Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 03 gru 2014, 23:23
White Rabbit, z tego co zauważyłam, to niektórzy odbierają zachowanie Addict jako chęć zwrócenia na siebie uwagi. Możliwe, że tak jest, ale nie jestem psychologiem i nie mnie to oceniać. Nie chodzi o transakcję, tylko to, że część osób mogła po prostu zauważyć bezcelowość swoich rad, skoro dziewczyna i tak robi po swojemu. Ale podkreślam - nie znamy motywów jej działania i dlatego nie powinniśmy oceniać jej zachowania :!:
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Przemek_44 03 gru 2014, 23:26
lucy1979 napisał(a):Jak aptekarka widzi podrobioną receptę widzi to po prostu mowi, ze nie sprzeda leku.
Chyba Cię wyobraznia ponosi :mrgreen:


lucy1979 Tzn, że co?..sugerujesz, że wymyśliłem to sobie dla podkoloryzowania swojego postu,tak? ;) albo jaja sobie z Was robię?..nigdy nie żartuję, ani nie ubarwiam w kwestii uzależnienia od benzodiazepin, albo leków nasennych, brałem je przez 14 lat non stop i bardzo wiele mnie kosztowało wyjście z nich..

Z dziewczyną o której wspominam korespondowałem regularnie przez 1.5 roku, próbowałem ją wspierać, poszła nawet na terapię..później kontakt się urwał, domyśliłem się że znowu bierze..po kilku miesiącach napisała do mnie z oddziału detoksykacyjnego oddziału toksykologii szpitala im Rydygiera, na którym ja zresztą też byłem (odstawiałem CLona), okazało się, że wpadła w ciąg brania leków nasennych (potrafiła przez 1 noc połknąć ok 30 tabl zolpidemu), poszła do apteki, było jej wszystko jedno, przeprawiła na recepcie cyfrę 40, na 80 tabl, w dodatku trzymała się ponoć ledwo na nogach..Aptekarce wydała się taka liczba leków na 1 recepcie podejrzana, jak i wygląd klienty, zadzwoniła do lekarki aby się upewnić, czy faktycznie wypisała 80 tabl (nie miała pewności,czy recepta jest sfałszowana i nie wiedziała,czy ma sprzedać, czy nie), lekarka oczywiście zaprzeczyła i wściekła się, powiedziała, że zgłosi do prokuratury i wyśle info do zakładu.. Po tym telefonie aptekarka i kumpela ryczały obie razem jak bobry..Lekarka została jakoś ułagodzona, a kumpela trafiła na detoks..Pisała do mnie z smartfona na oddziale, później kontakt się urwał, miała odpisać, ale nie odpisała..

Podrabianie recept, to przestępstwo (fałszerstwo), taj jak podrabianie podpisu, nie rozumiem, dlaczego aptekarka nie miała by zadzwonić do lekarza pod nr na pieczątce ??! np żeby się upewnić, czy recepta nie jest zfałszowana, a jeśli jest to dlaczego nie miała by zadzwonić na Policję?? :( Leki nasenne, ewent inne psychotropowe, to nie ogórki, a apteka nie warzywniak, jeśli aptekarka sprzeda np 3 x więcej leków i ktoś popelni samobójstwo przy ich użyciu ? przecież to cholerna odpowiedzialność! :(
Co Cię tak dziwi?
Artykuł o uzależnieniach od leków BDZ na potralu kobieta.wp.pl Tabletka na życie - A.Wawrzyńczak

Mój blog o lekomanii.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
491
Dołączył(a)
07 sie 2013, 22:59

