentować z hydro) . Także muszę pozostać na tym 1 mg i po 2 m-cach dam upust 0,125mg clona. Chciałbym stanąć na dawce 0,5mg codziennie, taki mam cel. Po prostu - co tu ukrywać - za stary już jestem na wprowadzanie antydepresantów, bo coś innego, gdybym był pewien,że lekarz dobierze od razu mi lek,który okaże się trafiony, a to trzeba niestety zmieniać leki i dopasowywać, bo każdy organizm inaczej zareaguje na wprowadzony lek, stąd moje obawy. Ale wiem co to znaczy już "zjazd benzodiazepinowy" i wytrzymałem 5 dni, ale miesięcznego lub więcej bym nie wytrzymywał.Pozdrawiam Cię

-- 21 sty 2015, 15:46 --

szary_wicher, chciałby poznać Twoje zdanie w tej kwestii. Szykuje się w pracy małe spotkanie towarzyskie za 2 tygodnie. Czy ze wszystkiego człowiek musi rezygnować już w życiu? Co prawda 8 m-cy już nie piłem. Kiedyś jak wypiłem,będąc na dawce 2 mg clona, po wypiciu brałem 4-6mg clona na telepkę i po 3 dniach wracałem na dawkę stałą 2 mg. Czy teraz jak skuszę się na alkohol (a tłumaczę sobie,że wówczas najwyżej wskoczę po wypiciu na 2-gi dzień na 2 mg clona, a potem spowrotem na 1mg po 3 dniach) ma sens to moje myślenie? Nie piszę o totalnym uchlaniu się,bo tak nigdy nie było. Jestem ciekawy Twojej opinii. Pozdrawiam
Offline
obserwowany
Posty
184
Dołączył(a)
26 cze 2014, 07:10

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez szary_wicher 21 sty 2015, 16:35
andrzej57, Nie potrafię Ci odpowiedzieć, Ty wiesz najlepiej jak Twój organizm zareagował poprzednio i jak Tobie się wydaje, że zareaguje teraz. Przypuszczam, że ja bym sobie nie odmówił, ten jeden raz, zwłaszcza, że piszesz o 8 miesięcznej przerwie, o tym, że udało się Tobie wrócić na stałą dawkę clona 2mg poprzednio. Ale nie sugeruj się tym, łatwo jest komuś coś doradzać kiedy się nie jest w jego skórze.
Odnośnie antydepresantów masz rację, że ciężko jest czasami dobrać właściwy lek. To jest czasochłonny proces, zanim się dany lek rozkręci i czy w ogóle będzie działał pozytywnie a i odstawianie też może zająć kilka dni/tygodni. Może jednak warto byłoby spróbować, zacząć od małych dawek żeby efekty uboczne nie dały o sobie znać.
Pozdrawiam serdecznie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
28 wrz 2013, 14:37

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez andrzej57 21 sty 2015, 17:05
szary_wicher, właśnie dlatego bałem się w grudniu łyknąć alko. nie wiedząc jak zareaguję po tak dużej przerwie abstynencji. Popatrz sam - bierzesz antydepr. a mimo wszystko zjazdy miewałeś okropne i jeszcze do dziś nie zaciekawe masz samopoczucie i te zjazdy choć minimalne, aczkolwiek są. Podziwiam Cię,że dajesz radę, ale już powrotu nie masz i 1 lek mniej zawsze. Żeby tak było,że antydepr. całkowicie likwidowały objawy odstawienne to byłoby cudownie, ale śmiem twierdzić,że w zaburzeniach lękowych nasza medycyna przez 20 lat nie dokonała żadnego postępu,skoro benzodiazepiny stawiają nadal na pierwszym miejscu. Dziękuję,że się odezwałeś i pozdrawiam serdecznie.
Offline
obserwowany
Posty
184
Dołączył(a)
26 cze 2014, 07:10

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez huśtawka 21 sty 2015, 17:43
andrzej57,
A że tak spytam Ty w ogóle masz problem czy miałeś z alkoholem?? Dlaczego od ośmiu miesięcy nie pijesz?
"Prawdziwa podróż życiowa nie polega na poszukiwaniu nowych krajobrazów lecz na spojrzeniu na stare w odmienny sposób"
Lamitrin 150 mgmg
Trittico CR 150 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1497
Dołączył(a)
05 lis 2014, 19:41

