Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez JERZY62 24 gru 2014, 19:27
Arasha, to ja też się zaliczam do benzyniarzy, dzięki za życzenia i życzę również odbęzodiazepinowania :D
♪♪♪
Avatar użytkownika
Online
Posty
9033
Dołączył(a)
08 lut 2011, 22:38
Lokalizacja
50° 0′ 45″ N, 20° 59′ 19″ E

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 24 gru 2014, 19:57
JERZY1962, wiem, że się zaliczasz, ale rzadko tu piszesz, dlatego potraktowałam Cię hurtem na spamowej :mrgreen:

odbenzo ... dia ... zepino ... wanie :roll: :lol: już trudniejszego słowa nie szło wymyślić :pirate: Ale w sumie adekwatne do samego procesu !

-- 24 gru 2014, 23:44 --

wel2 napisał(a):a kiedy już można mówić o uzależnieniu Signopam ?

Kiedyś wystarczyło 1/4 tabletki, jeszcze w tamtym roku mogłam nie brać pół roku ? nie pamiętam. Biorę od siedmiu lat (?) i czasem i pół roku nie brałam.
Teraz jak biorę 1 tabletkę to prawie nie działa. Nie wiem czy dlatego że przytyłam.
No i teraz częściej znajduje się powód żeby wziąć. Ale tak co dwa, trzy dni. Czasem udało mi się wziąć po prostu na nudę żeby iść spać.
Teraz muszę wziąć chyba półtorej tabletki albo dwie żeby mnie ścięło z nóg.
Może tabletki mam bardzo przeterminowane ? No bo kiedyś to jeden listek 20 tabletek mógł u mnie przeleżeć dwa lata lub więcej ?
mam receptę na nowe i się zastanawia.... ale chyba kupię może kiedyś się przydać.

był taki okres że następnego dnia po zażyciu Signopamu czułam się przeszczęśliwa, spełniona
dziś też coś we mnie się utuliło przez to że wczoraj wziełam ale nie aż tak wyraźnie jak to było kiedyś.
I mam wrażenie że organizm tego potrzebuje.

Ale jak by mi ktoś zabronił brać tego leku to bym go odstawiła na pół roku.
Tylko teraz nie mam co innego zażyć. Psychiatrę mam dopiero na styczeń.
Ale nic się nie dzieje.

Tylko się zastanawiam kiedy to już jest uzależnienie a kiedy jeszcze nie.


wel2 Z tego, co piszesz, zdecydowanie można mówić o uzależnieniu o temazepamu ( substancja czynna Signopamu ). Podkreśliłam w Twojej wypowiedzi te zdania, które jednoznacznie na to wskazują. Do styczniowej wizyty u lekarza nic Ci się nie stanie, jak jeszcze parę razy weźmiesz. Ale zdecydowanie pakowanie się w to dłużej nie ma sensu ... tylko pogłębi uzależnienie, a problemu nie rozwiążę. Psychiatra już będzie wiedział, jak pokierować Twoim leczeniem. Pozdrawiam ;)
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Przemek_44 25 gru 2014, 19:17

Ja również dołączam się do życzeń dla wszystkich ludzi (przepr. że dopiero dziś, niestety wczoraj byłem w totalnej czarnej dupie :..niestety Wigilia mi się nie bardzo udała, w dodatku pokłóciłem się trochę z ojcem:(..) dla wszystkich, bez względu na to czy biorą, czy nie biorą i bez względu na to co biorą, dla tych co piją, lub nie piją, dla tych co ćpają, aby Ci co są uzależnieni wyzwolili się w przyszłości w 100% z nałogu, i tak po prostu dla Wszystkich ludzi zdrowej, spokojnej i radosnej reszty Świąt Bożego Narodzenia!! No i oczywiście specjalne życzenia dla dobrego duszka tego forum, mojego dobrego ziomka Arashki ( :angel: ) aby w przyszłym roku, albo ogólnie w niedługiej przyszłości się szczęśliwie od-clonizowała i znalazła dobrą terapię, czego wszystkim ogólnie życzę!! :smile: )

pobrane 1.jpg
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
Artykuł o uzależnieniach od leków BDZ na potralu kobieta.wp.pl Tabletka na życie - A.Wawrzyńczak

Mój blog o lekomanii.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
491
Dołączył(a)
07 sie 2013, 22:59

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez wel2 25 gru 2014, 19:32
Arasha, byłam u lekarza półtorej tygodnia temu i nawet go nie prosiłam o Signopam i mi przepisał.
mówiłam mu że biorę tak średnio raz na tydzień.
Nie opisałam mu wszystkiego dokładnie - bo ja tak nigdy nie potrafię i nigdy nie będę potrafiła wszystko dokładnie opisać jak należy.
w każdym razie mam nowe dwa opakowania.

Nigdy nie byłam lekomanką. Tylko teraz nie wiem czemu ta jedna tabletka działa bardzo słabo myślałam że może dlatego że przytyłam..
bo np. Tegretol zaczęłam wczoraj brać i też nie ma efektów ubocznych. Dawno temu brałam trochę Tegretol ale chyba nie tak długo żeby to miało jakąś terapeutyczne działanie. W każdym razie kiedyś efekty uboczne mnie bardziej dobijały.
kiedyś to byłam strasznie wrażliwa na małe dawki czegokolwiek.