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez buraczek58 03 gru 2014, 23:51
huśtawka, problem polega na tym, że AddictGirl21 nie jest już taka młodziutka, jak chce, potrafi trzymać benzo na smyczy i nie brać garściami. Może też powstrzymać się od alko, ale póki co "grzanie" sprawia jej chyba przyjemność. Ja to znam z własnego doświadczenia, też jestem uzależniona od obu tych substancji. Pamiętam bardzo krótki okres, gdy dawało mi to jakąś krótką ulgę, ale potem przez wiele lat po prostu musiałam brać, żeby w ogóle funkcjonować, Na szczęście nigdy nie piłam bardzo dużo, ani nie brałam drastycznych ilości leków, za to ciągami.Celowo opisałam tu niektóre moje występy, żeby AddictGirl21 nie czuła się osamotniona, ja doskonale wiem jak ta mieszanka odbiera rozum, dlatego nie gorszą mnie jej wpisy . Myślę, że ona sama robi sobie co jakiś czas "terapię" szokową, potem "pod wpływem" opisuje to tutaj. Potem na trzeźwo czyta i z pewnością nie czuje się komfortowo. No i o czym ma teraz pisać.Ja bym nie miała nic przeciwko temu, żeby dziewczyna próbowała się z tego wygramolić jakiś własnym tempem, ale tu widzę non stop zjazd w dół, i delikatne, sporadyczne próby odbicia się od tego dna.Pytanie, na jakie dno musi jeszcze spaść, żeby naprawdę zobaczyć, co robi ze swoim życiem.
Jasne, że można trzymać za rączkę, głaskać najdelikatniej jak się da, ale taki głaskany i zaopiekowany na wszelkie sposoby, brat mojej koleżanki, po wieloletnim piciu i leczeniu się, nie był w stanie wytrzymać cierpienia i się powiesił. Miał 42 lata. Wiele osób nadużywających, w różnych mieszankach, chemicznych ściemniaczy, umiera naprawdę młodo, bo siada organizm .

Czy nie lepiej nic nie komentować aż ta osoba się ocknie(jeśli w ogóle)?
. No właśnie -"jeśli w ogóle" się ocknie. Czyli lepiej czekać w milczeniu na zgon? Ja bywam ostra, ale z moim synkiem też się napierdalałam (sorki), gdy widziałam, że leci w przepaść (choć oddałabym za niego życie). Nie umiem być obojętna wobec żadnego cierpienia,jestem jaka jestem , ale uwierz, Olu, jeśli to czytasz, życzę Ci wszystkiego najlepszego, dziewczyno. Nie niszcz sobie życia.
Offline
Posty
144
Dołączył(a)
13 wrz 2014, 17:06

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Powietrzny Kowal 04 gru 2014, 00:56
buraczek58 napisał(a):... Potem na trzeźwo czyta i z pewnością nie czuje się komfortowo. ...

To jedna z największych ciekawostek dla mnie... (przypadek autora) Obrazek
Tylko loty dla lotuffff! xD ;) xD :* :DDDD - https://www.youtube.com/watch?v=NUgcygzQAwM
Posty
2117
Dołączył(a)
18 sie 2013, 23:07

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez AddictGirl21 04 gru 2014, 16:10
buraczek58 napisał(a):huśtawka, problem polega na tym, że AddictGirl21 nie jest już taka młodziutka, jak chce, potrafi trzymać benzo na smyczy i nie brać garściami. Może też powstrzymać się od alko, ale póki co "grzanie" sprawia jej chyba przyjemność. Ja to znam z własnego doświadczenia, też jestem uzależniona od obu tych substancji. Pamiętam bardzo krótki okres, gdy dawało mi to jakąś krótką ulgę, ale potem przez wiele lat po prostu musiałam brać, żeby w ogóle funkcjonować, Na szczęście nigdy nie piłam bardzo dużo, ani nie brałam drastycznych ilości leków, za to ciągami.Celowo opisałam tu niektóre moje występy, żeby AddictGirl21 nie czuła się osamotniona, ja doskonale wiem jak ta mieszanka odbiera rozum, dlatego nie gorszą mnie jej wpisy . Myślę, że ona sama robi sobie co jakiś czas "terapię" szokową, potem "pod wpływem" opisuje to tutaj. Potem na trzeźwo czyta i z pewnością nie czuje się komfortowo. No i o czym ma teraz pisać.Ja bym nie miała nic przeciwko temu, żeby dziewczyna próbowała się z tego wygramolić jakiś własnym tempem, ale tu widzę non stop zjazd w dół, i delikatne, sporadyczne próby odbicia się od tego dna.Pytanie, na jakie dno musi jeszcze spaść, żeby naprawdę zobaczyć, co robi ze swoim życiem.
Jasne, że można trzymać za rączkę, głaskać najdelikatniej jak się da, ale taki głaskany i zaopiekowany na wszelkie sposoby, brat mojej koleżanki, po wieloletnim piciu i leczeniu się, nie był w stanie wytrzymać cierpienia i się powiesił. Miał 42 lata. Wiele osób nadużywających, w różnych mieszankach, chemicznych ściemniaczy, umiera naprawdę młodo, bo siada organizm .