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez andrzej57 21 sty 2015, 20:06
huśtawka, nie wiem czy to można nazwać problemem (u mego ojca,który w swoim życiu nie wychylił kilonka, to na pewno byłby okropny problem dziś,gdyby żył),ale jak wypiłem to raz w m-cu i to w piątek (a będąc młodszy i owszem zdarzało się częściej), bo po alkoholu 2 dni byłem nie do życia,także pracując, w tygodniu nie ma mowy o wypiciu. Odstawiłem alkohol tylko dlatego,że zacząłem odstawiać clonazepam. Alkohol nie był problem,ale lubiłem spotkać się z przyjaciółmi w weekend,posiedzieć,popić i dobrze pojeść - szalona przyjemność :!: a teraz :why:
Offline
obserwowany
Posty
184
Dołączył(a)
26 cze 2014, 07:10

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 24 sty 2015, 09:20
Witam Was serdecznie po dłuższej przerwie w tym wątku :papa: Bo na forum szaleję na całego ( nie ma dnia, żebym nie weszła parę razy, tyle mojego :lol: ) ... jest to na chwilę obecną równie silne uzależnienie jak od bdz ... tylko mniejsze spustoszenia robi we łbie ( mam nadzieję ! ).

Ja nadal jadę na w miarę stałych dawkach clona. Jak czuję, że zaczyna się telepawka, brak tchu i lęki to po prostu biorę i już nie próbuję się męczyć, zgrywając bohatera, że wytrzymam 2 godz. dłużej. Bo co to da ? Poza tym biorę Clonazepam na mdłości ... bo jako jedyny mi pomaga :!: Wczoraj wyjątkowo byłam zmuszona wziąć 2 razy po 1 mg, bo mnie od mdłości trafić chciało :time:

szary_wicher, bardzo się cieszę, że częściej do nas ostatnio zaglądasz, a nawet przywiało Cię do mojego tematu :great:
Powiedz mi, jakie antydepy Ty bierzesz ? Ja próbowałam przez święta brać najmniejszą dawkę escitalopramu, ale miałam mdłości i musiałam poprawiać sobie Clonem, więc nie widziałam sensu brania, bo to oznaczałoby zwiększenie dawek Clona, a tego nie chciałam :nono: Toteż ( jak zwykle ) rzuciłam esci w cholerę :bezradny:

andrzej57, co zrobiłeś ze swoim starym avatarem ? Jak dla mnie był jednym z lepszych na forum ;) Ale pewnie chciałeś sobie odmienić. Pomału przyzwyczajam się do nowego. Zresztą ja sama też w ostatnim czasie zmieniłam swoje oblicze z Ciasteczkowego na bardziej niegrzeczną dziewczynkę :lol: A no tak, bo ja w realu jestem taka grzeczna, że aż boli ( nie palę, nie jaram, czasem wypiję okazyjnie 2 łyczki białego winka lub cydru, bo po czerwonym łeb mnie boli, do tego jeszcze inne rzeczy, których nie robię - pół forum wie :mrgreen: , ale :mhm: jedynie na Clona sobie pozwalam ! ). Na Twoim miejscu Andrzejku, chyba bym sobie odpuściła to alko ... bo jaką masz gwarancję, że następnego dnia wystarczą Ci 2 mg ?
( dawno nie piłeś, więc może być różnie ). Zawsze pozostaje Piccolo :lol: ( żartuję ! )

Drodzy panowie planuję wystartować w konkursie na Miss Forum ( jaka tam te mnie miss, chyba benzo :lol: ), tylko jeszcze muszę zdecydować, jakie przesłać zdjęcia. Jakby co ... to nieśmiało liczę na Was :oops: , bo chyba jako jedyna będę reprezentowała benzyniarzy, ale tak poważnie to głosujcie na najpiękniejszą Waszym zdaniem kobitę :P ( głosowanie ruszy w lutym )

