Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez JERZY62 01 gru 2014, 16:12
buraczek58, błogosławiony Święty spokój... oj żeby jak najwięcej mieć od zewnątrz a od wewnątrz wewnętrzny spokój, spokój i jeszcze raz spokój i nic więcej w życiu nie potrzeba :105: Tęsknię za takim stanem :105: :105: :105:
♪♪♪
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9012
Dołączył(a)
08 lut 2011, 22:38
Lokalizacja
50° 0′ 45″ N, 20° 59′ 19″ E

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez andrzej57 01 gru 2014, 16:33
JERZY1962 niby tak mało, a jednocześnie tak dużo!

-- 01 gru 2014, 19:00 --

Ze względu na fakt,iż nie będę miał okazji tu na forum złożyć Barbarom życzeń 4 grudnia, a myślę,że jest Was kilka (pod nickami schowane macie imiona), więc czynię to dziś - WSZYSTKIEGO DOBREGO - NIECH NADZIEJA WAS NIE OPUSZCZA, A MIŁOŚĆ WIECZNIE TRWA:

https://www.youtube.com/watch?v=J5Nbs5DoZuQ

a dla Ciebie buraczku58 drogi kiedy osiągnę święty spokój, będzie cudnie nam! Jesteś WIELKA!

https://www.youtube.com/watch?v=VtaRF4xG0qY
Offline
obserwowany
Posty
184
Dołączył(a)
26 cze 2014, 07:10

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 01 gru 2014, 20:50
andrzej57, nie wiedziałam, żeś taki romantyk :mrgreen: Zajebista ta pierwsza nuta ( mimo iż nie moje klimaty ) 8) Myślę, że buraczek58 się spodoba !

Czyli kolejny wyjazd służbowy się szykuje, skoro Cię nie będzie. Wracaj w takim razie szczęśliwie i w dobrym humorze :papa:

-- 01 gru 2014, 23:36 --

Ten kawałek jest mega ... aż mi się zachciało z moim tajemniczym adoratorem zatańczyć :105: :105: :105:
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez buraczek58 02 gru 2014, 12:57
Andrzejku57 , bardzo, bardzo dziękuję Ci za życzenia i piosneczki, trochę popodrygałam na fotelu, trochę się rozmarzyłam. A jak napisałeś
a dla Ciebie buraczku58 drogi kiedy osiągnę święty spokój, będzie cudnie nam!
, to w ogóle popłynęłam, bo od razu sobie wyobraziłam, jak cudnie nam by było razem , z pewnością, Ty jesteś dobry chłopak, ja też nie zołza, żylibyśmy sobie razem długo i szczęśliwie :mrgreen: Sorki za żarty, ale tak mi się jakoś fajnie pokojarzyło :D Dziękuje Ci , kochany, raz jeszcze. A tego spokoju życzę Ci bardzo mocno, jeszcze będzie pięknie, piękniej niż dzisiaj, choć cieszmy się każdym przeżytym fajnie dniem, powiedzmy, zróbmy dla kogoś coś miłego , i nam zrobi się cieplej na duszy, bo nie żyjemy tylko dla siebie.
Offline
Posty
144
Dołączył(a)
13 wrz 2014, 17:06

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 02 gru 2014, 13:19
buraczek58, sama widzisz jak wspólne benzo doświadczenia ( i nie tylko ! ) ludzi łączą :lol: A ja wróciłam do chaty i dalej sobie słucham tego pierwszego kawałka :105:
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez buraczek58 02 gru 2014, 14:01
Łoj, Arashka, wcale Ci się nie dziwię, ze podoba Ci się ta piosenka, to taka tęsknota za miłością. Wierz mi, gdy byłam prawie w Twoim wieku, a jeszcze byłam samotna, ślozy mi leciały przy takich kawałkach :D, no , może trochę innych, ale tego typu. Strasznie się rozklejałam. Tu mi solistka trochę sepleni i nie bardzo rozumiem , o co jej chodzi, ale najważniejsze poniałam- nie ma miłości na tej ziemi. I tu się solistka myli, bo miłość jest, i to ogromna. I jak napisał Andrzejek mój ulubiony NIECH MIŁOŚĆ TRWA WIECZNIE ! Resztę przemyśleń napiszę później, bo proza życia wziera się w mój romantyzm, czyli czas na grzebanie w garach :)
Offline
Posty
144
Dołączył(a)
13 wrz 2014, 17:06

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 02 gru 2014, 14:27
buraczek58, ej no bez przesady, nie beczę przy każdej rzewnej melodii :nono: Po prostu wprawiają mnie zazwyczaj w dobry nastrój, ale z przytupem, jak u mojego kochanego Arasha też chętnie posłucham i zaszaleję z mopem po pachą ( dobre nuty do pracy fizycznej :mrgreen: , bo w nauce to już trochę rozpraszają ). A ta andrzejkowa jakimś dziwnym trafem przypadła mi do gustu :shock: , co dla mnie samej jest niemałym zdziwieniem. Jak widać nie znam siebie jeszcze tak dobrze, jak myślałam. A może to tak jest, że człowiek odkrywa siebie po trochu przez całe życie ... raczej na pewno tak jest :!:

Ja tam solistkę dobrze zrozumiałam, ale Ty chyba na Śląsk masz daleko, co ? Na ogół nie lubię gwary, ale tutaj mi ona jakoś nie przeszkadza :P
Jak będziesz miała czas, ochotę i natchnienie, to napisz mi coś więcej o życiu, z Twojej perspektywy ;) Czyżbyś Ty była długo starą panną, jak Arashka ? Nie wierzę ... Ja i tak pewnie pobiję wszelkie możliwe rekordy 8)

Miłego kucharzenia :papa: ( ja nie znoszę ! )
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez buraczek58 03 gru 2014, 12:13
Arashka, chyba sama jesteś zdziwiona, co się z Tobą dzieje :D , ale ja wiem, dlaczego. Po prostu wkraczasz w najpiękniejszy wiek dla kobiety, już nie jesteś głupim gąsiątkiem, dojrzałaś i....rozkwitłaś , niby ten kwiatuszek,erotyczno- seksualnie! Wierz mi, tak się dzieje, chcesz, czy nie. Wiem to i z teorii i i z własnego doświadczenia. Ja poznałam swojego małżowinka, gdy miałam 28 lat, i była to love od pierwszego wejrzenia ,mojego, bo to ja zarzuciłam na niego haczyk w postaci wiele obiecującego spojrzenia, takiego, który mówi:"Będziesz mój", takiego przepełnionego obietnicą seksu, szaleństw i miłości. Tak zadziałało, że jeszcze tego wieczora mi się oświadczył. I poszło, przez 27 lat mój małżowinek "goni króliczka", czyli mnie, bo to typ zdobywcy, jak się okazało, więc pozwalam mu siebie gonić, a niech tam, tym bardziej jest łatwo, ze ja jestem trochę wielowymiarowa, nieprzewidywalna i on to chyba uwielbia, ciągle mnie rozgryza i ta tajemniczość ma niezwykle go pociąga :mrgreen:
Offline
Posty
144
Dołączył(a)
13 wrz 2014, 17:06

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez huśtawka 03 gru 2014, 20:25
Pluszowa napisał(a):AddictGirl21, pewnie zostanę zjedzona za tę wypowiedź, ale uważam, że nikt nie ma prawa oceniać i rozliczać Cię z podjętych prób wyjścia, jak również umniejszać Twojego cierpienia - bo ktoś się z premedytacją zachlał na śmierć...



Słuchajcie...ja czytam ten wątek od jakiegoś czasu...Myślę że każdy ma prawo cierpieć tak jak jemu pasuje.Jesteśmy tu by się wspierać,nie gnębić i oceniać choć rozumiem że często ponoszą nas emocje...Ale pomyślcie,co można powiedzieć komuś kto jest uzależniony od benzo i alko???To na prawdę wielki problem.I pamiętajmy,bo nie każdy z nas jest uzależnionym i nie do końca wie na czym to polega(a ja jestem uzależniona od alkoholu),nie oceniajmy tych osób bo one nie wiedzą co robią,co piszą,co mówią...Jedyną najlepszą rzeczą jaką możemy zrobić to nie komentować,nie reagować.Kiedy ta osoba się ocknie i jeśli się ocknie,to sama zda sobie sprawę z tego co wyprawiała pod wpływem.Krytyka nic tu nie da.Silna wola także.Trzeba mieć nie miara szczęścia by zdecydować się i z sukcesem wyjść z uzależnienia.Wszystko co dana osoba mówi/robi/piszę pod wpływem jest jak bajka-jeśłi ktoś chcę to może przeczytać ale bez sensu jest komentować czy oceniać.Proszę was,myślmy logicznie...I bądźmy ludźmi przede wszystkim.Bo krytykując kogoś,zaraz będziemy mieli wyrzuty sumienia za popełnione samobójstwo,choć winy naszej tak na prawdę nie ma...To młody dzieciak,ma prawo błądzić,oby cała z tego wyszła...
Nie martwicie się że od 30 listopada nie pisała na tym forum nic??Że może sobie w końcu jakąś krzywdę zrobiła przez to że w jeden dzień została skrytykowana przez tylu osób na tym forum,którzy teoretycznie są nam potrzebni po to by nas wspierać w walce o godne życie??
"Prawdziwa podróż życiowa nie polega na poszukiwaniu nowych krajobrazów lecz na spojrzeniu na stare w odmienny sposób"
Lamitrin 150 mgmg
Trittico CR 150 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1497
Dołączył(a)
05 lis 2014, 19:41