Czy nie lepiej nic nie komentować aż ta osoba się ocknie(jeśli w ogóle)?
. No właśnie -"jeśli w ogóle" się ocknie. Czyli lepiej czekać w milczeniu na zgon? Ja bywam ostra, ale z moim synkiem też się napierdalałam (sorki), gdy widziałam, że leci w przepaść (choć oddałabym za niego życie). Nie umiem być obojętna wobec żadnego cierpienia,jestem jaka jestem , ale uwierz, Olu, jeśli to czytasz, życzę Ci wszystkiego najlepszego, dziewczyno. Nie niszcz sobie życia.


Masz święta rację Buraczku. Wiesz być może byłoby inaczej gdybym nie miała tego pieprzonego guza mózgu. Są dni, że czuję się całkiem okey ale dzisiaj dokuczają mi objawy takie jak; derealizacja, apatia, zaburzenia chodu....i co najważniejsze, nie jest to spowodowane prochami czy alko....bo aktualnie alko nie tykam a dziś wzięłam tylko 1.5mg benzo. Moja choroba powoli mnie zabija, mam tykającą bombę w mózgu. /cenzura/, nie mogę się z tym pogodzić. NIE MOGĘ! Czemu akurat ja. Nie mogę podjąć żadnej pracy, czekam na rentę socjalną. Zapewne pewnego pięknego dnia wyląduję na wózku.......i to ma być życie?!? Dodatkowo na ostatniej wizycie onkolog pocieszył mnie w ten sposób, mówił do matki, ja siedziałam obok...a brzmiało to tak..." Pani Małgorzato w pewnym momencie u córki mogą pojawić się ostre zaburzenia świadomości, które będą się nasilać. Niestety nie możemy nic z tym zrobić bo guz jest nieoperacyjny".........siedziałam, słuchałam tego i zamarłam......Chciałabym żeby to był tylko koszmarny sen ale to prawda, to moje życie! Fuck!
...and I will pay for my sanity...<Efevelon 75mg, Perazin 200mg>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1354
Dołączył(a)
21 sty 2014, 23:24
Lokalizacja
Nibylandia

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez lucy1979 04 gru 2014, 20:07
Przemek_44 napisał(a):
lucy1979 napisał(a):Jak aptekarka widzi podrobioną receptę widzi to po prostu mowi, ze nie sprzeda leku.
Chyba Cię wyobraznia ponosi :mrgreen:


lucy1979 Tzn, że co?..sugerujesz, że wymyśliłem to sobie dla podkoloryzowania swojego postu,tak? ;) albo jaja sobie z Was robię?..nigdy nie żartuję, ani nie ubarwiam w kwestii uzależnienia od benzodiazepin, albo leków nasennych, brałem je przez 14 lat non stop i bardzo wiele mnie kosztowało wyjście z nich..