Pozdrawiam

Arasha
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez JużTuByłem 24 sty 2015, 12:38
kilu miesięczna przrwa od benzo i tolertka an drganie..Jutro ide do pracy dobrze ,ze ma być fizyczna ,bo gdyb była umysłowa to z moją pamiecią tragedia.Praca 0d 8 do 8-17;30 troche obóz pracy no ,ale płaca nawet ok .Chodzi ktoś na hipnoterapie ?
"Oj mój człowieku, jak ja to życie kocham
Kocham, i nie na prochach pokonać cię zdołam
Bo kiedy człowiek woła, inny go nie słyszy
Rośnie w siłę"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
819
Dołączył(a)
24 sie 2012, 00:40
Lokalizacja
KATO

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez szary_wicher 24 sty 2015, 15:32
Arasha napisał(a):szary_wicher, bardzo się cieszę, że częściej do nas ostatnio zaglądasz, a nawet przywiało Cię do mojego tematu :great:
Powiedz mi, jakie antydepy Ty bierzesz ? Ja próbowałam przez święta brać najmniejszą dawkę escitalopramu, ale miałam mdłości i musiałam poprawiać sobie Clonem, więc nie widziałam sensu brania, bo to oznaczałoby zwiększenie dawek Clona, a tego nie chciałam :nono: Toteż ( jak zwykle ) rzuciłam esci w cholerę :bezradny:

Ja biorę taki koktajl (Seroxat) Paroxetyna 40mg, (Mirtor) Mirtazapina 15mg i (Valdoxan) Agomelatyna 25mg. Niestety nie działa to na moje napady niepokoju i lęków, które przychodzą zupełnie bez powodu i trwają przez kilka godzin nie dając mi normalnie żyć :silence: . Zastanawiam się czy nie poprosić psychiatry o jakiś słabszy benzo (nie Clon, Alprazolam i Lorafen) na te lęki. Jedyne co mi trochę pomaga to długi spacer z psem i długa podróż samochodem :pirate: .

Arasha napisał(a):Drodzy panowie planuję wystartować w konkursie na Miss Forum ( jaka tam te mnie miss, chyba benzo :lol: ), tylko jeszcze muszę zdecydować, jakie przesłać zdjęcia. Jakby co ... to nieśmiało liczę na Was :oops: , bo chyba jako jedyna będę reprezentowała benzyniarzy, ale tak poważnie to głosujcie na najpiękniejszą Waszym zdaniem kobitę :P ( głosowanie ruszy w lutym )
:great: Super. +1 jeden głos już masz :pirate:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
28 wrz 2013, 14:37

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez JERZY62 24 sty 2015, 20:00
Nie wiem czy dzisiaj zażyłem Tranxene ale chyba tak bo do tej pory już bym się dużo gorzej czuł :?
♪♪♪
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9012
Dołączył(a)
08 lut 2011, 22:38
Lokalizacja
50° 0′ 45″ N, 20° 59′ 19″ E

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez abrakadabra xx 25 sty 2015, 11:39
Zaczynam ćpać od nowa, idę na najbliższą wizytę i biorę xanax, wszystko przemyślane. 2 lata bez, reszta życia z benzo.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1208
Dołączył(a)
25 sty 2015, 03:04

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez warrior11 25 sty 2015, 12:04
abrakadabra xx,
Co Ci to da?Powrót do bagna,z którego z trudem się wydostało, nie jest żadnym rozwiązaniem,jest raczej krokiem wstecz.
Wolność kocham i rozumiem..wolności oddać nie umiem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
996
Dołączył(a)
19 gru 2013, 16:19

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 25 sty 2015, 14:06
abrakadabra xx, nie wiem, jakie benzo i w jakich dawkach brałaś :bezradny: Napisz coś więcej. Próbowałaś się ratować słabszymi substancjami typu hydroxyzyna czy Spamilan
( możesz mnie walnąć za to pytanie w łeb :time: , tak tylko zapytałam dla pewności :!: ).
Na mnie hydro niestety nie działa, bo brałam już jako dziecko, ale ja jestem już mocno uzależniona od bdz. W ogóle co się takiego stało, że jedyne wyjście widzisz w powrocie do benzodiazepin ? Pozdrawiam ;)
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez szary_wicher 25 sty 2015, 18:12
Spamilan może być całkiem dobry, sam bym się nim ratował ale u mnie wywołuje fatalne skutki uboczne, czuję się po nim jakbym miał za chwilę wyzionąć ducha.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
28 wrz 2013, 14:37

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do