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 03 gru 2014, 21:11
huśtawka, tu już bardziej na Olę wcześniej nalatywali. Ja jej nie oceniam, bo sama nie potrafię nic ze swoim życiem na razie zrobić, ale część osób zaangażowała się w to, żeby ją wspierać i naprawdę przejmowała się jej losem ... a jak zobaczyli, że kolejny raz wróciła do tego, co było i jeszcze o tym dosadnie napisała, to się mogli wkurzyć. Tam, gdzie
są silne emocje, padają również mocne słowa. AddictGirl21 jest bardzo bezpośrednia i pisze wszystko bez ogródek, tak jak robi, myśli, czuje, a widocznie nie wszystkim się to podoba, a może zwyczajnie nie mają już nic do dodania. Z tego, co wiem, osoby które ją wcześniej wspierały i które mają własne doświadczenia w braniu bdz ( i wiedzą, jak ciężko się z tym walczy ), na pewno się od niej nie odwrócą z dnia na dzień i myślę, że wyciągną do niej rękę w razie potrzeby. Ja mam przeczucie, że wszystko jest OK i Ola potrzebuje trochę czasu, żeby sobie wszystko na nowo poukładać :P
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez huśtawka 03 gru 2014, 21:21
Jeśli ktoś nie ma nic do dodania to może lepiej niech zamilczy?...
Ja to wszystko rozumiem-emocje i w ogóle.Tylko jeśli mamy do czynienia z kimś kto piszę,choć bardzo bezpośrednie,w stanie odurzenia,to czy warto się w to wikłać ? Czy nie lepiej nic nie komentować aż ta osoba się ocknie(jeśli w ogóle)?Czy milczenie nie będzie mniej krzywdzące niż gnębiące komentarze??Terapia szokowa czasem pomaga ale czy ktoś z was jest w stanie wziąć odpowiedzialność za ewentualne konsekwencje?
"Prawdziwa podróż życiowa nie polega na poszukiwaniu nowych krajobrazów lecz na spojrzeniu na stare w odmienny sposób"
Lamitrin 150 mgmg
Trittico CR 150 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1497
Dołączył(a)
05 lis 2014, 19:41

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Przemek_44 03 gru 2014, 21:28
huśtawka, Zgadzam się z Tobą, że trzeba ważyć słowa i bardzo uważać, co się pisze !! bo jak to mówią słowo bywa ostrzejsze od miecza..jedno, kilka słów może uratować życie samobójcy stojącemu gzymsie dachu, jak również pchnąć go do skoku w dół! :( Przestrzeń wirtualna to pod pewnymi względami taka sama przestrzeń jak realna, rzeczywista..

Ja też jestem przeciwny krytyce, osądzaniu, ocenianiu, ale wskazywać zdrowe kierunki, uświadamiać (w miarę delikatnie jak się da), opowiadać o swoich doświadczeniach, jeśli jakieś się ma, zachęcać do zdrowych działań (jeśli się zna, np z terapii, z literatury), podawać informacje, jeśli ktoś potrzebuje, ale NIC NA SIŁĘ! jesteśmy takimi samymi ludźmi z problemami, nie żadnymi terapeutami, owszem na różnych etapach zdrowienia lub wprost przeciwnie pogubionymi, tkwiącymi w uzależnieniu, lub nawet toczącymi się w dół jak po równi pochyłej, ale nikt nie jest stracony, bo czasem trzeba spaść na same dno, rozbić sobie łeb lub zaznać takiego wstydu jak np moja znajoma, bardzo wykształcona osoba z wieloma fakultetami wpadająca w aptece z podrobioną receptą..kiedy aptekarka wykrywa fałsz, dzwoni do lekarza prowadzącego, ta z kolei zamierza powiadomić Prokuraturę oraz wysłać informację do instutucji, gdzie ta osoba pracuje, a mąż straszy rozwodem i odebraniem praw do dzieci..każdy ma własne dno
Artykuł o uzależnieniach od leków BDZ na potralu kobieta.wp.pl Tabletka na życie - A.Wawrzyńczak

Mój blog o lekomanii.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
491
Dołączył(a)
07 sie 2013, 22:59

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez lucy1979 03 gru 2014, 21:43
Jak aptekarka widzi podrobioną receptę widzi to po prostu mowi, ze nie sprzeda leku.
Chyba Cię wyobraznia ponosi :mrgreen:
Hardcore w duszy w bani Meksyk
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1739
Dołączył(a)
06 mar 2014, 21:32
Lokalizacja
warszawa

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez White Rabbit 03 gru 2014, 23:05
Arasha napisał(a):ale część osób zaangażowała się w to, żeby ją wspierać i naprawdę przejmowała się jej losem ... a jak zobaczyli, że kolejny raz wróciła do tego, co było i jeszcze o tym dosadnie napisała, to się mogli wkurzyć.
To pomoc to jednak transakcja?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
524
Dołączył(a)
31 lip 2013, 20:00

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do