Może dlatego ta zmiana we mnie że w tym roku trochę więcej piłam alkoholu niż przez całe moje życie. Tzn przez całe moje życie to ja wypiłam powiedzmy jedno piwo i pół szklaneczki wina (nie licząc tego roku)

a w tym roku powiedzmy że 3 butelki wina i jedno piwo. to też nie jest jakoś dużo.
No ale może ta moja głowa się wzmocniła ??
kiedyś czułam piwo już po wypiciu 1/3 butelki
a teraz już chyba taka wrażliwa na różne specyfiki nie jestem.


wczoraj chciałam wziąć signopam ale nie zrobiłam tego. dzisiaj zamierzałam wziąć przeciwbólowy z nadzieją że uśmierzy "psychiczny" ból.
nie pamiętam kiedy ostatnio brałam signopam. mam słabą pamięć. kilka dni temu.
jeśli patrzysz na zachowanie drugiego człowieka i nie widzisz w nim piękna jego niezaspokojonych potrzeb, które stara się zaspokoić, to nieuważnie patrzysz.

jeśli mam ochotę krytykować, oceniać, jeśli czuję złość, to jest duża szansa, że patrzę tylko po wierzchu.
Offline
Posty
620
Dołączył(a)
04 gru 2014, 13:12

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 25 gru 2014, 20:53
wel2, nie sądzę, żeby przytycie miało wpływ na działanie leku ( bo nie sądzę, że podwoiłaś swoją wagę ). Po prostu czasem tak jest, że pewne substancje, które kiedyś na nas super działały, za którymś podejściem wykazują znikome działanie. Tak jest np. z wieloma antydepresantami. I wiele na to nie poradzisz. Być może też sytuacja, w jakiej się teraz znajdujesz jest inna, niż gdy po raz pierwszy sięgałaś po Signo. Trudno to jednoznacznie stwierdzić. A to, że nie masz uboków po Tegretolu, to tylko się cieszyć :smile: Kto Ci w ogóle te leki przepisuje - psychiatra, czy rodzinny ? Jakie masz konkretnie rozpoznanie ?

Jeszcze nie słyszałam, żeby zwykłe przeciwbólowe tabsy zlikwidowały komuś "ból duszy". No chyba, że morfina :?
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez wel2 25 gru 2014, 21:09
Arasha, psychiatra, chodzę do psychiatry od ok 8 lat (co jakiś czas miałam innego psychiatrę)
za pierwszym razem miałam rozpoznanie schizotypowe, później zab. nieokreślone
a po 4 rozmowach na oddziale 7F dali mi narcystyczne

nie chciałabym całkiem odkładać signopamu :( ale może już go nigdy nie wezmę tylko po to żeby iść spać, albo na nudę :-/

a z tym przeciwbólowym - pleas nie podcinaj mi skrzydeł ;-)
kiedyś lekarz też mi nie wierzył że 1/4 signopamu na mnie działa a jednak działała dość mocno i nie można tego było uzasadnić działaniem placebo bo to było fizycznie czuć.
jeśli patrzysz na zachowanie drugiego człowieka i nie widzisz w nim piękna jego niezaspokojonych potrzeb, które stara się zaspokoić, to nieuważnie patrzysz.

jeśli mam ochotę krytykować, oceniać, jeśli czuję złość, to jest duża szansa, że patrzę tylko po wierzchu.
Offline
Posty
620
Dołączył(a)
04 gru 2014, 13:12

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 25 gru 2014, 21:51
wel2, na spanie - rozumiem ( bo też to swego czasu brałam w środku nocy ), na nudę - w żadnym wypadku :nono:

Co do leków przeciwbólowych, to nie można do nich porównywać nawet bardzo małych dawek bdz, bo to są zupełnie inne mechanizmy działania. Psychikę się leczy inaczej niż ból korzonków czy zęba.
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez wel2 25 gru 2014, 21:59
Arasha, nie ma sensu się spierać o leki przeciwbólowe każdy sobie radzi jak potrafi
i zawsze mój organizm reagował inaczej np. z tą 1/4 tabletki signopamu
moje obserwacje są czasem tak nieśmiałe i ledwo uchwycone, chciałabym się nauczyć w pełni ufać swojej intuicji i nią się kierować więc nie mogę przyjąć twojego punktu widzenia.
jeśli człowiek nie będzie miał w sobie własnego drogowskazu wtedy może się całkiem zagubić.
Trzeba odnaleźć własny drogowskaz i iść za nim wiernie, może wtedy jest wyjście z tej otchłani.
chodzi mi nie tylko o leki przeciwbólowe, ale o to drgnienie serca które coś pokazuje a my go nie słuchamy. Chciałabym go posłuchać i zobaczyć dokąd mnie to zaprowadzi.
jeśli patrzysz na zachowanie drugiego człowieka i nie widzisz w nim piękna jego niezaspokojonych potrzeb, które stara się zaspokoić, to nieuważnie patrzysz.