Z dziewczyną o której wspominam korespondowałem regularnie przez 1.5 roku, próbowałem ją wspierać, poszła nawet na terapię..później kontakt się urwał, domyśliłem się że znowu bierze..po kilku miesiącach napisała do mnie z oddziału detoksykacyjnego oddziału toksykologii szpitala im Rydygiera, na którym ja zresztą też byłem (odstawiałem CLona), okazało się, że wpadła w ciąg brania leków nasennych (potrafiła przez 1 noc połknąć ok 30 tabl zolpidemu), poszła do apteki, było jej wszystko jedno, przeprawiła na recepcie cyfrę 40, na 80 tabl, w dodatku trzymała się ponoć ledwo na nogach..Aptekarce wydała się taka liczba leków na 1 recepcie podejrzana, jak i wygląd klienty, zadzwoniła do lekarki aby się upewnić, czy faktycznie wypisała 80 tabl (nie miała pewności,czy recepta jest sfałszowana i nie wiedziała,czy ma sprzedać, czy nie), lekarka oczywiście zaprzeczyła i wściekła się, powiedziała, że zgłosi do prokuratury i wyśle info do zakładu.. Po tym telefonie aptekarka i kumpela ryczały obie razem jak bobry..Lekarka została jakoś ułagodzona, a kumpela trafiła na detoks..Pisała do mnie z smartfona na oddziale, później kontakt się urwał, miała odpisać, ale nie odpisała..

Podrabianie recept, to przestępstwo (fałszerstwo), taj jak podrabianie podpisu, nie rozumiem, dlaczego aptekarka nie miała by zadzwonić do lekarza pod nr na pieczątce ??! np żeby się upewnić, czy recepta nie jest zfałszowana, a jeśli jest to dlaczego nie miała by zadzwonić na Policję?? :( Leki nasenne, ewent inne psychotropowe, to nie ogórki, a apteka nie warzywniak, jeśli aptekarka sprzeda np 3 x więcej leków i ktoś popelni samobójstwo przy ich użyciu ? przecież to cholerna odpowiedzialność! :(
Co Cię tak dziwi?


No widzisz...A wcześniej historie opisywałeś nieco inaczej. Ze zakład pracy się dowiedział, mąż chce przez to dzieci odebrać. Tymczasem widać, ze Cię poniosło. Lekarz nie ma prawa informować zakładu pracy, prokurator również-ochrona danych.
Po prostu masz tendencje do koloryzowania rzeczywistości, jesteś tu w tym wątku zdaje się jedynym facetem, wiec chcesz tu błysnąc koniecznie aby kobitki czytały Twoje posty z wypiekami na twarzy. Ja to rozumiem-męska próznośc, ale, na Boga, trzeba mieć trochę umiaru. Bo tak to wychodzi, ze na farmazonie jedziesz.
Mam takiego kolege-tez już słusznego wieku-i wypisz wymaluj to samo. Nie wiem, kryzys wieku średniego czy jak :mrgreen:

To co napisałeś, ze leki niebezpieczne -wszystko prawda, ale komu się chce rozpętywać aferę, jak najprościej aptekarce jest powiedzieć w przypadku wątpliwości, ze nie ma akurat tego leku. I po problemie. Wiele razy tak miałam.
Hardcore w duszy w bani Meksyk
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1739
Dołączył(a)
06 mar 2014, 21:32
Lokalizacja
warszawa

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez huśtawka 04 gru 2014, 20:37
Dzieciaki,nie kłóćcie się :105:
"Prawdziwa podróż życiowa nie polega na poszukiwaniu nowych krajobrazów lecz na spojrzeniu na stare w odmienny sposób"
Lamitrin 150 mgmg
Trittico CR 150 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1497
Dołączył(a)
05 lis 2014, 19:41

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 04 gru 2014, 20:42
huśtawka, ale to Ty rozpętałaś burzę, jakby nie patrzeć :lol:
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez huśtawka 04 gru 2014, 21:27
Arasha napisał(a):huśtawka, ale to Ty rozpętałaś burzę, jakby nie patrzeć :lol:



W którym dokładnie momencie??Wydawało mi się że zaczęłam się wypowiadać już po burzy...Więc nie wiem jakim okiem na to w ten sposób można popatrzeć...
"Prawdziwa podróż życiowa nie polega na poszukiwaniu nowych krajobrazów lecz na spojrzeniu na stare w odmienny sposób"
Lamitrin 150 mgmg
Trittico CR 150 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1497
Dołączył(a)
05 lis 2014, 19:41

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 04 gru 2014, 22:04
huśtawka, chodziło mi o to, że pociągnęłaś temat, kiedy prawie wygasał. Ale nie bierz tego tak do siebie ... tak napisałam to akurat z przymrużeniem oka ;) Poza tym w tym wątku było już tyle burz i jakoś zawsze w końcu wychodziło słońce i nam zapanowywała miłość wzajemna i kołchoz 8)

A tak w ogóle to dla naszej kochanej Basieńki - najlepszego :P , wylegiwania się na obu boczkach pod jabłonką, zdrówka, spokoju, pogody ducha i zawsze szampańskiego ( w przenośni ! ) nastroju :great: / nie napiszę nicka, bo mnie Andrzej będzie strofował, że ujawniam czyjeś dane :mhm: /
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Przemek_44 04 gru 2014, 23:36
lucy1979 napisał(a): No widzisz...A wcześniej historie opisywałeś nieco inaczej. Ze zakład pracy się dowiedział, mąż chce przez to dzieci odebrać.

Przemek_44 napisał(a): ..rozbić sobie łeb lub zaznać takiego wstydu jak np moja znajoma, bardzo wykształcona osoba z wieloma fakultetami wpadająca w aptece z podrobioną receptą..kiedy aptekarka wykrywa fałsz, dzwoni do lekarza prowadzącego, ta z kolei zamierza powiadomić Prokuraturę oraz wysłać informację do instutucji, gdzie ta osoba pracuje, a mąż straszy rozwodem i odebraniem praw do dzieci..każdy ma własne dno


Koleżanka jak mniemam dużo młodsza, a już kłopoty ze wzrokiem ..może czas zainwestować w okulary ?! Albo nauczyć się czytać uważniej, ze zrozumieniem (?)

Proszę, pokaż mi w cytowanym tekscie powyżej (to ten fragment, który rzekomo ubarwiłem), że napisałem, jakoby informacja została wysłana i zakład pracy się DOWIEDZIAŁ?! I że z tegoż powodu mąż chciał odebrać kobiecie dzieci ??! W którym miejscu to napisałem ?! A może sama znajdziesz ten fragment i pokażesz wszystkim?

Mąż chciał odebrać dzieci żonie, bo ta chodziła naćpana po domu z dwójką małych dzieci..A tak btw uważasz, że Prokuratura nie ma prawa wydać nakazu zatrzymania, albo lekarz prowadzący nie może wysłać pisma ,lub zadzwonić do dyrekcji jeśli kobieta jest pedagogiem i pracuje z dziećmi chorymi na autyz?!

Ja pierd*** kolejna przemądrzała panienka, której się wydaje, że zjadła wszystkie rozumy i racje! :(

lucy1979 napisał(a): jesteś tu w tym wątku zdaje się jedynym facetem


..zadaj sobie trochę trudu panienko i cofnij się w tył wątku, kilka, kilkanaście postów i zobacz, czy faktycznie jestem jedynym facetem (?)

lucy1979 napisał(a): wiec chcesz tu błysnąc koniecznie aby kobitki czytały Twoje posty z wypiekami na twarzy. Ja to rozumiem-męska próznośc, ale, na Boga, trzeba mieć trochę umiaru. Bo tak to wychodzi, ze na farmazonie jedziesz.

..o mój Boże, co za wnikliwość! :time: a jakaż przenikliwość i wrodzona inteligencja :shock: ZDEMASKOWAŁAŚ MNIE podle!! :bezradny: Cóż ja teraz poczne (?) moja kariera internetowego Don Juana i podrywacza legła w gruzach! :why:
Sranie w banie!! :mrgreen:

Wiesz co panienko? piszesz totalne bzdury ,,mam gdzieś co myślisz o mnie i piszesz, nie boję się Ciebie, wiesz dla czego??..Bo od początku w tym wątku, jak i na swoim blogu piszę samą prawdę i tylko prawdę (bez koloryzowania), wręcz przesadnie, aby oddać to co wiem, widziałem, słyszałem lub przeżyłem sam.. i ja to wiem, a kto ma mi uwierzyć, to i tak uwierzy, a tobie życzę powodzenia i dalszego przekonania o swojej głębokiej inteligencji i przenikliwości :mrgreen:

lucy1979 napisał(a): jak najprościej aptekarce jest powiedzieć w przypadku wątpliwości, ze nie ma akurat tego leku. I po problemie. Wiele razy tak miałam.


Czyżbyś fałszowała recepty??

Bierzesz benzodiazepiny?

Mam skłonność do koloryzowania (?) a ja sobie myślę tak, że być może jest tak, że celowo lub podświadomie deprecjonujesz to co napisałem i moją osobę,bo wolisz myśleć, że to co piszę jest nieprawdą i przedstawiać mnie jako ubarwiacza, bo to pozwala Ci być może pomniejszyć, zracjonalizować i zminimalizować twój głęboki problem z lekami (?!)
Artykuł o uzależnieniach od leków BDZ na potralu kobieta.wp.pl Tabletka na życie - A.Wawrzyńczak

Mój blog o lekomanii.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
491
Dołączył(a)
07 sie 2013, 22:59

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Arhol 05 gru 2014, 09:47
Lol,rekted.
Dajcie sobie siana,bo polecą nagrody na Mikołaja.
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32439
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez buraczek58 05 gru 2014, 12:39
Arashka, dziękuje Ci , kochanie, za śliczne życzenia i śliczne różyczki (już cieszą moje oczy na tapecie, a ponadto zachomikowałam je, bo są wyjątkowo piękne :))Dziękuję, dziękuję, dziękuję :yeah: A tak nawiasem, pośledziłam Cię troszkę i już wiem, skąd ten nick , nie dziwie się, chłopak rozgrzewa lepiej, niż puchaty kocyk :mrgreen:

-- 05 gru 2014, 12:54 --

------------------------------------------------------------------------------------------------------------

lucy1979, nie sądzisz, ze jesteś zbyt drobiazgowa i upierdliwa ? Naprawdę chodzi Ci o to , żeby siać ferment z powodu jakichś pierdół?
Offline
Posty
144
Dołączył(a)
13 wrz 2014, 17:06

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez andrzej57 05 gru 2014, 15:46
To troszeczkę się zrobiło w tym wątku zamieszania.
lucy1979 zanim ocenisz Przemka_44, poczytaj sobie Jego blog, czy ma tendencje do koloryzowania........ czy przechodzi okres wieku średniego......., bo ja już ten okres mam za sobą :!: I jak widzisz, w tym wątku nie jest sam :lol: A tak a propos wydawania leków z apteki - sam miałem na recepcie wypisane 8 opakowań clona i aptekarka, niestety, poszła na zaplecze i zadzwoniła do lekarza psych. i upewniła się co do ilości. Gdybym realizował receptę w aptece szpitala psychiatrycznego, wydano mi bez sprawdzania, a w mieście - niestety, sprawdzono receptę. Także nie można pochopnie wyciągać wniosków i tym bardziej rzucać cień na kogoś, a wystarczy czytać ze zrozumieniem.
Tak,tak buraczku58, najważniejsze posiadać poczucie humoru i znać swoją wartość :!: Pozdrawiam

-- 05 gru 2014, 16:14 --

AddictGirl21, a to dla Ciebie:

https://www.youtube.com/watch?v=CP0Xwyn87CI
Offline
obserwowany
Posty
184
Dołączył(a)
26 cze 2014, 07:10

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do