jeśli mam ochotę krytykować, oceniać, jeśli czuję złość, to jest duża szansa, że patrzę tylko po wierzchu.
Offline
Posty
620
Dołączył(a)
04 gru 2014, 13:12

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 26 gru 2014, 00:50
wel2, co do intuicji, to ja się z Tobą w 100% zgadzam, bo sama tak postępuje :D Tylko dalej nie wiem, jak się to ma do Twojej teorii o lekach, ale nie będę wnikać. Piszesz po prostu trochę zawile :bezradny: Ja nie twierdzę, że Tobie akurat tabletki przeciwbólowe nie pomagają ( jeżeli tak jest - to bardzo dobrze ), chodziło mi o to, że pierwszy raz spotkałam się z tym, żeby ktoś problemy psychiczne próbował leczyć w ten sposób. Ale w końcu każdy człowiek jest inny, nie ? Pozdrawiam ;)
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez JużTuByłem 26 gru 2014, 13:18
Dawno tutaj nie pisałem ,bo mi się nie chciało..Wytrzymałem2 miesiące w abstynencji w końcu przyszło ciśnienie załatwiłem sobie 60 mg alpry.Pierwsze wrażenie po wzięciu to takie ,że tolerancja praktycznie mi nie spadla ,a pluszowy efekt działania dalej nie powrócił.Także 2 miesiące abstynecji nic nie zmienia i 60 mg poszło w ponad tydzień.Poszedłem do psychiatry przepisał mi fluoksetynę i sulpiryd.Po tygodniu brania fluoksetyny pobiegłem po tramal w tabletkach.Szału nie było jedynie lekkie noody z początku i noroadrenaline dość dobrze czuć,mogłem przyjsc po imprezeie o pierwszejw nocy przespać 4 godizny obudzić się i iść jak nowo narodzony do pracy.Jednak daleko do tego co było kiedyś dzialaw 10 %.Pierwszy raz jak brałem,to o kur.wa dawki po 200 mg mnie tak robiły że masakra ,a teraz muszę walić po 1000 mg żeby coś poczuć przez te jeb.ane antydepresanty ,które ch.uja mi pomogły.Mega się wkurzyłem na te lipne działanie tramalu.Po zjedzeniu całej paczki tramca wróciłem do fluksetyny jestem na niej ponad tydzien i takich myśli samobójczych ,to dawno nie miałem ,już wiem jak się szubienice robi.Do tego każdy miesień napięty,na rewolucje ze skurczami mam alrpox,ale biorę w rozsądnych dawkach żeby mi tylko przeszły skurcze i tyle nie widzę sensu więcej brać.
Dziś sie wyjątkowo dobrze czuje ,brak depresji i lęków może fluo wreszcie zadziałało..Mam nadzieję ,bo jak nie to chyba odstawie wszystko i poczekam az mi tramal zacznie normalnie trybić.Niemam siły już sie meczyc z tym.

Ogólnie to alpra znosi lęki skurcze ,ale nie pomaga na depresje (kiedyś pomagała)Tramal:działanie zerowe.
Wesołych ;)
"Oj mój człowieku, jak ja to życie kocham
Kocham, i nie na prochach pokonać cię zdołam
Bo kiedy człowiek woła, inny go nie słyszy
Rośnie w siłę"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
819
Dołączył(a)
24 sie 2012, 00:40
Lokalizacja
KATO

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez halenore 27 gru 2014, 04:41
Ja tez wpadłam ponownie w szambo. Jestem na siebie tak zła, że mam ochotę przywalić sobie w łeb. :( Nie trwa to długo no i dawki mnimalne - 0,25 mg afobamu. Podjęłam próbę odstawienia. Jestem na chwilę obecną na etapie substytucji relanium. Robię to zgodnie z metodą prof. Ashton. Trzymajcie za mnie kciuki Kochani! Tylko z Wami można pogadać "na temat". Chyba dam radę, co?
My mother said to get things done.
You'd better not mess with Major Tom...
Avatar użytkownika
Offline
Natręt Gramatyczny
Posty
4811
Dołączył(a)
12 kwi 2010, 21:32

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez Ryfka 27 gru 2014, 11:49
halenore Napewno dasz radę. Trzymam kciuki za Ciebie. Powodzeniia.,
Offline
Posty
287
Dołączył(a)
15 sty 2013, 17:40

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez halenore 27 gru 2014, 13:46
Dzisiaj czuję się słabo i wątpię w swoje siły. To chyba najgorsze, co może być. Jak mogłam byc taka głupia :cry:
My mother said to get things done.
You'd better not mess with Major Tom...
Avatar użytkownika
Offline
Natręt Gramatyczny
Posty
4811
Dołączył(a)
12 kwi 2010, 21:32

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez AddictGirl21 27 gru 2014, 17:50
halenore, Kochana, mam podobnie....benzo, alko....muszę przystopować bo marnie zginę :(
...and I will pay for my sanity...<Efevelon 75mg, Perazin 200mg>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1354
Dołączył(a)
21 sty 2014, 23:24
Lokalizacja
Nibylandia

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do